[ Home / Boards / Banlist / Search / Login / Tor mirror / Overboard / Create / Wiki (BETA) ]

Каталог (/poland/)

Sort by: Image size:
R: 10 / I: 1 / P: 1

wifi

nk słownik do wifi, polskie hasla.

R: 124 / I: 4 / P: 1

wydaje mi się że vegeta to tak naprawdę xArm:

xArm shakował morele pod koniec 2018, zrobił to prostym sql injection, widać że był nowicjuszem w tamtym momencie (koniec 2018) korzystał z protona itp.

koncertowo wszystko spierdolił i nie udało mu się ojebać bazy

parę miesięcy później pojawia się vegeta, podejrzanie szybko się uczy, opierdala bazy za pieniądze (tym razem rosyjskie) - legendowanie nowej postaci w internecie

vegeta nie tyka się polski bo jędrzejczak mu tego zabronił (został jako xArm rozpracowany i wciągnięty do lodówki)

co o tym myślicie anoni

R: 1 / I: 0 / P: 1

Narodowcy apelują do uczestników Marszu Niepodległości

W dzisiejszym wydaniu programu „Pilnujmy Polski” na antenie Telewizji Republika redaktor Ryszard Gromadzki wyjątkowo rozmawiał nie z marszałkiem seniorem Antonim Macierewiczem, ale z członkami Stowarzyszenia „Pilnujmy Polski”: Marianem Kowalskim i Piotrem Dziadulem. – Stawka jest o wiele wyższa niż to, który z dwóch kandydatów będzie prezydentem Polski. Wiemy bowiem doskonale, że albo Polska będzie państwem liczącym się w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi Donalda Trumpa, albo tylko jednym z państw Unii Europejskiej, i to takich o statusie półkolonialnym - stwierdził Marian Kowalski.

Redaktor Gromadzki zapytał Piotra Dziadula, znanego z działalności w ruchu narodowym, o ocenę decyzji Krzysztofa Bosaka, który po I turze wyborów oświadczył, że nie udziela żadnej konkretnej rekomendacji i nie poprze żadnego z kandydatów w II turze.

- Czy nie sądzi Pan, że jest pewien dysonans w stawianiu znaku równości między Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim przy wszystkich różnicach dzielących obu polityków?

- dopytywał prowadzący.

– Ze strony liderów Konfederacji jest to na pewno bardzo duże nadużycie. Stawianie znaku równości między kandydatem Trzaskowskim a prezydentem Andrzejem Dudą jest niegodziwe. Ten, kto nie dostrzega na tym poziomie różnic w polityce, traktuje tę politykę w sposób bardzo egoistyczny i cyniczny

- ocenił Piotr Dziadul.

– Trzeba jasno powiedzieć, że Konfederacja gra na swój doraźny interes polityczny, kalkuluje wobec bieżącej strategii i taktyki politycznej. Jest to bardzo niebezpieczna gra, która otwiera drzwi do szeregu niebezpiecznych zjawisk w polskiej polityce. Nie rozumiem takiej postawy

- podkreślił.

– Mamy do czynienia ze zderzeniem dwóch cywilizacji - bo już nawet nie chodzi o dwie partie polityczne, ale właśnie o dwie cywilizacje. Wiemy, że są rozmaite niedoskonałości obozu rządzącego, niemniej nie można mówić, że to władza, która nie dba o interesy zwykłych Polaków czy nie troszczy się o państwo polskie na różnych płaszczyznach. Zresztą uczestnicy Marszu Niepodległości doskonale pamiętają, jak wyglądało to wydarzenie w czasach rządów PO-PSL. Odkąd Prawo i Sprawiedliwość objęło rządy w Polsce, Marsz Niepodległości to już miła, rodzinna przechadzka. Jeżeli ktoś nie widzi różnicy, to albo nigdy na Marszu nie był, albo ma bardzo krótką pamięć

- powiedział z kolei Kowalski.

– Cieszę się, ze akurat Stowarzyszenie Marsz Niepodległości zajęło jednoznaczne stanowisko, ale miejmy świadomość, że sama Konfederacja jest konglomeratem rozmaitych środowisk, które nie tylko rywalizowały, ale i walczyły ze sobą, więc ja się wcale nie dziwię, że trudno dojść do jakiegoś porozumienia. Bądź co bądź, kandydat na prezydenta powinien mieć tę śmiałość i wyrazić swoje prywatne zdanie

- dodał.

– Kiedy 5 lat temu kandydowałem z Ruchu Narodowego na prezydenta Polski, to w II turze poparłem prezydenta Dudę, nie miałem z tym żadnego problemu, choć w kampanii bardzo go krytykowałem

- przypomniał Marian Kowalski.

– Apeluję do wszystkich polskich młodych patriotów: nie dajcie się nabrać na konfederacyjny znak równości między Rafałem Trzaskowskim a Andrzejem Dudą. To wierutne kłamstwo i bzdura, które otwierają drzwi do procesów, których w Polsce nigdy nie chcemy widzieć

- podkreślił Piotr Dziadul.

R: 0 / I: 0 / P: 1

Polacy tworzą najlepsze gry wideo na świecie

Polska branża gamingowa, polscy informatycy i programiści należą do jednych z najlepszych na świecie. W naszym kraju działa ok. 400 firm, które zajmują się projektowaniem i tworzeniem gier - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas imprezy „Lato z Esportem” organizowanej przez markę LOTTO. Wydarzenie zorganizowano w ogrodach Belwederu. Każdy fan gamingu mógł tam znaleźć coś dla siebie.

E-sport, pisząc najprościej, to forma rywalizacji sportowej, w której przedmiotem działań zawodników są gry komputerowe. Dziedzina ta od kilku lat rozwija się w zawrotnym tempie, także w naszym kraju. Co ciekawe, w szkołach średnich powstają nawet klasy o profilu e-sportowym.

Widząc potencjał drzemiący w gamingu (co w wolnym tłumaczeniu oznacza po prostu „granie”) marka LOTTO postanowiła stworzyć specjalne wydarzenie pod nazwą Lato z Esportem. Ostatnia impreza zorganizowana została dzisiaj w ogrodach Belwederu w Warszawie. Fani gier wideo mogli wziąć udział w kilku atrakcjach i spotkać się ze swoimi idolami, m.in. z twarzą polskiego gamingu – Patrykiem „ROJO” Rojewskim, jednym z najbardziej doświadczonych graczy Adamem „Destru” Gilem oraz streamerem Radosławem „NieDaRadek” Skorowskim.

Co ciekawe, uczestników imprezy odwiedził także prezydent Andrzej Duda, który podkreślił, że branża gamingowa w Polsce to „prawdziwy przemysł”, otwarty na talenty

– Polska branża gamingowa, polscy informatycy i programiści należą do jednych z najlepszych na świecie – podkreślił Prezydent podczas spotkania z zawodnikami esportu i ich fanami w ramach akcji „Lato z esportem”. https://t.co/jbbBZZKtuI pic.twitter.com/zGc6ztPsE7

— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) July 8, 2020

- Polska branża gamingowa należy do najlepszych na świecie. Przykładem jest warszawskie studio CD Projekt Red odpowiedzialne za serię gier o Wiedźminie. Wiedźmin podbił serca graczy na całym świecie i stał się niezwykle popularną grą, zbudował polską branżę gamingową. Za sukcesem tej gry stał nie tylko autor książkowego Wiedźmina, czyli Andrzej Sapkowski, ale również programiści i informatycy ze studia, którzy potrafili zbudować podstawie książki grę

– wskazywał prezydent.

Zaznaczył także, że informatycy znad Wisły należą do najlepszych na świecie.

- Mamy w Polsce ok. 400 firm, które zajmują się projektowaniem i tworzeniem gier komputerowych, jest to w naszym kraju cały przemysł, który cały czas poszukuje młodych talentów, którzy będą chcieli uruchomić swoją wyobraźnie

– mówił Andrzej Duda.

#NaŻywo | Belweder. Spotkanie „Lato z esportem” https://t.co/XLfR8kSU7o

— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) July 8, 2020

Prezydent wskazał również, że współtworzenie gier może w przyszłości stać się powołaniem i pasją dzisiejszych graczy, którzy będą chcieli uruchomić swoje talenty i umiejętności.

Naszej redakcji udało się porozmawiać również z jednym z najsłynniejszych gamerów w naszym kraju Patrykiem „Rojo” Rojewskim, którego spytaliśmy jaką renomę mają Polacy w świecie gier wideo.

- Polacy są pionierami jeśli chodzi o gaming. Bardzo się cieszę, że dożyłem czasów, kiedy to my robimy najlepsze gry wideo na świecie. Pokazuje to chociażby gigantyczny sukces całej serii Wiedźmina. To oczywiście nie jedyny tytuł, którym możemy się poszczycić. Należy wspomnieć chociażby o This War of Mine, która została uznana za lekturę nieobowiązkową, co jest ewenementem na ogromną skalę

– mówi nam Patryk „Rojo” Rojewski.

Nasz rozmówca wskazuje również, że zespoły e-sportowe są mocno dofinansowywane przez sponsorów, a sama ta dziedzina rozrywki z roku na rok systematycznie zwiększa swoją wartość.

„Rojo” zdradził nam także jak według niego będzie wyglądała przyszłość gamingu w Polsce.

- Ciężko to ocenić, ze względu na gry, które są bardziej demami technologicznymi niż pełnoprawnymi tytułami. Na pewno nastąpi rozwój wirtualnej rzeczywistości (VR), myślę tu o specjalnym sprzęcie. Pytanie tylko czy nie zabrniemy z tym trochę za daleko, żeby nie doszło do pewnej alienacji społecznej. Wszystko jest dobre i fajne, ale w pewnych dawkach. Każda skrajność jest zła. Życzyłbym sobie, aby powrócono do idei z lat ‘90. Chodzi o to, żeby gry opowiadały ciekawe historie, prezentowały pamiętne postacie, żeby można je stawiać w jednym rzędzie z książką, sztuką, teatrem, czy filmem

– tłumaczy „Rojo”.

R: 0 / I: 0 / P: 1

Ustawka i nieudana próba linczu podczas debaty prezydenckiej

Platforma, organizując wiec Rafała Trzaskowskiego, chciała przyćmić oficjalną debatę z prezydentem Dudą. Nie udało się. Co więcej, wśród dziennikarzy pojawił się pracownik warszawskiego ratusza. By to przykryć, media sprzyjające Trzaskowskiemu próbowały oskarżyć o ustawkę debatę z Andrzejem Dudą. Posłużyły się kłamstwem.

Na wiec Trzaskowskiego przybyli przedstawiciele różnorodnych mediów, którzy zadawali kandydatowi PO na prezydenta przedwyborcze pytania. Jednym z nich był wysłannik „Najwyższego Czasu” Grzegorz Jakubowski. Okazało się, że ów „dziennikarz” – jak zauważyli internauci i potwierdziły media – jest obecnie urzędnikiem warszawskiego ratusza. Pracuje w Urzędzie Dzielnicy Żoliborz, w Biurze Administracji i Spraw Obywatelskich. Mężczyzna do niedawna trudnił się dziennikarstwem śledczym, a obecnie nieoficjalnie – zgodnie z ustaleniami portalu ZycieStolicy.pl – pisze artykuły dla „Gazety Finansowej” pod pseudonimem Wiktor Kowalski.

Po wypłynięciu tych informacji internauci i niektóre media stwierdzili, że wiec Trzaskowskiego był tak naprawdę ustawką.

„Jesteśmy zaskoczeni, że pracownik Urzędu m.st. Warszawy zadawał w »Arenie Prezydenckiej« pytania Rafałowi Trzaskowskiemu, reprezentując prawicowy tygodnik. Nikogo w urzędzie nie informował o tym zamiarze”.

- napisała na Twitterze rzecznik Karolina Gałecka.

PO postanowiła szybko odwrócić uwagę od incydentu. Politycy, m.in. Katarzyna Lubnauer, oraz media sprzyjające Trzaskowskiemu, takie jak „Gazeta Wyborcza” czy „Fakt”, oskarżyli o podobną ustawkę debatę zorganizowaną w Końskich z udziałem prezydenta Dudy. Stwierdzili, że mieszkańcy, którzy zadawali mu pytania, byli podstawionymi politykami PiS. Wskazali na Andrzeja Wawrzyniaka – według nich działacza Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. To fake news.

Nie jestem członkiem Solidarnej Polski, nie należę do PiS. Jestem emerytowanym górnikiem i udzielam się społecznie. W swoim regionie słynę z organizowania cyklicznie mszy św. za ojczyznę. Byłem jednym z najmłodszych uczestników tzw. poznańskiego Czerwca ‘56 (protestów antykomunistycznych, krwawo stłumionych przez milicję). Mam prawo mieć własne poglądy, mogę sympatyzować z różnymi środowiskami. Jestem zwolennikiem i miłośnikiem Solidarnej Polski, ale do tej pory nie myślałem o członkostwie. Poszedłem na debatę w poczuciu patriotycznego obowiązku. Mieszkam w Końskich i dlatego poczułem się zobowiązany do zadania pytania nie tylko prezydentowi Dudzie, ale też drugiemu kandydatowi; byłem przygotowany również na pana Trzaskowskiego, ale niestety się nie zjawił.

- mówi „Codziennej” pan Andrzej Wawrzyniak.

Dodaje, że lewicowe media w fałszywym świetle przedstawiły jego osobę i złamały tym samym przysługujące mu konstytucyjne prawa.

R: 1 / I: 0 / P: 1

TAK POLSKI KONTRWYWIAD OBCIĄGA KUTASA

CYBER_MIL_PL

#Uroczystość3lipca Mamy to!!! Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni jest już w posiadaniu Sztandaru najcenniejszego symbolu uznania dla instytucji wojskowej. #bronimypolskącyberprzestrzeń #cyfroweSERCEarmii #WojskoPolskie #NCBC pic.twitter.com/iGnjmaJFLB

https://mobile.twitter.com/CYBER_MIL_PL/status/1279020829414735877/photo/1

https://coub.com/view/zf1jb

R: 5 / I: 2 / P: 1

ekran jednego z komputerów z którego korzysta śmieć Andrzej Duda https://www.wykop.pl/link/5594199/#comment-79382697

mam nadzieję że przyda się GRU

R: 0 / I: 0 / P: 1

Dlaczego Ochojska zagłosuje na Trzaskowskiego? "Bo wprowadzi kartę LGBT w całym kraju"

Janina Ochojska - europosłanka z rekomendacji Platformy Obywatelskiej i działaczka humanitarna - wymieniła powody, dla których w niedzielę 12 lipca odda głos na Rafała Trzaskowskiego. Wśród nich jest następujący: "bo wprowadzi kartę LGBT w całym kraju".

Rafał Trzaskowski robi, co może, by pozyskać głosy wyborców centrowych i prawicowych. Odcina się od swoich wcześniejszych "tęczowych pomysłów", nie mówi już, że chciałby udzielić ślubu dwóm gejom, umizguje się do narodowców. Jak ognia też wystrzega się tematu LGBT.

Ale Janina Ochojska - która dzięki PO dostała się do europarlamentu - zrobiła kandydatowi Platformy psikusa. A mianowicie wymieniła powody, dla których w wyborach zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego. Wśród nich jest następujący: "bo wprowadzi kartę LGBT w całym kraju".

Przypomnijmy: w połowie lutego 2019 r. Trzaskowski - jako prezydent Warszawy - podpisał tzw. deklarację LGBT+. Wywołała ona wiele kontrowersji i głosów sprzeciwu, szczególnie w zakresie tzw. edukacji seksualnej, opartej w założeniach na standardach WHO (Światowej Organizacji Zdrowia). Jej wytycznymi są np. nauka masturbacji dzieci w wieku od czterech do sześciu lat albo oswajanie ich ze związkami osób tej samej płci. Z kolei dzieci w wieku od sześciu do dziewięciu lat mają mieć zajęcia, na których będą omawiane kwestie współżycia, również między osobami homoseksualnymi.

Co więcej, w opracowaniu karty brało udział Stowarzyszenie "Miłość Nie Wyklucza" twierdzące: "Tęczowa rodzina może składać się z dziecka/dzieci i dwóch mam lub dwóch tatów. Mogą ją również tworzyć dwie mamy oraz ojciec dziecka lub dwóch ojców i matka dziecka".

Czyżby więc Ochojska ujawniła, że Trzaskowski ma plan wprowadzenia takich zasad w całej Polsce?

R: 10 / I: 1 / P: 1

rozpracowanie Vegety

a policjanci którzy okradli polsilvera, Robert Nojszewski i Krzysztof Lorek, nie pracują teraz przypadkiem w MON?

oni pasowaliby do bycia Vegetą

-Vegeta jest złodziejem, kradł od ludzi na cebulce, uważa że wolno okraść innego przestępcę

-Vegeta bardzo nie lubi się z kubuspuchatkiem (kubuspuchatek ujawnił nazwiska tych dwóch)

-Vegeta ma ogromny ból dupy o ujawnienie nazwisk tych dwóch kundli

-Vegeta z jakiegoś powodu najeżdzą szczególnie na KGP. a tamci zostali wypierdoleni z KGP

-być może Vegeta z konta dedemartin pisał do Polsilvera. a tamci go zatrzymali

-ktoś w stylu Vegety pisał do kubuspuchatka a on wziął go za Roberta Nojszewskiego http://cebulka7millweap.onion/viewtopic.php?id=2865

-Vegeta żartował (albo wygadał się) że studiował tę samą podyplomówkę co Jędrzejczak. Jędrzejczak studiował "Rozpoznania, zapobiegania i zwalczania cyberprzestepstw popełnianych na szkodę banków". a tamci dwaj pracowali w Związku Banków Polskich

-Vegeta wielokrotnie sugerował że mieszka w Warszawie

-jeden z nich był szkolony w USA (kubuspuchatek nie napisał który). Jędrzejczak był szkolony w USA. tam mogli się zaprzyjaźnić (Jędrzejczak z Vegetą)

nie ma innych poszlak ale trzeba prześwietlić tych śmierdzieli od stóp do głów. w szczególności na okoliczność tego czy pracują teraz w MON, NCBC, SKW

WATCHDOGS SP. Z O.O.

REGON: 367717759

NIP: 5272812364

KRS: 0000685206

Lorek Krzysztof Członek Zarządu

Nojszewski Robert Andrzej Prezes Zarządu

ADRES:

Sokołowska 9/193 01-142 Warszawa

STRONA WWW:

watchdogs.io

WATCHDOGS SP. Z O.O. Sokołowska 9/193 01-142 Warszawa

Nr telefonu: 781518404

R: 82 / I: 4 / P: 1

temat ze zdemaskowaniem Pana Śmiecia jako Łukasza Jędrzejczaka z SKW osiągnął limit 300 postów i przestał się podbijać

archiwum tematu: https://web.archive.org/web/20200708180914/https://lolifox.cc/poland/res/15502.html

poniżej najważniejsze posty z tego i innych tematów na temat tożsamości Pana Śmiecia czyli Łukasza Jędrzejczaka z SKW

nowe informacje mile widziane

R: 8 / I: 0 / P: 1

Dlaczego powstała "lista CERT"

14 stycznia 2020:

Minister Cyfryzacji chce blokować pornografię na poziomie przeglądarek

Marek Zagórski przekonuje, że można się dogadać z dostawcami przeglądarek, aby te blokowały strony porno. Taką blokadę można by zdjąć specjalnym kluczem. "Jest to możliwe" - mówi. Dodatkowo chce aby cenzurę można było łatwo rozszerzać o inne kategorie stron.

https://www.wykop.pl/link/5293125/minister-cyfryzacji-chce-blokowac-pornografie-na-poziomie-przegladarek/

23 marca 2020:

Trzeba było aż epidemii koronawirusa, by władze oraz niektórzy operatorzy telekomunikacyjni dojrzeli w końcu do blokowania domen prowadzących do stron phishingowych i ułatwiających kradzieże pieniędzy użytkowników.

Po wielu dniach intensywnych prac opublikowano dzisiaj „POROZUMIENIE o współpracy w zakresie ochrony użytkowników internetu przed stronami wyłudzającymi dane, w tym dane osobowe oraz doprowadzających użytkowników internetu do niekorzystnego rozporządzenia ich środkami finansowymi w okresie stanów nadzwyczajnych, stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego w Rzeczypospolitej Polskiej”. Ten przydługi tytuł oznacza w praktyce duże problemy dla złodziei opisywanych często na łamach naszego serwisu.

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/koniec-wiekszosci-oszustw-na-dotpaya-zlodzieje-igrali-i-sie-doigrali/

ktoś powiedział kretynowi że łatwiej dogadać się z dostawcami internetu i dlatego powstała "lista CERT"

R: 1 / I: 0 / P: 1

>bądź google

>wytresuj swoje algorytmy żeby wykrywały nieprawidłowości i blokowały logowania z dziwnych lokalizacji

>profilerzy i wyjebkowicze cię nienawidzą

>enter nordvpn

>wylansuj się w opór - reklamy na polskiej telewizji w godzinach szczytu

>miliony normików kupuje twoją usługę, hehe bezpieczeństwo

>normictwo zaczyna logować się z dziwnych adresów IP

>vpn to nowa normalność

>nie blokuje już jak logujesz się z vpna bo każdy loguje się z vpna

>profilerzy i wyjebkowicze kochają cię

dziękuję pan nordvpn

pamiętajcie o tor browser

R: 14 / I: 0 / P: 1

>>38191

głupki z SKW naprawdę myślą że usuwanie postów działa? trzeba przywrócić ten temat bo był wyjątkowo zabawny xD

R: 6 / I: 0 / P: 1

W sieci jest nagranie wystąpienia Trzaskowskiego w Brazylii

Niezawodny twitterowicz PikuśPOL wyszperał w odmętach internetu nagranie z sesji konferencji NETmundial, na której występował w 2014 r. Rafał Trzaskowski. W związku z tym bijemy się w piersi - pisaliśmy, że przemówienie ówczesnego ministra cyfryzacji trwało 30 minut, tymczasem okazało się, że… 3 minuty i 21 sekund. Przypomnijmy: Trzaskowski był w Brazylii przez 6 dni, a jego niemal tygodniowy pobyt w Sao Paulo wraz z doradczynią i jeszcze jednym urzędnikiem w pięciogwiazdkowym hotelu kosztował podatników ponad 60 tys. zł!

Jak wyliczył internauta znany pod pseudonimem PikuśPOL, podając link do wystąpienia Trzaskowskiego, trwało ono dokładnie 3 minuty i 21 sekund.

Poszperałem w necie i znalazłem wystąpienie R.Trzaskowskiego na konferencji NetMundia w 2014r w Brazylii.

Wystąpienie znajdziecie pod tym linkiem:

➡️https://t.co/RdWet0uVDw

Rozpoczyna się 3godzi 4min 07sek

Kończy w 3godz 7min 28sek

Czyli trwało uwaga🙈 - 3min 21sek😂💪

— PikuśPOL 🇵🇱 ‏📿 (@pikus_pol) July 8, 2020

Trzaskowski opowiadał w swoim wystąpieniu o wolności słowa w internecie. Same banalne rzeczy, które zresztą w większości odczytywał z kartki (w końcu 3 minuty to nie lada przemowa!). Jak dowiedział się portal Niezalezna.pl - korzyści z eskapady Trzaskowskiego były ŻADNE, a z wyjazdu nie sporządzono nawet sprawozdania.

Przypomnijmy: sam panel odbył się 23 kwietnia 2014 r. pomiędzy 11:30 a 13. Polityk spędził w Brazylii aż sześć dni w towarzystwie dwojga urzędników - do kraju wrócił 28 kwietnia 2014 r.

Z dokumentów wynika, że całkowity koszt podróży i pobytu w Brazylii wyniósł dokładnie 63 128,65 zł. Najdroższe okazały się bilety lotnicze wykupione Trzaskowskiemu. Cała delegacja podczas pobytu w Brazylii nocowała w jednym z najdroższych hoteli w Sao Paulo - pięciogwiazdkowym hotelu Hyatt.

Kto dokładnie towarzyszył Trzaskowskiemu podczas tej eskapady? Jak ustalił portal Niezalezna.pl - z politykiem na 6 dni do Brazylii udała się Joanna Popielawska, jego doradczyni w ministerstwie. To bardzo dobra znajoma Trzaskowskiego - w 2009 r., gdy rozpoczynał on karierę jako europoseł, była jego współpracowniczką w Parlamencie Europejskim. Pomagała mu m.in. przygotować specjalny numer "Przeglądu Natolińskiego Nowa Europa", opisując się wówczas jako "absolwentka Instytutu UE Collegium Civitas. Stypendystka Programu Roberta Schumana Parlamentu Europejskiego, analityk Centrum Europejskiego Natolin". Jak sprawdziliśmy - wspólne teksty podpisywali Trzaskowski i Popielawska w "Nowej Europie" jeszcze wcześniej, bo już w 2005 r.

Drugą osobą, która towarzyszyła Trzaskowskiemu w Sao Paulo, był Maciej Groń - ówczesny dyrektor Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego MAC.

R: 159 / I: 3 / P: 2

seclisty

w tej nitce dzielimy się seclistami, pomysłami na seclisty

R: 21 / I: 0 / P: 2

https://www.cert.pl/wp-content/uploads/2020/07/Raport_CP_2019.pdf

Alarmy bombowe ……………………74

W 2019 r. zmorą okazały się fałszywe alarmy bombowe. Były one wysyłane drogą mailową przez bliżej niezidentyfikowanych sprawców. Celem ataków były m.in. urzędy, prokuratury, sądy, przedszkola, szko-ły, uczelnie, szpitale, centra handlowe, media czy transport publiczny.

Jeden z takich ataków został przeprowadzony na początku maja 2019 r. w związku z odbywającymi się wówczas egzaminami maturalnymi. Według Centralnej Komisji Egzaminacyjnej83 tylko w dniu 7 maja 663 szkoły zgłosiły fakt otrzymania drogą mailową informacji o podłożeniu ładunku wybuchowego na terenie szkoły. W 481 szkołach, po sprawdzeniu przez służby, egzamin rozpoczął się zgodnie z harmo-nogramem. W 181 szkołach egzamin rozpoczął się z opóźnieniem, zaś w jednej placówce egzamin się nie odbył. Jak widać skala tego typu zdarzeń, jak i skutki organizacyjne, były znaczne.

Analiza incydentów wykazała, że może za nimi stać grupa osób, a „koordynacja” ataków odbywała się za pośrednictwem anonimowego forum obrazkowego84, znajdującego się w tamtym czasie pod adre-sem lolifox.org (patrz: rys. 70). Forum to jest obecnie nieaktywne.

Rys. 70. Forum obrazkowe lolifox.org.

Wśród wielu działów tematycznych znajdował się jeden o nazwie „/poland/”, opisany jako „Polskie forum wywrotowe”. Jeden z wątków, utworzony 23 stycznia 2019 r., który pojawił się w obrębie tego działu, dotyczył alarmów bombowych i nosił nazwę:

„POMYSŁ na ZABAWE ? CZY to jest ZAMACH TERRORYSTYCZNY ?”

Rys. 71. Wątek dot. alarmów bombowych na forum lolifox.

W początkowej fazie anonimowy autor wątku podawał dzienną listę artykułów opisujących kolejne, prawdopodobnie powodowane przez niego alarmy bombowe. W styczniu pojawiło się ich aż 125. Ska-la zjawiska była z dużym prawdopodobieństwem większa, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że nie każdy alarm był opisywany przez media oraz nie każdy artykuł został znaleziony przez autora wątku. Poszczególne artykuły były archiwizowane w specjalnym serwisie, znajdującym się w sieci TOR. Miało to zapewnić bezpieczne i anonimowe odczytywanie artykułów.

Wraz z upływem czasu wątek miał coraz więcej czytelników, pojawiały się wypowiedzi kolejnych osób, luźne porady dotyczące anonimizacji, zacierania śladów i pomysły na nowe alarmy. Przykładowo w dniu 30 kwietnia pojawił się wpis o treści:

„bomberze ewakuuj wszystkie szkoły w polsce w trakcie matur

matematyka, polski, angielski”

Był to swego rodzaju katalizator. Z kontekstu pojawiających się wpisów wynikało, że kilka osób za-angażowało się w przygotowanie i przeprowadzenie ataków. Tworzono przykładowe szablony maili, instrukcje jak zdobywać adresy szkół, w tym gotowe listy do pobrania, oraz informacje jak anonimowo rozsyłać maile.

„Strajkujący nauczyciel / Zdesperowany uczeń / Przeciwnik rządu / Islamski terrorysta

wniósł / przygotował / skonstruował / zbudował

bombę odłamkową / bombę burzącą / bombę rozrywającą / zasobnik z gazem bojowym fosgen / butlę z gazem bojowym.

Za chwilę / Od razu po przeczytaniu wiadomości / Wkrótce / O godzinie 9 / 10 / 11 / 12 nastąpi

detonacja / eksplozja

Uciekacje / Ratujcie się

zginą ludzie / wszyscy zginą / będą ofiary / nikt nie przeżyje.”

Rys. 72. Lista adresów email.

„PORADNIK DLA BOJOWNIKÓW

1. klikasz Tor Browser

2. wchodzisz na http://secmai*onion/src/signup.php

3. wpisujesz pseudonim i hasło których nie używasz nigdzie indziej

4. logujesz się na http://secmai*onion/src/login.php

5. za jednym razem możesz wysłać do 10 szkół, oddzielonych przecinkami

6. możesz wysłać wiele razy

7. w razie limitu zakładasz nowe konto http://secmai*onion.onion/src/signup.php”

Forum działało do przełomu maja i czerwca 2019 r. Jego właściciel jako powód zamknięcia podał zbyt wysokie koszty utrzymania serwisu. Wkrótce pojawiła się kolejna odsłona pod domeną lolifox.pro, która działała do początku lipca. Ostatnia mutacja pojawiła się w grudniu pod adresem lolifox.moe.

Po alarmach związanych z maturami i zamknięciu lolifox.pro nie notowano już takiej aktywności na ko-lejnych forach. Alarmy bombowe jednak nadal miały miejsce. Pomimo, że skala tych ataków wydawała się być już znacznie mniejsza, to i tak w skali roku można mówić o setkach, jeśli nie tysiącach odnoto-wanych incydentów.

R: 26 / I: 0 / P: 2

Każdy musi sam zdobywać wiedzę osintową, a moglibyśmy się wspólnie dzielić. Zróbmy lolifoxowy spis wszystkich stron przydatnych w stalku. Ja zaczynam:

https://www.ufg.pl/infoportal/faces/pages_home-page - model samochodu i gdzie jest ubezpieczony po numerze rejestracji

https://bip.uke.gov.pl/numeracja/dostawca-uslug/ - z jakiej sieci jest numer telefonu

https://ems.ms.gov.pl/msig/przegladaniemonitorow - pesel każdego kto ma wpis w krs

https://www.podatki.gov.pl/wykaz-podatnikow-vat-wyszukiwarka - szukanie po numerze konta albo numeru konta po innych danych

https://grobonet.com/ - szukanie zmarłych, mało skuteczne

http://nlp.actaforte.pl:8080/Nomina/Ndistr?nazwisko=Terka

bardziej oczywiste:

https://haveibeenpwned.com/

https://prod.ceidg.gov.pl/CEIDG/CEIDG.Public.UI/Search.aspx

https://ems.ms.gov.pl/krs/wyszukiwaniepodmiotu

https://securitytrails.com/dns-trails

https://mapy.geoportal.gov.pl/ - lepszy do weryfikowania adresu od google maps

https://yandex.com - najlepsza wyszukiwarka do stalku i najlepsze wyszukiwanie obrazem

postujcie swoje

R: 193 / I: 23 / P: 2

Wyciek prokuratorów, sędziów i innych

wyciek jest na stronie https://breakingin.to/topic/1162-kssipgovpl-openids/

trzeba założyć konto i dodać komentarz

w bazie znajdują się imiona, nazwiska, emaile, hashe haseł i numery telefonów

oryginalny link https://anonfile.com/Pcoc53l8oc/kssip.gov.pl_7z

backup https://share.dmca.gripe/U4hzzmXqJk8kvby2.zip

backup http://bcloud2suoza3ybr.onion/d1/URI:CHK:v3vbjjw6vqdtlrjsbvslphpw4y:ko7b7bfqbw4r2h73tfxd3vtgydx74tf5s53ubxxinlefrqbsupla:3:10:5022237/kssip.gov.pl.zip

R: 70 / I: 0 / P: 2

Nowa deska/forum

Każdy chya ma dosyć tego pierdolenia policyjnego kurwa innego psychologa jakiegoś pojebanego kurwa frajera. Zapłace za jakiś serwer, podejme się moderacji, żeby nigdy już w nasze szeregi nie wkradły się żadne RV.Miller i inne kurwy zajebane z policji co im się wydaje za dużo. Potrzebuję kogoś kto by mi zainstalował takie forum.

Jakieś pomysły? Sugestie?

Jebać RV.Miller pisowskiego skurwysynka co udaje, że go tu nie ma.

R: 43 / I: 0 / P: 2

Nikt nie monitoruje ruchu sieciowego Polaków. t. Adam Haertle

Korelacja logów ISP. Jeśli e-maile wysyłano o 4.20 nad ranem korzystając z TOR-a, można pokusić się o stwierdzenie, że o tej godzinie w Polsce tylko kilka osób łączyło się z siecią TOR (listę tzw. entry node’ów można pobrać z sieci i monitorować połączenia na te adresy). Gdyby służby miały możliwość przeszukiwania logów polskich ISP (np. TPSA, Netii, T-Mobile, etc.) mogłyby zaobserwować, że tuż przed 4.20 pewien komputer u jednego z ISP nagle nawiązał połączenie z siecią TOR. Oczywiście entry node != exit node, więc na tej podstawie nie można niczego dowieść, ale jest to bardzo cenna informacja “poszlakowa” ;-)

Analiza logów ofiar. W opisywanym dziś przez media przypadku, ktoś rozesłał wiadomość o bombie do kilkunastu instytucji. Atakującego możnaby więc namierzyć nie po samym e-mailu, a po korelacji logów pochodzących z “zaatakowanych” instytucji — w końcu jakoś musiał zebrać odpowiednie adresy e-mail tychże instytucji, a więc najprawdopodobniej musiał je wszystkie odwiedzić — czy na pewno zrobił to korzystając z proxy?

Analiza treści wiadomości. Czasem żądając okupu lub głosząc manifesty atakujący robią to w sposób, który zdradza ich “background” lub pozwala na określenie innych cech z nimi związanych. Być może w treści e-maili znalazło się coś, co podpowiedziało Policji, do jakich drzwi zastukać? Przypomnijmy, że twórca narkotykowego forum Silk Road wpadł m.in. dlatego, że zanim w zaczął dbać o swoją prywatność, korzystając z “gołego” adresu IP i własnego adresu e-mail zadawał pytania dotyczące problemów programistycznych charakterystycznych dla forum Silk Road.

Dla tych którzy nie znają pracy operatorów telekomunikacyjnych od środka małe przypomnienie: art. 179 ust. 4b prawa telekomunikacyjnego mówi, że teleoperatorzy powinni udostępniać dane ‘”bez udziału pracowników przedsiębiorcy telekomunikacyjnego.”. W skórcie: przedstawiciele służb mają swoje własne “pokoje” u teleoperatorów z nielimitowanym dostępem do ich baz danych. Można się zatem domyśląć, jak wygląda “kontrola” pracy takiego pracownika służb (a raczej jej brak)… Potwierdza to cytowany w artykule Siedleckiej Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Teleinformatyki.

I na koniec statystyka: polskie służby i policja sięgają po dane od teleoperatorów 1,3 mln razy w ciągu roku i jak zauważa Siedlecka, tylko policja ma obowiązek niszczyć pozyskane w ten sposób dane, jeśli nie przydadzą się one w trakcie śledztwa. Na marginesie, polskie służby wysyłają także żądania o dane do Google.

Piotr Konieczny

R: 19 / I: 0 / P: 2

Niemcy popierają Trzaskowskiego bo nie chcą płacić reparacji wojennych Polsce

Wezwałem do MSZ Chargé d'affaires Niemiec – poinformowałwiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk. Jak dodał, spotkanie odbędzie się w ministerstwie spraw zagranicznych w środę o godz. 17.

Wiceminister wyjaśnił, że ma to związek z sekwencją publikacji w niemieckich mediach „operujących manipulacjami i stwarzających jednoznaczne wrażenie zaangażowania po stronie jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich w Polsce”.

W związku z sekwencją artykułów w niemieckich mediach operujących manipulacjami i stwarzających jednoznaczne wrażenie zaangażowania po stronie jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich w Polsce, wezwałem dziś do MSZ Chargé d'affaires Niemiec.

— S Szynkowski vel Sęk (@SzSz_velSek) July 8, 2020

W ubiegłym tygodniu prezydent Andrzej Duda na wiecu wyborczym w Bolesławcu (woj. dolnośląskie) mówił m.in., że niedawno korespondent niemieckiej gazety "Die Welt" napisał, że lepszy dla Niemiec byłby prezydent Trzaskowski, bo "jest przeciwny temu, żeby Polska brała reparacje od Niemców, żeby Polska domagała się odszkodowań za drugą wojnę światową, ze zniszczenia, które wtedy zostały dokonane".

R: 0 / I: 0 / P: 2

Było to latem kiedy byłem na studiach

Było to latem kiedy byłem na studiach. Akurat wtedy stały się dość modne plaże dla naturystów. Zacząłem i ja chodzić na taką plażę. W moim mieście znajduje się ona przy podmiejskim sztucznym jeziorze, jakieś pół kilometra od zwykłej plaży dla "tekstylnych". Początkowo wydała mi się on dość nudna - większość plażowiczów stanowili faceci :-( - ale było na nie fajnie - daść spokojnie, luźniej niż na zwykłej, a poza tym można się było fajnie, równomiernie opalić…

Tego dnia - była to sobota - wsiadłem jak zwykle do zatłoczonego autobusu wiozącego plażowiczów nad jezioro. W pewnej chwili poczułem, że ktoś trąca mnie w ramię. Obejrzałem się i poznałem dawno nie widzianą koleżankę z podstawówki Bożenę. Swego czasu byliśmy zaprzyjaźnieni (a nawet trochę "kręciliśmy" ze sobą, ale tak po szczeniacku i bez dalszgo ciągu :-( ) totaż uściskaliśmy się serdecznie. Na ożywionej rozmowie szybko upłynęło nam pół godziny jazdy…

- Idziesz na plażę? - spytała retorycznie Bożena.

- Mhmm - odparłem niewyraźnie. Poczułem się trochę głupio bo planując pójście na plażę naturystów nie wziąłem kąpielówek. Nie mogłem więc pójść z nią na zwykłą plażę.

Wysiedliśmy. Z przystanku widać było już tłum plażowiczów na "tekstylnej" plaży.

- No to część - powiedziałem (z niejakim żalem).

- Gdzie chcesz iść? - spytała zdziwiona.

Nie widziałem innego wyjścia jak powiedzieć prawdę.

- Widzisz, ja idę na plażę dla naturystów - bąknąłem.

- Bomba! Naprawdę? Weź mnie ze sobą - powiedziała.

Poszliśmy. Na plaży wybraliśmy miejsce załonięte kępą krzaków od innych plażowiczów. Bożena rozłożyła koc i zaczęliśmy się rozbierać. Gdy Bożena zdjęła staniczek i majteczki od kostiumu poczułem, że "laska" w spodenkach (jeszcze ich nie zdjąłem) zaczyna mi się prężyć. Zawstydzony, udając, że szukam czegoś w plecaku, obróciłem się do niej tyłem, szybko zdjąłęm spodenki i … położyłem się na brzuchu.

- Możesz mnie natrzeć olejkiem? - usłyszałem.

Bożena ułożyła się celowo tak, że nie mogłem natrzeć jej nie podnosząc się z koca. - Było nie było. Może mnie nie wyśmieje - pomyślałem i obróciłem się w jej stronę prezentując półsztywną "laskę".

Bożena oblała się silnym rumieńcem, ale nic nie powiedziała. Zacząłem nacierać jej plecy i pośladki olejkiem. Członek natychmiast mi zesztywniał całkowicie, ale niczym już się nie przejmowałem. Leżeliśmy obok siebie chwilę gawędząc leniwie.

- Daj. Teraz ja cię natrę - usłyszałem w pewnej chwili jej głos. Po chwili poczułem delikatny dotyk jej dłoni na moich plecach i pośladkach…

- Obróć się - powiedziała.

Gdy obróciłem się przodem do niej nalała sobie na dłoń trochę olejku i zaczęła go wcierać w moją klatkę piersiową i brzuch. Potem, jak gdyby nigdy nic, jej ręka powędrowała niżej i zaczęła delikatnie nacierać majego sztywnego członka!

- Ooooo - jęknąłęm.

- Chodź - powiedziała cicho i wzięła mnie za rękę.

Wdrapaliśmy się szybko na wysoką skarpę rozciągającą się nad plażą. Powyżej rozciągała się rozległa łąka pokryta bójną, sięgającą do pasa trawą.

Opadliśmy na ziemię wśród tych falujących łanów trawy. Spletliśmy się w uścisku. Wszedłem w nią prawie natychmiast - zachłannie i łapczywie. Czułem jej palce w swoich włosach, jej nogi mocno oplotły moje biodra. Kochaliśmy sie jak szaleni - upojeni swoimi doznaniami, rozgrzani tym pachnącym ziołami letnim dniem… Po chwili eksplodowałem w niej… Tak, to jest właściwe określenie. Naprawdę eksplodowałem. Miałem wrażenie, że wypełniam ją sobą po brzegi…

Leżeliśmy przez dlugą chwilę spleceni ciężko dysząc. W uszach mi szumiało, a serce waliło jak młotem.

Dopiero kiedy wracaliśmy ogarnął mnie niepokój. Oczywiście nie byłem wcześnie przygotowany na taką przygodę i nie wziąłem ze sobą prezerwatywy (był to jedyny raz kiedy kochałem się bez zabezpieczenia). Teraz bałem się czy Bożena nie zajdzie w ciążę. Na szczęście nic złego się nie stało…

M.

R: 0 / I: 0 / P: 2

Starowieyski – akty i śmierć

Lubił pracować przed publicznością. W czasie jego teatrów rysowania powstawały wielkie realizacje o wymiarach 3 na 20 metrów. 90 lat temu urodził się Franciszek Starowieyski.

Franciszek Starowieyski (1930–2009) miał ziemiańskie pochodzenie. Urodził się bowiem w rodzinnym dworze w Bratkówce w województwie podkarpackim. Nie ułatwiało mu to artystycznej kariery w latach stalinowskich. Jednak ogromny talent, szeroka wiedza i znajomość języków obcych pozwoliły mu z czasem stać się najbardziej znanym i rozpoznawalnym twórcą rysunków oraz charakterystycznych plakatów. Te tworzone węglem na białych kartonach lub płótnach rysunki, pełne witalnej zmysłowości, łączyły kobiece akty z barokową tematyką śmierci. Artysta świadomie zestawiał ludzkie namiętności z kruchością naszego życia, z nieodzownym przemijaniem, co w jego plastycznych realizacjach ukazywane było w szokujących rozpadających i rozkładających się szkieletach. Śmiało sięgał po symbolikę różnych nurtów europejskiego malarstwa inspirowanego grafiką i obrazami sztuki baroku, perfekcyjnie operował barokową kaligrafią.

Starowieyski zaliczany był też do twórców sławnej szkoły polskiego plakatu. Pisał kiedyś: „Najtrudniejszą rzeczą do zrobienia plakatu jest znalezienie pretekstu. Mnie najlepiej zawsze wychodziły rzeczy robione mimochodem. Ale dla Wajdy, z którym się przyjaźniłem, nigdy mi nic nie wyszło. Chciałem za dobrze. Do »Ziemi obiecanej« zrobiłem ze trzydzieści szkiców, w tym kilka naprawdę dobrych, a na nic się nie zdecydowałem”. Dziesiątki jego plakatów filmowych, teatralnych czy zapowiadających malarskie wystawy jeszcze do czasu stanu wojennego codziennie spotykało się na polskich ulicach. Zdobywał za nie najrozmaitsze międzynarodowe i krajowe nagrody, by w roku 2005 otrzymać Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Prywatnie Franciszek Starowieyski był znakomitym gawędziarzem z niezrównanym zapałem opowiadającym o swoich pasjach kolekcjonerskich. W książce Izabeli Górnickiej-Zdziech pt. „Przewodnik zacnego kolekcjonera według Franciszka Starowieyskiego” jest taka wypowiedź artysty: „Zbieractwo to wewnętrzna potrzeba. Trzeba się z nią urodzić. Kolekcjonuje się bowiem po to, by poszerzać swoje horyzonty, a nie żeby zaoszczędzone zaskórniaki w tajemnicy przed żoną wydawać. Pamiętam, że kiedy w 1957 r. dostałem wreszcie samodzielne mieszkanie, pierwszą rzeczą, jaką do niego kupiłem, był srebrny garnuszek do beszamelu z 1830 r. Identyczny stał kiedyś w naszym rodzinnym dworze. Wynalazłem go gdzieś na targu staroci, sprzedający nawet nie zauważył, iż to srebro. Byłem bardzo zadowolony z tego, że oto posiadam jakiś skarb”. Franciszek Starowieyski z czasem stał się wybitnym ekspertem w dziedzinie rzemiosła artystycznego epoki baroku, zbierał głównie drogocenne przedmioty złotnictwa, szczególną zaś miłością darzył stare księgi oraz zabytkowe zegary i zegarki.

R: 15 / I: 0 / P: 2

Niemieckie BND wzięte za mordę w Warszawie

W ostatnim czasie w Warszawie miały miejsce dwa wypadki z udziałem autobusów miejskich obsługiwanych przez firmę Arriva. Kierowcy tych pojazdów byli pod wpływem narkotyków. Co na to firma? - Chcemy wypracować odpowiednie mechanizmy, które pozwolą rozwiązać systemowo problem oraz zagwarantować bezpieczeństwo pasażerom - czytamy w oświadczeniu.

Prowadzili po narkotykach

Wczoraj około godz. 10.30 na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach kierowca autobusu linii 181 uderzył w cztery zaparkowane pojazdy i latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została przewieziona do szpitala z ogólnymi obrażeniami. Jak poinformowała policja, 25-letni kierowca autobusu był trzeźwy, ale test na narkotyki wykazał w jego organizmie obecność środków odurzających. Mężczyzna został zatrzymany.

Po wypadku rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka poinformowała, że w związku z decyzją o czasowym zawieszeniu umowy z Arrivą, autobusy tego przewoźnika nie wyjadą do odwołania na stołeczne drogi. Jak wskazała - pojazdy zapewnić ma pozostałych pięciu przewoźników, którzy realizują przewozy na terenie miasta.

Wtorkowy wypadek to drugie podobne zdarzenie z udziałem kierowcy miejskiego autobusu, będącego pod wpływem narkotyków, pracującego dla firmy Arriva. 25 czerwca kierowca autobusu linii 186 spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego, w którym zginęła pasażerka, a czworo innych pasażerów zostało ciężko rannych. Tomasz U., który kierował autobusem, był pod wpływem amfetaminy. Został aresztowany.

Arriva bada kierowców

Rzeczniczka spółki Arriva Joanna Parzniewska w oświadczeniu zapewniła, że spółka w pełni szanuje decyzję miasta o czasowym zawieszeniu umowy, która - jak przypomniała - związana jest z okolicznościami wczorajszego wypadku autobusu w Warszawie.

- Działając w poczuciu najwyższej odpowiedzialności za zdrowie i życie pasażerów, rozpoczęliśmy badania wszystkich kierowców zatrudnionych przez Arriva, pomimo istniejącej luki prawnej oraz nieuregulowanych kwestii kontroli kierowców przez przewoźników pod kątem stosowania środków odurzających

- zaznaczyła.

Dodała, że przewoźnicy Arrivy zostaną również przeszkoleni przez specjalistów w zakresie rozpoznawania oznak wpływu narkotyków. "Potwierdzimy bezpieczeństwo realizowanych przez nas przewozów. Pozostajemy też do pełnej dyspozycji służb i podmiotów kontrolujących" - wskazała.

Zaznaczyła, że Arriva chce ponadto, "razem ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, którym zależy na bezpieczeństwie transportu, wypracować odpowiednie mechanizmy, które pozwolą rozwiązać systemowo problem oraz zagwarantować bezpieczeństwo pasażerom".

- Wystąpiliśmy do ministerstwa z pismem wskazującym na konieczność zmian prawnych w zakresie mechanizmów kontrolnych pracowników w transporcie publicznym. Bezpieczeństwo zarówno pasażerów, jak i wszystkich uczestników ruchu drogowego było, jest i będzie dla naszej firmy najwyższym priorytetem

- zapewniła.

R: 1 / I: 0 / P: 2

Polska powinna mieć najniższy spadek PKB w Europie

- Kryzys powoli dobiega końca. Mamy bardzo dobre dane i powinniśmy mieć najniższy spadek PKB w Europie - ocenił ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda na spotkaniu wyborczym w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie). Prezydent ocenił również, że "jesteśmy pod względem militarnym znacznie bezpieczniejsi niż byliśmy zanim objąłem urząd prezydenta". - Tysiące amerykańskich żołnierzy wspiera bezpieczeństwo Polski i naszej części Europy - dodał.

Na spotkaniu z mieszkańcami prezydent stwierdził, że ostatnie pięć lat to był dobry czas dla Polski, w tym m.in. dla bezpieczeństwa kraju.

"Nigdy wcześniej jeszcze tak nie było, żebyśmy mieli na naszym terytorium sojusznicze wojska - wojska NATO, wojska amerykańskie, które sami tutaj zaprosiliśmy, dzisiaj są tysiące zaprzyjaźnionych z nami żołnierzy, który pomagają nam, wspierają nas w tym, żeby i Polska, i nasza część Europy była bezpieczna, to jest efekt negocjacji, które prowadziliśmy w 2015 i 2016 roku przed szczytem NATO w Warszawie"

- powiedział Andrzej Duda.

Środa, godzina 11:45. „Kilka” osób na spotkaniu z Prezydentem @AndrzejDuda #DUDA2020 w Białej Podlaskiej!

Wielka moc!

🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱✌️ pic.twitter.com/r3biEbLT5n

— Marcin Czapliński (@czaplinskiii) July 8, 2020

Ten szczyt - dodał - "okazał się naszym sukcesem".

"Została ustanowiona wysunięta obecność na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego i dzisiaj mogę z całą pewnością powiedzieć, że jesteśmy pod względem militarnym znacznie bezpieczniejsi niż byliśmy zanim objąłem urząd prezydenta RP"

- mówił.

Według Andrzeja Dudy wybory prezydenckie zdecydują jaka będzie przyszłość Polski. Apelował do zebranych, aby w niedzielę zagłosowali, wyrażał nadzieję, że w II turze wyborów frekwencja będzie jeszcze większa niż 28 czerwca.

"Te wybory prezydenckie przesądzą, jaka będzie nasza ojczyzna w przyszłości, czy będzie się nadal rozwijała, czy będzie nadal rosła w siłę, czy będzie będzie budowane jej bezpieczeństwo w taki sposób jak do tej pory"

- ocenił.

"Chcę działać przez najbliższe lata, po to, by polska gospodarka po pierwsze wróciła na tory dynamicznego rozwoju, a po drugie - by jeszcze bardziej przyspieszyła w stosunku do tego, co było"

- mówił Andrzej Duda.

Prezydent przekazał, że "mamy bardzo dobre dane, KE podaje i przewiduje, że powinniśmy mieć najniższy spadek PKB w Europie, w porównaniu z innymi krajami nawet kilkakrotnie niższy".

Dodał, że dzięki działaniom rządu udało się w czasie kryzysu ochronić 4,5 tys. miejsc pracy w samej Białej Podlaskiej.

"Ten kryzys powoli dobiega końca, wychodzimy z niego w coraz większym stopniu"

- mówił Duda.

Podkreślił, że zmniejsza się deficyt budżetowy, a wpływy z podatków "wracają do normalności".

R: 1 / I: 0 / P: 2

Niepokojące badania dotyczące koronawirusa

Hiszpański dziennik „El Pais” opublikował dzisiaj zaskakujące wnioski z badania brytyjskich naukowców. Dowodzą one, że u niektórych pacjentów chorych na Covid-19 występują psychozy i urojenia, a infekcja koronawirusem może prowadzić do zmian w układzie nerwowym.

Gazeta cytując koordynatora studium Michaela Zandiego, pracownika naukowego University College of London (UCL), podkreślającego, że zakażenie SARS-CoV-2 może prowadzić do szeregu zmian neurologicznych, m.in. urojeń, czyli zaburzeń treści racjonalnego myślenia.

Innymi, według autorów badania, konsekwencjami infekcji koronawirusem mogą być psychozy, a także procesy zapalne ośrodkowego układu nerwowego oraz pojawienie się nadciśnienia śródczaszkowego.

Zandi wyjaśnił, że w trakcie badania u kilku pacjentów zdiagnozowano też pojawienie się po zakażeniu koronawirusem zespołu Guillaina-Barrego (GBS), przejawiającego się atakowaniem przez układ odpornościowy organizmu komórek nerwowych.

Na liście możliwych konsekwencji Covid-19 autorzy studium, opublikowanego również w naukowym piśmie „Brain”, wymienili udary mózgu, a także zaburzenia neurologiczne obwodowego układu nerwowego.

Brytyjscy naukowcy zauważyli, że zaburzenia neurologiczne u niektórych pacjentów z Covid-19 pojawiają się w następstwie uruchomienia przez organizm „w sposób przesadny” mechanizmów obronnych po zakażeniu SARS-CoV-2.

Autorzy badania, przeprowadzonego na 43 pacjentach z Covid-19, zaznaczyli, że pojawienie się zmian neurologicznych u zakażonych koronawirusem, może prowadzić do zgonu. Zaznaczyli jednak, że w żadnym przypadku nie zaobserwowano obecności komórek koronawirusa w mózgu pacjentów.

R: 2 / I: 0 / P: 2

Cybernieudacznik Trzaskowski

Rafał Trzaskowski, dziś kandydat PO na prezydenta Polski, jako minister cyfryzacji naraził polskie państwo na niebezpieczeństwo ze strony cyberprzestępców - wynika z miażdżącego dla polityka raportu Najwyższej Izby Kontroli, przygotowanego jeszcze za rządów Krzysztofa Kwiatkowskiego, obecnie senatora. - Rzadko zdarza się tak negatywna ocena wydana przez NIK - mówił w 2017 r. "GP" jeden z kontrolerów Izby.

Trzaskowski lubi kreować się na dynamicznego, nowoczesnego polityka. Takim też przedstawiają go antypisowskie media oraz komentatorzy polityczni niechętni obecnej władzy. Prof. Wojciech Sadurski mówił o Trzaskowskim: "Wysłałby sygnał dynamiki, energii, młodości. To fantastyczny, kompetentny młody człowiek".

2 czerwca 2015 r. "Newsweek" w artykule-laurce pisał: "Trzaskowski był prekursorem. Jako pierwszy w Polsce prowadził kampanię wyborczą w internecie. Wzorował się na kampanii Baracka Obamy, który rok wcześniej zdobywał głosy w mediach społecznościowych". Trzy tygodnie później prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski zatwierdził raport pt. "Realizacja przez podmioty państwowe zadań w zakresie ochrony cyberprzestrzeni RP". Druzgocący dla internetowego "prekursora".

Trzaskowski nic nie zrobił

Na początku informacji o kontroli NIK autorzy zadają pytania:

„Czy są gdzieś «wirtualni strażacy» gotowi nieść pomoc w przypadku informatycznej katastrofy? Czy jako państwo jesteśmy chronieni przed wywołanym z zewnątrz wirtualnym paraliżem, który spotkał już kiedyś jednego z naszych sąsiadów?”

Niestety - nie udzielają na nie pozytywnych odpowiedzi. „Kontrola wykazała, że Minister Administracji i Cyfryzacji, będący w chwili obecnej jedynym organem administracji publicznej, któremu bezpośrednio przypisano obowiązki związane z ochroną cyberprzestrzeni, nie realizował należących do niego zadań w zakresie inicjowania i koordynowania działań innych podmiotów w obszarze bezpieczeństwa teleinformatycznego państwa” - czytamy w dokumencie NIK.

W okresie objętym kontrolą (prowadzonej do grudnia 2014 r.) ministrami administracji i cyfryzacji (urząd utworzony w 2011 r.) byli: Michał Boni (listopad 2011 - listopad 2013) i właśnie Rafał Trzaskowski (grudzień 2013 - wrzesień 2014). Na końcówkę kontroli załapał się też Andrzej Halicki, który stanowisko szefa tego resortu objął 22 września 2014 r. Ale kontrolerzy działali przede wszystkim za urzędowania Trzaskowskiego.

Finalny dokument NIK jest porażający. Izba negatywnie oceniła pracę Trzaskowskiego we wszystkich trzech obszarach objętych kontrolą, tj. w zakresie budowy systemu ochrony cyberprzestrzeni RP, szacowania ryzyk związanych ze zdarzeniami występującymi w cyberprzestrzeni, a także realizacji zadań związanych z ochroną cyberprzestrzeni.

Według NIK „kierownictwo większości objętych kontrolą podmiotów państwowych, w tym w szczególności Minister Administracji i Cyfryzacji odpowiadający za koordynację działań w obszarze bezpieczeństwa teleinformatycznego, nie miało świadomości należących do nich zadań związanych z ochroną cyberprzestrzeni RP”. Jak stwierdzono - działania te sprowadzały się do… „doraźnego, ograniczonego reagowania na bieżące wydarzenia oraz biernego oczekiwania na rozwiązania, które w tym obszarze zaproponuje Unia Europejska”.

W raporcie NIK pada wiele zarzutów, całkowicie kompromitujących Trzaskowskiego. Np. że „Minister Administracji i Cyfryzacji, który w chwili obecnej jest jedynym organem, któremu wprost przypisano zadania związane z ochroną cyberprzestrzeni, nie posiadał podstawowej świadomości obowiązków w tym zakresie”. Albo następujący:

„Minister Administracji i Cyfryzacji, który zgodnie z zapisami Polityki odpowiada za koordynację krajowego systemu reagowania na incydenty komputerowe, nie realizował żadnych zadań w tym zakresie”.

R: 16 / I: 0 / P: 2

Amfetaminowe komando BND

Gdy mieliśmy przed dwoma tygodniami pierwszy wypadek w Warszawie, na moście Grota-Roweckiego, pojawiły się apele, aby tej sprawy nie komentować politycznie, aby zostawić to w spokoju. (…) dziś mamy kolejny wypadek z udziałem niemieckiego przewoźnika, gdzie kierowca wozi Polaków pod wpływem narkotyków - mówił w programie TVP Info "#Jedziemy" wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz. Gość red. Michała Rachonia przyznał, że dostrzega problem w zarządzaniu Warszawą.

Dwa tygodnie temu doszło do tragicznego w skutkach wypadku autobusu warszawskiej komunikacji miejskiej. W wyniku zdarzenia zmarła starsza kobieta w wieku ok. 70 lat. Ponadto 18 osób było poszkodowanych. Niedługo później okazało się, że kierowca -podczas pracy- był pod wpływem amfetaminy.

Wczoraj doszło do kolejnego zdarzenia z udziałem autobusu operatora Arriva - podmiotu podległego niemieckiemu odpowiednikowi PKP - Deutsche Bahn. Dziś wiadomo już, że ten kierowca także był pod wpływem środków odurzających. Wykonane testy dały jednoznaczny wynik - wykryto u niego meta-amfetaminę.

Pytany o tę sprawę Adam Andruszkiewicz przyznaje, że „w tym aspekcie pan prezydent Rafał Trzaskowski zachowuje się w sposób skandaliczny”. - Gdy mieliśmy przed dwoma tygodniami pierwszy wypadek w Warszawie, na moście Grota-Roweckiego, pojawiły się apele, aby tej sprawy nie komentować politycznie, aby zostawić to w spokoju. Tak się stało. Nie zrobiliśmy z tego „użytku” w kampanii wyborczej - przyznał gość „#Jedziemy”.

- Teraz jednak mamy kolejny wypadek z udziałem niemieckiego przewoźnika, gdzie kierowca wozi Polaków pod wpływem narkotyków. Z całym szacunkiem, ale pokazuje to, że to głębszy, systemowy problem

- ocenił wiceminister cyfryzacji.

Polityk dostrzega „wielki problem zarządzania Warszawą przez Platform Obywatelską i Rafała Trzaskowskiego”.

- Różne usługi w Warszawie są oddawane w obce ręce. Niemiecka firma pośredniczy w przewożeniu Polaków, Niemcy również dostarczają prąd, Francuzi ciepło, tureckie firmy budują metro. To pokazuje systemowe podejście Trzaskowskiego do zarządzania

- wymieniał Andruszkiewicz.

Przyznał, że jeśli wygrałby wybory (Rafał Trzaskowski -red.), istniałoby zagrożenie, że wielkie segmenty polskiej gospodarki zostałyby przejęte przez obcy kapitał.

- To powtórzenie turboliberalnej kalki z lat ’90, kiedy to polityczni ojcowie pana Trzaskowskiego -m.in. pan Balcerowicz- zarządzali Polską. Wyprzedawali polski majątek, twierdząc, że coś jest nieopłacalne. Po tym okazywało się, że zagraniczni właściciele potrafili generować zyski

- mówił gość red. Michała Rachonia.

R: 0 / I: 0 / P: 2

Wstrząsające odkrycie na Rakowieckiej

Nieopodal „Pałacu Cudów”, gdzie komunistyczni bandyci torturowali i mordowali polskich bohaterów w latach 40. i 50. XX wieku, natrafiono na szczątki. Sposób ułożenia kości, polski guzik wojskowy, ślady po kuli w głowie i kawałki materiału znalezione przy dobrze zachowanym szkielecie wskazują, że prawdopodobnie jest to ofiara systemu komunistycznego.

Kierowane przez profesora Krzysztofa Szwagrzyka Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej od zeszłej środy prowadzi prace na terenie dawnego warszawskiego Aresztu Śledczego przy ulicy Rakowieckiej, gdzie mogą znajdować się szczątki ofiar zbrodni niemieckich i komunistycznych. Wykop ciągnie się pod terenem dawnego spacerniaka aresztu.

Wczoraj odkopano jamę grobową, w której znaleziono dobrze zachowane ludzkie szczątki. Dzisiaj kilka kroków od wczorajszego odkrycia nieopodal owianego złą sławą „Pałacu Cudów”, gdzie komunistyczni bandyci torturowali i mordowali polskich bohaterów w latach 40. i 50. XX wieku w wyjątkowo głębokim wkopie natrafiono na kolejny szkielet.

Sposób ułożenia kości, polski guzik wojskowy, ślady po kuli w głowie i szczątki materiału znalezione przy dobrze zachowanym szkielecie wskazują, że prawdopodobnie jest to ofiara systemu komunistycznego.

- Na żadnym etapie realizowanych od kilku lat badań przy ulicy Rakowieckiej nie było takiej sytuacji jak dziś, że znajdujemy szczątki człowieka ze szczątkami munduru, guzikiem wojskowym i wlotem kuli w głowie. To wyjątkowe odkrycie, szczególnie biorąc pod uwagę, że człowiek ten został znaleziony w pobliżu miejsca kaźni polskich bohaterów tzw. „Pałacu Cudów” Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego

– mówi nam profesor Szwagrzyk.

Obecne prace IPN na warszawskim Mokotowie to kolejny etap działań zmierzających do tego, by odnaleźć tam wszystkie szczątki ofiar zbrodni zarówno niemieckich (m.in. z okresu Powstania Warszawskiego), jak i komunistycznych.

R: 3 / I: 0 / P: 3

R.V.Miller utracił dostęp do konta?

R.V.Miller utracił dostęp do konta? Wpadł na jakimś nowoczesnym phishingu ta policyjna kurwa idiotka jebana? Czy po prostu się zapomniał i wrzucił screena nie pamiętając na jakim jest multikoncie?

R: 0 / I: 0 / P: 3

Czyszczenie "wyjątkowej kasty"

- Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej skierował w środę do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy wobec Marka Z.; sędziego Sądu Okręgowego w Przemyślu (woj. podkarpackie) – poinformował dział prasowy Prokuratury Krajowej.

Zaznaczono, że "Marek Z. podejrzany jest o żądanie korzyści majątkowej w zamian za wykonanie czynności służbowej oraz przyjęcie korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej sędziego". Grozi mu kara 10 lat pozbawienia wolności.

Sędzia Marek Z. został zatrzymany we wtorek, po tym jak Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego utrzymała w mocy postanowienie Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie o wyrażeniu zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej i jego aresztowanie.

"Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej i aresztowanie prokuratura skierowała pod koniec października 2019 roku"

– przypomniano w komunikacie PK.

W toku postępowania ustalono, że w od stycznia do lutego 2018 r. w Jarosławiu (woj. podkarpackie) Marek Z. w związku z pełnieniem funkcji publicznej sędziego Sądu Okręgowego w Przemyślu zażądał, a następnie przyjął korzyść majątkową w kwocie 100 tys. zł w zamian za wydanie korzystnego dla Macieja M. wyroku umarzającego przepadek kwoty blisko 2 mln zł.

Według PK, do kontaktu Macieja M. z sędzią Markiem Z. doszło za pośrednictwem Bogusława P. Ten ostatni obiecał, że jest w stanie załatwić sądowe anulowanie kary pieniężnej.

Następnie Bogusław P. ustalił z sędzią, że załatwienie tej sprawy będzie kosztować 100 tys. zł, przy czym mieli podzielić się nielegalnie uzyskaną kwotą po połowie. Po zapoznaniu się ze sprawą Marek Z., który miał orzekać w jednoosobowym składzie stwierdził, że jest ona już przedawniona, zatem jej umorzenie było przesądzone. Nie poinformował jednak o tym fakcie Macieja M.

W lutym 2018 roku przed rozprawą Maciej M. wręczył Bogusławowi P. kwotę 110 tys. zł, informując, że 100 tys. zł to pieniądze przeznaczone dla sędziego, zaś 10 tys. zł stanowi wynagrodzenie za pośredniczenie w załatwieniu sprawy.

W maju 2019 roku z Bogusławem P. skontaktowała się Beata M., która poinformowała go, że sędzia Marek Z. chce się z nim spotkać w jej mieszkaniu. W trakcie spotkania sędzia oznajmił Bogusławowi P., że uzyskał informację, iż w Prokuraturze Regionalnej w Lublinie toczy się postępowanie w sprawie przyjęcia przez sędziego korzyści majątkowej od Macieja M.

Wówczas Bogusław P. potwierdził, że takie postępowanie rzeczywiście się toczy i że został mu w nim postawiony zarzut płatnej protekcji. Bogusław P. przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, w których opisał całe zdarzenie związane z przekazaniem korzyści majątkowej.

Podczas kolejnych spotkań w czerwcu i lipcu 2019 roku aranżowanych przez Beatę M. sędzia podjął próby namówienia Bogusława P. do zmiany zeznań. Bogusław P. miał zgodzić się odrzuconą wcześniej w marcu 2019 roku propozycję polegającą na przyjęciu wersji, że pieniądze, które Maciej M. przekazał w zamian za korzystny wyrok były pożyczką. W tym celu Beata M. sporządziła oświadczenie dla Bogusława P. zawierające nieprawdziwą wersję wydarzeń. Ostatecznie jednak Bogusław P. nie zdecydował się na zmianę zeznań i odrzucił propozycję sędziego.

23 października 2019 roku na polecenie prokuratora funkcjonariusze rzeszowskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Macieja M. i Beatę M. Podejrzani usłyszeli zarzuty korupcyjne i tworzenia spreparowanych dowodów. Na wniosek prokuratora zostali tymczasowo aresztowani.

R: 13 / I: 0 / P: 3

Mój pierwszy raz.

Miałem wtedy 16 lat. Przedtem jednak, rok wcześniej, trochę dłużej niż zwykle bawiłem się swoim "małym" W pewnym momencie ogarnęło mnie, nieznane mi przedtem uczucie rozkoszy i podniecenia. Palce moje ścisnęły mocniej mojego członka a ruchy stały się szybsze. Kilka minut intensywnej zabawy i wywołałem swój pierwszy wytrysk. Z niedowierzaniem patrzyłem jak mój "mały" wypluwa z siebie białą zawartość. Leżałem na plecach bez ruchu. Sperma zaczęła powoli wysychać i delikatnie ściągać mi moja skore. Minęło może z pół godziny i ponowne zacząłem bawić się moim członkiem. Kilka minut i ponowny wytrysk pokrył mój brzuch. Zaczęły się moje wieczorne marzenia.

Onanizowałem się dwa - trzy razy w tygodniu. Zawsze w moich marzeniach występowały dziewczyny ze szkoły lub sąsiedztwa. Na moje 16 urodziny zorganizowałem małą prywatkę. Wtedy pierwszy raz całowałem się z dziewczyna i tez po raz pierwszy moja dłoń zawędrowała w okolice jej krocza. Było cudownie. W czasie tego całowania, wzajemnego tulenia się i bawienia się jej włosami łonowymi, nastąpiło cos, co wywołało we mnie fale wstydu i zażenowania. Nastąpił u mnie wytrysk. Czułem jak klejąca się ciecz powoli rozchodzi się wokół mojego członka i spływa po moich nogach. Do prawdziwego stosunku jeszcze jednak nie doszło.

W połowie maja przyjechała do nas jakaś znajoma mojej mamy z córką. Aga była starsza ode mnie o dwa lata. Miała zdawać na studia. Wkrótce się dowiedziałem, że Aga zamieszka u nas na czas egzaminów. Gdzieś po około dwóch tygodniach Aga przyjechała do nas ponownie i zamieszkała w pokoju sąsiadującym z moim pokojem przez korytarz. Była niedziela. Mama pojechała na dyżur z samego rana. Kilka minut po odjeździe mamy usłyszałem delikatne pukanie do moich drzwi. Do pokoju weszła Aga. Była w krótkiej nocnej koszuli. Usiadła na brzegu mojego łóżka.

Zaczęliśmy luźną rozmowę. Po kilku minutach jej palce zaczęły pieścić moje piersi. Powoli jej dłoń przesuwała się po moim brzuchu w dol. Delikatnie zdjęła ze mnie przykrywające mnie prześcieradło. Z pod moich skąpych slipek wysunęła się naprężona główka mojego członka. Aga zręcznie ominęła moja męską dumę i zjechała palcami do moich stop. Byłem w siódmym niebie. Jej dłonie wróciły w okolice moich slipek. Delikatnie zsunęła mi slipki. Leżałem nagi. Jej palce zaczęły wyprawiać cuda z moim członkiem. Pierwszy raz w życiu przeżywałem podobna podniecającą chwile. Podniosła się i okrakiem usiadła na moich nogach. Przez moment zobaczyłem jej zarośnięte łono. Na swoich udach poczułem jej gole pośladki. Przycisnęła mojego członka swoim łonem. Aga zdjęła koszule i oboje byliśmy nadzy. Moje marzenia przemieniły się w jawę. Kilka ruchów jej łonem i z mojego członka wystrzeliła salwa rozkoszy. Sperma pokryła moje piersi i twarz. Podniosłem swoje ręce i po raz pierwszy w swoim życiu przytuliłem naga kobietę. To co później nastąpiło, będę pamiętał do końca swojego życia. Po moim pierwszym wytrysku, kilka minut później, Aga ponownie zaczęła podniecać mojego członka, tym razem swoimi ustami. Myślałem że oszaleje. Jej język był bezlitosny. Kolejna salwa i moja sperma wypełniła jej usta. Przekręciłem się w stronę jej krocza. Takiej słodkości nie miałem jeszcze w ustach. Przyszedł czas aby stać się mężczyzną. Położyłem się na Adze. Jakże te moje ruchy były nerwowe i z perspektywy lat śmieszne. Powoli i niezdarnie wsadziłem swojego członka do jej doliny miłości. Aga objęła mnie nogami. Jej palce wpiły się w moje plecy. Delikatne uściski jej pochwy zrobiły swoje. To był mój pierwszy raz. Kilka godzin wspanialej zabawy minęło jak kilka minut. Kilka tygodni później Aga wyjechała i strąciłem z nią wszelki kontakt.

R: 308 / I: 17 / P: 3

od miesięcy zastanawiałem się czy pan śmieć jest z KGP czy z NCBC

a co jeśli jest z obu?

jest figurant który pasuje do tego

Łukasz Jędrzejczak, pracował w KWP w Łodzi, potem w KGP, a teraz w NCBC

https://www.cyberdefence24.pl/polska-policja-lapie-przestepcow-za-torem-wywiad

>Tak, ale nie mogę powiedzieć, które fora monitorujemy. Wielokrotnie w sądzie pytano mnie, jak uzyskałem dane informacje. Wówczas prosiłem o utajnienie spotkania i w tej sytuacji mogłem wyjaśnić, jak złapałem przestępcę oraz jakich narzędzi użyłem.

>Często się domyślają, nie zawsze jednak wiedzą. Wiadomo, że jest to czynnik ludzki. Na niektórych forach są jednak bardzo pewni siebie i dość często pojawiają się tam wpisy, że to forum jest najlepsze, bo żaden policjant tego nie czyta.

niewielu psów w polsce weszło na tyle for co pan śmieć/hiretoshinkamura/ciemnastronamiasta/fizzledick/italnfashion

>W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje NCFTA (The National Cyber-Forensics & Training Alliance). Jest to stowarzyszenie powołane przez FBI i NSA i kilka innych najpoważniejszych organizacji, gdzie są prowadzone staże w zakresie zwalczania cyberprzestępczości. Miałem przyjemność ukończyć taki staż podobnie jak kilku moich współpracowników.

to samo co mówi pan śmieć, według niego NSA przekazuje dane polaczkom

>Dodatkowo, podobnie jak nasi przeciwnicy, mamy własne, specjalistyczne fora np. dla ekspertów od informatyki śledczej. Nasi przeciwnicy na nasze fora nie wejdą dlatego, że one nie są w Internecie.

hiretoshinkamura i vegeta założyli swoje forum na którym zastanawiają się jak atakować lolifox

>Tak. udało nam się zatrzymać wielu sprawców działających za TORem.

>Polska policja zatrzymuje użytkowników za TORem.

teksty jak pana śmiecia

https://www.swps.pl/artykuly-archiwalne/173-archiwum-konferencji-poznan/2487-przestepstwa-seksualne-interdyscyplinarna-konferencja-naukowa

>Temat wystąpienia: „Pornografia dziecięca jako dowód przestępstwa"

>kom. Łukasz Jędrzejczak – w 2001 r. obronił na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego pracę magisterską pod tytułem „Przestępstwa i wykroczenia popełnianie przy pomocy Internetu”. Od 2003 r. pracuje w Policji zajmując się zwalczaniem przestępczości Internetowej. Wielokrotny prelegent na konferencjach międzynarodowych z zakresu bezpieczeństwa Internetowego i przestępczości teleinformatycznej. Obecnie kieruje Zespołem Zwalczania Cyberprzestępczości w KWP w Łodzi.

tego też interesują przestępstwa seksualne

https://www.securitycasestudy.pl/en/agenda-2019/

>Konkurs o Nagrodę im. Mariana Rejewskiego – Łukasz Jędrzejczak / Ministerstwo Obrony Narodowej

pan śmieć uwielbia szyfry i wrzuca zagadki na cebulkę i lolifox

https://archive.is/ubWqd

>Pierwszą inaugurację roku szkolnego w Wojskowym Ogólnokształcącym Liceum Informatycznym swoją obecnością zaszczycili: sekretarze stanu MON ministrowie Wojciech Skurkiewicz i Tomasz Zdzikot, dyrektor Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni gen. bryg. Karol Molenda, dyrektor Departamentu Edukacji, Kultury i Dziedzictwa dr hab. Paweł Hut, zastępca dyrektora DEKiD Michał Wiater oraz zastępca dyrektora Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wojskowego Łukasz Jędrzejczak.

pan śmieć gadał o pracy domowej chłopaka z NCK

R: 0 / I: 0 / P: 3

"WAŁA DLA PRZYPAŁA!". Janusz "Siara" Rewiński w 13 sekund miażdży Rafała

W sieci pojawił się filmik z Januszem Rewińskim w roli głównej. Na nim: bardzo jasna deklaracja. Choć nazwisko Trzaskowskiego nie pada ani razu, każdy wie, o kogo chodzi… Zobacz filmik!

Na filmiku, jaki krąży w sieci, widzimy Janusza Rewińskiego, który postanowił wyrazić pewne przekonanie…

Ale przecież Polska cała nie zagłosuje na przypała!

- mówi i dodaje:

Wała dla przypała!

ZOBACZ NAGRANIE:

Pała dla przypała 😎 @trzaskowski_ to chyba do Ciebie 🤣 pic.twitter.com/hE962kuL4G

— Ojciec (@Mateusz_lski) July 8, 2020

Internauci komentują:

Nie pała tylko wała😂 Reszta się zgadza 👍

— Drwal Antek;) 🇵🇱 💯 (@AntekD) July 8, 2020

Pan Rewiński w dobrej formie 😃

— Paweł Spychowski💯🇵🇱 (@spychowski) July 8, 2020

Pan Rewiński w dobrej formie 😃

— Paweł Spychowski💯🇵🇱 (@spychowski) July 8, 2020

Memory fajf… Siara, I wszystko jasne 😁😂🇵🇱✌

— Artur 🐥 (@ArturQshyvy) July 8, 2020

R: 2 / I: 0 / P: 3

Fake-newsów tyle co zwykle

Nie stwierdzono większej niż zwykle aktywności ani na polu dezinformacji, ani cyberprzestępczości w związku z wyborami prezydenckimi, ale instytucje odpowiedzialne za tę sferę pozostają w gotowości przed II turą - poinformował PAP resort cyfryzacji.

Według informacji przesłanej przez Ministerstwo Cyfryzacji, nie stwierdzono większej niż zwykle aktywności ani na polu dezinformacji, ani cyberprzestępczości. Nie odnotowano także poważniejszych sygnałów związanych z ewentualnymi atakami hakerskimi oraz zjawiskami związanymi z dezinformacją.

MC podkreśliło, że w okresach takich jak wybory, wszystkie trzy CSIRT-y poziomu krajowego (CSIRT NASK, CSIRT GOV i CSIRT MON) pozostają w stałej gotowości i w ścisłej współpracy, na bieżąco wymieniając się informacjami o zgłoszonych i obserwowanych zagrożeniach czy incydentach.

"W takim samym trybie będą działać w okresie II tury wyborów"

zaznaczył resort, powołując się na CERT Polska.

PAP zapytał także resort cyfryzacji o działanie serwisu Bezpiecznewybory.pl, który uruchomiono we współpracy z grupami ekspertów z Ministerstwa Obrony Narodowej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej(NASK) jako narzędzie walki z manipulacją i prowokacjami.

Według MC w okresie bezpośrednio przedwyborczym i tuż po I turze wyborów zainteresowanie serwisem BezpieczneWybory.pl mierzone efektywnymi kontaktami z zainteresowanymi wyborcami "istotnie wzrosło", a NASK na adres [email protected] otrzymał wiele maili z pytaniami obywateli, dotyczącymi sposobów głosowania, bezpieczeństwa procesu wyborczego oraz pakietów wyborczych.

Pytania, które wpłynęły na [email protected] nie dotyczyły kwestii cyberbezpieczeństwa. Poinformowało również, że zespół NASK przygotował również szereg publikacji dotyczących bezpieczeństwa procesu wyborczego oraz zwracał uwagę na dezinformację i możliwe nadużycia.

Zespół CERT Polska działa w strukturach NASK (Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej). Do jego głównych zadań należy rejestrowanie i obsługa zdarzeń naruszających bezpieczeństwo sieci i aktywne reagowanie w przypadku wystąpienia bezpośrednich zagrożeń dla użytkowników infrastruktury cywilnej.

Stanowi on jeden z trzech zespołów tzw. CSIRT (Computer Security Incident Response Team), działających w ramach krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. Pozostałe to zespół działający przy MON, który odpowiada za ataki na obszar wojskowy, oraz zespół działający przy ABW, który odpowiada za ataki na administrację rządową.

R: 58 / I: 1 / P: 3

Kolejny atak terrorystyczny niemieckich służb w Polsce

Na ulicy Klaudyny na warszawskich Bielanach autobus miejski zderzył się z czterema samochodami osobowymi - poinformowała sierżant sztabowa Anna Wójcik z Komendy Stołecznej Policji. Jak relacjonują media kierowca zasnął za kierownicą. Był on zatrudniony w firmie Arriva - w tej samej, co Tomasz U., który będąc pod wpływem narkotyków doprowadził do tragicznego wypadku na warszawskiej S8.

Jak przekazała sierżant sztabowa Anna Wójcik do zdarzenia doszło we wtorek o godzinie 10.35 na ul. Klaudyny w Warszawie.

"Otrzymaliśmy zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, w którym udział wziął autobus linii 181 i cztery pojazdy osobowe: dwa ople i dwie hondy"

- powiedziała policjantka.

Poinformowała, że pasażerka autobusu została odwieziona do szpitala.

"Kierowca autobusu był trzeźwy" - podała.

Dodała, że na miejscu trwają czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta zwrócił uwagę, że kilka dni temu, po tragicznym wypadku na trasie S8 w Warszawie apelowali do prezydenta Rafała Trzaskowskiego o pilną kontrolę spółki Arriva w zakresie pracy kierowców.

Kierowca niemieckiej firmy Arriva jak twierdzi zasnął z przemęczenia i spowodował kolizję kierując autobusem. Kilka dni temu, po tragicznym wypadku na moście Grota apelowaliśmy do @trzaskowski_ o pilną kontrolę spółki Arriva w zakresie pracy kierowców…

https://t.co/0U7WOhhZLw

— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) July 7, 2020

Jak informuje warszawa.wyborcza.pl kierowca miał nagle zjechać z drogi, uszkodzić latarnię i staranować cztery zaparkowane auta. Z nieoficjalnych informacji „Wyborczej” wynika, że mężczyzna zasnął za kierownicą, ponieważ był zmęczony.

„Najprawdopodobniej w nocy pracował w innym miejscu, a dziś rano zaczął dyżur”

– czytamy.

Rzeczniczka firmy Arriva Joanna Pażniewska potwierdziła, że doszło do zdarzenia. Dodała, że wyjaśniają okoliczności wypadku.

27 czerwca w Warszawie doszło do wypadku autobusu miejskiego. Pojazd przebił barierki i spadł z wiaduktu na trasie S8. Bilans wypadku to jedna ofiara śmiertelna oraz 17 poszkodowanych, w tym cztery osoby ciężko ranne. Kierowca autobusu zatrudniony przez niemiecką firmę był pod wpływem amfetaminy. Co więcej był on wcześniej wielokrotnie karany za łamanie przepisów drogowych.

R: 9 / I: 1 / P: 3

Jutro o 19:45 pan prezydent Andrzej Duda ma AMA na wypoku.

Jest okazja zadać mu kilka pytań.

Np kiedy zostaną złapani matura bomberzy ;_;

wiem że macie przejęte konta u białka

Btw zanosi się na kompromitacja cwela bo wykopki już ostro po nim jadą xD

R: 0 / I: 0 / P: 3

Nowe inwestycje PKN ORLEN

Stawiamy dziś na inwestycje, bo inwestycje to koło zamachowe dla całej polskiej gospodarki – stwierdził wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, podczas inauguracji nowego projektu rafineryjnego w PKN Orlen w Płocku.

Nawet okres obecnej pandemii koronawirusa nie stanął na przeszkodzie w rozpoczęciu przez firmę z Płocka budowy instalacji Visbreakingu. Oznacza to, że jak podkreślił wicepremier, „polska gospodarka najtrudniejszy czas ma już za sobą. Teraz na nowo zaczyna się odbudowywać, dlatego potrzebne jej są ambitne, prowadzone na dużą skalę inwestycje”.

Oddanie do użytku instalacji o wartości około 1 mld zł znacząco zwiększy uzysk przez PKN Orlen produktów lekkich, czyli benzyny i oleju napędowego. Po jej zakończeniu, pod koniec 2022 r., zysk operacyjny (EBITDA) koncernu wzrośnie nawet o 415 mln zł rocznie.

– Inwestujemy w Visbreaking, ponieważ naszym celem jest skutecznie odpowiadać na stale rosnące zapotrzebowanie na produkty wysokomarżowe. Instalacja ta umożliwi nam optymalizację produkcji rafineryjnej i szybki wzrost zysków. Uzyskamy dzięki niej 2 proc. więcej paliwa z przerobu ropy

– dodał prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek.

Prace inwestycyjne związane z instalacją Visbreakingu zakończą się za 30 miesięcy. Oznacza to, że jeszcze w grudniu 2022 r. powinna ruszyć produkcja z tej instalacji. Równolegle będzie realizowana infrastruktura podłączenia Visbreakingu do reszty rafinerii.

W płockiej rafinerii rozpoczynamy realizację nowoczesnej instalacji Visbreakingu, która umożliwi pogłębienie przerobu ropy i uzyskanie większej ilości wysokomarżowych produktów z każdej baryłki. Już od 2023 roku może ona przynosić dodatkowe 415 mln zł zysku operacyjnego rocznie pic.twitter.com/3Xv4x6pa0d

— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) July 6, 2020

Jak poinformował koncern, instalacja zostanie zbudowana w oparciu o licencję Visbreakingu firmy Shell/CB&I NEDERLAND B.V. Inwestycję wykonuje konsorcjum firm: KTI Poland SA i IDS-BUD SA. Dokonają one kompleksowego wykonania prac w formule „pod klucz”, tj. zaprojektowanie, dostawy, wykonanie robót budowlano-montażowych wraz z uruchomieniem oraz przeprowadzeniem rozruchu technologicznego instalacji.

W ramach integracji aktywów rafineryjnych i petrochemicznych oraz wydłużania łańcucha wartości PKN ORLEN przyspiesza także realizację pozostałych inwestycji w Płocku. Do końca tego roku otwarte zostanie Centrum Badawczo-Rozwojowe. To jeden z najważniejszych projektów inwestycyjnych dla przyszłości koncernu, który pozwoli zacieśnić współpracę biznesu ze światem nauki i umożliwi mu rozwój oraz wdrażanie własnych technologii. Główną częścią CBR będzie zaplecze badawczo-rozwojowe, z m.in. Halą Odwzorowań i Pilotaży o powierzchni blisko 2 tys. mkw.

Chcąc utrzymać pozytywne efekty walki z szarą strefą, PKN ORLEN kontynuuje współpracę z Krajową Administracją Skarbową. Przekazał jej 32 nowe samochody Opel Vivaro o łącznej wartości 4,5 mln zł. Dodatkowo, płocki koncern wyposaży KAS w nowoczesne systemy łączności do 200 pojazdów za ponad 11 mln zł.

– Jeszcze lepszy pobór należności podatkowych i celnych oraz walka z szarą strefą w obrocie paliwami bezpośrednio przełożą się na realny wzrost wpływów do budżetu państwa i przychodów rzetelnie wypełniających swoje obowiązki podatkowe przedsiębiorstw

– podkreślił wicepremier Jacek Sasin.

R: 0 / I: 0 / P: 3

Trzaskowski pojechał na bzykanko a Polska była niszczona cybernetycznie

„Michał Boni i Rafał Trzaskowski, którzy w czasach rządów PO-PSL byli ministrami cyfryzacji, nie zadbali o cyberbezpieczeństwo narodowe, obsadzając stanowiska niekompetentnymi osobami i narażając państwo na groźne ataki obcych służb” - ustaliła niedawno "Gazeta Polska Codziennie", powołując się na raport NIK. W tym samym czasie, jak informowaliśmy wczoraj na łamach Niezalezna.pl, Trzaskowski jako minister cyfryzacji wybrał się na konferencję do Brazylii. Ta dotyczyła wolności słowa w internecie, a jego wystąpienie trwało… 30 minut.

Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała Ministerstwo Cyfryzacji z okresu gdy resortem kierował kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafał Trzaskowski.

„Pracę ministrów administracji i cyfryzacji z Platformy Obywatelskiej bardzo krytycznie oceniła kilka lat temu Najwyższa Izba Kontroli, która badała działalność resortu w okresie od 18 listopada 2011 roku do 5 grudnia 2014 roku. W ocenie kontrolerów ministerstwo nie zidentyfikowało w sposób rzetelny i kompleksowy zadań, które powinny być realizowane przez resort. „W rezultacie Minister Administracji i Cyfryzacji praktycznie nie realizował zadań związanych z inicjowaniem i koordynacją działań w zakresie bezpieczeństwa teleinformatycznego państwa oraz w ogóle nie realizował zadań związanych z koordynacją krajowego systemu reagowania na incydenty komputerowe w cyberprzestrzeni RP”

- informowała "Gazeta Polska Codziennie", cytując wystąpienie pokontrolne Wojciecha Kutyły, ówczesnego wiceprezesa NIK.

"GPC" informowała, że przez niemal trzy lata, zadania związane z ochroną cyberprzestrzeni były powierzone nieformalnie pracownikom Gabinetu Politycznego. Ustalono też, że osoby odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo narodowe pracowały tylko od godz. 8:00 do godz. 16:00.

Tymczasem w okresie obejmującym raport NIK Rafał Trzaskowski jako minister cyfryzacji pojechał do Brazylii, gdzie wziął udział w konferencji dotyczącej wolności słowa w internecie.

Jak informowaliśmy wczoraj na łamach Niezalezna.pl, jego pobyt w luksusowym hotelu w Rio de Janeiro kosztował blisko 6,4 tys. zł. Za nocleg pozostałych dwóch urzędników ministerstwo zapłaciło po 7,66 tys. zł (przylecieli jednak dzień wcześniej). Cały koszt pobytu to 21,7 tys. zł, czyli ponad 1 tys. zł za dobę. To nie wszystko. Z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska Codziennie” wynika, że Trzaskowski za wyjazd do Brazylii otrzymał również dietę w wysokości 990 zł. Trzaskowskiemu towarzyszyło dwoje urzędników ministerstwa cyfryzacji, w tym jego doradczyni Joanna Popielawska, którą zna od wielu lat.

Wyjazd miał miejsce w kwietniu 2014 roku.

R: 18 / I: 0 / P: 3

"Seba z Seicento" usłyszy wyrok.

W czwartek 9 lipca oświęcimski Sąd Rejonowy ogłosi wyrok w sprawie zderzenia fiata seicento i kolumny Biura Ochrony Rządu, w której jechała ówczesna premier Beata Szydło. Zadecydowała tak dziś sędzia Agnieszka Pawłowska. Prokuratura zażądała dla oskarżonego kierowcy fiata roku ograniczenia wolności. Obrona wniosła o uniewinnienie.

- Wnoszę o uznanie oskarżonego za winnego zarzucanego mu czynu. (…) Wnoszę o wymierzenie oskarżonemu kary 1 roku ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnie dozorowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięczne

– mówił dziś kończąc swoją mowę prokurator okręgowy z Krakowa Rafał Babiński. Obrona i oskarżony wnieśli jedynie o uniewinnienie.

Dziś zakończyły się przed sądem mowy końcowe w procesie, który toczy się od jesienni 2018 roku. Oskarżenie i obrona potrzebowały trzech rozpraw, by wyartykułować swoje stanowiska. Część, z uwagi na tajemnicę państwową, odbyła za zamkniętymi drzwiami.

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów, w której jechała ówczesna premier Beata Szydło (jej pojazd był w środku kolumny) wyprzedzała fiata seicento. Jego kierowca Sebastian Kościelnik (wyraził zgodę na publikację danych) przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto ówczesnej szefowej rządu, które wjechało w drzewo. Poszkodowana została premier oraz funkcjonariusze BOR. Śledczy zarzucili kierowcy fiata nieumyślne spowodowanie wypadku.

"Seba z Seicento", jak nazwały mężczyznę niektóre media, po zdarzeniu zaczął pokazywać się… z politykami Koalicji Obywatelskiej. "Gdybym mógł cofnąć czas, nic bym nie zmienił" - wypalił kierowca na konwencji byłej kandydatki na prezydenta RP Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

R: 0 / I: 0 / P: 3

Duda: Ludzie zasługują na godne życie

- Wszędzie muszą być inwestowane pieniądze, wszędzie muszą być realizowane inwestycje, bo wszędzie ludzie zasługują na godne życie - powiedział w Łukowie (woj. lubelskie) prezydent Andrzej Duda.

Podczas spotkania z mieszkańcami Łukowa prezydent mówił o rozwoju.

"Dosyć z takim rozwojem, jaki był do 2015 roku, że tylko wielkie miasta, tylko wielkie miasta. Dzisiaj cała Polska potrzebuje rozwoju - i wielkie miasta, i te mniejsze, i polska wieś"

- przekonywał.

"Wszędzie muszą być inwestowane pieniądze, wszędzie muszą być realizowane inwestycje, bo wszędzie ludzie zasługują na godne życie, wszędzie powinni być jednakowo traktowani, wszędzie powinni mieć równe prawa i równe możliwości rozwoju"

- mówił Andrzej Duda.

Jest moc! #Łuków 🇵🇱🇵🇱🇵🇱#DUDA2020 pic.twitter.com/jJr59METJn

— Sylwester Tułajew 🇵🇱 (@Tulajew) July 8, 2020

Łuków, zaczynamy!

✌️🇵🇱 #DUDA2020 #ŁączyNasPolska pic.twitter.com/JMPz5XmE30

— #DUDA2020 (@AndrzejDuda2020) July 8, 2020

W niedzielę obędzie się druga tura wyborów prezydenckich; zmierzą się w niej ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda i kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski.

"Idźmy do tych wyborów, wspierajmy polską rodzinę, wspierajmy rozwój naszego kraju. Proszę, żebyście namawiali do uczestnictwa w wyborach waszych przyjaciół, waszych sąsiadów, waszych znajomych, żebyście pomagali wszystkim tym, którym być może trudno dojechać do komisji wyborczej, żeby mogli oddać głos i zagłosować za Polską"

- apelował prezydent na spotkaniu z mieszkańcami Łukowa.

"Wierzę w to, że w najbliższą niedzielę wygra Polska ambitna, Polska rodziny, Polska człowieka, Polska rozwoju, Polska, która chce być tak zamożna, jak Europa Zachodnia, ale Polska, która ceni swoje tradycje, swoje wartości. Proszę państwa o wsparcie, idźcie do wyborów w niedzielę, pomóżcie. Pomóżcie, żeby Polska dalej się rozwijała. Stójmy razem pod biało-czerwoną flagą"

- mówił.

R: 37 / I: 0 / P: 3

Ukradł z cmentarza 180 róż. Dla koleżanek.

Funkcjonariusze policji z Poddębic (Łódzkie) zatrzymali 20-latka, który na cmentarzu komunalnym ograbił grób z kwiatów, a następnie wręczył je dwóm koleżankom. Za okradanie nagrobków mężczyźnie grozić może do 8 lat pozbawienia wolności.

"Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Poddębicach zatrzymali mężczyznę, który dzień wcześniej ograbił grób na cmentarzu komunalnym z blisko 180 ciętych róż. Kwiaty przekazał swoim koleżankom. Skradzione mienie zostało odzyskane"

- poinformowała Beata Orłowska z poddębickiej komendy.

Mężczyzna usłyszał już zarzut - za ograbienie grobu lub innego miejsca spoczynku zmarłego grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Teraz o dalszym losie 20-latka zadecyduje sąd.

"Kradzież nawet małego znicza jest przestępstwem. Jeśli zauważymy zachowanie świadczące o ograbianiu grobu, nie wahajmy się zawiadomić policji. Pamiętajmy, że szybkie zgłoszenie pozwoli funkcjonariuszom podjąć natychmiastowe i skuteczne działania. Wszyscy odwiedzający groby najbliższych, którzy zauważą podejrzanie zachowujące się osoby, powinni natychmiast kontaktować się z policją pod nr 997 lub 112"

- podkreśliła Orłowska.

R: 12 / I: 0 / P: 3

Nie wolno pozwolić wrócić do władzy tym, którzy pozwalali nas okradać

Nie wolno pozwolić wrócić do władzy tym, którzy pozwalali nas okradać, bo ci ludzie nie umieją jej sprawować w sposób odpowiedzialny - mówił w Łomży (woj. podlaskie) prezydent Andrzej Duda. Wskazywał, że od 2015 r. realizowana jest polityka dla człowieka i dla rodziny.

Prezydent podczas spotkania z mieszkańcami Łomży mówił m.in. o kryzysie związanym z epidemią koronawirusa i pomocy mającej na celu ochronę miejsc pracy. Przypomniał o wdrożeniu tarcz - antykryzysowej i finansowej, z których do przedsiębiorców trafiło ponad 100 mld zł.

Andrzej Duda stwierdził, że zadaniem na przyszłe lata jest uczynienie wszystkiego, by nie powróciło bezrobocie z lat 90. Zwrócił uwagę, że zaraz po Czechach, mamy najniższe bezrobocie w Europie.

Udaje nam się obniżać deficyt budżetowy. Ten deficyt budżetowy od stycznia do maja wynosił 25 mld. Ale od stycznia do czerwca już tylko 17 mld, dlatego, że gospodarka zaczęła działać, dlatego że podatki dobrze wpływają, dlatego że wcześniej uszczelniliśmy VAT. Nie ma już dzisiaj tej gigantycznej 50-miliardowej dziury VAT, w której gubiła nasze pieniądze Platforma Obywatelska. Oby to już nigdy do nas nie wróciło.

- mówił prezydent.

Andrzej Duda nawiązał również do rządów ekipy PO-PSL. Nie szczędził słów krytyki:

Nie wolno pozwolić wrócić do władzy tym, którzy pozwalali nas okradać. Nie można było tego tolerować, a teraz nie wolno im pozwolić wrócić do władzy z powrotem, bo ci ludzie nie umieją jej sprawować w sposób odpowiedzialny. 8 lat i doprowadzili do takiej sytuacji, że 50 mld VAT-u ginęło z państwowej kasy.

- wskazywał prezydent.

Jak dodał, były to rządy „przeciwko ludziom”.

Prezydent podkreślił, że od 2015 r. polityka zaczęła być realizowana dla człowieka i dla rodziny. Wymienił m.in. wprowadzenie „500 plus”, „300 plus”, darmowych leków dla seniorów i kobiet w ciąży, 13. emeryturę.

Poprosił o wsparcie, by „ta polityka rozwijania Polski mogła być kontynuowana”.

Chciałbym prosić żebyśmy dalej nazywali naszych bohaterów bohaterami, zdrajców zdrajcami, żebyśmy się nie bali mówić prawdziwym językiem, żebyśmy się nie dawali zaszczuć poprawnością polityczną wciskaną nam przez liberalno-lewicowe media i liberalno-lewicowe środowiska, żeby w Polsce była prawdziwa wolność słowa.

- podkreślił Andrzej Duda.

Wtorek, godzina 20:30. „Kilka” osób na spotkaniu z Prezydentem @AndrzejDuda #DUDA2020 w Łomży!

MOOOC! Łomża ma siłę!

🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱✌️ pic.twitter.com/7FqUyi9eu6

— Marcin Czapliński (@czaplinskiii) July 7, 2020

R: 1 / I: 0 / P: 3

Musimy zawalczyć o Polskę!

Przed nami ostatnie dni kampanii wyborczej. Od nich będzie zależało, czy i jak będzie rozwijała się nasza ojczyzna. Polityczny salon III RP nie cofnie się przed niczym, aby wygrał jego faworyt, Rafał Trzaskowski.

Dobitnie pokazał to ostatni tydzień, kiedy opozycyjny sojusz dziennikarsko-polityczny za wszelką cenę próbował oczernić prezydenta Andrzej Dudę i sprowokować go do popełnienia błędów, które byłyby wykorzystywane do końca kampanii!

Najpierw miała miejsce próba obrzydliwego wykorzystywania w kampanii prezydenckiego aktu łaski, z którym wystąpiła do prezydenta ofiara przemocy seksualnej. Sprawa niejednoznaczna, skomplikowana prawnie i delikatna społecznie została wykorzystana w kampanijnej wojnie, a osoby mówiące o obronie ofiar przemocy za nic miały uczucia ofiary tego zdarzenia. Liczyło się tylko, by uderzyć w prezydenta. Atak ten powtórzył w Lesznie Rafał Trzaskowski.

Przeciwnicy dobrej zmiany nie cofną się przed niczym. Nawet przed kłamstwem – jak to, że jeśli oddało się głos w pierwszej turze, to w drugiej już nie trzeba iść do urn. Trzeba! To tam za kilka dni odbędzie się prawdziwe starcie dwóch zupełnie różnych wizji naszego kraju. Podejmijmy tę walkę.

R: 0 / I: 0 / P: 4

Kandydat na glinianych nogach

Podczas „debaty” w Lesznie Rafał Trzaskowski ewidentnie się zdenerwował po pytaniu o Jolantę Lange, wcześniej Gontarczyk, która była niebezpiecznym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Udawał, że nie zna tematu. Problem jest jednak taki, że osobiście zadawałem pytanie o tę osobę 20 sierpnia 2019 r.

Wtedy rzecznik urzędu miasta Kamil Dąbrowa obiecał, że odpowie nazajutrz. Nie odpowiedział do dzisiaj i chyba już nie odpowie, bo nie jest już rzecznikiem.

Z bełkotliwej wypowiedzi kandydata na prezydenta nie dało się wywnioskować, czy otworzy szeroko drzwi dla funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i czy przeszkadza mu fakt, że osoba, której fundacji przelał 2 mln zł, inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Przyglądając się Trzaskowskiemu z bliska, widać, że na ostatniej prostej kampanii nie wytrzymuje ciśnienia. Pytania o poglądy, działania w Warszawie i program wreszcie go dogoniły. Okazało się, że nie ma na żaden z tych tematów nic do powiedzenia. Ten kolos opozycji wydaje się mieć dzisiaj gliniane nogi.

Prezydent Warszawy nie jest jeszcze politykiem formatu prezydenckiego. Na razie mógłby pokazać się z dobrej strony w stolicy. Pytanie, czy będzie mu się chciało.

R: 0 / I: 0 / P: 4

Chamscy zadymiarze sterowani przez posła KO

Czy posłowie opozycji współpracują z osobami zakłócającymi wiece polityków Zjednoczonej Prawicy? Portal Niezalezna.pl dotarł do zdjęć, na których widzimy, jak grupa osób przeszkadzających w spotkaniu premiera Morawieckiego z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego, po zakończonym wiecu spotyka się z Cezarym Grabarczykiem. Mamy również nagranie!

Premier Mateusz Morawiecki na spotkaniu w Piotrkowie Trybunalskim akcentował, że polityka musi być prowadzona z myślą o każdej rodzinie. "Nie chcemy zapaści średniej wielkości miast. Piotrków Trybunalski, który miał szansę rozwijać się wspaniale, w latach III RP ogromnie ucierpiał, nie było tu środków na budowę dróg lokalnych" - mówił Morawiecki.

Krytykował rządy PO-PSL za zaniedbanie realizacji potrzeb małych i średnich miast. Negatywnie odnosił się także do wypowiedzi publicznych kandydata KO Rafała Trzaskowskiego.

"Panie Trzaskowski - tu jest Polska, nie na salonach, które pan reprezentuje, nie na salonach brukselskich. Nie obłuda, łgarstwo, nie wieczorem inny pogląd niż rano. Jeszcze niedawno politykę społeczną jak ją nazywał? Z pogardą - rozdawnictwo"

- mówił premier. "Dzisiaj przykleja się do PiS-u. Panie Trzaskowski - to zapraszamy do PiS. Choć nie wiem, czy w demokratycznym głosowaniu zostałby pan przyjęty, ale zapraszamy, jak chce pan aplikować" - dodał szef rządu.

Według Morawieckiego, wybór w II turze wyborów, to wybór między Andrzejem Dudą, którego określił "prezydentem wszystkich Polaków", a Rafałem Trzaskowskim, którego nazwał "prezydentem salonów europejskich".

W trakcie spotkania premiera Mateusza Morawieckiego pewna grupa zwolenników Rafała Trzaskowskiego próbowała zakłócić jego przebieg. Niektóre z tych osób spotkały się później z… Cezarym Grabarczykiem. Portal Niezależna.pl dotarł do zdjęć.

Choć nie wiemy, czy te osoby były w jakiś sposób wspierane przez polityków PO, to jednak wiemy, że takie sytuacje były również w innych miastach, które odwiedził zarówno premier Morawiecki, jak i walczący o reelekcję Andrzej Duda.

Jak to wyglądało? Sytuację zarejestrowano na poniższym nagraniu.

ZOBACZ:

https://static.ftpn.pl/player/player2.php?f=/uploads/dokumenty/339600/vid-20200708-wa0012.mp4

R: 1 / I: 0 / P: 4

„Tu jest Polska, nie na salonach, które pan reprezentuje”

- Nie chcemy zapaści średniej wielkości miast. Panie Trzaskowski - tu jest Polska, nie na salonach, które pan reprezentuje, nie na salonach brukselskich. Nie obłuda, łgarstwo, nie wieczorem inny pogląd niż rano - mówił premier Mateusz Morawiecki na spotkaniu w Piotrkowie Trybunalskim (woj. łódzkie).

Szef rządu akcentował, że polityka musi być prowadzona z myślą o każdej rodzinie i o miastach, takich jak Piotrków Trybunalski.

"Nie chcemy zapaści średniej wielkości miast. Piotrków Trybunalski, który miał szansę rozwijać się wspaniale, w latach III RP ogromnie ucierpiał, nie było tu środków na budowę dróg lokalnych"

- mówił Morawiecki.

Krytykował rządy PO-PSL za zaniedbanie realizacji potrzeb małych i średnich miast. Negatywnie odnosił się także do wypowiedzi publicznych kandydata KO Rafała Trzaskowskiego.

"Panie Trzaskowski - tu jest Polska, nie na salonach, które pan reprezentuje, nie na salonach brukselskich. Nie obłuda, łgarstwo, nie wieczorem inny pogląd niż rano. Jeszcze niedawno politykę społeczną jak ją nazywał? Z pogardą - rozdawnictwo"

- mówił premier.

"Dzisiaj przykleja się do PiS-u. Panie Trzaskowski - to zapraszamy do PiS. Choć nie wiem, czy w demokratycznym głosowaniu zostałby pan przyjęty, ale zapraszamy, jak chce pan aplikować"

- dodał szef rządu.

Według premiera Morawieckiego, wybór w II turze wyborów, to wybór między Andrzejem Dudą, którego określił "prezydentem wszystkich Polaków", a Rafałem Trzaskowskim, którego nazwał "prezydentem salonów europejskich".

R: 1 / I: 0 / P: 4

Małoletnia nie zostanie wydana

Kasację od wyroku sądu apelacyjnego, który nakazał wydanie małoletniej dziewczynki ojcu przebywającemu na terenie Rosji, skierował do Sądu Najwyższego Prokurator Generalny - podała Prokuraturze Krajowej.

W kasacji podkreślono, że ojciec nigdy nie opiekował się samodzielnie dzieckiem, a w 2016 r. zupełnie je opuścił. Zdaniem prokuratury, powrót dziewczynki pod opiekę mężczyzny bez bliskości matki może narazić dziecko na szkodę fizyczną lub psychiczną. Prokuratura wskazała też w skardze, że w Rosji dziewczynka nie będzie miała zapewnionej odpowiedniej ochrony prawnej z uwagi na brak jurysdykcji sądów rosyjskich do rozstrzygania spraw tej rodziny.

Chodzi o sprawę urodzonej w Polsce dziewczynki, której rodzice Holender i Polka - przenieśli się następnie z Holandii do Rosji w związku z obowiązkami zawodowymi ojca. Para rozstała się, a we wrześniu 2018 r. matka z córką wróciły na stałe do Polski.

Wcześniej od 2017 r. w rosyjskich sądach toczyły się sprawy o alimenty i kontakty córki z ojcem. Sądy te uznały jednak, że nie mają uprawnień do orzekania w sprawie tej rodziny, ponieważ rodzice nie są obywatelami Rosji i nie mieli też na jej terytorium stałej rezydencji. W konsekwencji ojciec wystąpił o wydanie dziecka w trybie konwencji haskiej.

Warszawski sąd okręgowy rozpoznając tę sprawę w I instancji oddalił ten wniosek i uznał, że zamieszkanie dziewczynki z ojcem w Rosji pozbawiałoby możliwości ochrony praw tego dziecka.

Ojciec odwołał się od tego orzeczenia. W konsekwencji Sąd Apelacyjny w Warszawie nakazał matce zapewnienie powrotu małoletniej do Rosji, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się orzeczenia. Sąd odmówił przy tym wiarygodności zeznaniom kobiety z uwagi na stopień skonfliktowania stron.

Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand wniósł do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną od tego wyroku, w której zwrócił się o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zdaniem prokuratury, dziewczynka nie ma zapewnionej odpowiedniej ochrony swych praw na terytorium Rosji. Przypomniano przy tym, że sądy rosyjskie nie mają właściwości do rozpoznawania spraw osób, które nie są obywatelami tego kraju.

Według prokuratury, odmowa udzielenia ochrony prawnej dziecku przez sądy rosyjskie stanowi naruszenie jego dobra także w kontekście praw człowieka i podstawowych wolności.

W skardze wskazano też, że sąd apelacyjny zupełnie nie wziął pod uwagę, iż ojciec jest korespondentem wojennym i ze względu na specyfikę swojego zawodu nie będzie w sposób prawidłowy sprawować opieki nad córką. Według prokuratury, sąd pominął także, że mężczyzna nigdy samodzielnie nie sprawował opieki nad małoletnią, a w 2016 roku zupełnie ją opuścił.

W opinii prokuratury, w Polsce - u boku matki - dziecko ma zapewnione wszelkie warunki konieczne do dalszego prawidłowego rozwoju, poczucie bezpieczeństwa i możliwość dochodzenia swoich praw przed sądami.

W kasacji wskazano też, że opinia biegłych, na której oparł się sąd apelacyjny jest nierzetelna i pomija całokształt materiału dowodowego. Według prokuratury, z zebranych dowodów wynika, że dziecko pozostające pod opieką ojca w Rosji znajdzie się w sytuacji wybitnie stresowej, nie zapewniającej poczucia bezpieczeństwa.

R: 0 / I: 0 / P: 4

Niemiecki samochód wozi reklamy Trzaskowskiego

Auto na niemieckich numerach rejestracyjnych pomaga w kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego, jeżdżąc po Szczecinie z banerem kandydata Koalicji Obywatelskiej - poinformował na Twitterze były radny tego miasta Marek Duklanowski. "To Polacy nie chcą?" - zapytał, wywołując falę komentarzy.

Kampania wyborcza jest już na "ostatniej prostej", a sztaby obu kandydatów rzucają wszystkie siły, by przekonać Polaków do głosowania. W wielu miejscowościach kursują samochody, które ciągną za sobą przyczepkę z banerem kandydata - to akurat dość powszechna praktyka kampanijna.

I właśnie na taki samochód, za którym widać baner Rafała Trzaskowskiego, zwrócił uwagę Marek Duklanowski ze Szczecina. Na zdjęciu widać, że to auto z Niemiec - ma nawet niemieckie numery rejestracyjne.

- Niemiecki samochód wozi reklamy Pana Rafała po Szczecinie. To Polacy nie chcą? Przypadek?

- pyta na Twitterze były radny miasta.

Niemiecki samochód wozi reklamy Pana Rafała po #Szczecin.

To Polacy nie chcą?

Przypadek? pic.twitter.com/F1iw6MdSWI

— Marek Duklanowski #DUDA2020 (@duklanowski) July 7, 2020

Wpis wywołał wiele komentarzy internautów, którzy zastanawiają się, skąd właśnie taki pomysł na kampanię wyborczą:

Znamienne.

— e.mlynarska (@dimarestElla) July 8, 2020

Nie będzie śladu po kosztach…

— Jacek Annasson (@JacekAnnasson) July 8, 2020

R: 0 / I: 0 / P: 4

Kukiełka Bilderbergów nie umie korzystać z informacji publicznej

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafał Trzaskowski zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy, aby do jutrzejszego wieczora ujawnił informacje dotyczące ułaskawień. Zdaniem Trzaskowskiego, system ułaskawień musi być jak najbardziej przejrzysty. Na odpowiedź nie musiał długo czekać. "Wszelkie informacje o ułaskawieniach podjętych przez prezydenta Andrzeja Dudę są dostępne na stronie internetowej prezydenta" - przekazał rzecznik prezydenta RP, Błażej Spychalski.

Na konferencji prasowej w Trzciance (woj. wielkopolskie) Trzaskowski stwierdził, że lista osób ułaskawionych przez prezydenta Andrzeja Dudę budzi "mnóstwo wątpliwości i pytań". W związku z tym kandydat KO zaapelował do prezydenta o ujawnienie informacji dotyczących ułaskawienia: trzech osób skazanych za handel narkotykami w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, trzech osób, które zostały skazane za znęcanie się nad rodziną oraz jednej osoby skazanej za morderstwo.

"Ułaskawienia są bardzo ważnym elementem prezydentury i warto, żeby ten system był jak najbardziej przejrzysty. Nie chodzi tu oczywiście o dane osobowe, tylko o kategorie przestępstw. Chodzi o to, żeby opinia publiczna mogła poznać wszystkie szczegóły"

- oświadczył kandydat KO.

Rzecznik prezydenta pytany o apel Trzaskowskiego, podkreślił, że "wszelkie informacje o ułaskawieniach podjętych przez prezydenta Andrzeja Dudę są dostępne na stronie internetowej prezydenta".

Portal TVN24, powołując się na dane z strony prezydenta, napisał wczoraj, że przez pięć lat urzędowania Andrzej Duda ułaskawił 95 osób. Są wśród nich osoby skazane za zabójstwo, rozboje, znęcanie się nad rodziną, handel narkotykami. Portal podał m.in., że na liście są trzy osoby skazane za dystrybucję środków odurzających w ramach zorganizowanych grup przestępczych. W ich przypadku prezydent przywoływał "trudne sytuacje rodzinne skazanych, będących jedynymi żywicielami rodziny, nadto opiekującymi się ciężko chorymi dziećmi, pozytywne prognozy kryminologiczne, a także dobre opinie środowiskowe skazanych".

R: 5 / I: 1 / P: 4

gdzie kupie w necie dobry koks za monero?

R: 2 / I: 0 / P: 4

Która i dlaczego?

R: 0 / I: 0 / P: 4

Moje pierwsze doświadczenia z masturbacją

Moje pierwsze doświadczenia z masturbacją z inną osobą miały miejsce gdzieś chyba na początku szkoły średniej. Zaprzyjaźniłem się wtedy blisko z jednym z kolegów imieniem Bartek.

Bartek był cichym, małomównym, nieśmiałym i zamkniętym w sobie okularnikiem. Zbliżyły nas do siebie wspólne zainteresowania - na razie te "przyzwoite" ;-). Obaj interesowaliśmy się modelarstwem, samolotami i tym podobnymi rzeczami i często potrafiliśmy przegadać całe godziny na interesujące nas tematy lub spędzić je przy wykonywaniu jakiegoś modelu.

Z czasem w naszych rozmowach pojawiły się jako temat również "te" sprawy, ale początkowo dość aluzyjnie. Jak już wspomniałem Bartek był nieśmiały i czułem się początkowo skrępowany myślą o zadawaniu mu bardzo intymnych pytań. Zacząłem więc dość nieśmiało wplatać w nasze rozmowy jakieś żarty lub opowiadać zasłyszane historie… Stopniowo byliśmy w stosunku do siebie coraz bardziej otwarci ale tylko w sferze słownej. Wszystko zmieniło się pewnego dnia…

Bartek miał starszą siostrę, która studiowała biologię i z tego powodu któregoś dnia przyniosła do domu mikroskop. Kiedy przyszedłem jak zwykle do Bartka w pewnym momencie zwróciłem uwagę stojący na szafie przyrząd. Nasze zainteresowanie nim miało początkowo "czysto naukowy" charakter - i polegało na obejrzeniu kilku testowych preparatów.

I wtedy coś mnie podkusiło…

Postanowiłem "podpuścić" Bartka i jakby od niechcenia zaproponowałem abyśmy obejrzeli pod mikroskopem naszą spermę. Jak się domyślacie Bartka w pierwszej chwili "zamurowało". Zanim minęło jego oszołomienie poleciłem mu przynieść z kuchni dwa kubki. Siląc się na spokój i pewność siebie wziąłem jeden kubek, rozpiąłem rozporek, wyciągnąłem "swojego" i zacząłem się onanizować. Bartek - cały czerwony - patrzył zaciekawiony na to co robię. Byłem bardzo podniecony więc minęło niewiele czasu zanim doszedłem do finału. Szybko zrobiliśmy preparat i włożyliśmy go pod mikroskop. Obraz szczerze mówiąc trochę mnie rozczarował: był trochę zamazany i niewiele było widać ale niewątpliwie COŚ się na nim ruszało co napawało mnie "słuszną dumą" ;-).

Przyszła kolej na Bartka. Widać było po nim, że wstydzi się okropnie, ale teraz nie miał już wyjścia. Płonąc rumieńcem po czubki uszu i głośno sapiąc wyciągnął "swojego" z gimnastycznych spodenek. Patrzył na niego przez chwilę jakby z zawstydzeniem i nie bardzo wiedząc co dalej zrobić (potem zwierzył mi się, że dotąd rzadko "trzepał konia" i to zawsze pod prysznicem…) - jednak po kilku słowach zachęty z mojej strony zaczął się powoli onanizować.

Początkowo-zapewne wskutek speszenia - "laska" w ogóle nie chciała mu stanąć! Dopiero po dłuższej chwili Bartek odprężył się i jego "laska" przyjęła "normalne" w tych okolicznościach kształty ;-).

"Efekt końcowy" był dość nieoczekiwany i zabawny. W podnieceniu zapomniał bowiem całkowicie o kubku, do którego miał zebrać "produkt" do zrobienia preparatu! Bartek sprawiał wrażenie, że utracił zupełnie kontrolę nad swoimi reakcjami. Bełkotał coś w spazmie rozkoszy i spuścił się na podłogę i spodenki… Tak więc z oglądania jego spermy nic nie wyszło :-(

Ponieważ uświadomiliśmy sobie, że jest już późno szybko zabraliśmy się do sprzątania efektów naszych działań. Nigdy później nie próbowaliśmy już robić tego razem.

Marek

R: 0 / I: 0 / P: 4

Szybkie przejście na nauczanie zdalne

- Chcemy wprowadzić rozwiązanie, które umożliwi szybkie przejście na nauczanie zdalne w sytuacji zagrożenia epidemicznego. Prawdopodobnie to dyrektor szkoły będzie miał możliwość podjęcia takiej decyzji – powiedział minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. "Zakładamy, że od września wrócimy do stacjonarnych zajęć w szkołach. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmiemy po konsultacjach z głównym inspektorem sanitarnym i ministrem zdrowia" - dodał.

W wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" szef MEN pytany był m.in. o zapowiedziany powrót od 1 września do tradycyjnej stacjonarnej nauki w szkołach.

Zaznaczył, że epidemia jest na stabilnym poziomie. Wskazał, że częściowe otwarcie przedszkoli i szkół nie spowodowało zwiększenia zachorowań, tak samo przeprowadzone egzaminy. "To pozwala przypuszczać, że uruchomienie tych placówek na większą skalę także nie spowoduje większego zagrożenia epidemicznego" - powiedział. "Zakładamy, że od września wrócimy do stacjonarnych zajęć w szkołach. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmiemy po konsultacjach z głównym inspektorem sanitarnym i ministrem zdrowia" - dodał.

Pytany, czy będę wprowadzone przepisy, które dawałyby możliwość szybkiego przejścia na zdalne nauczanie, jeśli w klasie lub szkole pojawi się ognisko koronawirusa, odpowiedział:

"Chcemy takie rozwiązanie wprowadzić. Prawdopodobnie to dyrektor będzie miał możliwość przechodzenia na kształcenie zdalne w sytuacji zagrożenia epidemicznego w poszczególnych placówkach. Dziś minister edukacji może zawiesić funkcjonowanie szkół na terenie całego kraju, województwa, gminy lub powiatu, ale jednej szkoły lub klasy już nie. Dlatego stworzymy przepisy, które pozwolą dyrektorowi przejść na zdalne nauczanie, jeśli dojdzie do sytuacji nadzwyczajnej, np. zakażenia, powodzi, zerwania dachu".

Minister dopytywany, dlaczego ma o tym decydować dyrektor szkoły, a nie kurator, wyjaśnił, że kurator oświaty nadzoruje tysiące szkół i przedszkoli.

"Zastanawiamy się jednak, czy dyrektor szkoły przed podjęciem decyzji o przejściu na zdalne nauczanie nie powinien wystąpić o opinię do kuratorium. W czasie pandemii zostawiliśmy dyrektorom dużo swobody i to się sprawdziło. Szkoły mają bardzo dużą autonomię także przy stacjonarnej formule nauczania. Nauczyciel ma przecież możliwość swobodnego wyboru podręczników i metod nauczania"

- powiedział.

Dodał, że rozważane jest czy wprowadzić standardy, które pozwoliłyby nawet przy stacjonarnym kształceniu korzystać ze zdalnej edukacji – w sytuacjach nadzwyczajnych, a także wtedy, kiedy dzieci są dłuższy czas chore i przebywają w domu. Jak mówił, nauczyciele mogliby się zdalnie z nimi łączyć i prowadzić w ten sposób część zajęć.

Minister pytany był też o to, czy będzie jednolita platforma do nauki zdalnej.

"Ona już jest – epodręczniki.pl. Podczas kształcenia na odległość codziennie było ponad milion odsłon, od połowy marca do końca czerwca łącznie ponad 100 mln. Korzystało z niej kilkaset tysięcy użytkowników dziennie. Większość funkcjonalności już ma. Pracujemy nad ostatnim elementem, którym jest komunikator wideo. W sierpniu takie rozwiązanie powinno już funkcjonować. Będziemy też pracowali nad zwiększeniem liczby materiałów w formie elektronicznej. Nie widzę przeszkód, aby nauczyciel podczas lekcji stacjonarnej, korzystał z tej platformy"

- wskazał.

Pytany był również, czy jeśli w nowym roku szkolnym po powrocie do kształcenia stacjonarnego w szkole pojawi się ognisko wirusa, to czy nauczyciel na kwarantannie będzie pracować zdalnie. "Nad tym także się zastanawiamy" - odpowiedział. Dopytywany, czy będzie to możliwe za zgodą nauczyciela czy dyrektor może mu to polecić, zaznaczył, że jest to do rozważenia. "Dopiero pracujemy nad tymi przepisami. Trzeba będzie jednak w tych przypadkach wprowadzić pewne zasady" - powiedział.

R: 0 / I: 0 / P: 4

Mój pierwszy raz przezylem w wieku 14 lat

Mój pierwszy raz przezylem w wieku 14 lat.Bylo to po lekcjach, zaproponowalem kolezance z klasy, ze pomoge jej w matmie z której byla slaba.

Przyszlismy do mojego domu, a ze byl to maj, bylo goraco to rozebralem sie do bokserek. Mój widok tak bardzo ja podniecil ze szybkim ruchem mi je zdjela i wziela mojego pokaznego fiutka do ust, a miala co brac, gdyz jestem hojnie obdarzony przez nature (mój penis mial juz wtedy 19 cm) i zaczela ssac szybko doprowadzajac mnie do orgazmu i obfitego wytrysku. Na tym sie jednak nie skonczylo, ja rozebralem ja i powoli zaczalem wkladac jej fiutka w cipke, zaczalem przyspieszac i walilem ja coraz szybciej, trwalo to chyba 10 minut i znów przezylem orgazm. Jestem jednak chlopakiem o duzych potrzebach seksualnych i po paru minutach wszedlem w nia od tylu, mój ogier rozpalal jej wnetrznosci i znów w niej eksplodowalem. Bylo to super uczucie,którego nigdy nie zapomne.

R: 14 / I: 0 / P: 4

śmieciak Karol Molenda dzisiaj założył (albo ktoś mu założył) konto na twitterze https://mobile.twitter.com/MolendaKarol

są postępy w nauce korzystania z komputera

R: 0 / I: 0 / P: 4

Mam 16 lat

Mam 16 lat i po raz pierwszy masturbowałam sie w wieku 14 lat. Pewnego lata pojechałam z cioteczną siostrą pod namiot. Wieczorem zaczął padać deszcz więc siedziałyśmy w namiocie i czytałyśmy czasopisma. Nagle Aga zaczęła czytać artykuł o masturbacji ja słuchałam leżąc na plecach ona siedziała. Kiedy skończyła czytać zaczęła pytać mnie czy sie masturbuję, odpowiedziałam że nie, bo nie wiem jak to się robi. Wtedy ona zaproponowała mi ze mi pokaże i zdjęła bluzę pod którą nie miała stanika, potem zdjęła spodnie pod którymi miała skromne majteczki. Widok pół nagiej siostry zamurował mnie. Aga pochyliła sie nademną i pocałowała w usta, to był cudowny długi pocałunek. Jak sparaliżowana nie mogłam sie ruszyć. Po tym zaczęła mnie rozbierać. Kiedy byłam zupełnie naga zaczęła delikatnie pieścić moje piersi najpierw rękami a potem ustami. To było wspaniałe uczucie. Po kilku minutach położyłam się a ona włożyła mi głowę między nogi poczułam dotyk jej ciepłego, wilgotnego języczka. Najpierw na wargach a potem na łechtaczce. Jej języczek był tak cudowny że natychmiast ogarneła mnie fala rozkoszy. Najpierw jedna a potem następne. Leżałam bez ruchu przez kwadrans a potem ja zaczęłam lizać jej cipkę, piersi. Następnego dnia i do końca pobytu pod namiotem uprawiałyśmy seks. Po powrocie do domu przychodziła do mnie albo ja do niej i kochałyśmy się ze sobą. Nasze zabawy trwają do dzisiaj.

R: 0 / I: 0 / P: 4

PRO! STY! TUC! JA!

Funkcjonariusze rzeszowskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali byłego sędziego Sądu Okręgowego w Przemyślu - poinformował dziś wydział komunikacji społecznej. Mężczyzna jest podejrzany o przyjęcie korzyści majątkowej. Usłyszał już zarzuty.

Jak zaznaczono w komunikacie, czynności przeprowadzono po rozpoznaniu przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego zażalenia na uchwałę Sądu Apelacyjnego w Warszawie w kwestii wyrażenia zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie sędziego.

Zatrzymany został doprowadzony do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, gdzie usłyszał zarzuty.

Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że sędzia miał przyjąć korzyść majątkową w wysokości 100 tys. zł. w zamian za korzystne rozstrzygnięcie sprawy karnej przedsiębiorcy działającego na terenie Podkarpacia.

W tej sprawie dotychczas zarzuty usłyszało cztery osoby. Wobec dwóch z nich prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Wkrótce więcej informacji.

R: 0 / I: 0 / P: 4

Mialem wtedy 15 lat

Mialem wtedy 15 lat, bylo to latem na wakacje. Jak zawsze siedzialem z kolega na lawce na miescie i gadalismy o panienkach. Zrobilo sie ciemniej nie bylo nas widac i nagle…. Poczulem ze cos wlazi mi do spodnie oczywiscie szybko zorientowalem sie ze to reka mojego kolegi, nic nie zrobilem, pozwolilem mu "dzialac" dalej :) Zaczal sie bawic moimi wlosami lonowymi (tak jak by nie mial swoich:))

Nastepnie zaczal mi marszczyc gruche a mi sie to podobalo. Bylem bardzo podniecony wiec nie potrzebowalem duzo czasu zeby dojsc do konca. Szybko rozpialem spodnie i mój nektar zasilil miejska trawe.

Zaproponowalem zebysmy sie przeniesli gdzies dalej, poszlismy do parku i tam sie zaczelo. Polozylem sie na lawce on na mnie tak ze wyszlo 69 i sie dowiedzialem jak to jest zrobic komus loda. Pózniej nachylilem sie a on wiechal we mnie i spuscil mi sie w tylek no ale oczywiscie nie odpuscilem mu i zrobilem to samo ale on sie nie musial przejmowac bo ja juz 3 raz sie spuszczalem i zbytnio nie mialem czym. Na drugi dzien zasmialismy sie i poszlismy do mnie. Zaczelo sie wszystko od poczatku. Do dzisiaj robimy to razem ale czesciej zapraszamy do siebie jakas dziewczyne lub dwie:)

Pronto z Tylicza

R: 1 / I: 0 / P: 5

Niemcy toczą wojnę informacyjną z Polską

Podczas wyborów prezydenckich wiodące media w Niemczech bombardują niemiecką i polską opinię publiczną negatywnymi doniesieniami o Andrzeju Dudzie i pozytywnymi o Rafale Trzaskowskim, by „pomóc” Polakom w podjęciu „właściwej” decyzji - uważa belgijski historyk, profesor David Engels.

Prof. Engels przyznaje, że od kiedy przeprowadził się do Polski i jest w stanie porównać doniesienia medialne o Polsce za granicą z tym, co naprawdę dzieje się w tym kraju, wstrząsnęła nim rażąca różnica między dwoma obrazami, a najbardziej widoczne jest to w przypadku mediów niemieckich.

- Nie chcę nadmiernie generalizować i sugerować, że wszyscy dziennikarze lub media są podobni, ponieważ wciąż istnieją pewne znaczące wyjątki, jednak wyraźne jest, jak jednostronnie niemieckie media wypowiadają się zazwyczaj o Polsce

- mówi historyk z Universite Libre de Bruxelles.

Według prof. Engelsa "dosłownie każdego dnia główne niemieckie czasopisma i stacje telewizyjne oddają się publikacji rażąco jednostronnych materiałów, w których lewicowo-liberalni politycy przedstawiani są jako kosmopolityczni bohaterowie w lśniącej zbroi, usiłujący uratować swój kraj przed ruiną gospodarczą, duchownymi-pedofilami, nietolerancyjnymi homo- i islamofobami oraz nikczemnymi i dyktatorskimi ministrami, podczas gdy ich zadanie utrudniają uparci, bezduszni i prostaccy chłopi z Europy Wschodniej".

Sugerowany przez media niemieckie „właściwy kurs” dla Polski, polega - w opinii historyka - "na przyjmowaniu masowej imigracji, wprowadzaniu różnorodności seksualnej już na poziomie szkolnym, poddawaniu wszystkich przejawów demokracji krajowej brukselskiej technokracji, zastępowaniu chrześcijańskiego charakteru narodu polskiego wielokulturowym relatywizmem, cenzurowaniu wszystkich mediów, które nie podporządkowują się politycznej poprawności, dystansowaniu się od Stanów Zjednoczonych (prezydenta USA Donalda) Trumpa i - oczywiście - poddawaniu żywotnych interesów państwa potrzebom europejskich sąsiadów, to znaczy, oczywiście, niemieckiej gospodarki".

- Kampania ta jest bezspornie nie tylko owocem zwykłej różnicy zdań w polityce - w końcu ożywiony dyskurs między przeciwstawnymi stanowiskami jest podstawą demokracji - ale bardzo świadomy wynikiem chęci wpłynięcia na niemiecką (a także polską) opinię publiczną

- sądzi prof. Engels.

R: 0 / I: 0 / P: 5

Czesc!

Czesc!. Mam 17 lat.

Mialem wtedy 11,5 lat. Na wakacje przyjechal do nas mój starszy kuzyn (u nas obchodzil 13 urodziny). Kuzyn spal w moim pokoju. Pewnej nocy zauwazylem, ze Arek (bo tak ma na imie kuzyn) sie onanizuje. Obserwowalem go przez kilka minut, az w koncu tez mi stanal. Arek zauwazyl ze go obserwuje i zaproponowal wspólna masturbacje. Zdjalem wtedy spodenki od pizamy i zaczalem sie masturbowac. W czasie masturbacji rozmawialismy o seksie.

Okazalo sie ze kuzyn onanizuje sie od 9 roku zycia (ja zaczalem sie onanizowac w wieku 10,5 lat). Zaczelismy porównywac nasze penisy, kuzyn juz wtedy byl hojnie obdarzony -jegopenis mial 16 cm dlugosci, a teraz 21 cm (mój penis mial wtedy zaledwie 12 cm, a w tej chwili 19 cm). zaczelem sie bawic jego bujnym owlosiem (ja mialem wtedy dosc skromne). Wtedy kuzyn zaproponowal, zebym skrecil mu loda. Wzielem jego penisa do ust, po chwili poczulem jak cieply strumien wydobywa sie s penisa kuzyna. Okazalo sie, ze sie mi spuscil do ust. Polknelem sperme i wylizalem mu penisa. Nastepnie on wzial mojego do ust i zaczal sie nim zabawiac. Po kilku minutach po raz pierwszy w zyciu mialem wytrysk. Bylo to cudowne uczucie. Od tamtej pory do konca wakacji co noc sie onanizowalismy.

R: 0 / I: 0 / P: 5

Biały nie znaczy biały, czarny znaczy czerwony

Za czasów komuny wszelkie niedobre dla Zachodu wydarzenia – zamordowanie Johna F. Kennedy’ego, krwawe rewolucje wybuchające nagle w odległych zakątkach świata, pacyfistyczne, a w istocie antyamerykańskie ruchy młodzieżowe, niespodziewane zgony emigrantów antykomunistów, próba zabójstwa naszego papieża – instynktownie klasyfikowaliśmy jako wynik działania długiej ręki Kremla i po latach zawsze się okazywało, że mieliśmy rację. No, może z wyjątkiem kompletnie zamotanej sprawy Kennedy’ego, gdzie wszakże sam udział Lee Oswalda, w końcu komunisty, a nawet krótkotrwałego obywatela Związku Sowieckiego, wskazuje przynajmniej na współudział Sowietów.

Czarny w duchu rewolucyjno-marksistowskim

Teraz zatem przyjrzyjmy się zamieszkom w kilku amerykańskich miastach rządzonych przez ichnią lewicę, czyli demokratów, które rozgorzały rzekomo z powodu śmierci czarnoskórego przestępcy w wyniku nazbyt brutalnej interwencji białego policjanta i sine ira et studio zbadajmy kremlowski ślad w całej tej awanturze. Zwrócił mi nań uwagę mój rosyjski przyjaciel ze studiów filmowych w Moskwie, mieszkający od lat w Stanach Zjednoczonych operator Sierioża Moskalow, który wygrzebał w niszowym piśmie konserwatywnym artykuł doktora filozofii Gary’ego Gindlera z 27 czerwca zatytułowany wielce intrygująco: „Rosyjskie korzenie czarnego neomarksizmu” („The Russian Origins of Black Neo-Marxism”) – (wszystkie cytaty w moim tłumaczeniu z angielskiego – JL).

„»Biały« nie oznacza białego. »Biały« w dyskursie radykalnym oznacza każdego człowieka dowolnej rasy, wyznania, narodowości, koloru skóry, płci lub preferencji seksualnych, który przyjmuje kapitalizm, wolny rynek, ograniczony rząd i tradycyjne amerykańskie wartości i kulturę”. Te brednie to kluczowe tezy koncepcji wpływowego amerykańskiego „myśliciela”, byłego profesora Harvardu Noela Ignatieva, zmarłego w ubiegłym roku. Jak wskazuje nazwisko, ten mąciciel umysłów biednych studentów jest pochodzenia rosyjskiego, co nie jest niczym deprecjonującym samo w sobie, ale w tym przypadku daje ciekawe tło jego teoriom, uderzająco przypominającym metody oddziaływania na społeczeństwo charakterystyczne dla ojczyzny Iwana Groźnego, Lenina i towarzysza, pardon, mister Ignatieva.

Gary Gindler w swoim artykule twierdzi, że stworzył on już dawno całą filozofię działania radykalnego ruchu czarnoskórych w USA. Zasadą numer jeden jest w niej zinterpretowanie pojęcia „czarny” w duchu rewolucyjno-marksistowskim, a każdy, kto się z ideologią lewicy nie zgadza, powinien zostać wyeliminowany. Wedle Ignatieva określenie „czarny” nie odnosi się do poziomu pigmentu w skórze, lecz stopnia asymilacji doktryny marksistowskiej. Zgodnie z tą definicją wielki amerykański znawca ekonomiki rynkowej Thomas Sowell, choć całkiem czarny pod względem koloru skóry, podobnie jak czarnoskóry konserwatywny członek Sądu Najwyższego Clarence Thomas, wcale nie są „czarni”, ponieważ nie wyznają dogmatów marksizmu!

Antifa bardziej „czarna”, bo czerwona

Kimże jest twórca owej nader oryginalnej teorii Noel Ignatiev? Wystarczy odrobinę poskrobać w jego biografii, by wyłoniła się znana od dawna postać klasycznego komunisty, i to już w trzecim pokoleniu. Wnuk opętanych naukami Lenina żydowskich emigrantów (agentów?) z Rosji, sam wstąpił do Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych w wieku 17 lat, należąc do jej najbardziej radykalnego, skrajnie lewicowego leninowskiego skrzydła. Jak z sarkazmem stwierdza Gindler, najwybitniejszym wkładem Ignatieva w filozofię amerykańską jest następująca jego teza:

„O ile można ostatecznie zachować białe kobiety, to wedle mojego odczucia, jeśli jesteś białym mężczyzną, powinieneś sam się teraz zabić. Jeśli jesteś osobą empatyczną, świadomą społecznie, która uznaje siebie za białego, to powinieneś popełnić samobójstwo”.

Comrade Ignatiev (teraz widać, że określenie „towarzysz” jest jak najbardziej zasadne) i jego uczniowie okazują się jednak dla „białych” łaskawi: nie zamierzają ich hurtem eliminować fizycznie, chcą dać im szansę. Otóż zamierzają przekształcić Stany Zjednoczone w jeden wielki gułag, w którym będą oni reedukowani, aż staną się „czarni”. I tu już jesteśmy blisko wyjaśnienia zadziwiającego na pozór faktu, że na czele zamieszek w amerykańskich miastach z udziałem tłumów czarnoskórych stoją nieliczne, lecz sprawne grupy białych bojówkarzy z lewackiej Antify, notabene założonej w 1923 r. w Niemczech przez stalinowskiego agenta, członka Komitetu Wykonawczego Międzynarodówki Komunistycznej Ernsta Thälmanna, zamordowanego później przez konkurentów z partii narodowosocjalistycznej NSDAP.

R: 14 / I: 0 / P: 5

Lekceważenie elektoratu, ludzi i Polski powiatowej, to znak firmowy Rafała Trzaskowskiego

- Lekceważenie elektoratu, ludzi i Polski powiatowej, to znak firmowy Rafała Trzaskowskiego. Kilka tygodni temu zaczął jeździć po Polsce i zobaczył, jak nasz kraj wygląda poza Warszawą. Widocznie po tych kilku spotkaniach w terenie przestraszył się Polski powiatowej i nie przyjechał do Końskich. Wolał urządzić cyrk w Lesznie, zapraszając dziennikarzy z Warszawy tak, jakby nie można było z dziennikarzami ze stolicy podyskutować w Warszawie - ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl Krzysztof Sobolewski, szef Komitetu Wykonawczego PiS i członek sztabu wyborczego Andrzeja Dudy.

W Końskich odbyła się debata prezydencka organizowana przez TVP, na której stawił się ubiegający o reelekcję prezydent Andrzej Duda. Nie stawił się na niej kandydat KO, Rafał Trzaskowski, który urządził "Arenę Prezydencką" z udziałem dziennikarzy wielu redakcji w Lesznie.

W ocenie Krzysztofa Sobolewskiego "lekceważenie elektoratu, ludzi i Polski powiatowej, to znak firmowy Rafała Trzaskowskiego".

Kilka tygodni temu zaczął jeździć po Polsce i zobaczył, jak nasz kraj wygląda poza Warszawą. Widocznie po tych kilku spotkaniach w terenie, przestraszył się Polski powiatowej i nie przyjechał do Końskich. Wolał urządzić cyrk w Lesznie, zapraszając dziennikarzy z Warszawy tak, jakby nie można było z dziennikarzami ze stolicy podyskutować w Warszawie

- dodał.

Mówiąc o tym, jak wypadł prezydent Andrzej Duda, polityk PiS stwierdził, że "odpowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy były takie, jakich często udziela na spotkaniach z Polakami".

Mówił o tym, co planuje na kolejne 5 lat, jeśli Polacy pozwolą, aby ponownie objął urząd prezydenta RP, a jednocześnie podsumował to, co przez ostatnie 5 lat udało się zrobić w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy. Trzeba pamiętać, że początek reform rządu Zjednoczonej Prawicy, to były wybór Andrzeja Dudy na prezydenta w 2015 roku - to właśnie dzięki temu nasz program można było zacząć wprowadzać w życie

- mówił.

Krzysztof Sobolewski zwrócił uwagę na reakcję bukmacherów po debacie, którzy - jak zauważył - są miarodajnym testem.

Bukmacherzy w momencie zakończenia debaty w Końskich i cyrku Trzaskowskiego w Lesznie, zwiększyli szansę prezydenta Andrzeja Dudy na reelekcję o 3 proc., a tym samym obniżyli szansę na zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego o 3 proc. To jest jakiś papierek lakmusowy tego, co stało się dzisiaj wieczorem

- ocenił.

Żal, że debata w Końskich nie odbyła się z obydwoma kandydatami - jak widać jeden przestraszył się Polaków

- podsumował poseł PiS.

R: 0 / I: 0 / P: 5

Odnaleziono kolejne ofiary przodków Trzaskowskiego

Specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN odnaleźli we wtorek ludzkie szczątki na terenie dawnego więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Ciało zostało pogrzebane bez trumny; przy szczątkach znaleziono m.in. fragmenty materiału i drut wokół bioder – podali eksperci.

Dziś, na terenie dawnego więzienia mokotowskiego w Warszawie (ul. Rakowiecka 37) zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN odnalazł szczątki jednej osoby pogrzebane na terenie pod dawnymi spacerniakami. Ciało zostało pogrzebane bez trumny, a jego układ wskazuje, iż zostało wrzucone do zbyt małej jamy grobowej. Przy szczątkach znaleziono m.in. fragmenty materiału i drut wokół bioder.

– poinformowano.

Obecne prace IPN na warszawskim Mokotowie to kolejny etap działań Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN zmierzających do tego, by odnaleźć tam wszystkie szczątki ofiar zbrodni zarówno niemieckich (m.in. z okresu Powstania Warszawskiego), jak i komunistycznych. W poprzednich latach przebadano już znaczną część terenu dawnego więzienia i również odnajdywano ludzkie szczątki. Badano np. teren dawnego szpitala więziennego, na którym ujawniono kilkanaście jam grobowych, a także teren przylegający do byłego pawilonu śledczego MBP, tzw. Pałacu Cudów. W pawilonie tym, wybudowanym w latach 1949-50, funkcjonariusze UB dokonywali brutalnych przesłuchań, po których więźniowie w "cudowny" sposób przyznawali się do stawianych im zarzutów.

Pierwsze prace archeologiczno-ekshumacyjne Instytutu przy ul. Rakowieckiej odbyły się w lipcu 2016 r. Wszystkie wydobywane szczątki są poddawane oględzinom, a następnie badaniom genetycznym w celu ustalenia ich tożsamości.

Prace Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN na terenie dawnego więzienia na Mokotowie mogą przyczynić się do odnalezienia szczątków rotmistrza Witolda Pileckiego - oficera ZWZ-AK, dobrowolnego więźnia Auschwitz i autora raportów o Holokauście, także powstańca warszawskiego. Ponad 72 lata temu - 25 maja 1948 r. - z wyroku komunistycznych władz zastrzelono go w więzieniu przy ul. Rakowieckiej, a miejsce jego pochówku nigdy nie zostało ujawnione.

Wśród bohaterów polskiej historii, których na terenie więzienia mokotowskiego zamordowała komunistyczna bezpieka, byli poza Pileckim m.in. gen. August Emil Fieldorf "Nil", mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", mjr Hieronim Dekutowski "Zapora". Po pokazowym procesie 1 marca 1951 r. zostało tam rozstrzelanych również siedmiu członków niepodległościowego IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" na czele z płk. Łukaszem Cieplińskim ps. Pług. Specjalistom Instytutu udało się odnaleźć szczątki m.in. Szendzielarza i Dekutowskiego; szczątki pozostałych wciąż są poszukiwane.

R: 0 / I: 0 / P: 5

Trzaskowski wspiera lewacką bojówkę

Po powtarzających się napaściach ze strony lewackich ekstremistów na wolontariuszy akcji „Stop Pedofilii” portal Niezalezna.pl poprosił władze Warszawy o zajęcie stanowiska ws. funkcjonowania dwóch śródmiejskich skłotów. Rzecznik Rafała Trzaskowskiego nie odpowiedziała na nasze pytania, oznajmiając, że nasz mail jej „umknął”. Do problemu ustosunkowała się natomiast warszawska policja.

27 czerwca w Warszawie przy ul. Wilczej doszło do brutalnego ataku na wolontariuszy kampanii „Stop Pedofilii”. Samochód którym się poruszali został otoczony przez młodych ludzi z Antify i działaczy LGBT, a następnie zniszczony. Zamaskowani napastnicy byli wyposażeni w długie noże, którymi pocięli plandekę i opony furgonetki. Pobili też jednego z wolontariuszy Fundacji Pro-Prawo do Życia.

Tak się składa, że w pobliżu miejsca gdzie doszło do napaści na wolontariuszy Fundacji Pro-Prawo do Życia znajdują się [przy ul. Wilczej 30 i Ks. Ignacego Jana Skorupki 6] dwa tzw. skłoty, czyli budynki nielegalnie zamieszkiwane przez lewicową młodzież.

Budynek znajdujący się przy ul. Ks. Skorupki 6 został przez nich „przejęty” już 8 lat temu i – jak dotąd – władze stolicy nie uporały się z dzikimi lokatorami.

Warszawski ratusz nie tylko nie działa skutecznie w celu przywrócenia porządku w miejscach gdzie znajdują się obydwa skłoty, ale „wspiera” aktywistów Antify, anarchistów i działaczy LGBT, finansując im szkolenia z „taktyki miejskiej/ulicznej gimnastyki”. Miasto Warszawa zarządzanie przez Rafała Trzaskowskiego, przeznaczyło 3,6 mln złotych na instytucję kultury Biennale Warszawa, która prowadziła wspomniane szkolenia.

Spytaliśmy rzeczniczkę warszawskiego ratusza Karolinę Gałecką, czy skłoty przy ul Wilczej 30 i Ks. Skorupki 6 funkcjonują legalnie oraz o to, kim są właściciele w/w nieruchomości?

W mailu przesłanym do biura prasowego urzędu miasta Warszawy, prosiliśmy także o przedstawienie informacji dot. działań władz stolicy w celu usunięcia dzikich lokatorów, a także o współprace w tym zakresie z organami ścigania.

Podobne pytania - ze szczególnym uwzględnieniem informacji o skali zakłóceń porządku związanych z mieszkańcami obydwu skłotów – wysłaliśmy także do stołecznej policji.

Wczoraj, nie mogąc się doczekać odpowiedzi ze strony biura prasowego władz stolicy, zadzwoniliśmy bezpośrednio do rzeczniczki Rafała Trzaskowskiego - pani Karoliny Gałeckiej - prosząc o ustosunkowanie się do naszych pytań.

Urzędniczka była zdumiona, że dotychczas nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

- Nie wiem dlaczego ten mail nam tutaj umknął. Postaramy się [odpowiedzieć-red.] jak najszybciej, ale proszę dać nam chwilkę czasu

- powiedziała w rozmowie z Niezalezna.pl Karolina Gałecka.

Mimo zapewnień pani rzecznik, do chwili publikacji materiału nie otrzymaliśmy stanowiska władz Warszawy w w/w sprawie. Być może powodem opieszałości jest nawał pracy w biurze prasowym prezydenta Warszawy, ale wobec informacji, które uzyskaliśmy od wiceministra sprawiedliwości i przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej [komisji ds. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich-red.] Sebastiana Kalety, to właśnie miasto Warszawa jest właścicielem gruntu przy ul Ks. Skorupki 6 i „ponosi pełną odpowiedzialność za to, co się tam dzieje”.

Do naszych pytań ustosunkowali się natomiast warszawscy mundurowi, jednak – jak się wydaje – bagatelizują oni problemy z funkcjonowaniem skłotów.

Nadkom. Robert Szumiata z KRP Warszawa I przy ul. Wilczej poinformował nas, że nie posiada informacji aby miasto stołeczne Warszawa zwracało się do policji „o usunięcie tych osób [skłotersów-red.] z w/w budynków”. Jak dodał, „wspomniane lokalizacje są objęte przez policjantów nadzorem w toku pełnionej codziennie służby”.

- Od początku tego roku nie odnotowaliśmy pod w/w adresami zgłoszeń dotyczących przestępstw lub wykroczeń. Miała miejsce tylko jedna interwencja zgłoszona przez osobę mieszkającą tuż obok i dotyczyła ona zbyt głośnego puszczania muzyki

- napisał w odpowiedzi na pytania Niezalezna.pl Robert Szumiata.

Wydaje się więc, że zniszczenie pojazdu i pobicie wolontariusza Fundacji Pro-Prawo do Życia nie jest przez policję kojarzone z funkcjonowaniem skłotów przy ul Wilczej 30 i Ks. Skorupki 6.

R: 0 / I: 0 / P: 5

Zdemaskowano ustawkę Trzaskowskiego

Ratusz udaje, że nie wie, o co chodzi z aferą wokół Grzegorza Jakubowskiego, który uczestniczył we wczorajszej "Arenie prezydenckiej" Rafała Trzaskowskiego w Lesznie jako dziennikarz "Najwyższego Czasu". Szybko wytknięto mu inną funkcję - warszawskiego urzędnika. - Jesteśmy zaskoczeni, że pracownik urzędu zadawał pytania - tłumaczy rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawa Karolina Gałecka.

Na znajomą twarz podczas wczorajszej debaty Rafała Trzaskowskiego zwrócili uwagę internauci, dziennikarze i politycy.

Okazała się bowiem, że jednym z zadających kandydatowi KO na urząd prezydenta pytań był… pracownik urzędu m.st. Warszawa! O Jakubowskim pisaliśmy już wcześniej.

Jak ustalili dziennikarze portalu Życie Stolicy, Grzegorz Jakubowski obecnie ma pracować w Urzędzie Dzielnicy Żoliborz w ewidencji ludności (meldunki oraz dowody osobiste). Zniknęło jego konto na Twitterze, a nazwiska próżno szukać w stopkach redakcyjnych. Tymczasem "Życie Stolicy" podaje, że Jakubowski wciąż pracuje dla "Gazety Finansowej", pisząc pod pseudonimem Wiktor Kowalski.

Tymczasem ratusz - rzekomo - całkowicie zaskoczony!

Jesteśmy zaskoczeni, że pracownik zadawał pytania, reprezentując prawicowy tygodnik. Nikogo w urzędzie nie informował o tym zamiarze. Zatrudniając go na zastępstwo, urząd oceniał jego kompetencje zawodowe, nie badał innych aktywności

- pisze na Twitterze rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawa Karolina Gałecka.

Jesteśmy zaskoczeni, że pracownik @warszawa zadawał w #ArenaPrezydencka pytania @trzaskowski_, reprezentując prawicowy tygodnik. Nikogo w urzędzie nie informował o tym zamiarze. Zatrudniając go na zastępstwo, urząd oceniał jego kompetencje zawodowe, nie badał innych aktywności

— Karolina Gałecka (@K_Galecka) July 7, 2020

R: 1 / I: 0 / P: 5

W jednym z lasów na terenie Nadleśnictwa Gostynin spotkać dziś można było wyjątkowego gościa. Leśnicy nie wierzyli własnym oczom, gdy ujrzeli… kangura. Okazało się, że to uciekinier z jednej z placówek i pokonał już kilkanaście kilometrów. Operacja schwytania kangura była wymagająca, ale zakończyła się sukcesem.

O całą sytuację zapytaliśmy jednego z leśników, którzy mieli okazję ujrzeć kangura w lesie.

- Sytuacja nieprawdopodobna. Dziś w Nadleśnictwie Gostynin mieliśmy takie manewry ze strażakami i młody leśnik troszkę się spóźnił. Kilka minut spóźniony przyjeżdża i mówi: "Szefie, spóźniłem się, bo kangura spotkałem". Mówi: "Wiem, że mi nie uwierzycie" i pokazuje nam zdjęcie zrobione telefonem.

- opisuje nadleśniczy Jacek Liziniewicz w rozmowie z Niezalezna.pl.

I tak manewry zeszły na drugi plan, gdyż najważniejsze okazało się nietypowe odkrycie.

- Manewry strażaków zostawiliśmy i jedziemy tego kangura zobaczyć. Moim życiowym marzeniem było zobaczyć kangura na wolności, ale wyobrażałem sobie, że może kiedyś znajdę się w Australii, a tu Australia przyszła do mnie. Przyjeżdżamy na miejsce i proszę sobie wyobrazić, że na środku drogi leśnej siedzi sobie kangur średniej wielkości i trawkę skubie. Oniemieliśmy. Kolega poszedł go sfotografować, sfilmować. Ten zwierzak tak na parę metrów dał do siebie podejść

- mówi Liziniewicz.

Kangur w lesie to już fakt, ale należy postawić pytanie - jak on się tam znalazł? Okazało się, że uciekł z placówki w Goreniu Dużym.

- W międzyczasie zaczęliśmy się zastanawiać, skąd ten kangur mógł się wziąć. Ze dwa tygodnie wcześniej słyszeliśmy o podobnym incydencie we Włocławku. Poszliśmy po linii, skąd mógł uciec i jest taka placówka w Goreniu i tam ten kangur mógł być. Dzwonimy do nich i pytamy czy brakuje im kangura, mówią: "Tak, szukamy". To kilkanaście kilometrów od tego miejsca

- dodaje.

Okazało się jednak, że złapanie uciekiniera nie będzie łatwe. Kangur poczuł wolność.

- Próbowaliśmy go złapać, ale niestety, dał podejść na 2-3 metry i uciekał. Mimo, że chłopaki leśniki wysportowane, ale z kangurem było im ciężko. Ostatecznie leśnicy wykazali pomysłowość, otoczyliśmy teren włóknem do przykrywania zasiewów rolniczych. Kangur bał się przekroczyć granicę, podchodził i nie chciał przekroczyć tej linii ogrodzenia, chociaż mógł sobie przeskoczyć. Jeden z pracowników tej placówki, z której kangur uciekł, przyjechał i złapał go żywcem. Kangur się im odnalazł

- mówi nadleśniczy.

Zwierzę wróciło do miejsca, w którym przebywało na co dzień, a leśnicy ten dzień na pewno zapamiętają na długo. Kangura-uciekiniera możecie zobaczyć także na poniższym filmie.

https://static.ftpn.pl/player/player2.php?f=/uploads/dokumenty/339250/videoplayback.mp4

R: 2 / I: 0 / P: 5

Rozkosz podniebienia

Składniki

Ciasto kruche:

3 szklanki mąki

6 żółtka

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 margaryna Palma z murzynkiem

1 cukier waniliowy

1/4 szklanki cukru pudru

2 łyżki śmietany 18%

Ciasto z sezamem:

15 dag ziarna sezamu

2 łyżki miodu

10 dag margaryny Palma z murzynkiem

1/4 szklanki cukru

Ciasto z kokosem:

słoik dżemu z czarnej porzeczki lub powideł

1/2 szklanki cukru

6 białek

10 dag wiórek kokosowych

Ciasto miodowo-orzechowe:

15 dag mąki

1/4 szklanki cukru pudru

5 dag margaryny Palma z murzynkiem

2 jajka

2 łyżki śmietany 18%

2 łyżki miodu

1 łyżeczka sody

20 dag krojonych orzechów włoskich

10 dag margaryny Palma z murzynkiem

1/2 szklanki cukru

3 łyżki miodu

Masa chałwowa:

15 dag chałwy waniliowej

3/4 kostki margaryny Palma z murzynkiem

1/4 szklanki cukru

Masa kokosowa:

1 budyń kokosowy (użyłam śmietankowego, bo nigdzie nie mogłam kupić kokosowego)

1/2 l mleka

1 kostka masła lub margaryny Palma z murzynkiem

10 dag wiórek kokosowych

2-3 łyżki cukru

3/4 szklanki mleka

Sposób przygotowania przepisu:

1. Ciasto kruche:

Zagnieść kruche ciasto, podzielić na dwie części, schłodzić w lodówce, następnie rozwałkować i dać na dwie foremki (25/35 cm.)

2. Ciasto z sezamem:

Wszystkie składniki zagotować, gdy będą gęstnieć wyłożyć na pierwszą część ciasta kruchego.

3. Piec w tem. 180*C. przez 25 min.

4. Ciasto z kokosem:

Drugie ciasto kruche posmarować dżemem. Białka ubić na pianę, dodać cukier, ubijać, dodać wiórka lekko wymieszać i wyłożyć pianę na dżem.

5. Piec w tem. 180*C. przez 25 min.

6. Ciasto miodowo-orzechowe:

Z podanych składników przygotować ucierane ciasto. Margarynę utrzeć z żółtkami i cukrem pudrem, dodać pozostałe składniki, na konies pianę z białek. wlać do wysmarowanej foremki.

Orzechy, margarynę, cukier i miód przełożyć do garnka i zagotować, kiedy karmel jest ugotowany wylać go na ciasto.

7. Piec 15 minut w 180'.

8. Masa chałwowa:

Wszystkie składniki rozpuścić w garnku cały czas mieszając, ale nie gotować, gdy masa wystygnie ucierać mikserem od 10 do 15 minut.

9. Masa kokosowa:

Na 1/2 l mleka i 2-3 łyżkach cukru ugotować budyń - ostudzić. Zagotować 3/4 szklanki mleka i sparzyć nim kokos - ostudzić. Masło i margarynę utrzeć, powoli dodawać ostudzony budyń i kokos. Można dodać kieliszek spirytusu.

10. Przełożenie:

Ciasto z sezamem - masa chałwowa - ciasto miodowo-orzechowe - masa kokosowa - ciasto z kokosem

R: 2 / I: 0 / P: 5

Igły w truskawkach

Igły w truskawkach, pineski w chlebie. Seria szokujących incydentów w supermarkecie

Policja w Australii bada trzy przypadki wykrycia ciał obcych w produktach w jednym z supermarketów – poinformowały organy ścigania Australii Południowej.

Jak podkreślono w komunikacie prasowym, od 27 czerwca do 1 lipca miały miejsce trzy incydenty w sklepie sieci Woolworths w centrum handlowym na obrzeżach Adelajdy.

Metalowe igły znaleziono w truskawkach oraz w awokado, a pineski w bochenkach chleba – podała policja.

Stróże prawa uważają, że przedmioty te zostały celowo umieszczone w produktach spożywczych. Firma Woolworths współpracuje z policją i rozpoczęła własne śledztwo.

W przeszłości igły wielokrotnie znajdowano w truskawkach w Australii. We wrześniu 2018 roku australijska policja wszczęła dochodzenie federalne po serii przypadków odkrycia igieł do szycia w truskawkach co najmniej siedmiu krajowych producentów. Później znajdowano je również w bananach, jabłkach i gruszkach. Premier Australii Scott Morrison ogłosił zamiar zaostrzenia kary więzienia do 15 lat dla tych, którzy podrzucali igły do owoców. Według telewizji Sky News Australia ustawa została zatwierdzona przez Senat.

https://pl.sputniknews.com/swiat/2020070612701113-igly-w-truskawkach-australia-policja-sputnik/

R: 31 / I: 1 / P: 5

Analiza spamu z dnia 21 Czerwiec 2020

spamer z dnia 21 czerwiec 2020 zrzucał konkretne tematy. oto one

numer tematu, tekst

pogrubionym jest mój komentarz

tematy są grupowane jeśli są podobne do siebie

30695 tak/nie 1. Beata pisze posty i postuje placki na Lolifox

31395 kto od samego początku rozpowszechniał informację, że Beata Legowicz nie ma dzieci? z kim Beata zrobiła dziecko? czy Beata ma męża lub partnera? czy Beata Legowicz sama je zrobiła i urodziła, czy adoptowała?

31303 może Jędrzejczak wiedział, że gdyby siedział cicho, uznalibyście że został błędnie zidentyfikowany.

31522 szefem pani Basi (imię zmienione) jest pan Robert (imię zmienione). pani Basia bardzo nie lubi pana Roberta i postanawia go zamordować.

jest kilka tematów w którym spamer zaczyna temat tak że wrzuca obrazek mem z łukaszem lub beatą, ale zrobiony przez nas

31143 czy backdoory w procesorach to poważne zagrożenie?

28905 W miejscowości Zadupnik mały, hakier Janusz o 2:26 odpie…la grubą manianę, korzysta oczywiście z tor-a i pięciu bramek proxy przez Rosję, Mongolię, Chiny itp. itd. Dwa dni później o 5:06 budzi go pan Macierewicz i zamyka na 10 lat.

próba straszenia foxów, ale odwrotny efekt

31410 czemu nie zostaliście kolumbijskim baronem narkotykowym i nie zarobiliście 30 miliardów dolarów?

31425 czemu nie wymyśliliście aplikacji wartej miliardy dolarów tylko zadowalacie się ochłapami ze stołu które zarabiacie na wyjebkach?

32507 Ma ktoś konta Netliix z wycieku ?

prawie pusty

31408 co sądzicie o forum Darknet? czy śledzicie na bieżąco aktywność i nowe treści? czy warto się zarejestrować?

30939 czy mężczyźni są aż tak głupi, by uwierzyć że animowany, fotorealistyczny obraz 10 letniej Filipinki to prawdziwe dziecko?

27679 Chlopaki jesli chodzi o zabezpiecznia przy jebaniu baz i sprzedazy zawartosci to myslicie ze starcza 2 proxy linux vps oczywiscie za wszystko platnosc btc sprzedaz po nulled cracked etc i discordach ?

pierwsza odpowiedz to "popierdoliło cię? korzystamy z Tor", mało postów w temacie

32082 Spot wyborczy Grzegorza Brauna

Spot wyborczy Grzegorza Brauna

31153 gimnazjaliści nie są bezkarni. bezkarne są tylko dzieci do 13. roku życia

31234 lolifoxiarz napisał kiedyś że wszystkie małe dziewczynki są ładne ale dużo jest takich przeciętnych. jak znaleźć wyjątkowo ładne i słodkie dziecko?

ta sama dziewczyna na obrazku

32473 czy działa wam Rindexxx?

temat miał placka w OP, może moderacja skasowała a nie spamer

31270 jak wytresować dziecko by zostało groźnym terrorystą? czemu nikt jeszcze nie wpadł na ten pomysł?

26927 >każdy mężczyzna jest pedofilem >on udaje pedofila bardzo logiczne

31437 czy pieniądze to oszustwo? bezwartościowe papierki z monopoly których nie da się wymienić na nic cennego?

31177 co byście zmienili w lolifoxie?

31204 nieironicznie czy warto obejrzeć ten film? podobno są takie filmy które trzeba obejrzeć czy ten się do nich zalicza?

31179 jakby miał powstać nowy lolifox jak byście go nazwali? grufox

29157 Jak anonimowo korzystać z sieci - Zbiór stron www

25421 czemu zniknął temat o cp studio? czy ma ktoś archiwum?

spamer pyta o swój temat który został skasowany

a może Pani Martyna po namierzeniu zechciał skasować swoje tematy i posty?

a może efekt i dyskusja w tematach była inna od zamierzonej

a może nagrał odpowiedzi wiec tematy nie byly juz potrzebne

a może takie polecenie dostał

R: 5 / I: 0 / P: 5

a co jak dziewczyna którą zgwałcicie wyrośnie na funkcjonariuszkę cyberwojska i zostaniecie przez nią złapani?

R: 46 / I: 5 / P: 5

Obrażanie Andrzeja Dudy

Ukryte w antycovidowej Tarczy 4.0 zmiany w prawie karnym zaostrzają sankcje za bardzo wiele przestępstw. Wielowymiarowe obostrzenia dotyczą między innymi znieważenia Prezydenta i nielegalnej aborcji.

Szczególnie niepokojące jest w tym zakresie zaostrzenie kary grożącej za znieważenie Prezydenta, co w połączeniu z trwającą kampanią wyborczą i natychmiastowym wejściem w życie przepisów (wbrew Konstytucji) może poskutkować efektem mrożącym w zakresie dozwolonej krytyki władzy i wyrażania przez obywateli swoich poglądów w przestrzeni publicznej.

Rodzi się ryzyko kneblowania debaty publicznej przez nadużywanie przepisu o znieważeniu głowy państwa, z wykorzystaniem obowiązującego od 24.06.2020 r. prymatu kary więzienia przewidzianego także za ten czyn.

https://www.dogmatykarnisty.pl/2020/06/wchodzi-w-zycie-tarcza-4-0/

za obrażanie cwela Andrzeja Dudy grozi pudło. zapraszam do obrażania

R: 0 / I: 0 / P: 5

CZEGO BOI SIĘ sztab Trzaskowskiego

Sztab pana Rafała Trzaskowskiego teraz zaczyna się upominać o kolejną debatę. Czyli zrozumieli, że niestawienie się kandydata na prezydenta na debacie, która mogła być dla nich trudna, jednak kosztowało ich zbyt wiele. Porównanie publiki, która oglądała debatę (w TVP to były 4 mln, niecały milion w TVN), pokazuje, że sztabowcom Trzaskowskiego nie udało się przyciągnąć nawet swoich - mówił prof. Arkadiusz Jabłoński w programie Katarzyny Gójskiej "W punkt", wskazując, że "jeśli nie ma mobilizacji, jest ryzyko demobilizacji".

#WPunkt | Prof. Arkadiusz #Jabłoński: Pytania stawiane Prezydentowi Andrzejowi Dudzie nie były podchwytliwe, jednostronne, dotyczyły wszystkich ważnych spraw, które Polaków zajmują na co dzień. Każdy poważny kandydat powinien być przygotowany do odpowiedzi na nie.#TVRepublika

— Telewizja Republika 🇵🇱 (@RepublikaTV) July 7, 2020

W normalnych okolicznościach, dzień po debacie prezydenckiej i kilka dni przed pierwszą turą, czyli turą rozstrzygającą, padłoby pytanie - kto wygrał debatę. W tych okolicznościach jednak, wskazała Katarzyna Gójska, bardziej zasadne jest pytanie: kto skorzystał na swoim występie.

Wydaje się, że jednak pan prezydent. Przekonał mnie pan dr Żukowski, który w swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na to, że sztab pana Rafała Trzaskowskiego teraz zaczyna się upominać o kolejną debatę. Czyli zrozumieli, że niestawienie się kandydata na prezydenta na debacie, która mogła być dla nich trudna, jednak kosztowało ich zbyt wiele. Porównanie publiki, która oglądała debatę (w TVP to były 4 mln, niecały milion w TVN), pokazuje, że sztabowcom Trzaskowskiego nie udało się przyciągnąć nawet swoich

- mówił prof. Arkadiusz Jabłoński, wskazując, że "jeśli nie ma mobilizacji, jest ryzyko demobilizacji".

Widząc, że to ma być taka zabawa, że to w zasadzie nie jest na poważnie, wydaje się, że w jakimś sensie mogli zdemobilizować nawet własny elektorat

- stwierdził.

Prezydent @AndrzejDuda mówił, że stanie do debaty trzech telewizji. Wczoraj w Lesznie były 4 telewizje. Polsat, TVN, TVP, Telewizja Republika oraz 16 redakcji. Andrzej Duda ucieka. Więc w imieniu @trzaskowski_ apeluje raz jeszcze. Potrzebna debata 3 telewizji. Jesteśmy gotowi.

— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) July 7, 2020

W debacie zorganizowanej w Lesznie Rafał Trzaskowski, podkreśla prof. Jabłoński, "poradził" sobie z trudnymi pytaniami od dziennikarzy Strefy Wolnego Słowa, bo zwyczajnie na nie nie odpowiadał.

To chyba też ludzi zniechęciło i zniesmaczyło. Dramaturgia była nadspodziewanie niska. Może mdlejąca pani dziennikarka i nagła dżentelmeńska pomoc pana Trzaskowskiego najbardziej zostanie w pamięci odbiorców

- dodał.

#WPunkt | Prof. Arkadiusz #Jabłoński: Moim zdaniem pan Trzaskowski nie jest człowiekiem, który w normalnej rozmowie potrafi odpowiedzieć trafnie, dobrać właściwie myśli. W normalnej dyskusji, kiedy nie można operować hasłami, mógłby dużo stracić.#TVRepublika Katarzyna #Gójska

— Telewizja Republika 🇵🇱 (@RepublikaTV) July 7, 2020

R: 0 / I: 0 / P: 5

Światowe media piszą o polskiej gospodarce. Ekonomiści zaskoczeni tempem odbudowy!

Agencja Reutera oraz „New York Times” informują o tempie powrotu polskiej gospodarki do stanu sprzed pandemii koronawirusa. Powołując się na dane przedstawione przez prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Pawła Borysa, światowe media zwracają uwagę, że polska gospodarka wraca do dobrej kondycji znacznie szybciej niż inne kraje.

Polska może powrócić do poziomu aktywności gospodarczej sprzed pandemii koronawirusa w pierwszym lub drugim kwartale 2021 r.

- informuje agencja Reutera.

Depeszę przedrukował także „New York Times”.

Największa gospodarka we wschodniej części Unii Europejskiej ucierpiała znacząco z powodu pandemii i ministerstwo finansów spodziewa się, że PKB spadnie o około 4 proc. w 2020 roku, jednak ekonomiści oczekują w przypadku Polski szybszego powrotu do dobrej kondycji w porównaniu z wieloma innymi krajami.

- czytamy w komunikacie Reutersa.

Szef PFR zapowiedział, że powrót do poziomu aktywności gospodarczej sprzed kryzysu zajmie co najmniej trzy do czterech kwartałów, czyli będzie możliwy w pierwszej połowie 2021 roku.

Recesja zakończyła się w drugim kwartale. Mamy odbicie gospodarcze, koniec recesji i wzrost PKB o około 5 proc. (w trzecim kwartale) w porównaniu do drugiego.

- poinformował na konferencji prasowej Borys.

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju poinformował także, że według szacunków Funduszu spadek liczby zatrudnionych w Polsce w ciągu ostatnich trzech miesięcy wyniósł około 150-180 tys. osób.

W raporcie opublikowanym we wtorek przez PFR i Polski Instytut Ekonomiczny przedstawiono dane ukazujące, że liczba firm planujących utrzymać zatrudnienie na obecnym poziomie wzrosła na początku lipca do 79 proc. z 62 proc. na początku kwietnia.

PFR inwestuje w polskie przedsiębiorstwa i zajmuje się dystrybucją pomocy państwowej związanej z kryzysem skierowanej do firm.

R: 28 / I: 5 / P: 6

Aleksandra Paulska - Rzecznik Prasowy - Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni

o co chodzi?

https://mobile.twitter.com/APaulska/status/1279454854977662976

R: 45 / I: 0 / P: 6

nowa teoria maturalna

==NOWA TEORIA MATURALNA== Kliknij by przeczytać

emaile w matury 2019 różniły się od tych z 2020. te pierwsze były wygenerowane losowo z templatki wrzuconej przez anona natomiast te drugie już były pisane przez nastolatków za Torem

pozwala to przypuszczać że alarmy w 2019 naprawdę wysłali Rosjanie, w końcu jedyne co trzeba było zrobić to wkleić w skrypt te sformułowania i wysyłać

każdy kto śledził matury 2020 widział że treści były bardzo zróżnicowane od pedofila, nauczyciela chemii, terrorysty po rzezimieszka chcącego worek złota i były pisane przez człowieka w sensie skrypt nie losował

ta teoria jest sensowna chyba że matury 2020 też się okażą przeprowadzone przez Rosjan wtedy można ją zakopać

ja wiem że matury 2020 były dokonane przez nastolatków za Torem ponieważ… kolega mi się pochwalił na Signale że to on zrobił, wierzę mu na słowo

R: 22 / I: 1 / P: 6

?

jeśli definicja lolifoksiarza to ktoś kto często postuje na Lolifoxie to nie znaczy że Łukasz Jędrzejczak z SKW jest czwartym lolifoksiarzem?

R: 1 / I: 0 / P: 6

Nie wpadnijmy w PO-Trzask!

Według Mateusza Morawieckiego Polska osiągnęła bardzo dobry stan finansów publicznych państwa, "którego zazdroszczą nam kraje zachodnie". Ale… "musimy dbać o to, żeby nie wpaść w potrzask, bo Platforma Obywatelska plus Trzaskowski to PO-trzask” – mówił na wiecu wyborczym w Jarocinie. "Pomyślcie o naszej polityce społecznej, o bezrobociu w czasach rządów Platformy Obywatelskiej, o wyprzedaży majątku, o tym, jak traktowano wtedy rolników, bezrobotnych i biedniejszych ludzi" – wskazał premier

Zdaniem szefa rządu "jest co kontynuować, bo pan prezydent postawił sobie na początku swojej kadencji cele z polityki międzynarodowej, historycznej, społecznej i instytucji państwa" – mówił.

Jak było kiedyś, a jak jest teraz

Spójrzcie na Polskę dzisiaj i pięć lat temu; każdy, nawet nasi przeciwnicy dostrzeże różnicę. Apeluję nie do naszych zwolenników, bo oni tę różnice widzą. Apeluję do tych, którzy głosowali na naszych konkurentów. Pomyślcie o naszej polityce społecznej, o bezrobociu w czasach rządów Platformy Obywatelskiej, o wyprzedaży majątku, o tym, jak traktowano wtedy rolników, bezrobotnych i biedniejszych ludzi

– wskazał premier Morawiecki.

Zaznaczył, że troska o rodziny i emerytów nie byłaby możliwa bez prezydenta Andrzeja Dudy.

Według premiera prezydent Duda podjął wielki wysiłek w celu naprawy instytucji państwowych.

Albo Duda, albo ugrzęźniemy w kisielu

Zaapelował do zebranych na wiecu w Jarocinie, by wyobrazili sobie losy polityki europejskiej, gdyby były kłótnie, wetokracja pana Trzaskowskiego i pseudoliberalny system budowany przez Platformę Obywatelską.

"Musielibyśmy grzęznąć w kisielu, tracić czas na przepychanki polityczne, na wojnę polityczną. Nie chcemy tego, chcemy pracy dla Polski z prezydentem Andrzejem Dudą" – oznajmił premier.

Według Morawieckiego Polska osiągnęła bardzo dobry stan finansów publicznych państwa, "którego zazdroszczą nam kraje zachodnie"

"Musimy dbać o to, żeby nie wpaść w potrzask, bo Platforma Obywatelska plus Trzaskowski to PO-trzask"

– mówił premier.

Mówiąc o polityce międzynarodowej, premier powiedział, że prezydent Andrzej Duda myśli o Polsce w Białym Domu, w domu strażaka czy w domu seniora. "Świetnie się czuje w świecie i w każdym powiecie. W Nowym Jorku i w Nowej Wsi" – wyliczał szef rządu.

Przypomniał też, że dzięki prezydentowi Polacy nie muszą już aplikować po wizy do USA.

"Mamy też znacząco poprawione bezpieczeństwo państwa – pięć tysięcy żołnierzy NATO na polskiej ziemi, super nowoczesny sprzęt wojskowy, a prezydent prowadzi skuteczną politykę europejską"

– stwierdził premier.

Trzaskowski to ryzyko i chaos

Zdaniem Morawieckiego wybór Trzaskowskiego "to jest gigantyczne ryzyko dla Polski, to chaos, letarg, marazm i wieczna wojna polityczna".

Przypomniał, że prezydent Andrzej Duda podczas swojej kadencji przywrócił dobre imię bohaterom, a zdrajców nazwał zdrajcami.

"Jednym hasłem można to ująć na czym polegało pierwsze lat 25 lat, bez mała, bo były przerwy w tym okresie: to samobiczowanie, pedagogika wstydu"

- mówił.

"Polacy byli zdrajcami, a szło to w kierunku nawet takim, który mi się w głowie nie mieści, ale tak było i pamiętacie to szanowni państwo, że Polacy są współwinni wybuchowi II wojny światowej, czyli kłania się dzisiejsza narracja pana prezydenta Putina - takie cele stawiały sobie główne media III RP i pan prezydent Andrzej Duda odwrócił tę rzekę, odwrócił te kłamstwa i przywrócił dobre imię naszym bohaterom, a zdrajców nazywa zdrajcami i to ich boli"

- podkreślał szef rządu.

Tak pieje, jak wiatr zawieje

Morawiecki mówił, że kandydat KO na prezydenta "zapomina wieczorem, co powiedział rano; kłamie i nie poznaje swoich własnych poglądów; tak pieje, jak wiatr zawieje. Jest niepoważny, nieudacznik".

Według premiera, gdyby hipotetycznie trzeba było uzgadniać z kimś takim, jak Trzaskowski wprowadzenie rządowej tarczy antykryzysowej, która "uratowała kilka milionów miejsc pracy, uratowała polski system gospodarczy", nie udałoby się jej wprowadzić tak szybko.

"Dziękuję nielicznie zgromadzonym naszym przeciwnikom, którzy przypominają o prawdziwej polityce pana Trzaskowskiego, o planach adopcji dzieci przez pary homoseksualne, wystrzegajmy się tego"

- mówił, zwracając się do przybyłych na spotkanie zwolenników kandydata KO.

"Musimy uważać na takie szalbierstwo, jakie proponuje pan Trzaskowski" - powiedział premier, odnosząc się do kwestii adopcji dzieci przez pary jednopłciowe.

R: 0 / I: 0 / P: 6

Naucz dziecko oszczędzania wody

Woda wpływa na niemal każdy aspekt naszego życia i jest nam niezbędna do egzystencji. Choć jej światowe rezerwy wydają się ogromne, słodka woda pitna stanowi zaledwie kilka procent całej objętości wód na ziemi. Dlatego oszczędzanie wody powinno być codziennym nawykiem każdego z nas, a także jednym z priorytetów w edukacji proekologicznej młodego pokolenia.

Oszczędzanie wody na poziomie gospodarstwa domowego nie wymaga wielu wyrzeczeń, a przynosi wymierne korzyści zarówno naszemu budżetowi, jak i środowisku. Jeśli dodatkowo zaangażujemy w nie dzieci, stworzymy im okazję do przyswojenia pożytecznych nawyków, które będą stosować do końca życia, przyczyniając się tym samym do dobrostanu naszej planety.

Jak zacząć oszczędzać wodę?

Wspólne rodzinne oszczędzanie wody warto zacząć od wytłumaczenia dziecku, dlaczego powinniśmy to robić. Metodycy zajmujący się edukacją proekologiczną radzą, by na początek wspólnie z dzieckiem:

zastanowić się nad drogą, jaką pokonuje woda, zanim dotrze do kranu;

omówić sytuacje, w których woda jest nam niezbędna (np. picie, gotowanie, kąpiel, pranie, podlewanie roślin);

porozmawiać o zastosowaniu wody w rolnictwie oraz produkcji artykułów codziennego użytku i żywności.

Chcąc zaszczepić w dziecku troskę o zasoby naturalne często podkreślajmy, że oszczędzanie wody jest konieczne i przytaczajmy proste przykłady pokazujące praktyczne przełożenie braku wody na różne dziedziny życia. Warto odwoływać się do sytuacji, które młody umysł przyjmie ze zrozumieniem i empatią, np. do uwielbianej przez dzieci przyrody. Wspomnijmy, że jeśli nie zadbamy wspólnie o zasoby wodne, jeziora i rzeki zaczną wysychać, na czym ucierpią rośliny oraz zwierzęta. Dodajmy, że na brak wody cierpią też ludzie mieszkający w krajach o gorącym klimacie.

Sposoby na oszczędzanie wody

Zakręcanie kranu po umyciu rąk – uświadamiajmy dziecku, że każda zmarnowana kropla wody to wielka strata, dlatego po umyciu rąk powinno ono sprawdzać, czy kran jest dobrze dokręcony i nie kapie z niego woda.

Oszczędna kąpiel – pokażmy na własnym przykładzie, że można się umyć nie zużywając ogromnej ilości wody i zachęćmy najmłodszych do naśladowania nas. Przekonajmy, że znacznie mniej wody zużywamy podczas brania prysznica niż w kąpieli w wannie.

Ekologiczne mycie zębów – pokażmy dziecku, jak dużo wody marnuje się, gdy nie zakręcamy kranu na czas mycia zębów (można dla eksperymentu spróbować taką wodę zebrać np. do podstawionego naczynia), a następnie zaproponujmy płukanie buzi po umyciu zębów wodą z kubeczka zamiast pod strumieniem wody bieżącej.

Sprytne spłukiwanie toalety – jeśli w toalecie mamy spłuczkę z dwoma przyciskami, wskażmy dziecku różnicę między nimi i namówmy do wybierania bardziej oszczędnego trybu spłukiwania wody.

Zbiórka wody do podlewania roślin – odpowiedzialne korzystanie z wody możemy dziecku zaszczepić także podczas dbania o domowe rośliny. Zacznijmy wspólnie zbierać wodę po myciu owoców czy gotowaniu jajek i wykorzystywać ją do podlewania. Jeśli mamy do tego warunki, zaaranżujmy razem w ogródku zbiornik na deszczówkę i obserwujmy, ile wody zebrało się w nim po każdym deszczu.

R: 21 / I: 1 / P: 6

Premier punktuje manipulacje Trzaskowskiego

My, wspólnie z Prezydentem Andrzejem Dudą, w polską gospodarkę i nasze firmy włożyliśmy 100 mld zł na ratowanie miejsc pracy i zachowanie płynności finansowej. Panie Rafale, widzi Pan różnicę? - zwraca się do kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego premier Mateusz Morawiecki. - Ups, przepraszam, zapomniałem - przecież te wybory są po to, „żeby nie zadawać tego typu pytań” - dodał premier.

Premier odpowiedział na swoim profilu na Facebooku na gospodarcze manipulacje Rafała Trzaskowskiego.

- Wchodziliśmy w ten kryzys gospodarczy ze spadającym długiem w relacji do PKB i zrównoważonym budżetem. Bezrobocie i poziom ubóstwa były na historycznie najniższych poziomach od 30 lat. Według szacunków Komisji Europejskiej, dług sektora rządowego i samorządowego na koniec 2019 roku wynosił 46 proc. Od 2015 r. zmniejszyliśmy go o ponad 8 pkt. proc. w relacji do PKB - doskonały wynik jeżeli zauważymy, że średnia europejska wynosi około 80 proc. To pokazuje, że jako kraj mieliśmy wystarczająco dużo przestrzeni fiskalnej by w proporcjonalny sposób odpowiedzieć na największy, co najmniej od lat 30. XX wieku, kryzys gospodarczy na świecie

- podkreślił szef polskiego rządu.

Morawiecki zwraca uwagę, że "ekonomiści porównują kryzys finansowy z 2008 r. do ciężkiej migreny lub zawału serca, a ten obecny w 2020 r. do sepsy lub porażenia całego układu odpornościowego atakującego wszystkie organy naszej gospodarki".

- Na to najpoważniejsze wyzwanie stojące przed polityką gospodarczą i fiskalną odpowiedzieliśmy zdecydowanymi działaniami, które były realnie wielokrotnie większe w relacji do PKB niż w 2008 r. I znacznie szybciej wdrożone niż za czasów rządu PO. Wdrożone natychmiast

- zwrócił uwagę.

- Zresztą, prosty przykład. Jak chroniono polskie miejsca pracy i polskie firmy wtedy i dziś? - pyta premier.

- Otóż, w latach 2009-2011 (w epicentrum kryzysu) koalicja PO-PSL wyprzedała polski majątek i polskie firmy o wartości 40 mld zł! My, wspólnie z Prezydentem Andrzejem Dudą, w polską gospodarkę i nasze firmy włożyliśmy 100 mld zł na ratowanie miejsc pracy i zachowanie płynności finansowej

- przypomniał premier.

- Panie Rafale, widzi Pan różnicę? - pyta Morawiecki i dodaje żartobliwie: "Ups, przepraszam, zapomniałem - przecież te wybory są po to, „żeby nie zadawać tego typu pytań”".

Premier przypomniał najświeższe dane Komisji Europejskiej, która podała, że majowy poziom bezrobocia w Polsce to 3 proc. - drugi najniższy poziom w całej Unii Europejskiej!

- Za to, kiedy ministrem w rządzie pana Tuska i pani Kopacz był pan Trzaskowski – sięgało 10%! - zaznaczył Morawiecki. "Proste fakty panie Rafale. Wystarczy spojrzeć na dane z Brukseli" - dodał.

Dalej premier zwrócił się już do wszystkich Polaków.

- Mogę zapewnić pana Trzaskowskiego i innych, że nasze działania nie doprowadzą finansów państwa do takiego stanu jak za czasów rządów Platformy. Nikt nie będzie sięgał po pieniądze odłożone na emerytury Polaków. Pamiętacie jak Platforma Obywatelska pana Tuska i pana Trzaskowskiego zabrała OFE? Pamiętacie jak podnieśli VAT?

- pytał.

- A tak a propos - dziękuję sieciom handlowym za rzetelne informowanie klientów, że zmniejszono ceny na tysiące towarów dzięki obniżce VAT. Obniżkę przyjęliśmy wiele miesięcy temu, a weszła w życie przed paroma dniami. My szukamy źródeł finansowania tam, gdzie wyciekają one z systemu. A wyciekał np. VAT w czasach rządów Platformy Obywatelskiej, gdy ministrem finansów był pan Rostowski, przyjaciel pana Rafała

- dodał premier.

Na koniec wpisu Morawiecki dodał: "Ps. Dla ludzi o silnych nerwach polecam raporty European Commission czy PwC na temat rosnącej luki VAT w latach rządów partii pana Trzaskowskiego.

R: 27 / I: 0 / P: 6

Polscy nastolatkowie za Torem

Podejmiecie wyzwanie?

R: 0 / I: 0 / P: 6

Morawiecki do Trzaskowskiego: co zrobiliście, by zapobiec wypadkom Arrivy w Warszawie?

- Panie Trzaskowski, jakie zabezpieczenia i kontrole, co zrobiliście, żeby zapobiec wypadkom? Czy niemiecka Arriva wprowadziła plan naprawczy? - pyta na Twitterze premier Mateusz Morawiecki prezydenta stolicy i kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafała Trzaskowskiego.

"W różnych miejscach zdarzają się błędy. Sztuką rządzenia jest umiejętność wyciągania wniosków. Panie Trzaskowski, jakie zabezpieczenia i kontrole, co zrobiliście żeby zapobiec wypadkom? Czy niemiecka Arriva wprowadziła plan naprawczy? Chodzi o to, żeby odpowiadać na takie pytania"

- napisał na Twitterze szef rządu.

We wtorek około godz. 10:30 na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach doszło do wypadku z udziałem miejskiego autobusu. Kierowca autobusu linii 181 uderzył tam w cztery zaparkowane pojazdy oraz latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została z ogólnymi potłuczeniami przewieziona do szpitala.

"Policjanci sprawdzili trzeźwość kierowcy, to badanie dało wynik ujemny. Prowadzący autobus 25-latek został także poddany badaniu na zawartość innych substancji odurzających. Tester wskazał w tym przypadku na meta-amfetaminę. W związku z powyższym kierowca autobusu został przez policjantów zatrzymany"

– poinformował asp. szt. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznego Policji.

Zarząd Transportu Miejskiego przeprowadza kontrole w zajezdniach operatorów i wystąpił do firmy Arriva o wyjaśnienia ws. wypadku, do którego doszło we wtorek na ul. Klaudyny – poinformował rzecznik prasowy ZTM Tomasz Kunert. Dodał, że ZTM rozważa zerwanie umowy zawartej z Arrivą o świadczenie usług przewozowych.

Rzeczniczka spółki Arriva Joanna Parzniewska poinformowała, że spółka podjęła decyzję o przeprowadzeniu u wszystkich swoich kierowców testów na obecność narkotyków.

Dodała, że testy będą obowiązkowe dla wszystkich.

To już drugie podobne zdarzenie z udziałem kierowcy miejskiego autobusu, będącego pod wpływem narkotyków, pracującego dla firmy Arriva. 25 czerwca kierowca autobusu linii 186 spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego, w którym zginęła pasażerka, a czworo innych pasażerów zostało ciężko rannych. Tomasz U., który kierował autobusem, był pod wpływem amfetaminy. Został aresztowany.

Wożąca warszawiaków komunikacją miejską Arriva nie jest zwykłym zagranicznym podmiotem. To spółka będąca własnością koncernu Deutsche Bahn (DB), którego 100-procentowym właścicielem jest z kolei… Republika Federalna Niemiec. Oprócz związków majątkowych między DB a niemieckim rządem są też koneksje personalne: m.in. dyrektorem naczelnym Deutsche Bahn ds. infrastruktury jest Ronald Pofalla, między 2006 a 2009 r. sekretarz generalny CDU, w latach 2009-2013 minister ds. nadzwyczajnych w rządzie Angeli Merkel, a jednocześnie szef Urzędu Kanclerza Federalnego

R: 14 / I: 0 / P: 6

Maski opadły! Konfederacja popiera LGBT!

Prezydencki projekt zmiany konstytucji, wprowadzający zapis, że wykluczona jest adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym w poniedziałek po południu wpłynął do Sejmu. Zapytaliśmy przedstawicieli różnych partii politycznych, czy zagłosują za tą zmianą. Tylko PiS jest za, reszta klubów, nawet takich, które głośno mówią o konieczności tego typu rozwiązań, uważają ten pomysł Andrzeja Dudy za „grę wyborczą”.

Teresa Wargocka, posłanka Prawa i Sprawiedliwości:

To jest bardzo dobry pomysł i bardzo się cieszę, że on padł w kampanii wyborczej. Wskutek takich pokrętnych tłumaczeń pana Rafała Trzaskowskiego i całej Platformy Obywatelskiej, co do tego, jaki jest ich stosunek do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, wiemy, że taka poprawka w konstytucji zamknie tę drogę. Nie będzie możliwe, żeby przy zmianie partii rządzącej w Sejmie, zwykłą większością głosów taką zmianę wprowadzić. To jest bardzo dobry ruch, bardzo potrzebny, w sytuacji, kiedy naprawdę nie mamy podstaw, aby wierzyć Platformie Obywatelskiej, że nie ma takich docelowo zamiarów. Platforma Obywatelska skręciła na lewo, to nie jest partia o wartościach konserwatywnych.

Jakub Kulesza, poseł Konfederacji:

Na tę propozycję patrzę, jak na propozycję cynicznego polityka, który o konserwatyzmie przypomina sobie dopiero w kampanii wyborczej. Projekt zmiany w konstytucji musi odleżeć w Sejmie minimum 60 dni, później musi leżeć 30 dni w Senacie. Gdyby prezydent chciałby mieć jakikolwiek wpływ na przeforsowanie tego projektu, przy założeniu, że udałoby się znaleźć 2/3 w Sejmie, to złożyłby go w lutym, bo wtedy zdążyłby go jeszcze podpisać. Jeśli składa go na kilka dni przed drugą wyborów, na miesiąc przed zakończeniem swojej kadencji, to robi to w sposób cyniczny. Nie robi tego, kiedy ma to wpływ, tylko wtedy kiedy jest mu to potrzebne na użytek wewnętrzny. To tylko jeden z przykładów na działania PiS-u związanymi z różnymi inicjatywami konserwatywnymi.

Sławomir Potapowicz, warszawski radny Nowoczesnej:

Przede wszystkim jakiekolwiek zmiany konstytucji przy prezydencie, który miał bardzo poważne problemy z realizacją konstytucji, wydają mi się dość karkołomne. Traktuję tę propozycję prezydenta Andrzeja Dudy, tylko jako kampanijną wydmuszkę i odwracanie się od realnych problemów, jakimi żyje dzisiaj Polska i Polacy. W związku z tym, jeżeli prezydent chce przenosić dyskusje na tematy światopoglądowe, szczując na siebie obywateli, to jest to moim zdaniem droga, która nie doprowadzi prezydenta do sukcesu, a wręcz przeciwnie. Pan prezydent skupia się na problemach, które w polskim społeczeństwie nie funkcjonują, bądź nie stanowią istotnego problemu. Wolałbym, żeby pan prezydent Duda gotów był do rozmowy na przykład na temat związane ze zmianami klimatycznymi, coraz większym bezrobociem, a nie zajmowaniem się tematami zastępczymi.

Paweł Szramka, poseł Kukiz'15 z Koalicji Polskiej:

Przede wszystkim nie biorę na poważnie żadnej obietnicy pana prezydenta, a już tym bardziej jakichkolwiek zmian konstytucyjnych, bo nie ma on najmniejszej siły przebicia, żeby chociaż rozmawiać o takich zmianach. Miał w tej kadencji okazje do tego, żeby wprowadzić dzień referendalny, za którym bardzo mocno optował, ale nawet jego opcja polityczna na to się nie zgodziła, więc jakie on ma w ogóle podstawy do tego, żeby mówić o tym, że coś będzie chciał zrobić jakiekolwiek zmiany w konstytucji. W ogóle nie ma tematu, jeśli mówi o tym prezydent Andrzej Duda.

Grzegorz Napieralski, senator Koalicji Obywatelskiej:

Patrzę na to, jak na typowo kampanijny pomysł pana prezydenta Andrzeja Dudy, niepotrzebny w ogóle. Nie chcę się w ogóle tym zajmować. Mam wrażenie, że pięć lat temu prezydent Komorowski tak samo próbował z referendum dotyczącym jednomandatowych okręgów wyborczych a pięć lat później, prezydent Andrzej Duda próbuje pozyskać, nie wiem jakich wyborców takim zagraniem. Bardzo mi się to nie podoba, niepotrzebne kampanijne zagranie.

R: 2 / I: 0 / P: 6

Polski kontrwywiad wyparł niemieckie służby specjalne z Warszawy

Po spotkaniu władz Warszawy z firmą Arriva zawiesiliśmy umowę z wykonawcą - poinformowała we wtorek popołudniu rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka. We wtorek w stolicy doszło do kolejnego wypadku z udziałem tego przewoźnika. Jego kierowca była pod wpływem środków odurzających.

Po spotkaniu władz @warszawa z firmą @ArrivaPolska zawiesiliśmy umowy z wykonawcą. Oczekujemy od firmy przetestowania kierowców i zaświadczenia, że nie zażywają oni substancji psychoaktywnych. W tym czasie połączenia obsługiwać będą pozostali przewoźnicy @WTP_Warszawa

— Karolina Gałecka (@K_Galecka) July 7, 2020

- napisała na Twitterze rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka.

Jak przekazał asp. szt. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznego Policji, około godz. 10.30 policjanci zostali powiadomieni o zdarzeniu, do którego doszło na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach. Kierowca miejskiego autobusu linii 181 uderzył tam w cztery zaparkowane pojazdy oraz latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została z ogólnymi potłuczeniami przewieziona do szpitala.

"Policjanci sprawdzili trzeźwość kierowcy, to badanie dało wynik ujemny. Prowadzący autobus 25-latek został także poddany badaniu na zawartość innych substancji odurzających. Tester wskazał w tym przypadku na metamfetaminę. W związku z powyższym kierowca autobusu został przez policjantów zatrzymany"

– poinformował asp. szt. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznego Policji.

Jednocześnie podkreślił, że to zdarzenie wskazuje na problem nadzoru nad kierowcami pozostający w gestii samego przewoźnika.

To już drugie podobne zdarzenie z udziałem kierowcy miejskiego autobusu, będącego pod wpływem narkotyków, pracującego dla firmy Arriva. 25 czerwca kierowca autobusu linii 186 spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego, w którym zginęła pasażerka, a czworo innych pasażerów zostało ciężko rannych. Tomasz U., który kierował autobusem, był pod wpływem amfetaminy. Został aresztowany.

R: 38 / I: 1 / P: 6

Jędrzejczak i Vegeta z SKW właśnie ujawnili na jakiej podstawie wysnuli wniosek o Rosjanach

niezłe jaja

R: 0 / I: 0 / P: 6

Porażka Trzaskowskiego uchroni nas przed energetycznym kryzysem

Duże instalacje OZE zamiast węgla i atomu – to energetyczny program Rafała Trzaskowskiego rywalizującego z Andrzejem Dudą o fotel prezydenta. Program ten przypomina niemiecki plan Energiewende i jeśli kandydat PO pójdzie tą drogą, wkrótce załatwi Polakom ceny prądu tak wysokie, jak w Niemczech.

Trzaskowski w swoim programie dla Polski – jak zauważyli eksperci – zarysowanym na dużym poziomie ogólności, zawarł m.in. plan transformacji energetycznej. Polityk PO chce, by do 2030 r. Polacy zrezygnowali z ogrzewania domów węglem, a do 2040 r. surowiec ten ma zniknąć również z branży elektroenergetycznej. Trzaskowski zapowiedział też, że Polska ma osiągnąć w 2050 r. założoną w Zielonym Ładzie UE neutralność klimatyczną i że zawetuje każdą ustawę, która będzie sprzeczna z tymi celami.

Jak twierdzi kandydat opozycji na prezydenta, sposobem na osiągnięcie klimatycznej neutralności do 2050 r. mają być „duże instalacje OZE”, ale nie wskazuje, jakie konkretnie źródła odnawialne ma na myśli. Trzaskowski nie zaprezentował też preferowanego przez siebie energetycznego miksu. Nie wspomniał również w swoim planie o neutralnej ekologicznie energetyce jądrowej, co może oznaczać, że nie akceptuje planu budowy w Polsce atomowej siłowni przy wsparciu USA.

Wszystko to każe z obawą oceniać energetyczną przyszłość naszego kraju pod ewentualnymi rządami prezydenta z PO. Trzaskowski może doprowadzić Polskę do niewyobrażalnego kryzysu, ponieważ nas na niemiecki Energiewende nie stać. Jak podaje Clean Energy Wire, przez ostatnie 20 lat Niemcy wydają rocznie na ten plan od 15 do 40 mld euro, a według szacunków Siemensa łączny koszt transformacji energetycznej za Odrą wyniesie do 2030 r. 1,4 bln euro.

Mimo uprawianej w Niemczech propagandy sukcesu związanej z OZE transformacja energetyczna przebiega tam z dużymi problemami. – Uruchomiony w 2000 r. niemiecki program, który zachęca naród do przejścia na zieloną energię, podupada pod ciężarem rosnących kosztów i potrzebuje pilnej naprawy – ocenia jego współtwórca Hans Josel Fell, jedna z ikon partii Zielonych.

Przyznał, że niemieccy odbiorcy energii muszą dźwigać na barkach finansowy ciężar dopłat do OZE, które w rachunku za prąd przeciętnego odbiorcy wynoszą obecnie ok. 20 proc. i – jak zapowiada Fell – wciąż będą rosły. Według ekspertów zapowiadane przez Trzaskowskiego zmiany w polityce energetycznej sprawią, że prąd w Polsce będzie kosztował dwa razy więcej niż obecnie.

R: 0 / I: 0 / P: 6

Nowe KŁAMSTWO Trzaskowskiego. Tym razem w sprawie szczepień!

- Obowiązkowe szczepienia dla dzieci są absolutnie konieczne, ktoś, kto im przeczy, wydaje się, że nie przynależy do XXI wieku […] jeżeli chodzi o szczepienie dzieci, to obowiązkowe szczepienie jest standardem całego świata - powiedział dziś Rafał Trzaskowski. I znów skłamał. Abstrahując bowiem od samego sporu o szczepienia i od środowisk tzw. antyszczepionkowców, nawet Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego przyznaje, że w większości krajów europejskich szczepienia dzieci są zalecane bądź dobrowolne, a nie obowiązkowe. Informacje te można łatwo potwierdzić na oficjalnych stronach Unii Europejskiej.

Aby nie być oskarżonym o naginanie faktów, zacytujmy oficjalną podstronę internetową "Jak wygląda obowiązek szczepień w różnych krajach?" PZH Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego:

Belgia. Szczepienia są dobrowolne. Do szczepień obowiązkowych przeciw wzw B zobowiązani są jedynie pracownicy służby zdrowia. […]

Finlandia ma kompleksowy krajowy program szczepień i dobrowolne szczepienia. Wskaźniki szczepień należą tu do najwyższych w Europie. Rząd fiński wprowadził ostatnio obowiązek 4 szczepień (przeciw odrze, ospie wietrznej, krztuścowi i grypie) dla pracowników służby zdrowia i opieki społecznej, polegający na wzmocnieniu prawa wymagania tych szczepień przez pracodawców instytucji zajmujących się zdrowiem.

Niemcy [w kraju tym nie ma obowiązku szczepień - przyp. Niezalezna.pl, źródło) . W 2017 r. zaostrzono przepisy dotyczące realizacji szczepień. Rodzice, którzy przed posłaniem dziecka do przedszkola nie spotkają się z lekarzem, aby porozmawiać na temat szczepień, są karani wysoką grzywną do 2 500 Euro. Przedszkola mają obowiązek przekazywania władzom informacji o rodzicach unikających konsultacji lekarskiej w sprawie szczepień. Dyrektorzy przedszkoli mogą również odmówić przyjmowania dzieci, których rodzice nie przedstawią dokumentu poświadczającego wykonanie szczepienia. Wprowadzono obowiązkowe szczepienia przeciw odrze (od marca 2020 r.). Dzieci niezaszczepione przeciw odrze nie będą przyjmowane do żłobków i przedszkoli, a rodzicom niezgadzającym się na szczepienie dzieci grożą kary finansowe. Obowiązek szczepień przeciw odrze dotyczy również pracowników instytucji publicznych pracujących z dziećmi (żłobków, przedszkoli, szpitali) oraz pracujących w ośrodkach dla uchodźców.

Norwegia ma jeden z bogatszych kalendarzy szczepień, dobrowolne szczepienia i jedne z najwyższych wskaźników stanu zaszczepienia w Europie.

Rumunia. Nie ma obowiązku szczepień. Rumuńskie władze nie chcą karać rodziców za brak zgody na szczepienia, ale zamierzają wprowadzić obowiązek przedstawienia zaświadczenia o dopełnionym obowiązku szczepień przy zapisywaniu dziecka do przedszkola/szkoły. Taki dokument wydawaliby lekarze lub ośrodki wykonujące szczepienia.

[…]

Wielka Brytania. Nie ma szczepień obowiązkowych, chociaż lekarze aktywnie do nich zachęcają, a rodzice, którzy odmawiają, mogą spotkać się z negatywną, wyrażaną otwarcie, postawą pracowników służby zdrowia wobec takiej decyzji.

[…]

Stany Zjednoczone. Obowiązek szczepień jest realizowany przez pośrednie zachęcanie, dzieci nieszczepione nie są przyjmowane do placówek publicznych. W stanach, gdzie od początku 2019 roku występują epidemiczne zachorowania na odrę, np. stanie Nowy Jork, zniesiono akceptację decyzji rodziców o niezaszczepieniu dziecka z powodów przekonań religijnych.

Australia. Inną formę obowiązkowości przyjęła Australia, gdzie ​​szczepienia łączą się z płatnościami z pomocy społecznej. Od 2017 r. rząd australijski wprowadził politykę „nie kłujesz, nie płacimy”. Rodzice, którzy nie zgadzają się na szczepienia z przyczyn pozamedycznych, tracą prawa do świadczeń wypłacanych na dzieci. Stan zaszczepienia dzieci do 5 lat w 2012 roku oceniano na poziomie 92,2%. Według najnowszych danych osiągnął najwyższy poziom w historii 94,78%.

Nowa Zelandia. Ciekawym przykładem jest Nowa Zelandia, gdzie wszystkie szczepienia są dobrowolne. Prowadzona jest jednak akcja edukacyjna na szeroką skalę (podniesienie świadomości szczepień wskazano jako jeden z głównych celów zdrowotnych) i po 2 latach działań stan zaszczepienia osiągnął poziom 94%.

Szczepienia dzieci nie są obowiązkowe także w Holandii, Danii i wielu innych krajach UE, co można sprawdzić m.in. na oficjalnych stronach internetowych Unii Europejskiej.

R: 1 / I: 0 / P: 6

Seks-wakacje Trzaskowskiego kosztowały podatnika 63 tysiące!

Rafał Trzaskowski jako minister administracji i cyfryzacji (w latach 2013-2014) odwiedził Brazylię, by wystąpić przez… 30 minut na konferencji. Całkowity koszt jego pobytu wyniósł ponad 63 tys. i został sfinansowany przez jego resort - ujawniła dziś "Gazeta Polska Codziennie". Jak ustalił portal Niezalezna.pl, Trzaskowskiemu towarzyszyło dwoje urzędników ministerstwa cyfryzacji, w tym jego doradczyni Joanna Popielawska, z którą zna od wielu lat.

Obecny kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, szef resortu administracji i cyfryzacji w latach 2013-2014, Rafał Trzaskowski odbył służbową wizytę w Brazylii, która została sfinansowana przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAC). "Celem wyjazdu był udział Trzaskowskiego w jednym z paneli dyskusyjnych podczas dwudniowej konferencji NetMundial - zarządzanie światowym internetem w Sao Paulo (23 -24 kwietnia 2014 r.)" - czytamy.

Wystąpienie Trzaskowskiego trwało ok. 30 minut, a sam panel odbył się 23 kwietnia 2014 r. pomiędzy 11:30 a 13. Trzaskowski opowiadał o wolności słowa w internecie. Polityk spędził w Brazylii aż sześć dni w towarzystwie dwóch urzędników - do kraju wrócił 28 kwietnia 2014 r.

Z dokumentów wynika, że całkowity koszt podróży i pobytu w Brazylii wyniósł dokładnie 63 128,65 zł. Najdroższe okazały się bilety lotnicze wykupione Trzaskowskiemu. Cała delegacja podczas pobytu w Brazylii nocowała w jednym z najdroższych hoteli w Sao Paulo - pięciogwiazdkowym hotelu Hyatt.

Kto dokładnie towarzyszył Trzaskowskiemu podczas tej eskapady? Jak ustalił portal Niezalezna.pl - z politykiem na 6 dni do Brazylii udała się Joanna Popielawska, jego doradczyni w ministerstwie. To bardzo dobra znajoma Trzaskowskiego - w 2009 r., gdy rozpoczynał on karierę jako europoseł, była jego współpracowniczką w Parlamencie Europejskim. Pomagała mu m.in. przygotować specjalny numer "Przeglądu Natolińskiego Nowa Europa", opisując się wówczas jako "absolwentka Instytutu UE Collegium Civitas. Stypendystka Programu Roberta Schumana Parlamentu Europejskiego, analityk Centrum Europejskiego Natolin". Jak sprawdziliśmy - wspólne teksty podpisywali Trzaskowski i Popielawska w "Nowej Europie" jeszcze wcześniej, bo już w 2005 r.

Drugą osobą, która towarzyszyła Trzaskowskiemu w Sao Paulo, był Maciej Groń - ówczesny dyrektor Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego MAC.

R: 29 / I: 0 / P: 7

Ukraińskie służby specjalne stoją za cyberatakami na polskich szkołach w maju 2019

Jeśli pamiętacie masowe mailingi o fałszywych alarmach w polskich szkołach w maju 2019 roku, oto co znalazłem. Takiej prowokacji mogli dokonać hakerzy ukraińskich służb specjalnych. W korespondencji z użytkownikami Lolifox w kwietniu i maju 2019 roku zamieścili informacje o zaangażowaniu rosyjskich hakerów, FSB i Putina w górnictwo. Ale nikt na to nie wskazywał, nie było oskarżeń wobec Rosji, a użytkownicy forum odpowiedzieli na te zastrzyki.

Jestem pewien, że była to wcześniej zaplanowana prowokacja ukraińskich służb specjalnych.

W moim śledztwie ujawniono także wiele innych faktów i dokumentów dotyczących polskich i ukraińskich agentów pracujących na terytorium Polski:

https://ukr-leaks.com/Inform/Investigations/Details/operatsii-vliyaniya-ukrainy-protiv-evropi-part2

Przepraszam za zły Polski. To automatyczne tłumaczenie.

R: 3 / I: 0 / P: 7

wierzycie w kosmitów? dlaczego nie poprosimy ich o pomoc?

myślę że mają technologię dzięki której wybierasz w Whonixie cel i wielki promień z kosmosu niszczy wszystko albo cyberbomby, wysyłasz jędrzejczakom maila i wybucha mu komputer albo kosmiczne komputery bez backdoorów zdolne wpływać na wszechświat

R: 0 / I: 0 / P: 7

Rafał Trzaskowski to taki Pinokio, któremu rośnie coraz dłuższy nos

Rafał Trzaskowski to taki Pinokio, któremu rośnie coraz dłuższy nos – mówił we wtorek w Nowym Tomyślu (woj. wielkopolskie) premier Mateusz Morawiecki. Określił też kandydata PO na prezydenta RP nieudacznikiem i zapominalskim Rafałem.

"Ponieważ pan Rafał Trzaskowski to jest taki Pinokio, któremu rośnie coraz dłuższy nos, to chcę mu coś przypomnieć. Chcę mu coś uświadomić. W czasach pana Trzaskowskiego PO, kiedy on był w rządzie, podnosiła podatki. Siódmy dzień już pytam – panie Trzaskowski, gdzie są te podatki, które wy obniżaliście? Bo my obniżyliśmy PIT, CIT, VAT i ZUS"

– wyliczał na wiecu w Nowym Tomyśli szef rządu.

Wskazał, że największy deficyt budżetowy w ostatnich 15 latach odnotowano w Polsce w 2010 r.

"Mniej więcej rok po kryzysie. 110 miliardów złotych do ówczesnego PKB to było około ośmiu procent. Tak pan Rostowski i pan Tusk nie umieli zarządzać ówczesnym kryzysem (…) Zabrali OFE, a rok później podnosili VAT z 22 na 23 procent"

– mówił premier.

Podkreślił, że według najnowszych danych dochody budżetu w czerwcu były wyższe, niż w analogicznym okresie ub. roku. "To świadczy najlepiej o tym, w jaki sposób potrafiliśmy zarządzać tym kryzysem. Mimo ogromnego tąpnięcia na całym świecie, w Polsce dochody rosną. Dziękujemy przedsiębiorcom, dziękujemy pracownikom, za uczciwość" – powiedział.

Kierując swoje słowa do kandydata PO na prezydenta RP Rafała Trzaskowskiego podkreślił, że według danych Komisji Europejskiej Polska ma po Czechach najniższą stopę bezrobocia wśród krajów UE. "A w czasach pana Trzaskowskiego, panie Rafale, ponad dwa miliony (osób bezrobotnych - przyp. red.). Co pan wtedy zrobił oprócz podnoszenia podatków?" – pytał szef rządu.

"W poprzednim kryzysie, który był dużo łagodniejszy niż dzisiaj – o tym mówią wszyscy komentatorzy i pisać będą o tym wszyscy historycy – nie było ani tarczy społecznej, bezrobocie urosło do ponad dwóch milionów, i to w czasie, kiedy w rządzie pana Tuska i pani Kopacz był pan Trzaskowski"

– zaznaczył Morawiecki.

W czasie wiecu Morawiecki zwrócił też uwagę na sposób zarządzania Warszawą przez Rafała Trzaskowskiego, przywołując m.in. awarię oczyszczalni ścieków Czajka. "Wzrost opłat za wywóz śmieci – o 200-300 procent. Niedotrzymane obietnice: żłobki, komunikacja publiczna i wiele, wiele innych" – wymieniał.

Dodał, że "mafie reprywatyzacyjne" nie zostały przez Trzaskowskiego potraktowane w taki sposób, aby "ludziom poszkodowanym wypłacać odszkodowania". "Czyli znowu Polska taka jak poprzednio, taką on buduje – silna dla słabych, a słaba dla mafii, grup interesu i dla silnych. To nie jest nasza Polska. Nasza Polska to Polska silna dla silnych i wyrozumiała dla słabszych, dla seniorów" – zapewnił Morawiecki.

"Rafał nieudacznik, Rafał, który oszukuje swoich wyborców. Rafał zapominalski, jak powiedziałem w Chodzieży, bo zapomina rano co powiedział wieczorem, a my mu przypomnijmy szanowni państwo"

– mówił premier na wiecu.

Szef rządu wskazał, że programy społeczne wprowadzone w ostatnich latach "zamortyzowały" skutki kryzysu gospodarczego. Podkreślił też znaczenie tarcz antykryzysowych: społecznej, finansowej i samorządowej. "Nie byłoby tej tarczy, bez ścisłej współpracy z panem prezydentem. Kiedy Senat blokował, mroził, opóźniał nasze działania, pan prezydent przyspieszał. Wyobraźcie sobie, jakie nieszczęście spotkałoby Polskę, gdyby prezydent blokował ratowanie polskiej gospodarki? A tak byłoby - ale tego nie będzie na szczęście - gdyby prezydentem został pan Rafał Trzaskowski. Weto dla weta, nie bo nie, wetokracja – uniknijmy tego. Dajmy temu odpór" - zwracał się do zebranych premier.

Powiedział, że miasto Nowy Tomyśl otrzyma z "tarczy samorządowej" ponad 3 mln zł, a powiat nowotomyski ponad 10 mln zł. "To są środki z budżetu państwa polskiego. Rządowy program inwestycji lokalnych. Na drogi, na szkoły, szpitale, oświetlenie" – wymienił.

Dzisiaj miejmy świadomość, że wybór przed Polską jest zasadniczy: albo prezydent Andrzej Duda, i wszystkie tarcze, a także szybki rozwój, tak jak już to dzisiaj widzę, albo "potrzask" w jakim się znajdziemy. PO to Platforma Obywatelska i "trzask", a więc nie chcemy być w "potrzasku", chcemy szybkiego rozwoju gospodarczego, z panem prezydentem Andrzejem Dudą

– zaznaczył Morawiecki.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki składa wizytę w woj. wielkopolskim. Odwiedził m.in. Oborniki, Chodzież, Wronki, Glinno i Nowy Tomyśl. Pojedzie również do Grodziska Wielkopolskiego, Gostynia, Jarocina i Środy Wielkopolskiej.

R: 18 / I: 2 / P: 7

jara mnie że wszystko się dzieje na lolifoxie

nie będąc wtajemniczonym można sobie wyobrażać że najmocniejsze rzeczy, skupiska policji, wszystko co się liczy dzieje się w dużych miejscach ale to nieprawda. tak samo jak są te wszystkie żydowskie spotkania, zamachy terrorystyczne itd to robi mała grupa ludzi która ma wpływ na losy milionów, założenie typu "im więcej ludzi (np. na facebooku) tym większe szanse na mocną akcję" jest błędne

Lolifox to 1% polskiego internetu który robi 99% rozpierdolu który się liczy i mimo znikomej liczby stałych użytkowników to tu się wszystko dzieje, to to forum policja próbuje ponad wszystko rozpracować, tutaj postuje Vegeta i inni cebulkowicze, o tej społeczności jest tworzona dezinformacja na skalę kraju

fajnie że znalazłem te forum i jestem lolifoksem bo chciałem poczuć jak to jest być terrorystą, mieć wpływ na losy kraju, robić mocne akcje, być w 1% najgroźniejszych ludzi

tl;dr Lolifox to miejsce znane niewielkiej ilości ludzi a mimo to stąd są wszystkie mocne akcje, to forum jest priorytetem polskich służb

R: 2 / I: 0 / P: 7

Kolejny bezczelny niemiecki atak terrorystyczny w Polsce!

Kierowca autobusu, który dziś uderzył w cztery zaparkowane auta, był pod wpływem substancji odurzających. Tester wskazał w tym przypadku na meta-amfetaminę – poinformował asp. szt. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznego Policji.

Jak przekazał policjant, około godz. 10:30 policjanci zostali powiadomieni o zdarzeniu, do którego doszło na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach. Kierowca miejskiego autobusu linii 181 uderzył tam w cztery zaparkowane pojazdy oraz latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została z ogólnymi potłuczeniami przewieziona do szpitala.

"Policjanci sprawdzili trzeźwość kierowcy, to badanie dało wynik ujemny. Prowadzący autobus 25-latek został także poddany badaniu na zawartość innych substancji odurzających. Tester wskazał w tym przypadku na meta-amfetaminę. W związku z powyższym kierowca autobusu został przez policjantów zatrzymany"

– poinformował asp. szt. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznego Policji.

Jednocześnie podkreślił, że to zdarzenie wskazuje na problem nadzoru nad kierowcami pozostający w gestii samego przewoźnika.

To już drugie podobne zdarzenie z udziałem kierowcy miejskiego autobusu, będącego pod wpływem narkotyków, pracującego dla firmy Arriva. Spółka ta należy do Deutsche Bahn, której właścicielem jest z kolei niemiecki rząd.

25 czerwca kierowca autobusu linii 186 spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego, w którym zginęła pasażerka, a czworo innych pasażerów zostało ciężko rannych.

Tomasz U., który kierował autobusem, był pod wpływem amfetaminy. Został aresztowany.

"Należy mieć na uwadze, że usługi transportowe w zakresie przewozu osób świadczy wiele firm. Są to zarówno firmy obsługujące linie miejskie, transport krajowy i przewozy regionalne. Policjanci kontrolują wyrywkowo te pojazdy i kierowców na trasach. Jednak to na pracodawcach spoczywa obowiązek sprawdzenia w jakim stanie ich pracownicy siadają za kierownicą pojazdów. To firma transportowa ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za swoich ludzi"

– zaznaczył Mrozek.

Nieoficjalną informację o tym, że kierowca może być pod wpływem środków odurzających jako pierwsze podało tvp.info.

R: 13 / I: 1 / P: 7

LISTA KOMPROMITACJI LOLIFOX

strach przed uname -a >>38004

tor na whonixie = chrome na telefonie huawei >>38237

"netto na wyjebkach" >>37937

strach przed pastebinem (spadło)

odpalanie wszystkiego co podeśle vegeta (spadło/cały czas)

alarmy bombowe których nie zrobili (cały czas)

R: 27 / I: 4 / P: 7

pracuję na umowę o pracę. Czy jest jakiś sposób żeby zrobić system w chuja i nie płacić żadnych podatków ani składek? Jak można się dogadac z pracodawcą? Myślałem nad założeniem działalności w raju podatkowym i zmianę umowy z UOP na B2B.

R: 3 / I: 0 / P: 7

Duda zachęca, aby kupować polskie produkty

- Zachęcam do tego, żeby zwłaszcza teraz, kiedy chcemy wyjść z epidemii koronawirusa, kupować polskie towary - apelował w Starachowicach ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podczas spotkania z mieszkańcami Starachowic mówił o patriotyzmie gospodarczym.

"Zachęcam państwa do tego, żeby zwłaszcza teraz, kiedy chcemy wyjść z epidemii koronawirusa, kupować polskie towary, szukać w sklepach towarów z kodem 590, szukać ich, bo to znaczy, że towar jest towarem polskim, wyprodukowanym w naszym kraju. Jeżeli kod kreskowy zaczyna się od 590 - znaczy, że to jest nasze, polskie"

- podkreślił.

"Kupuj polskie towary, to jest podstawowa rzecz, bo w ten sposób, proszę państwa, kupując towary spożywcze, wspieramy nasz przemysł, wspieramy naszych rolników, którzy nam zapewniają bezpieczeństwo żywnościowe, dlatego zachęcam, abyście państwo włączyli się do takiej konsumenckiej, patriotycznej polityki, żebyście to realizowali"

- apelował Andrzej Duda.

Dodał, że kupując polskie towary konsumenci zasilają polską gospodarkę i budżet państwa.

"W ten sposób zwiększamy swoje szanse rozwojowe"

- mówił.

R: 162 / I: 31 / P: 7

Weryfikacja lolifoksów

Szybko sprawdzimy kto tu naprawdę używa whonixa a kto tylko pierdoli ze swojego windowsa 10.

W konsoli Whonix Workstation nalezy wpisać polecenie

uname -a | md5sum

Proszę o podanie wynikowego hashu.

Ktoś, kto naprawdę używa Whonixa uzyska dzisiaj hash zaczynający się na 18.. a kończący na ..e7

Ciekawe czy zamelduje się choć jeden prawdziwy whonixowiec :)

R: 5 / I: 2 / P: 7

do tej pory myślałem że wystarczy zwykły Tor na jakimkolwiek Linuxie. ale to nieprawda. nie potrzeba Linuxa

Jędrzejczak i Vegeta jak zwykle się wygadali. oni w tym SKW autentycznie myślą że my używamy Windows 10. czyli nie potrafią namierzyć ludzi z Torem na Windows 10 xDDDDDDD

R: 42 / I: 0 / P: 7

WYZWANIE

204ca7e7cf7d3e9cd8905f36d40edbe3910102d8ae4dcdb9475b6d5fe959be3d

R: 6 / I: 0 / P: 7

"Łowcy głów" wytropili poszukiwanego

Policyjni "łowcy głów" wytropili ukrywającego się w Niemczech, poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania i dwoma listami gończymi Jarosława P. Po ekstradycji mężczyzna skazany wcześniej m.in. za porwanie nastolatki dla okupu, wróci do zakładu karnego.

Jak poinformował w poniedziałek rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, niemieccy funkcjonariusze zatrzymali poszukiwanego w Gelsenkirchen.

Od kilku miesięcy policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego tropili Jarosława P. 45-latek miał odbyć karę pozbawienia wolności za szereg przestępstw, w tym m.in. za udział w porwania dla okupu w 2011 r. 15-letniej wówczas córki jednego z małopolskich biznesmenów.

- Mężczyzna odbył część kary i został warunkowo zwolniony z jej odbywania. Ponieważ złamał zasady warunkowego zwolnienia, sąd zmienił decyzję i skazany zobowiązany był do powrotu do zakładu karnego. Mężczyzna zaczął ukrywać się, dlatego sąd wydał za nim listy gończe

- powiedział Gleń.

Z informacji, którymi dysponowali policyjni poszukiwacze z Małopolski, wynikało, że mężczyzna może ukrywać się poza granicami Polski, dlatego wydany został także Europejski Nakaz Aresztowania.

Po ekstradycji do Polski, 45-latek trafi do zakładu karnego, gdzie będzie kontynuował odbywanie zasądzonej kary.

R: 3 / I: 2 / P: 7

Hm, jeśli złapał się tekst na zdjęciu to istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że wydział do walki z cybeprzestępczością mógłby coś zadziałać po kontakcie z Google - wysłać wniosek o udostępnienie informacji o użytkowniku. Tylko musi być lokalizacja, to musi być Android, nie iPhone i podany bardzo wąski czas wykonania zdjęcia. Na bank synchronizuje się z chmurą, Google automatycznie analizuje tekst, a na pewno numery rejestracyjne - sprawdzone chociażby na przykładzie aplikacji Zdjęcia Google (sami możecie zrobić eksperyment).

https://www.wykop.pl/wpis/50584961/krakow-uwaga-zlodziej-jezeli-ktos-rozpoznaje-twarz/

wykopek odleciał i jest już w innym wymiarze xD

R: 0 / I: 0 / P: 7

Wolimy biało-czerwoną niż tęczową flagę

"To jest cywilizacyjny wybór, na kogo Polacy zagłosują" – podkreślił w Krakowie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. W jego ocenie jeśli Rafał Trzaskowski zostanie prezydentem, "to na pewno z czasem pojawią się pomysły dotyczące likwidacji programów prospołecznych". Zdaniem Ziobry w przypadku zwycięstwa Trzaskowskiego "nie ulega wątpliwości, że polska flaga będzie się robić coraz bardziej tęczowa albo będzie zastępować biało-czerwoną".

Ziobro odwiedza dziś małopolskich strażaków, którzy na terenach dotkniętych powodziami prowadzili akcje ratunkowe. Przy okazji minister sprawiedliwości namawiał do pójścia na wybory.

To są wybory o charakterze fundamentalnym, one zdecydują, w jakim kierunku Polska będzie się rozwijać. Czy Polska będzie budować swoją siłę i z roku na rok będą się poprawiać warunki życia Polaków, czy wrócimy do tego, co było za czasów Platformy Obywatelskiej – tylko że wtedy jeszcze bardziej będą realizowane projekty nastawione na interesy wąskiej grupy osób

– powiedział dziennikarzom we wtorek w Krakowie Zbigniew Ziobro.

Jak podkreślił, „to jest cywilizacyjny wybór, na kogo Polacy zagłosują”. W jego ocenie jeśli kandydat KO zwycięży wybory prezydenckie, to wróci temat podniesienia wieku emerytalnego i - jak mówił - „na pewno z czasem pojawią się pomysły już słyszane wokół pana Trzaskowskiego, wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej w końcu, by odejść od programu 500 plus i programów prospołecznych, by te pieniądze wykorzystać na inne cele”.

Od wyników niedzielnych wyborów będzie też zależeć – zdaniem ministra – pozycja Polski w Europie, „godnościowe prowadzenie polityki zagranicznej i domaganie się dla Polski tego, co się nam należy”. Zdaniem Ziobry wybór kandydata KO na prezydenta grozi powrotem do „poklepywania po plecach”

W tych wyborach – ocenił minister - chodzi także o kwestie obyczajowe i „próbę wprowadzenia rewolucji w obszarze obyczajowym przez pana Trzaskowskiego”. Ziobro zaznaczył, że kandydat KO na prezydenta RP jako prezydent Warszawy „bardzo hojnie wspiera milionami złotych” organizacje aktywistów popierających środowiska homoseksualne, które – jak mówił minister - "w bardzo agresywny sposób chcą wkraczać w sprawy przekonań Polaków, również dzieci w szkołach - taki program został ufundowany przez pana Trzaskowskiego”.

My, ja, się z tym nie zgadzamy i to też jest wybór cywilizacyjny

- powiedział Ziobro i podsumował, że jeśli Trzaskowski zostanie prezydentem, to „nie ulega wątpliwości, że polska flaga będzie się robić coraz bardziej tęczowa albo będzie zastępować biało-czerwoną”.

My byśmy chcieli, żeby było tak, jak było. Wolimy biało-czerwony niż tęczowy

– dodał.

R: 0 / I: 0 / P: 7

Styl boho-chic w domu

Styl boho ma swoje korzenie w latach 70., kiedy to inspirowany był kulturą ludową narodów Afryki, Ameryki Południowej i Australii. W ciągu ostatnich dekad przeszedł metamorfozę i połączył siły z minimalistycznym stylem skandynawskim. W efekcie tego zestawienia powstały delikatne wnętrza w etnicznym klimacie, pełne azteckich wzorów, plecionek i frędzli.

We wnętrzach boho-chic królują stonowane kolory, kojarzące się z naturą – biel, beż i barwy ziemi. Odcienie te nawiązują do południowych krajobrazów, jak afrykańskie równiny czy wioski tamtejszych plemion. Boho-chic to także aranżacje w żywych i głębokich odcieniach, charakteryzujących się wyrazistością i napawających optymizmem. Nieodłącznymi elementami etnicznej przestrzeni są również wszelkie materiały naturalne lub przypominające drewno, wiklinę, bambus czy len. Podczas doboru mebli i dodatków warto postawić na modele proste i delikatne.

Charakterystyczne dla boho-chic jest łączenie elementów stylizowanych na stare z modelami nowoczesnymi. Urządzając pokój dzienny w tej stylistyce, wybierz tapicerowane sofy i fotele w pastelowych kolorach, a pozostałe meble utrzymaj w kolorze naturalnego drewna. W części jadalnianej doskonale sprawdzą się natomiast stoły i krzesła w klimacie vintage obok nowoczesnej komody z metalowymi dodatkami. Podobnie w przypadku sypialni, do której możesz wybrać klasyczne łóżko z elementami drewna lub nowocześniejsze – z akcentami stalowymi.

Dodatki

Nie ma boho-chic bez etnicznych dodatków i dekoracji. Im więcej, tym lepiej - królują azteckie wzory, egzotyczne printy, plecionki i frędzle. Doskonale sprawdzą się na domowych tekstyliach wykonanych z miękkich materiałów, np. poduszkach, kocach czy dywanach. Zestawienie delikatnych printów z jednolitymi modelami to strzał w dziesiątkę i gwarancja efektownej aranżacji. Oprócz geometrycznych i marokańskich wzorów, możesz wprowadzić także motyw kwiatowy i zwierzęcy, które dodadzą aranżacji charakteru. Nie zapomnij również o żywych, zielonych roślinach. Aby efektownie udekorować nimi przestrzeń, wybierz osłonki przypominające plecione kosze oraz stylowe wazony w stylu etno.

Wnętrza w stylu boho-chic zachwycają nietypowymi połączeniami i wszechobecną harmonią. Drewniane meble, jasne i wzorzyste tekstylia oraz etno dodatki to przepis na estetyczne wnętrze, inspirowane naturą i południowymi kulturami.

R: 76 / I: 6 / P: 8

czy sa jakies fajne strony na darknecie dla milosnikow contentu jaka oferuja np teengallery.com albo śp. primejb ? najlepiej miejsce gdzie mozna wymieniac i dyskutowac z innymi o dziewczynach 15+

R: 10 / I: 0 / P: 8

oni tak na poważnie?

R: 7 / I: 0 / P: 8

>ten trypkod

spierdoliłem sie

R: 1 / I: 0 / P: 8

Fakt: Dla polskiego żołnierza łaski nie było, a dla pedofila tak

Walczył za ojczyznę, ale gdy potrzebował pomocy, państwo odwróciło się od niego. Sierżant Tomasz Borysiewicz, weteran wojny w Afganistanie, przez lata walczył o honor i sprawiedliwość przed polskimi sądami. Oskarżono go o zbrodnię wojenną – największą hańbę dla żołnierza.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/prezydent-andrzej-duda-nie-ulaskawil-polskiego-zolnierza-a-ulaskawil-skazanego-za/ph7pm2k

R: 8 / I: 0 / P: 8

w zamian za wprowadzenie wymogu kart SIM na polecenie policji Białek jest teraz zapraszany do pisowskiej telewizji

w zamian za to dostał również bezkarność przy swoich innych "biznesach". jakich? zapytajcie pana Łukasza

https://www.wykop.pl/wpis/50529323/mihau-jako-ekspert-da-bezpieczenstwa-danych-osobow/

R: 8 / I: 6 / P: 8

Nie daj się łatwo złapać łowcom pedofilów

1. Z dziewczynką nie pisz o rzeczach seksualnych. Nie składaj propozycji seksualnych. Umów się na spotkanie, spacer, kręcenie tiktoków. Dopiero na spotkaniu rozbudź w niej kobiecość.

2. Dziewczynki poznawaj w miejscach znanych młodzieży. Unikaj miejsc znanych staruchom takich jak gadu gadu.

3. Sprawdzaj czy dziewczynka istnieje. Wykorzystaj swoje umiejętności OSINT.

4. Ukrywaj swój adres IP. Nawet głupi VPN może być przeszkodą nie do pokonania dla polskich służb. Oczywiście najlepszą opcją będzie używanie Whonix połączonego z polskim socks.

5. Komputery i telefony w miejscu zamieszkania muszą być zaszyfrowane. W miejscu zamieszkania nie może być żadnej nielegalnej rzeczy.

6. Jeżeli na miejscu spotkania pojawi się policja udawaj przestraszonego, ale do niczego się nie przyznawaj i nie rozmawiaj z policją. Jeżeli na miejscu spotkania pojawi się sam łowca pedofilów postaraj się wyrządzić mu największą fizyczną krzywdę (pozbawienie gałek ocznych, przerwanie tętnicy szyjnej, cios nożem typu Adamowicz).

7. Więzienie nie jest takie złe. W więzieniu tak jak w życiu, tyle zrobią na ile sobie pozwolisz. Zamorduj pierwszą osobę która spróbuje cię poniżyć. Nikt więcej się nie odważy.

R: 23 / I: 0 / P: 8

PRACA WRE

Ostro działamy w KGP!

R: 19 / I: 1 / P: 8

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/jak-dzialaja-male-ale-niestety-skuteczne-internetowe-zlodziejaszki/

czyli od 30 maja trwają przestępstwa na adres 3JuUb1F5nnd8E3QSHAg43iHjg8bY9os4ah a kantor 4coins nadal wysyła pieniądze na ten adres? nikt nie wpadł na pomysł zablokowania środków?

na tej autostradzie nie ma fotoradarów, można jechać bez limitu

R: 41 / I: 23 / P: 8

najmocniejsze akcje Lolifoxa

piszemy które akcje Lolifoxa są najmocniejsze

1. matury

2. alarmy w całym kraju

3. walentynki

4. pornografia dziecięca na wykopie

5. rozpracowanie służb

R: 18 / I: 1 / P: 8

wiecie że kobiety i cucki chcą podwyższyć wiek przyzwolenia do 20 lat albo nawet wyżej? przecież 20 latki to jeszcze dzieci

https://www.wykop.pl/wpis/50529039/dawno-nie-czytalem-takiego-bolu-tylka-niebieskiepa/

R: 41 / I: 3 / P: 8

wiecie że Whonix to najmocniejsza ikonka którą można współcześnie kliknąc?

R: 0 / I: 0 / P: 8

Niech wygra Duda!

Niech wygra Duda! - napisał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu poinformował także o Funduszu Inwestycji Lokalnych i zmianie strategii polegającej na zauważaniu także inwestycji w mniejszych miastach. - To impuls inwestycyjny, który przygotowaliśmy w ekspresowym tempie i zgodnie z zaleceniami najlepszych ekonomistów świata - podkreślił.

Mateusz Morawiecki zabrał dziś głos w sprawie Funduszu Inwestycji Lokalnych. Tak było na spotkaniach z wyborcami, jak również w internecie.

Dla poprzedniej władzy kluczowy był rozwój dużych metropolii, a mniejsze miasta pozostawały na uboczu inwestycji i rozwoju. Zmiana strategii wzrostu na zrównoważoną sprawia, że tysiące miast i miasteczek może iść do przodu. Fundamentem tej strategii jest Fundusz Inwestycji Lokalnych. To impuls inwestycyjny, który przygotowaliśmy w ekspresowym tempie i zgodnie z zaleceniami najlepszych ekonomistów świata. Jestem przekonany, że będzie to skuteczny instrument makroekonomiczny. Moc mniejszych miejscowości zobaczyłem dziś między innymi w Chełmnie. Ta energia mieszkańców musi się przełożyć na wielkie rzeczy!

- napisał premier na Facebooku.

Mam przekonanie, że siła naszych głosów i pracy w kampanii przełoży się na zwycięstwo Prezydenta Andrzeja Dudy! Niech wygra Duda!

- dodał szef rządu.

R: 0 / I: 0 / P: 8

Premier ostrzega przed Trzaskowskim

Kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski szykuje nam prawdziwy "trzaskogedon" - ocenił dziś premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, "trzaskogedon" dotyczyłby nie tylko emerytur, ale też rozwoju miast. Premier stwierdził, że gdyby jednym słowem chcieć podsumować prezydenta Andrzeja Dudę, to słowo to brzmiałoby: Polska. "A jednym słowem Trzaskowskiego? To weto" - powiedział.

Premier na spotkaniu z mieszkańcami Więcborka zapewnił, że polityka urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy jest oparta na twardym fundamencie. "Pan prezydent udowodnił, że potrafi zadbać o nasze interesy na całym świecie" - stwierdził Mateusz Morawiecki.

Jak zaznaczył, "po drugiej strony mamy trzaskogedon, grożący trzaskogedon".

- Nie będzie żadnego przyrostu emerytur, szanowni państwo. W czasie, kiedy pan Trzaskowski był w rządzie pani Kopacz i pana Tuska emerytura minimalna wiecie o ile wzrosła? O 13 złotych. A on nie pamięta tego, o ile wzrastały emerytury w czasach Platformy, bo jego polityka to polityka dla elit, dla grup interesów

- mówił szef rządu.

- Drodzy Polacy, drodzy emeryci, jeżeli będzie taka sytuacja, że on by został prezydentem, czeka nas trzaskogedon dla emerytur, dla rozwoju miast takich jak Więcbork. Nie dopuśćmy do tego

- apelował Morawiecki.

Ocenił, że kandydat Koalicji Obywatelskiej jako prezydent Warszawy zrobił "trzaskogedon" w stolicy.

- Czajka, wielki wyciek ścieków, największa katastrofa ekologiczna i wywóz śmieci droży o 200-300 procent - to jest prawdziwy trzaskogedon, który szykuje nam pan Rafał Trzaskowski

- ocenił szef rządu.

Zdaniem premiera, jakby jednym słowem chcieć podsumować prezydenta Andrzeja Dudę, "to słowo to brzmiałoby: Polska". "A jednym słowem Trzaskowskiego - to weto, wetokracja, weto dla weta, wieczne kłótnie. Nie dopuśćmy do tego musimy zwyciężyć" - mówił szef rządu.

- Ale jest szanowni państwo jedno zaniedbanie, o którym mówił Trzaskowski. On sam o tym powiedział, pytany, czy dostrzega jakieś zaniedbania rządów Platformy Obywatelskiej. Wiecie, co on powiedział? Tak, dostrzega jedno, że jeszcze nie załatwiono sprawy małżeństw homoseksualnych, czy związków partnerskich. To było dla niego główne zaniedbanie rządów Platformy. Nie dostrzegał tego, co działo się z polskimi rodzinami, wielkiej emigracji, podwyżki podatków, zabrania OFE, podniesienia podatku VAT, umów śmieciowych, tego wszystkiego nie dostrzegał Trzaskowski

- zaznaczył premier.

- Jego zwolennicy przede wszystkim chcą adopcji dzieci przez pary homoseksualne, potwierdzają to cały czas, nie dopuśćmy do tego. My chcemy polskiej kultury, polskiej tradycji, nie damy wcisnąć się obcym wzorcom, rewolucji światopoglądowej

- zadeklarował Morawiecki.

Przestrzegał przed współpracownikami Rafała Trzaskowskiego, którzy - jak ocenił - "są gotowi nie cofnąć się przed niczym".

- Nie wiem, czy widzieliście tę scenę, gdy poseł Sławomir Nitras siłą zatrzymuje posła Sebastiana Kaletę przed wykonywaniem jego poselskich praw. To się robi niebezpieczne. Popatrzcie na posła Nitrasa. Zastanówcie się, czy chcecie takiej Polski, czy chcecie Polski Nitrasa, Palikota, Budki, czy chcecie Polski normalnego rozwoju, jaki był w ostatnich latach

- przekonywał szef rządu.

R: 1 / I: 0 / P: 8

https://niebezpiecznik.pl/post/wywiad-z-cyberpolicjantem/

>Łatwiej wyrobić słupki waląc iluś sprawców z OLX-a, gdzie poziom skomplikowania jest najczęściej zerowy

ile osób w polsce używa Whonix i socks?

R: 0 / I: 0 / P: 8

Trzydniowiański Wierch

Trzydniowiański Wierch to szczyt o wysokości 1758 m n.p.m. położony w Tatrach Zachodnich, w północnej grani Kończystego Wierchu. Ma on dwa wierzchołki – jeden o wysokości 1758 m n.p.m., a drugi 1762 m n.p.m. Jego stoki opadają do trzech dolin – Jarząbczej, Starorobociańkiej i niewielkiej Trzydniowiańskiej.

Dawniej był wypasany. Zbocza północne wchodziły w skład Hali Trzydniówka i od niej pochodzi nazwa szczytu. Zbocza zachodnie wchodziły w skład Hali Jarząbczej.

Zbudowany jest ze skał metamorficznych. Na zachodnich zboczach wystają z nich białe skałki z kwarcytu, nazywane Gęsiami. W jego północno-zachodnich stokach prowadzono w XIX wieku, a prawdopodobnie już w XVIII prace górnicze. Górne partie porośnięte są niską murawą z sitem skuciną i kępami borówek, które jesienią przebarwiają stoki na czerwono. Z wierzchołka rozciągają się widoki na Tatry Zachodnie, w tym pobliski Kominiarski Wierch i Ornak. W zimie bywa odwiedzany przez narciarzy.

Wejście na Trzydniowiański Wierch (1758 m) jest świetnym uzupełnieniem przejścia Doliny Chochołowskiej. W dwie godziny z doliny wchodzimy w świat wspaniałych wysokogórskich panoram. Szczyt znajduje się już na głównej grani Tatr i oferuje widoki na słowacką Raczkową Dolinę i majestatyczną Raczkową Czubę (2194 m). Trzydniowiański Wierch stanowi atrakcyjny choć i mniej wymagający cel wyprawy.

R: 0 / I: 0 / P: 9

Kim on właściwie jest? Co on naprawdę myśli?

Z każdym kolejnym dniem kampanii Rafała Trzaskowskiego wiemy na jego temat coraz mniej. Kim on właściwie jest? Co on naprawdę myśli? - ocenił w wywiadzie dla portalu 300polityka.pl premier Mateusz Morawiecki. Dodał, ze kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta przypomina mu tytułowego bohatera filmu Woody Allena "Zelig".

Premier Mateusz Morawiecki przekonuje, że obawia się, iż wyborcy z centrum są oszukiwani przez kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego.

"Przecież z każdym kolejnym dniem kampanii Rafała Trzaskowskiego wiemy na jego temat coraz mniej. Kim on właściwie jest? Co on naprawdę myśli? Raz udziela swojego patronatu i bierze udział w Paradzie Równości, a następnie mówi, że jest zwolennikiem Marszu Niepodległości. Zapewnia, że nie podniesie wieku emerytalnego, ale kiedy miał okazję głosować za jego obniżeniem – był przeciw. Twierdzi, że nigdy nie był działaczem politycznym, choć jest wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej, a w przeszłości tworzył rząd Donalda Tuska, a także był europosłem. Który Rafał Trzaskowski jest prawdziwy? Który mówi prawdę, a który kłamie? Już niedługo mało kto będzie umiał się w tym połapać. Był kiedyś taki film Woody’ego Allena pt. 'Zelig'. I jak patrzę na te różne wolty i zmianę zdania przez Rafała Trzaskowskiego to przypomina mi się właśnie ten tytułowy bohater. Taki kandydat w czasach kryzysu gospodarczego to eksperyment, wielka niewiadoma i zagrożenie"

- mówi premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z portalem.

Pytany o słowa prezydenta Andrzeja Dudy o "ideologii LGBT" Morawiecki przekonuje, że "słowa prezydenta zostały wyjęte z kontekstu, źle odczytane i wykorzystanie do zaognienia napięć w polskim społeczeństwie".

"Należy wyraźnie rozgraniczyć ideologiczny ruch, posiadający konkretne postulaty społeczne i polityczne cele oraz osoby o konkretnych preferencjach seksualnych. Właśnie tym zapędom ideologicznym pan prezydent się przeciwstawiał, co potwierdza zapowiedziana przez niego zmiana w prawie oświatowym, by działalność wszelkich organizacji w szkołach wymagała zgody rodziców. Natomiast także w przeszłości prezydent wielokrotnie podkreślał, że szacunek należy się w Polsce każdemu. I mimo różnicy poglądów, wartości czy orientacji seksualnej, wszystkich nas łączy wspólna ojczyzna. Uważamy, że sfera preferencji seksualnych człowieka należy do sfery jego prywatności i przeciwstawiamy się próbom ideologizacji tej kwestii"

- podkreśla.

zef rządu dziwi się też, dlaczego kandydat KO jest przeciwny takim inwestycjom, jak budowa CPK lub przekop Mierzei Wiślanej.

"Przecież CPK czy przekop Mierzei Wiślanej to nie tylko jednorazowe projekty infrastrukturalne. To także tysiące nowych miejsc pracy, wielki magnes dla partnerów biznesowych oraz niesłychany skok cywilizacyjny dokonujący się na przykład przez rozbudowę sieci szybkich kolei właściwie w całej Polsce. Dlaczego tak bardzo Rafał Trzaskowski uparł się, by je zlikwidować? Nie mam pojęcia, ale domyślam się, że źródłem tego myślenia jest patrzenie na Polskę wyłącznie przez pryzmat luksusowych osiedli na Powiślu czy w Wilanowie. A Polska to nie tylko miasteczko Wilanów"

- przekonuje Morawiecki.

R: 0 / I: 0 / P: 9

Rządy PO były niszczące

- Rządy Platformy Obywatelskiej były dla Polski niszczące, trzaskały nasze państwo. To już nigdy nie może wrócić, nie chcę, żeby ktoś strzaskał nasze szanse rozwojowe - mówił prezydent Andrzej Duda podczas wiecu wyborczego w Mniowie (woj. świętokrzyskie).

Na spotkaniu z mieszkańcami Mniowa prezydent zwracał uwagę, że od ponad 30 lat Polska jest wolnym, suwerennym, niepodległym i silnym państwem.

"I nic nie wskazuje na to, żeby naszemu państwu polskiemu miało się w najbliższym czasie coś stać. Wręcz przeciwnie. Wiele wskazuje na to, że mamy ogromną szansę, żeby Polska stawała się taka, jaka nie była od wieków: zamożna, bogata, bezpieczna, jak jedno z największych państw europejskich, jak państwa Europy Zachodniej, o bardzo wysokim poziomie życia i rozwoju"

- mówił.

Andrzej Duda stwierdził, że do rozwoju Polski potrzeba odwagi i determinacji, dlatego apelował do uczestników spotkania, aby dali mu znów szansę prowadzenia polskich spraw z dbałością o wartości i rodzinę. Dodał, że wybory prezydenckie przesądzą o tym, jak Polska będzie się rozwijała.

"Ja nie chcę, żeby ktoś strzaskał nasze szanse rozwojowe. Ja nie chcę, żeby ktoś nam odebrał tą naszą możliwość rozwoju. Ja nie chcę, żeby ktoś nas cofnął o te pięć lat, a może i więcej, żeby ktoś nam znowu zabrał, żeby pozwalał nas okradać, tak, jak pozwalali nas okradać z 50 mld VAT rocznie. Ja nie chcę, żeby wróciła w Polsce taka polityka"

- oświadczył prezydent.

Ocenił, że "rządy Platformy Obywatelskiej były dla Polski niszczące, trzaskały nasze państwo".

"To już nigdy nie może wrócić"

- dodał.

Duda zapewnił, że jest gwarantem prorodzinnej i propaństwowej polityki.

"Chce wspierać polską rodzinę przez różnego rodzaju programy, które dzisiaj realizujemy, a które ja gwarantuje, będą w całości utrzymane - jeżeli dacie mi tę szansę i będę mógł pełnić w naszym kraju urząd prezydenta przez kolejne pięć lat"

- podkreślił prezydent.

Mówił także o tarczach antykryzysowych, które zostały wprowadzone po epidemii koronawirusa.

"100 mld zł zostało przekazanych polskim przedsiębiorcom, po to, żeby ratować naszą gospodarkę, przedsiębiorstwa i miejsca pracy, a w szczególności właśnie te miejsca pracy"

- powiedział Andrzej Duda.

"W powiecie kieleckim zostało przekazane na ręce waszych przedsiębiorców 243 mln zł. 1500 przedsiębiorców dostało 243 mln zł, bo oni mają w swoich rękach ponad 10 tys. miejsc pracy"

- dodał.

R: 0 / I: 0 / P: 9

Spowolnienie po pandemii w innych krajach, to szansa dla Polski

- Trwające w innych krajach spowolnienie po pandemii, to szansa dla rozwoju Polski. Powinniśmy wchodzić w te miejsca w łańcuchu dostaw czy produkcji, które opuściły na przykład Chiny - ocenił w Tucholi (kujawsko-pomorskie) premier Mateusz Morawiecki.

Premier podczas spotkania z tucholskimi samorządowcami podawał przykład firmy JK z Bysławia, którą wcześniej odwiedził, a która już odbudowała portfel dostaw i będzie wysyłać produkowane przez siebie kontenery na odpady nawet do Afryki.

Według premiera, kiedy inni mają większe problemy od nas - mimo, że współczuje partnerom z Europy, głównie krajów południa - to jest to dla nas czas ofensywy, czas ekspansji i dla nas to wielka szansa.

"Najbliższych parę lat, to wielka szansa wejścia w te miejsca w łańcuchu produkcji, łańcuchu dostaw, które wcześniej mieli Chińczycy czy inne kraje Dalekiego Wschodu"

- ocenił szef rządu.

Zaznaczył, że o przyciąganiu inwestycji do Polski rozmawiali prezydenci Polski Andrzej Duda i USA Donald Trump podczas niedawnej wizyty.

"Każda dodatkowa inwestycja w Polsce to nowe miejsca pracy, wysoko zarabiające miejsca pracy i niech to się rozstrzygnie w najbliższych miesiącach na naszą korzyść"

- powiedział.

W Polsce epidemia przygasiła szybki rozwój gospodarczy, "ale mam dobre wiadomości" - zapewnił szef rządu.

Według danych z konsumpcji, eksportu i inwestycji dynamika rozwoju gospodarczego rośnie z tygodnia na tydzień

- podkreślił.

Premier zachęca do głosowania na Dudę. „W Trzaskowskim górę biorą jego mentorzy”

Czytaj również

Premier zachęca do głosowania na Dudę. „W Trzaskowskim górę biorą jego mentorzy”

"Już w czerwcu lepsze okazują się wyniki budżetowe, dynamika konsumpcji, poziom bezrobocia jest niższy niż ekonomiści przewidywali jeszcze dwa miesiące temu. Blisko 200 tys. miejsc pracy zostało zachowanych w woj. kujawsko-pomorskim"

- mówił premier.

Poinformował też, że do powiatu tucholskiego trafią środki - kilkanaście milionów złotych na fundusz dróg samorządowych i blisko 10 mln zł na bon inwestycyjny. Przypomniał, że może to być wkład własny do innych projektów, wydatek na drogi, chodniki, bezpieczniejsze przejścia dla pieszych, oświetlenie, szkoły, szpitale, ale też współfinansowanie większych inwestycji.

Podkreślał, by pilnować, aby te środki były przeznaczane z pożytkiem dla mieszkańców, ale też dla lokalnych przedsiębiorców.

Premier zaznaczył, że cieszą go wielkie inwestycje - jak budowana przez woj. kujawsko pomorskie trasa S5, ale też cieszy się z tysięcy małych inwestycji, bo to one pobudzają i tworzą dobre warunki dla przedsiębiorców.

Mateusz Morawiecki tłumaczył, że obrona miejsc pracy i tak niskie bezrobocie możliwe jest dzięki współdziałaniu oraz dobrej współpracy, zgodzie i konsensusowi politycznemu.

"Również tarcza samorządowa, którą przekazuję" - mówił do tucholskich samorządowców - "była możliwa dlatego, że działaliśmy szybko i we współpracy z prezydentem Andrzejem Dudą".

"Wskazuję na ten element zgody politycznej jako ważny dla rozwoju kraju, województw i powiatów. Współpraca z prezydentem Dudą spowodowała, że kasandryczne przepowiednie związane z pandemią i dotyczące bezrobocia się nie sprawdziły"

- zaznaczył.

Premier podziękował samorządowcom za podtrzymywanie pamięci o Polakach rozstrzelanych przez Niemców w podtucholskim Rudzkim Moście na początku wojny - jesienią 1939 roku.

R: 103 / I: 29 / P: 9

Nie ma to jak dokonać samo pogrzebania.

Klucze opublikowane na forum darknet oraz cebulka nie należą do Doomheada. Kolejna prowokacja Kranga w której się skompromitował,

pokazał kompletny brak znajomości podstawowych zagadnień. Ralts się pod tym podpisał… Cebulka chyba kończy żywot, bo już

nawet nikt nie udaje, że jest poważny.

http://darknet6hvnhmgvyud46d2zw7iwj3xzyptie6asgnlxgqliair3dwrqd.onion/topic/doomhead-to-kurwa-281/1

http://cebulka7millweap.onion/viewtopic.php?id=9204

>Konto DoomHead zbanowane zostało. Powodem przejęcie wszystkich kluczy prywatnych jest, co atakującemu na zweryfikowanie nowego konta podpisami PGP pozwoliło . Atakujący również dostęp do kont pocztowych użytkownika DoomHead posiada.

Dzisiaj 38543 1 krang » Ralts Plus

R: 0 / I: 0 / P: 9

Premier: inwestujemy w każdą gminę

Inwestujemy w każdą gminę, w każdy powiat z budżetu państwa - powiedział premier Mateusz Morawiecki w Chełmży (Kuajwsko-pomorski). Podkreślił, że w czasie rządów Platformy Obywatelskiej, w których ministrem był m.in. Rafał Trzaskowski nie było takiego wsparcia.

Premier wziął udział w spotkaniu z samorządowcami, podczas którego wręczył promesy na środki z Rządowego Programu Inwestycji Lokalnych dla miast, gmin i powiatu.

"Zdecydowaliśmy się żeby wykorzystać bardzo dobry stan finansów publicznych państwa i nie czekać jak nasi poprzednicy po poprzednim kryzysie, a on był daleko mniejszy. Nie 'czekać na Godota, na świętego nigdy' i nie patrzeć jak firmy bankrutują, samorządy popadają w tarapaty. Postanowiliśmy dziać tu i teraz. Było to możliwe właśnie dlatego, że uszczelniliśmy system finansowy"

- mówił szef rządu.

Premier podał, że została wypłacona cała obiecana kwota rekompensat z tytułu suszy - blisko 2,5 mld zł, za co podziękował obecnemu na spotkaniu ministrowi rolnictwa Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu. Zaznaczył, że to ponad pięć razy więcej niż w przypadku podobnej suszy kilka lata temu wypłacał rząd Platformy Obywatelskiej i to w czasie, kiedy w rządzi był Rafał Trzaskowski.

"Pan Trzaskowski, który jest wiceprzewodniczącym PO, lubi mówić o samorządzie, ale zapytajcie się swoich koleżanek i kolegów, a może sami pamiętacie, jak wyglądała sytuacja z punktu widzenia subwencji samorządowych w latach 2013, 2014 i 2015, a w latach 2013-2014 w rządzie pani (Ewy) Kopacz, pana (Donalda) Tuska był Trzaskowski. Jak wtedy wyglądała pomoc samorządowi. Ja sobie nie przypominam takiej pomocy, a sytuacja również wtedy tego wymagała. My przeznaczamy dzisiaj dla samorządowców ponad sześć miliardów złotych"

- podkreślił Morawiecki.

Premier zaznaczył, że w województwie kujawsko-pomorskim uratowano co najmniej kilkanaście, a może około 20 tys. firm i ponad 200 tys. miejsc pracy.

"My inwestujemy w każdy powiat i każdą gminę. Otrzymują środki z budżetu państwa, nie z funduszy europejskich. Fundusz Dróg Samorządowych - 100 procent z budżetu państwa, Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych - 100 procent z budżetu państwa, Tarcza Antykryzysowa - także ani złotówki z Unii Europejskiej. W czasach próby, a czasach 'pożaru' państwo stanęło na wysokości zadania. Pragnę zadeklarować, chcemy współpracy z samorządami. Pan prezydent Andrzej Duda też chce współpracy, to jest jego pomysł Rządowy Program Inwestycji Lokalnych"

- dodał Morawiecki.

Podkreślił, że według najlepszych ekonomistów świata przy wychodzeniu z kryzysu ważne są lokalne inwestycje, ale też te większe, jak w województwie kujawsko-pomorskim S10 Bydgoszcz i Toruń i S5 oraz obwodnice.

"Sytuacja budżetu jest bardzo dobra. Ja wiem, że nasi adwersarze polityczni chcieliby żeby była zła, bo im w głowie nie mieści się, że można jednocześnie z kryzysu wychodzić tak obroną ręką, przy dobrej sytuacji budżetowej, przy Funduszy Dróg Samorządowych i Funduszu Inwestycji Lokalnych"

- zapewnił premier.

R: 1 / I: 0 / P: 9

SAGE!

SAGE!

R: 0 / I: 0 / P: 9

Pokaz chamstwa zwolenników Trzaskowskiego

Podczas spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami Koszalina (woj. zachodniopomorskie), tłumnie zgromadzili się sympatycy Zjednoczonej Prawicy. Nie zabrakło jednak zwolenników drugiej strony - kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Szczeciński radny PiS Dariusz Matecki opublikował dziś w sieci nagranie, ukazujące zachowanie przeciwników większości rządzącej. Na czele manifestantów znalazł się poseł KO Piotr Zientarski.

W ramach wsparcia ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Dudy, premier Mateusz Morawiecki ruszył w Polskę, przekonywać do głosowania na kandydata PiS. Wczoraj odwiedził m.in. Koszalin oraz Bytów.

W pierwszej z tych miejscowości, na miejscu oczekiwali - oprócz tłumnie przybyłych sympatyków PiS- przeciwnicy ugrupowania rządzącego oraz prezydenta Andrzeja Dudy. Grupa zwolenników Trzaskowskiego gwizdała i krzyczała do premiera "Pinokio", "wypad", "Andrzej Duda to się nie uda".

To, jak wyglądało zakłócanie spotkania, pokazał dziś na Twitterze szczeciński radny Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki.

To nie jest wiec islamistów w Kabulu, ani okrzyki orków atakujących Minas Tirith - to zwolennicy #Trzaskowski2020 zakłócający spotkanie Premiera @MorawieckiM w Koszalinie.

Zachowania legitymizowane przez posła PO Piotra Zientarskiego. Obok niego facet z maską: "J*bać PiS". pic.twitter.com/fDlqOAr4ZU

— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) July 6, 2020

Wśród zgromadzonych obecny był m.in. poseł Koalicji Obywatelskiej Piotr Zientarski. Nie protestował, gdy padały inwektywy pod adresem urzędującej głowy państwa. O swojej obecności poinformował też obserwujących go na Facebooku.

R: 0 / I: 0 / P: 9

Prezydent Andrzej Duda jest najlepszym ambasadorem polskich interesów w świecie

- Prezydent Andrzej Duda jest najlepszym ambasadorem polskich interesów w świecie - powiedział w Świeciu (woj. kujawsko-pomorskie) premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu ocenił, że w Rafale Trzaskowskim górę biorą jego mentorzy m.in. Donald Tusk i Janusz Palikot.

"Kto załatwił temat wiz? Andrzej Duda. Kto załatwił temat Gazociągu Północnego, niezależność od Gazpromu? Andrzej Duda. Kto załatwił 6 mld zł z powrotem na konta w Polsce? Andrzej Duda"

- podkreślił Mateusz Morawiecki podczas wiecu wyborczego w Świeciu Morawiecki.

Wśród zasług urzędującego prezydenta wymienił także znaczące zwiększenie kontyngentu NATO w Polsce, jak i załatwienie inwestycji technologicznych amerykańskich firm — Microsoft i Google.

"To nie jest tak, że rano w Rafale Trzaskowskim górę bierze socjalista, w południe komunista, po południu liberał, a wieczorem demokrata. W nim w górę bierze jego mentor — raz Balcerowicz, raz Tusk, raz Giertych, a wieczorem Palikot"

- mówił premier.

Ocenił, że przed Polakami kluczowych kilka dni. Zaapelował o wybór spokojnie rozwijającej się Polski, a nie Polski awantury.

R: 0 / I: 0 / P: 9

Trzaskowski to chaos i koszmar

- Wybór na prezydenta kandydata KO Rafała Trzaskowskiego to jest wybór chaosu, koszmaru i wojny na górze. Wybór Andrzeja Dudy to współpraca dla naszego kraju – powiedział podczas konferencji prasowej w Kaliszu sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Dziedziczak. Z kolei poseł PiS Jan Mosiński zaapelował do Rafała Trzaskowskiego o usunięcie ze sztabu wyborczego Sławomira Nitrasa, który - jak ocenił - jest "niebezpieczny dla otoczenia”.

Jan Dziedziczak zauważył, że dzisiaj w Końskich (woj. świętokrzyskie) organizowana jest „bezprecedensowa debata, w której każdy obywatel ma prawo zadać pytanie kandydatom na prezydenta".

"Jest to fenomen, jeżeli chodzi też o wyzwanie dziennikarskie”

– zaznaczył.

Dodał, że w debacie w Końskich weźmie udział tylko prezydent Andrzej Duda, ponieważ Rafał Trzaskowski odmówił i „ucieka do Leszna, gdzie tam organizuje swoją debatę”.

Według niego, w Lesznie sztab Trzaskowskiego do udziału w debacie zaprosił wybrane media.

„Dziwię się tym dziennikarzom, którzy skorzystali z tego zaproszenia, ponieważ jest to złamanie zawodowej solidarności. To jest postawienie w fatalnej roli tych, którzy nie zostali zaproszeni przez polityków PO. Także media lokalne z Leszna nie dostąpiły zaszczytu, żeby uczestniczyć w debacie z udziałem Rafała Trzaskowskiego”

– mówił Dziedziczak.

Poseł Jan Mosiński zaapelował do Rafała Trzaskowskiego o usunięcie ze sztabu wyborczego Sławomira Nitrasa, który - jak ocenił - jest "niebezpieczny dla otoczenia”.

„Podczas wizyty kandydata na prezydenta Koalicji Obywatelskiej jeden z kaliszan dmuchał w trąbkę wyrażając tym swój sprzeciw wobec Trzaskowskiego. Podszedł do niego poseł Nitras i wyrwał mu trąbkę”

– zauważył.

Jego zdaniem „Nitras ma problemy emocjonalne i w końcu może komuś zrobić krzywdę".

"Ten przypadek w Kaliszu nie jest pierwszy. Skoro Trzaskowski apeluje o łagodny język kampanii, to powinien zacząć od siebie i usunąć w cień osobę, która ma zacięcie bojówkarskie. Jak go obserwuję, to przychodzi mi na myśl kampania z lat 30. XX wieku w Niemczech, wówczas też zastraszano przeciwników”

– ocenił Mosiński.

Natomiast były poseł Kukiz15 Jerzy Kozłowski, działacz klubów niepodległościowych w Kaliszu, zaapelował o udzielenie poparcia Andrzejowi Dudzie w II turze wyborów.

„Głosujmy za mądrym współdziałaniem wszystkich organów władzy. Prezydent Andrzej Duda jest gwarantem, aby reformy szły w dobrym dla kraju kierunku, a nie dla korzyści krajów ościennych”

– powiedział.

Dodał, że „w chaosie, który nam grozi w przypadku innego rezultatu wyborów stracimy wszyscy. W sytuacji skomplikowanej, która teraz naprawdę jest przed nami musimy dbać o to, żeby rządzący ze sobą współdziałali a prezydent nie był hamulcowym reform”.

Dzisiaj, na niecały tydzień przed II turą wyborów, nie będzie jednej debaty prezydenckiej z udziałem obu kandydatów; prezydent Andrzej Duda weźmie udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, a Rafał Trzaskowski będzie debatował podczas "Areny prezydenckiej" w Lesznie.

Sztaby obu kandydatów startujących w drugiej turze wyborów 12 lipca nie porozumiały się dotąd co do formuły debaty, w której Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski zgodziliby się wziąć udział. Sztabowcy prezydenta zapowiedzieli jego udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, w której nie chce wziąć udziału Trzaskowski, nazywając ją "ustawką". Z kolei Rafał Trzaskowski zaprosił prezydenta Dudę na debatę organizowaną w poniedziałek w Lesznie; sztab PiS nazwał tę propozycję "niepoważną".

R: 3 / I: 0 / P: 9

W pierwszej turze zagłosowali na Bosaka - teraz poprą A. Dudę

MimoWszystkoDuda to oddolna akcja patriotów, którzy w pierwszej turze wyborów prezydenckich zagłosowali na Krzysztofa Bosaka, a w drugiej zagłosują - mimo wszystko - na Andrzeja Dudę – czytamy w opisie filmu, jaki pojawił się w sieci.

W wyborach prezydenckich Andrzej Duda uzyskał 43,5 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski - 30,46 proc. To oznacza, że będą rywalizować w II turze wyborów prezydenckich. Na kolejnych miejscach znaleźli się: Szymon Hołownia - 13,87 proc. głosów; Krzysztof Bosak uzyskał poparcie 6,78 proc.

Powiem Wam, co się stanie, gdy wybory wygra Rafał Trzaskowski. Donald Tusk wróci do kraju i stanie na czele zjednoczonej opozycji. Najpóźniej w marcu 2021 roku ten sam Donald Tusk zostanie premierem Polski. Pamiętam te czasy. Nie mam złudzeń co do Andrzeja Dudy. Mimo wszystko – Duda

– mówi Marek Miśko, publicysta, społecznik, fundacja Polska Ziemia.

Dr Tomasz Dorosz nie chce, by Polska znalazła się w POTrzasku, dlatego – jak mówi – w drugiej turze zagłosuje na kandydata pozytywnego – Andrzeja Dudę.

Jest to kandydat bliższy mi światopoglądowo, który ma szacunek dla naszej historii, religii, tradycji i ziemi

– powiedział.

Student Adam Żuralski przyznał, że w pierwszej turze wyborów prezydenckich zagłosował na Krzysztofa Bosaka.

W drugiej turze zagłosuję na prezydenta Andrzeja Dudę, ponieważ dobrze reprezentuje Polskę na arenie międzynarodowej. Stworzył szereg inicjatyw, np. Trómorza, która wzmocniła pozycję naszego kraju w świecie

– stwierdził.

Bartek podkreślił, że nie wyobraża sobie, by przez kolejne pięć lat reprezentował go człowiek, dla którego jego wartości są rasistowskie, faszystowskie, czy ksenofobiczne.

Rafał Trzaskowski w dobie walki o wyborców Konfederacji przed drugą turą zapowiedział, że poszedłby na Marsz Niepodległości, ten sam marsz, który jeszcze niedawno nazywał marszem 60 tys. nazistów. W tych wyborach nie zagłosuję „za”, zagłosuję przeciwko, w obronie swoich wartości i przekonań

– dodał.

Mimo wszystko Duda – mówią bohaterowie klipu.

https://www.youtube.com/embed/bHFvJXDHMvQ

R: 0 / I: 0 / P: 9

Lelek kozodój jest nocnym ptakiem

Lelek kozodój jest nocnym ptakiem. Jest jedną z najdziwniejszych istot żyjących w polskim krajobrazie. Jest mistrzem kamuflażu wyjątkowo trudno wypatrzeć w terenie. Prowadzi skryty tryb życia.

Ptaki na odpoczynek wybierają najczęściej takie miejsca, w których kolorystyka ich piór jest jak najbardziej zbliżona do podłoża. Siadają przy tym wzdłuż, a nie w poprzek gałęzi, jak inne ptaki.

Nazwa gatunkowa caprimulgus pochodzi od słowa capra, czyli koza, nawiązuje do ludowych wierzeń, według których lelki przylatywały do stad kóz i piły ich mleko z wymion. Motyw lelków kozodojów na tle wierzeń Słowian wykorzystał Andrzej Sapkowski w swej Sadze o Wiedźminie.

Lelek ma nieco spłaszczoną czaszkę oraz ogromną paszczę, która jest zamaskowana przez stosunkowo mały dziób. Chwyta w nią owady w locie. Z powodu tej paszczy w dawnych czasach wierzono, że doi kozy.

Ptak ma smukłą sylwetkę, dużą głowę i niewyodrębnioną szyję. Delikatny czarny dziób, krótki, szeroko rozcięty i płaski w formie głębokiej paszczy sięgającej poza oko, otoczony sztywnymi, szczeciniastymi piórami (zwiększają efektywność w trakcie polowania na latające owady).

Lelki mają duże, czarnobrązowe oczy. Pióra okrywowe podobne do sowich. Ubarwienie miękkie, imitujące korę. Skrzydła i ogon są długie. Obie płci mają podobną wielkość. Samca można odróżnić od samicy po dużych plamach na końcach skrzydeł i po biało zakończonych sterówkach, które dobrze widać w locie.

Rozmiarami podobny jest do smukłej turkawki lub kosa. Słabe i krótkie palce nie pozwalają obejmować lelkowi gałęzi w sposób, w jaki to robią pozostałe ptaki. Ubarwienie ochronne dobrze maskuje siedzącego ptaka, a dodatkowa wyprostowana postawa obok kawałka drewna z zamkniętymi oczami sprawia, że jest rzadko dostrzegany. Zwykle zauważyć go można dopiero wtedy, gdy znienacka wyfrunie spod nóg zakłócającego mu spokój człowieka.

Lelek, zamieszkuje Europę (bez północnej części Półwyspu Skandynawskiego i północnej europejskiej części Rosji), środkową i południowo-zachodnią Azję , oraz północno-zachodnią Afrykę. To ptak wędrowny pokonujący duże odległości. Przeloty w kwietniu – maju i sierpniu – październiku. Zimuje w Afryce Subsaharyjskiej – w zachodniej, wschodniej i południowej części kontynentu.

W Polsce nieliczny gatunek lęgowy spotykany w całym kraju. Jego obecność zależy od preferowanych siedlisk. Lubi suche, świetliste bory sosnowe w pobliżu łąk, pól, polan, zrębów, młodników. Preferuje też lasy poprzecinane porębami, ich skraje, ale może też może wyprowadzić lęg na terenach bez zwartych drzewostanów. Spotkać go można na wrzosowiskach, zarastających pożarzyskach i wydmach z młodymi kompleksami leśnymi, rzadziej w większych sadach i parkach. Jest gatunkiem monogamicznym.

W locie przypomina pustułkę lub dużą jaskółkę. W powietrzu porusza się cicho i lekko. Wylatuje nad porębami najczęściej o zmierzchu. Czasami przelatuje ponad wierzchołkami drzew.

Gdy leci wydaje „ku-ik”. Obecność na danym terenie zdradza też warcząc. Robi to siedząc na drzewie, a głos ten przypomina pracujący silnik. Spłoszony ptak reaguje ochrypłym odgłosem „chrak”.

Loty tokowe samców zaczynają się w maju, odbywają się po zmroku, tuż nad wierzchołkami drzew. Jest to lot ślizgowy, przerywanym szybkimi machnięciami skrzydeł. Śpiew tokowy samca może trwać kilka minut wraz z trzaskaniem skrzydłami w trakcie lotu. Można zwabić tokującego ptaka, klaszcząc w dłonie. Samiec traktuje ten dźwięk jak toki i podlatuje bliżej, by przegonić rywala.

Lelek nie buduje gniazda, jaja składa bezpośrednio na ziemi (piasku, wrzosowisku, mchu, ściółce leśnej lub żwirze). W ciągu roku wyprowadza dwa lęgi. Dobrze je maskuje. Gdy pierwsze zniesienie zostanie zniszczone, zawsze zakłada następne. Lelek, gdy siedzi na gnieździe i widzi zbliżające się zagrożenie, zamiera w bezruchu, czeka na rozwój wydarzeń. Potrafi bardzo blisko dopuścić intruza, lecz w pewnym momencie podrywa się do lotu i siadając kilka metrów dalej, udaje rannego. Jeżeli to nie pomaga, rozdziawia swoją wielką paszczę i zaczyna głośno syczeć jak wąż, unosząc przy tym skrzydła.

Jaja wysiadywane są przez oboje rodziców (częściej przez samicę) przez 17 do 18 dni, po czym zajmują się karmieniem młodych. Pisklęta, po kilku dniach biegają po ziemi w pobliżu gniazda. Po 15–20 dniach zaczynają latać i opuszczają gniazdo, po 3 tygodniach się usamodzielniają, choć przez kolejne 2 tygodnie są jeszcze dokarmiane przez rodziców.

Lelek poluje o zmierzchu i świcie, zjada niemal wszystko, co fruwa, choć najbardziej gustuje w ćmach, chrząszczach, konikach polnych, świerszczach i różnych muchówkach. Jest wyjątkowo szybkim i skutecznym łowcą nocnych insektów. Czasem wyruszając z punktu obserwacyjnego ściga owady.

Kiedy nadchodzą chłodne i deszczowe dni, lelki zapadają w letarg, podczas którego obniża się temperatura ich ciała i zwalniają procesy przemiany materii.

R: 2 / I: 0 / P: 9

Trąby powietrzne w Polsce są notowane już od 200 lat

Już w dwóch minionych wiekach w Polsce odnotowywano trąby powietrzne, które unosiły w powietrze ludzi i zwierzęta. Wraz z ociepleniem klimatu burze będą coraz częstsze, ale trudno oszacować jak zmieni się ich intensywność – mówi dr Mateusz Taszarek „łowca burz” i prognosta z UAM.

Ekstremalne zjawiska związane z konwekcją, czyli burze i tornada to pasja dr. Mateusza Taszarka z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Naukowiec realizuje ją w teorii – prowadząc badania naukowe nad występowaniem ekstremalnych zjawisk atmosferycznych – i w praktyce – jako „łowca burz” i prognosta.

Dr Mateusz Taszarek jest laureatem programu START Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Bada warunki atmosferyczne, w jakich powstają burze i ulepsza metody ich prognozowania przy użyciu numerycznych modeli pogody. Jest autorem strony internetowej www.enwo.pl, gdzie wykonywane są prognozy zjawisk burzowych dla całej Europy na okres trzech dni.

„W Polsce panuje przekonanie, że trąby powietrzne to zjawisko nowe, które zaczęło występować na początku XXI wieku. Analiza zapisków historycznych wskazuje jednak na liczne raporty tego typu zjawisk na przestrzeni ostatnich 200 lat. W XIX i XX wieku wystąpiło kilkanaście silnych trąb powietrznych, które powodowały ciężkie zniszczenia w infrastrukturze, demolowały budynki i powodowały liczne ofiary śmiertelne. Inne źródła opisywały silny ruch wirowy i dobrze rozwinięty lej, który porywał w powietrze ludzi i zwierzęta. Tego typu zjawiska występowały w Polsce regularnie – średnio dwa lub trzy razy w każdej dekadzie. Dawniej tornada powodowały więcej ofiar śmiertelnych. Obecnie nie są tak śmiercionośne, ponieważ budynki są solidniejsze, a społeczeństwo ma większą świadomość zagrożenia” – mówi dr Taszarek.

Jego zdaniem, zmiany klimatu spowodują, że burze będą zdarzały się częściej. Zima termiczna się skraca, a lato termiczne jest coraz dłuższe. Wraz ze wzrostem temperatury zwiększa się tempo parowania, czyli w atmosferze jest większa zawartość wilgoci. To sprawia, że częściej spełnione są warunki sprzyjające powstawaniu burz.

Za intensywność burz - na przykład pojawianie się gradu, silnego wiatru albo trąby powietrznej - odpowiada obecność prądu strumieniowego, czyli silnego przepływu powietrza na wysokości około 6-10 km. Badania wykazały, że wraz z ocieplaniem klimatu ów prąd może się przesuwać w kierunku wyższych szerokości geograficznych. To może spowodować, że w następnych kilkudziesięciu latach burze będą występowały częściej, ale z klimatologicznego punktu widzenia ich intensywność niekoniecznie wzrośnie. Dr Taszarek zastrzega jednak, że są to tylko projekcje klimatyczne.

Wśród trąb powietrznych, jakie zdarzają się w naszym kraju, są także trąby wodne. Są to tornada, które powstają nad zbiornikiem wodnym, czyli na przykład nad Morzem Bałtyckim. Trąby wodne mają łagodny przebieg, zazwyczaj formują się w strefie przybrzeżnej i bardzo rzadko przechodzą na ląd. Osiągają prędkość w środku wiru do około 150-200 km na godzinę. W Polsce każdego roku raportuje się kilka takich zjawisk.

Dr Taszarek należy do stowarzyszenia Skywarn Polska - Polscy Łowcy Burz. Na co dzień „łowca burz” prowadzi żmudne, choć dla niego fascynujące analizy ogromnych baz danych meteorologicznych. Bada, w jakich warunkach atmosferycznych powstają ekstremalne zjawiska i zajmuje się ich prognozowaniem. Ale kiedy już model pokazuje dzień i godzinę, kiedy możliwe są silne burze, badacz wsiada w auto i jedzie - prosto w wir zdarzeń.

„Po tym jak opracujemy prognozy, sprawdzamy, co się dzieje w rzeczywistości w atmosferze. Obserwujemy wielkie chmury burzowe, ustalamy prędkość wiatru, wilgotność powietrza – wylicza naukowiec. – Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych często wyjeżdżałem w teren z naukowcami z Oklahomy. Obserwowaliśmy jak tworzą się tornada i jak silne burze ewoluują w czasie. Osoba, która zdobywa takie doświadczenia, staje się lepsza w prognozowaniu i badaniu tych zjawisk” – przyznaje dr Taszarek.

Dr Taszarek stara się także o wprowadzenie sprawnego systemu ostrzegania przed tornadami i silnymi burzami. Jak mówi, taki system funkcjonuje w Stanach Zjednoczonych. Eksperci, którzy mają dostęp do radarów meteorologicznych, dokładnie wiedzą, co się dzieje w chmurach i kiedy nasilają się zjawiska prowadzące do gwałtownych burz i tornad. Jeżeli uznają, że nadchodząca burza będzie bardzo niebezpieczna, wówczas wyznaczają obszar na mapie, gdzie chmura może się przemieścić w ciągu najbliższej godziny. Wszystkie osoby, które znajdują się w tym obszarze, otrzymują wiadomość na swój telefon komórkowy - i to niezależnie od tego, czy mają zainstalowaną aplikację pogodową, czy nie. Nagle ich telefon zaczyna wibrować i pojawia się informacja: "w twoim regionie znajduje się tornado, natychmiast znajdź schronienie".

R: 2 / I: 0 / P: 9

Dysk Google

Przechowuj dowolne pliki

Przechowuj zdjęcia, historie, projekty, rysunki, nagrania, filmy i inne pliki. Pierwsze 15 GB miejsca na koncie Google jest bezpłatne.

Korzystaj z Dysku z dowolnego miejsca

Pliki z Dysku możesz wyświetlić na dowolnym smartfonie, tablecie czy komputerze. Gdziekolwiek się wybierzesz, pliki zawsze będą pod ręką.

Udostępniaj pliki i foldery

W prosty sposób możesz umożliwić innym użytkownikom wyświetlanie lub pobieranie wybranych plików, a także wspólną pracę nad nimi. Nie musisz już wysyłać tych materiałów w załączniku do e-maila.

Korzystanie z Dysku Google

Przy użyciu Dysku Google możesz bezpiecznie przechowywać swoje pliki oraz otwierać i edytować je na dowolnym urządzeniu.

Pierwsze kroki z Dyskiem Google

Na Dysku możesz bezpłatnie zapisać 15 GB danych. Dowiedz się, co zajmuje miejsce na Dysku Google i gdzie dokupić więcej miejsca.

Krok 1. Otwieranie strony drive.google.com

Na komputerze otwórz drive.google.com. Zobaczysz tam „Mój dysk” zawierający:

przesłane oraz zsynchronizowane przez Ciebie pliki i foldery;

utworzone przez Ciebie pliki Dokumentów, Arkuszy, Prezentacji i Formularzy Google.

Dowiedz się, jak tworzyć kopie zapasowe plików i synchronizować je na komputerze Mac lub PC

Krok 2. Przesyłanie i tworzenie plików

Pliki możesz przesyłać z komputera lub tworzyć na Dysku Google.

Przesyłanie plików i folderów na Dysk Google

Praca z plikami pakietu Office

Tworzenie, edytowanie i formatowanie Dokumentów, Arkuszy i Prezentacji Google

Krok 3. Udostępnianie i porządkowanie plików

Możesz udostępniać pliki i foldery, aby inne osoby mogły je wyświetlać, edytować lub komentować.

Udostępnianie plików na Dysku Google

Udostępnianie folderów na Dysku Google

Przenoszenie własności pliku na inną osobę

Aby zobaczyć pliki, które udostępniły Ci inne osoby, otwórz sekcję „Udostępnione dla mnie”.

R: 2 / I: 0 / P: 9

Bezcenne wsparcie babci i dziadka

Babcia i Dziadek to wyjątkowe osoby w życiu każdego człowieka. Kultywują i przekazują najmłodszym tradycje, to z nimi dzieci spędzają beztrosko czas i są rozpieszczane pod każdym względem. Dziadkowie mają wpływ na wychowanie najmłodszych. Warto przy tym pamiętać, że razem z rodzicami kształtują również zwyczaje żywieniowe dziecka. Jak przekonać ich do tego, by dogadzali wnukom zdrowymi i pysznymi potrawami a nie słodyczami?

Dziadek i Babcia to niezastąpione wsparcie. Niestety, często z uwagi na to, że rozpieszczanie wnuków to ich specjalność, zdarza się, że podają dzieciom słodkie przekąski, które nie powinny trafiać do małych brzuszków. Warto edukować dziadków! Pomocna może być lista tematów dotyczących zasad prawidłowego żywienia, które warto poruszyć po to, by zajmowali oni to samo stanowisko żywieniowe co rodzice.

Ponieważ dziadkom zależy na dobru dziecka, należy im uświadomić kilka ważnych zasad:

1. Etapy żywienia kobiety będącej w ciąży, a także matki karmiącej piersią mają znaczenie dla zdrowia dziecka teraz i w przyszłości. Okres 1000 pierwszych dni życia malucha, liczony od poczęcia, to czas, gdy programuje się metabolizm, intensywnie rozwija się mózg, dojrzewa układ pokarmowy i odpornościowy oraz kształtują się nawyki żywieniowe, które mają szanse przetrwać również i w dorosłym życiu.

2. Kobieta w ciąży nie powinna jeść za dwoje, ale dla dwojga! W I trymestrze zapotrzebowanie energetyczne nie zmienia się, wzrasta w II i III trymestrze, odpowiednio o 360 kcal/dzień i 475 kcal/dzień. Jeśli chodzi o uleganie ciążowym zachciankom, należy być ostrożnym. Gdy kobieta ma ochotę na owoce czy warzywa pełne witamin, nie dzieje się nic złego. Gdy ciążowy kaprys dotyczy słodyczy, zdecydowanie warto zwalczyć pokusę.

3. Matka karmiąca nie musi być na restrykcyjnej diecie – wystarczy zdrowy, zbilansowany jadłospis. Kapusta zjedzona przez mamę nie wywoła u dziecka kolek.

4. Dziecko najada się, spożywając wyłącznie pokarm mamy. W pierwszych 6 miesiącach życia dziecka Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca wyłączne karmienie piersią. Nie ma potrzeby, by dopajać dziecko, które jest wyłącznie karmione piersią. W mleku mamy znajdzie wszystko, czego mu potrzeba, zaspokoi ono nie tylko pragnienie, ale także głód.

5. Pulchne dziecko nie oznacza zdrowego dziecka. Dzieci z nadwagą czy otyłością bardzo często zmagają się z tym problemem również w życiu dorosłym.

6. Z diety dziecka należy wykluczyć słodycze, a przynajmniej ograniczyć je do minimum. Tym bardziej, że aż 75% dzieci po 1. roku życia spożywa nadmierną ilość cukru.

7. Pragnienie u dziecka najlepiej gasić wodą. Soków w pierwszym roku życia należy w ogóle unikać.

8. Nie można przekarmiać dziecka! Należy kierować się zasadą: To Rodzic/Babcia/Dziadek decyduje, co dziecko je, natomiast dziecko decyduje czy i ile zje.

9. Przekąski przed głównym posiłkiem nie są dobrym rozwiązaniem. Powodują, że dziecko nie jest głodne i nie chce spożywać pełnowartościowego posiłku.

10. Dziecko to nie mały dorosły! Dorośli mają trudności z etapem rozszerzania diety u dziecka – aż 2/3 niemowląt ma rozszerzaną dietę przed 5. miesiącem życia i tyle samo niemowląt niekarmionych piersią otrzymuje posiłki przygotowywane dla reszty rodziny. Tymczasem wrażliwy organizm dziecka nie jest gotowy na posiłki przeznaczone dla dorosłych.

11. Warto samemu dawać dziecku przykład. Rodzice i dziadkowie to wzór do naśladowania. Jeśli chcecie nauczyć dziecko zasad prawidłowej diety, sami się nimi kierujcie.

Zdrowie dziecka w rękach rodziców i … dziadków

Wiedza innych członków rodziny na temat prawidłowego żywienia ma wpływ na jakość diety dziecka. Żywienie maluchów i ich zdrowa przyszłość opiera się na wiedzy i doświadczeniu nie tylko rodziców, ale także dziadków.

R: 0 / I: 0 / P: 9

Tradycyjne dania w nietypowej odsłonie

Idealny przepis na poradzenie sobie z nudą w kuchni sprowadza się do jednego słowa: warzywa! Mimo że plony z pól i grządek mogą wydawać się mało spektakularnym elementem dań, potrafią w naszej kuchni nieźle namieszać – zwłaszcza w tradycyjnych i znanych od lat recepturach. Gulasz, gołąbki, spaghetti, pulpety czy curry mogą smakować wyśmienicie w warzywnej wersji i stanowić ciekawą odmianę nawet dla zdeklarowanym mięsożerców.

Diety wykluczające produkty pochodzenia zwierzęcego cieszą się rosnącym zainteresowaniem. Gdy przygotowując obiad dla rodziny i znajomych podejrzewamy, że przy stole mogą pojawić się osoby, które nie jedzą mięsa, warto jest zadbać o to, by goście nie wrócili do domu z pustymi brzuchami. Warzywne alternatywy popularnych dań przydadzą się również na co dzień. To znakomite rozwiązanie, dzięki któremu dużo łatwiej będzie uwzględnić w jadłospisie większą porcję wartościowych warzyw. Staną się doskonałym pretekstem do wypróbowania nowych produktów, a gotowanie zamieni się w odkrywanie niebanalnych smaków.

Tradycyjnie z nutką nowoczesności

Nie da się ukryć, że w polskich kulinariach nie brakuje mięsnych specjałów. Flaczki, bigos czy gulasz to ponadczasowe potrawy, do których wraca się z nieskrywaną przyjemnością. Wydaje się, że przerabianie tego typu dań na wersje roślinne jest skazane na niepowodzenie? Nic bardziej mylnego. Mięsny farsz uwielbianych gołąbków śmiało można zamienić na kaszę gryczaną i leśne grzyby. Bigos smakuje wyśmienicie z boczniakami. Alternatywą dla pierogów z mięsem są nie tylko ruskie czy kapuściane. Bardzo dobrze sprawdzi się, chociażby soczewica. Nie możecie doczekać się tak apetycznych eksperymentów? Wypróbujcie przepis na warzywny gulasz z ziemniakami.

PRZEPIS na warzywny gulasz z ziemniakami

Czas przygotowania: 40 minut

Ilość osób: 4

Składniki:

• 1 opakowanie fix/przyprawy do gulaszu warzywnego

• 4 ziemniaki

• 2 czerwone cebule

• pół szklanki mrożonego groszku

• 1 marchewka

• 2 łyżki oliwy z oliwek

• pół pęczka natki pietruszki

• 200 ml wody

Sposób przygotowania:

1. Obierz i pokrój w dużą kostkę ziemniaki. Następnie skrop je oliwą z oliwek i piecz w piekarniku w 180 stopniach przez około 25 minut.

2. Cebulę oraz marchewkę pokrój w kostkę i podsmaż w garnku z dodatkiem oliwy z oliwek.

3. Do całości wsyp zawartość opakowania fixu/przyprawy do gulaszu oraz groszek. Wszystko wymieszaj i gotuj razem przez 5 minut na wolnym ogniu. Podawaj danie z pieczonymi ziemniakami oraz posiekaną natką natką pietruszki.

Kuchnia włoska w warzywnej odsłonie

Włoskie przysmaki bardzo przypadły do gustu polskim smakoszom. W całym kraju nie brakuje włoskich restauracji, a proste receptury sprawiają, że przysmaki rodem z Italii chętnie są odtwarzane w domowych kuchniach. Wiele najsłynniejszych dań zawiera mięsne dodatki, które również w smakowity sposób można zastąpić warzywami. Lasagne będzie wyglądać jeszcze bardziej interesująco, jeśli zostanie przyrządzona ze szpinakowym albo pieczarkowym nadzieniem. Risotto to danie, które bardzo elegancko prezentuje się ze szparagami. Mięsne kąski są zbędne. Na liście tradycyjnych dań nie może zabraknąć zapiekanki, w której nie znajdziecie dodatku mięsa

PRZEPIS na zapiekankę z bakłażana w stylu włoskim

Czas przygotowania: 45 minut

Ilość osób: 4

Składniki:

• 1 opakowanie fix/przyprawy do spaghetti warzywnego

• 4 bakłażany

• 40 g bułki tartej

• 100 g startego parmezanu

• 2 puszki pomidorów pelati

• 1 czerwona cebula

• 2 ząbki czosnku

• 4 łyżki oliwy z oliwek

• 50 ml wody

Sposób przygotowania:

1. Umyj bakłażana i pokrój go w plastry o grubości około 1 cm. Kawałki warzywa rozłóż na blaszce do pieczenia, skrop oliwą z oliwek. Zapiekaj przez 5 minut w 180 stopniach.

2. Obierz i posiekaj czosnek oraz cebulę. Składniki podsmaż z dodatkiem oliwy z oliwek.

3. Do zeszklonej cebuli dodaj pomidory pelati, wodę oraz przyprawę do spaghetti. Wszystko połącz, wymieszaj i gotuj przez 10 minut na wolnym ogniu.

4. Przygotuj naczynie żaroodporne. Na spód połóż kawałki bakłażana i posyp je lekko bułką tartą oraz parmezanem. Całość zalej 1/3 sosu pomidorowego. Nakładaj poszczególne warstwy jeszcze dwa razy.

5. Zapiekankę piecz w temperaturze 180 stopni przez 25 minut.

Smacznego!

R: 11 / I: 3 / P: 10

>negatywnym skutkiem wystalkowania Łukasza jest to, że nie postuje już normalnych postów, tak jak kiedyś, a tylko służbowe policyjne

>mógłby założyć nowe konto na lolifoksie na nowy nick i stylometrię i dalej postować jak kiedyś, tak spontanicznie dla siebie a nie służbowo

>założyć nowe konto na lolifoksie

tu nie ma kont. ale mógłby pisać pod nową tożsamością, ciekawe ile czasu zajęłoby powiązanie go z nią

>na nowy nick

co?

>stylometrię

niewykonalne

R: 0 / I: 0 / P: 10

Trzaskowski unika debaty z prezydentem

Atutem prezydenta Andrzeja Dudy jest swoboda rozmowy, a kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski unika debaty, czuje się niezręcznie w bezpośrednim kontakcie z ludźmi – ocenił dziś zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

"Rafał Trzaskowski unika debaty z panem prezydentem. Jest to bardzo ewidentna sytuacja, bo wczoraj mieliśmy komunikat sztabu Rafała Trzaskowskiego, że nie stawi się na debatę w Końskich"

- powiedział Mucha dziś w TVP1. "Gdyby podjął to wyzwanie, mielibyśmy dzisiaj debatę z udziałem dwóch kandydatów, którzy weszli do drugiej tury, relacjonowaną przez telewizję publiczną" – dodał.

Według Muchy "była to celowa decyzja polityczna" sztabu wyborczego kandydata KO, podyktowana obawą przed bezpośrednią dyskusją z mieszkańcami i konfrontacją z prezydentem Dudą, "który nie boi się debat". Wiceszef Kancelarii Prezydenta dodał, że udział w programie telewizyjnym przed pierwszą turą, w którym uczestniczyło 10 kontrkandydatów, był dla Dudy "bardzo trudną sytuacją".

Zaznaczył, że "Końskie to nie wybór pana prezydenta, tylko Telewizji Polskiej".

Debata z udziałem Trzaskowskiego, która ma się odbyć w poniedziałek wieczorem w Lesznie, to według Muchy „happening polityczny, który ma ratować twarz Rafała Trzaskowskiego". Powiedział, że "kontrkandydat, który nie bałby się Polaków, nie bałby się otwartej dyskusji, powiedziałby: +tak, przyjmuję wyzwanie, biorą udział w debacie+, nie stawiałby warunków nie do spełnienia" dotyczących miejsca i mediów.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta przekonywał, że Duda, który odwiedził wszystkie powiaty w Polsce, "ma absolutną umiejętność rozmawiania z Polakami", a "jego ogromnym atutem jest swoboda rozmowy, ten dialog trwa przez całą prezydenturę", podczas gdy Trzaskowski - weług niego - "czuje się niezręcznie w bezpośrednim kontakcie z ludźmi".

W poniedziałek mają się odbyć dwie debaty. Duda weźmie udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich (woj. świętokrzyskie), a Trzaskowski będzie debatował podczas "Areny prezydenckiej" z udziałem przedstawicieli kilkunastu redakcji w Lesznie (woj. wielkopolskie).

Sztaby obu kandydatów startujących w drugiej turze wyborów zaplanowanej na 12 lipca nie porozumiały się co do formuły wspólnej debaty. Sztabowcy Dudy zapowiedzieli jego udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, w której nie chce wziąć udziału Trzaskowski, oceniając, że to "ustawka" TVP, a debata powinna zostać przeprowadzona przez trzy główne stacje telewizyjne. Kandydat KO zaprosił prezydenta Dudę do debaty organizowanej Lesznie, co sztab Dudy ocenił jako "niepoważne".

Na ubiegły czwartek zapowiadano debatę organizowaną przez stacje telewizyjne TVN i TVN24 oraz portale internetowe Onet i Wirtualna Polska. Sztab Dudy odmówił. Gotowość organizacji debaty trzech stacji telewizyjnych zgłaszał Polsat (wraz z TVN i TVP); podobną ofertę pozostałym dwóm nadawcom i sztabom kandydatów złożyła TVN. TVP wysłała do sztabów Dudy i Trzaskowskiego zaproszenie na debatę w Końskich. Sztab Dudy zapowiedział udział swojego kandydata. Trzaskowski inicjatywę TVP skwitował słowami: "dosyć ustawek, Polacy zasługują na poważną debatę". Duda deklarował gotowość do udziału w debacie współorganizowanej przez TVP, Polsat i TVN.

R: 0 / I: 0 / P: 10

Uwaga! Wycofano trzy partie batonów

Firma Celiko S.A. zdecydowała o dobrowolnym i zapobiegawczym wycofaniu trzech partii batonów liofilizowanych "Frupp Jabłko”, "Frupp Kids jabłko – marakuja” i "Frupp Kids jabłko – jagoda” – poinformował dziś Główny Inspektorat Sanitarny.

W ramach ostrzeżenia publicznego dotyczącego żywności, GIS podał, że wycofanie nastąpiło ze względu na stwierdzenie obecności ciała obcego – plastikowego elementu w surowcu użytym do produkcji.

Wycofany został produkt "Frupp Jabłko", 10 g; nr partii 11.08.2021/2/L1G, data trwałości 11.08.2021.

Wycofano też "Frupp Kids jabłko – marakuja", 10 g; o numerze partii 13.08.2021/2/L1G oraz trwałości 13.08.2021.

Wycofano również "Frupp Kids jabłko – jagoda" o numerze partii 16.08.2021/2/L1G i dacie trwałości 16.08.2021.

Producentem jest Celiko S.A., ul. Św. Antoniego 71, 61-359 Poznań.

GIS podał, że w wyniku działań kontrolnych procesu produkcyjnego kolejnych partii batonów, firma stwierdziła obecność niewielkiego plastikowego elementu w jednym z surowców użytych do ich produkcji. W związku z tym zapobiegawczo i dobrowolnie podjęła decyzję o wycofaniu tych partii, aby wykluczyć ryzyko spożycia potencjalnie zanieczyszczonych produktów przez konsumentów.

Szczegółowe informacje na temat wycofywanych produktów i możliwości ich zwrotu znajdują się na stronie internetowej: http://www.celiko.com.pl/komunikat-celiko-s-a-z-26-06-2020-r/ .

R: 0 / I: 0 / P: 10

Robot pomoże w terapii dzieci z autyzmem

Dzięki innowacyjnemu zastosowaniu specjalnego robota społecznego, terapia dzieci z autyzmem może okazać się znacznie łatwiejsza. Takie rozwiązanie badane jest właśnie w Wielkiej Brytanii, a dzięki współpracy Politechniki Gdańskiej i Uniwersytetu Hertfordshire, już niebawem będzie można wdrażać je także w Polsce.

Kaspar z wyglądu przypomina małego chłopca, ponieważ został zaprojektowany specjalnie jako robot o uproszczonych cechach humanoidalnych. Dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu cierpią na wiele deficytów, a wśród nich są ograniczone umiejętności społeczne i emocjonalne. Wpływa to na ich zdolność do komunikacji i interakcji – zarówno z osobami dorosłymi jak i z rówieśnikami. O ile relacja z drugim człowiekiem sprawia wielu takim dzieciom trudności, relacja dziecko – robot wygląda zupełnie inaczej.

Do końca nie wiemy, dlaczego dzieci z autyzmem o wiele łatwiej wchodzą w interakcję z robotami niż z ludźmi. Niezależnie jednak od przyczyny, kontakt z robotem społecznym jest dla dzieci po prostu łatwiejszy, szybciej się otwierają i wchodzą w relację. My chcemy to wykorzystać, ponieważ dzięki takim kontaktom rozszerza się możliwość terapii i nauki pewnych zachowań. Robot może stać się w pewnym stopniu przewodnikiem dziecka i dużym wsparciem dla terapeuty.

- tłumaczy dr hab. inż. Agnieszka Landowska, prof. Politechniki Gdańskiej, kierownik projektu EMBOA z ramienia uczelni.

Projekt EMBOA, którego realizacja rozpoczęła się w 2019 roku i potrwa do końca 2022 roku, ma na celu opracowanie wytycznych, a następnie praktycznej oceny stosowania technologii rozpoznawania emocji przez roboty u dzieci z autyzmem.

Przede wszystkim chcemy pokazać możliwości robota nauczycielom i terapeutom w różnych ośrodkach terapeutycznych. Kaspar będzie używany podczas indywidualnych sesji terapeutycznych dla dzieci w wieku przedszkolnym. Zależy nam na jak najdokładniejszej obserwacji i zbieraniu danych, tak by tworzyć algorytmy do automatycznego rozpoznawania emocji u takich dzieci.

- mówi prof. Agnieszka Landowska.

W projekt zaangażowane są uczelnie z Polski, Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz Turcji, a także Macedońskie Stowarzyszenie Psychologii Stosowanej. Badania będą prowadzone równolegle we wszystkich krajach. Projekt przewiduje przeprowadzenie podwójnej pętli badań obserwacyjnych. Pierwsza runda koncentruje się na analizie zastosowania metod rozpoznawania emocji w interakcjach robotów przy zaburzeniach ze spektrum autyzmu. Wyciągnięte wnioski zostaną sformułowane w formie wytycznych i potwierdzone w drugiej turze badań.

Niecierpliwie czekamy na Kaspara na Politechnice Gdańskiej, właśnie finalizujemy umowę o wypożyczeniu go od Uniwersytetu w Hertforfshire. Pandemia trochę opóźniła rozpoczęcie badań z dziećmi, ale mamy nadzieję, że sesje z robotem zaczną się już od nowego roku szkolnego.

- mówi prof. Landowska.

R: 0 / I: 0 / P: 10

Nie żyje Ennio Morricone

Zmarł Ennio Morricone, włoski kompozytor i dyrygent - podały dziś włoskie media. Artysta znany był przede wszystkim jako twórca muzyki filmowej, w tym do filmów "Misja", "Nietykalni" czy "Dawno temu w Ameryce". Zdobywca dwóch Oscarów miał 91 lat.

Morricone kilka dni temu trafił do szpitala po tym, jak upadł i złamał kość udową. Zmarł w klinice w Rzymie.

Był autorem muzyki do ponad 500 filmów. Ponad 40 z jego soundtracków zdobyło najważniejsze nagrody w kategoriach związanych z muzyką filmową, a on sam otrzymał Oscara w roku 2016 za muzykę do filmu "Nienawistna ósemka" Quentina Tarantino oraz nagrodę specjalną w roku 2007.

Do 2016 roku sprzedano ponad 70 milionów płyt z jego muzyką.

R: 0 / I: 0 / P: 10

Prezydent chce nowych zapisów w konstytucji

Andrzej Duda zapowiedział w sobotę złożenie projektu zakładającego zmianę w konstytucji. Prezydent chce, by w ustawie zasadniczej znalazł się zapis, że wykluczona jest adopcja dziecka przez osoby pozostające w związku jednopłciowym. Dzisiaj przed południem głowa państwa podpisze projekt i skieruje go do Sejmu.

Złożenie projektu zmiany konstytucji, tak aby wprost zapisane w niej było, że wykluczone jest przysposobienie dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym Andrzej Duda zapowiedział w sobotę w Szczawnie-Zdroju (woj. dolnośląskie).

Rzecznik prezydenta poinformował, że w poniedziałek o godz. 11.30 odbędzie się uroczyste podpisanie projektu ustawy o zmianie konstytucji przez prezydenta Andrzeja Dudę i projekt zostanie skierowany do Sejmu.

Potrzebę zmiany konstytucji Spychalski tłumaczył tym, że główny konkurent Andrzeja Dudy w wyborach Rafał Trzaskowski "najpierw mówi o tym, że dopuszcza adopcję dzieci przez pary jednopłciowe, a później deklaruje, że nie dopuszcza".

- Widać, że jest takie niebezpieczeństwo i trzeba to wpisać

- mówił.

Projekt ustawy o zmianie konstytucji może przedłożyć co najmniej 1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub prezydent. Pierwsze czytanie może odbyć się nie wcześniej niż trzydziestego dnia od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy. Jeśli zmiana dotyczy rozdziałów I, II (Wolności, Prawa i obowiązki człowieka i obywatela, w którym znajdują się zapisy dotyczące dzieci) oraz XII (Zmiana konstytucji) uchwalenie przez Sejm ustawy zmieniającej może odbyć się nie wcześniej niż sześćdziesiątego dnia po pierwszym czytaniu projektu.

Zmiana konstytucji następuje w drodze ustawy uchwalonej w jednakowym brzmieniu przez Sejm i następnie w terminie nie dłuższym niż 60 dni przez Senat. Ustawę o zmianie konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

R: 0 / I: 0 / P: 10

Odnowią zabytkowe kapliczki

Samorząd Małopolski przeznaczył 500 tys. zł z tegorocznego budżetu województwa na dofinansowanie renowacji przydrożnych kapliczek. Dzięki tym środkom uda się uratować 46 kapliczek, przydrożnych krzyży czy figur świętych usytuowanych w całym regionie.

Środki na remonty i konserwacje przydrożnych kapliczek rozdzielane są w ramach organizowanego co roku konkursu "Kapliczki Małopolski".

Jak podkreślają organizatorzy konkursu, zabytkowe kapliczki od wieków stanową ważny element krajobrazu kulturowego Małopolski. Są one świadectwem religijności mieszkańców regionu.

Kapliczki były często fundowane jako dziękczynne lub przebłagalne wota w czasie wojen, epidemii lub kataklizmów oraz dla upamiętnienia ważnych wydarzeń historycznych lub postaci. Niejednokrotnie są one także czynnikiem budowania lokalnej tożsamości, łącząc przeszłość z teraźniejszością. Obiekty te posiadają wyjątkową wartość historyczną i artystyczną.

Według władz województwa, projekt "Kapliczki Małopolski" od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W tegorocznej edycji komisja konkursowa, oceniająca wnioski, wybrała 46 zadań, a sejmik województwa przekazał na ten cel dotację w łącznej wysokości 500 tys. zł.

Dzięki przyznanemu dofinansowaniu, konserwację przejdą m.in. często zaniedbane kapliczki, figury świętych czy przydrożne krzyże. Prace konserwatorsko-restauratorskie zostaną przeprowadzone m.in. przy kamiennej figurze św. Jana Nepomucena w Gnojniku z 1732 r. stojącej przy drodze krajowej nr 75, kamiennej figurze w typie "Bożej Męki" z 1605 r. w Boczkowicach (pow. miechowski) czy kamiennej kapliczce w formie latarni z XVII w. w Ostrowie w gm. Proszowice. Większość remontowanych obiektów pochodzi z XIX i początku XX w.

W konkursie mogą brać udział gminy i powiaty, na terenie których niszczeją kapliczki. Odnawiane obiekty nie muszą figurować w rejestrze zabytków, ale powinny odznaczać się wartościami artystycznymi i historycznymi. Samorządy mogą zgłosić także prace prowadzone przy kapliczkach, które są własnością prywatną - pod warunkiem, że nawiążą współpracę z ich właścicielami np. parafiami, klasztorami czy związkami wyznaniowymi.

W dotychczasowych edycjach konkursu "Kapliczki Małopolski" od 2009 roku uratowano od zniszczenia ponad 470 zabytkowych kapliczek na terenie całego województwa. Samorząd Małopolski udzielił dofinansowania na ten cel w łącznej kwocie przekraczającej 4 mln zł.

R: 0 / I: 0 / P: 10

Czy chcesz, żeby Polska była jak Warszawa?

Dotarliśmy do spotu, który ukazuje, jak Warszawa radzi sobie z ekologią, od kiedy Rafał Trzaskowski jest prezydentem tego miasta. Ścieki w Wiśle, nieudany projekt ekologiczny "Owcza Wyspa", plaża nad Wisłą jak wysypisko śmieci i betonowe miasto sprzedane deweloperom - to wszystko znajdziemy w wideo. "Czy chcesz, żeby Polska była jak Warszawa?"- czytamy na końcu spotu.

Pierwsza ekologiczna wpadka wskazana w nagraniu to awaria Czajki.

Do Wisły wpływa 3 tys. litrów ścieków na sekundę. Zanieczyszczenia dopływają do Torunia. Podczas awarii oczyszczalni ścieków Czajka w Wiśle znalazło się ponad 3 miliardy litrów ścieków

- przypominają autorzy spotu.

Następnie przypomniany jest projekt ekologiczny "Owcza Wyspa". Jak dowiadujemy się z nagrania, ze stada 60 kóz, została tylko połowa i to w bardzo złym stanie.

W wideo wspomniano również o śmieciach na plaży nad Wisłą i betonowym mieście sprzedanym deweloperom.

https://static.ftpn.pl/player/player2.php?f=/uploads/dokumenty/339132/ekologia1.mp4

Udało nam się dotrzeć również do innego spotu, w którym ukazana jest wulgarność przeciwników Andrzeja Dudy.

Widzimy w nim między innymi kobietę, która obrażała prezydenta Andrzeja Dudę podczas jego spotkania wyborczego w Nowej Soli (Lubuskie).

Na filmie opublikowanym m.in. przez Polskie Radio Zachód widać i słychać, jak do kamery jedna z uczestniczek wiecu wykrzykuje: "J…ć Dudę", a następnie gwiżdże. Jak poinformował rzecznik prasowy lubuskiej policji Marcin Maludy, wszczęto postępowanie z urzędu ws. publicznego znieważenia prezydenta RP.

W spocie widzimy również Radosława Sikorskiego, który mówi, że "pisowskie mózgi mają inne okablowanie", oraz posłankę Klaudię Jachirę i jej "parówki smoleńskie", czy "udko prezesa".

"Chcesz, żeby oni za Ciebie decydowali?" - pojawia się pytanie na końcu nagrania.

https://static.ftpn.pl/player/player2.php?f=/uploads/dokumenty/339132/wulgarv3.mp4

R: 2 / I: 1 / P: 10

dlaczego nie poprosimy Rosjan albo Chińczyków żeby shillowali naszą stronę na polskich stronach? albo Koreę Północną i powiemy że kapitaliści nas wykorzystują i chcemy zemsty

mają internetowe armie

R: 5 / I: 0 / P: 10

VeraCrypt/LUKS są na czasie.

Władze Parlamentu Europejskie zajmą się serią kradzieży w biurach europosłów w Brukseli. Jak informuję służby prasowe, trwa wewnętrzne dochodzenie. Politico informowało wcześniej, że okradzionych zostało co najmniej 50 europosłów, służby PE mówią o "kilku przypadkach".

W trakcie pandemii koronawirusa budynek PE w Brukseli był otwarty dla europosłów, jednak większość z nich w szczytowym okresie zakażeń pracowała w domach w swoich krajach. Brali udział w komisjach przez internet, a w czasie sesji plenarnej większość oddawała głosy mailowo. W budynku pracowała ochrona, służby techniczne i sprzątające, był on też dostępny dla dziennikarzy.

Politico podało, że w ciągu ostatnich miesięcy okradziono biura co najmniej 50 europosłów. Zrabowane zostały komputery, tablety i inne przedmioty.

Portal wskazuje, że fala włamań miała miejsce głównie wtedy, gdy budynek był praktycznie pusty, a złodzieje przeszukiwali biura i włamywali się do szaf posłów do PE, by zabrać cenne rzeczy. Niemiecki europoseł Nico Semsrott, któremu ukradziono dwa laptopy, wyraził rozczarowanie brakiem reakcji ze strony służb bezpieczeństwa Parlamentu Europejskiego.

„To ogromny skandal i nie wiem, dlaczego wszyscy nabierają wody w usta”

- powiedział europoseł w rozmowie z Politico.

Służby prasowe PE poinformowały PAP, że informacje o kradzieżach władze europarlamentu otrzymały jak dotąd od "kilku europosłów".

Z kolei zastępczyni rzecznika prasowego PE Delphine Colard przekazała PAP, że liczba zgłoszonych kradzieży "mogła nieznacznie wzrosnąć" na początku kwarantanny związanej z koronawirusem, a złodzieje mogli skorzystać z tego, że europosłowie pozostawili otwarte biura, a w nich sprzęt.

"Służby bezpieczeństwa są w pełni informowane o tej sprawie, a dochodzenia trwa w oparciu o wszystkie dostępne dane" - zapewniła Colard. "Nawiązano kontakty z europosłami, którzy zgłosili incydenty, by zapewnić szybkie wdrożenie dodatkowych środków bezpieczeństwa" - podkreśliła.

Choć PE, jak oświadczyła Colard, nie informuje o liczbie zgłaszanych kradzieży, to z nieoficjalnych informacji wynika, ze kradzieże są stałym problemem w PE.

Jeden z pracowników powiedział PAP, że kradzieże zdarzają się zarówno w Strasburgu jak i w Brukseli, ale dotychczas nie na taką skalę, o jakiej informuje Politico. "Służby bezpieczeństwa w PE nie mają dobrej opinii wśród pracowników" - wskazał.

Inny pragnący zachować anonimowość pracownik jednej z grup politycznych podkreśla, ze w biurach od kiedy pamięta nie można zostawiać cennych rzeczy z uwagi na kradzieże.

"Giną nawet kosmetyki i słodycze. W poprzedniej kadencji cały czas rzeczy ginęły z biur posłów i pracowników, w tym pieniądze i laptopy. Przez PE przewijają się setki pracowników służb z zewnętrznych firm. Część z nich ma uniwersalne klucze, którymi otwierają większość biur. Kontrolowani są tylko, gdy wchodzą do PE, gdy wychodzą nikt ich nie sprawdza"

- powiedział.

Inny pracownik grup politycznych mówi, że w ostatnim czasie zginęło sporo służbowych laptopów, które europosłowie otrzymali tuż przed pandemią i pozostawili je w biurach. "Rozwiązaniem mogłaby być kontrola służb przy wyjściu z budynku PE. Szef PE David Sassoli będzie musiał się zająć sprawą, bo zgłoszeń o kradzieżach jest sporo" - zaznaczył.

Rozwiązaniem mógłby być też monitoring, jednak jak wynika z nieoficjalnych informacji, nie zgadza się na to część europosłów.

"Europosłowie w PE spotykają się w budynku z lobbystami, przedstawicielami innych ugrupowań politycznych i nie chcą na korytarzach kamer"

- wyjaśnił jeden z pracowników PE.

R: 2 / I: 0 / P: 10

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/konstancin-zabojstwo-kornelii-k-patryk-b-byl-pod-wplywem-martyny-s/lbhyydw

>jak dowiedziało się TVP Info, w trakcie badania wariografem oboje kłamali, próbując umniejszyć swoje role w zabójstwie

jak to możliwe że ktoś zgadza się na badanie wariografem?

R: 4 / I: 2 / P: 10

ROSJA GÓWNO

JEBAĆ ROSJAN

R: 4 / I: 4 / P: 10

Whonix Gateway

R: 29 / I: 1 / P: 10

MON zablokował kanalizację w Warszawie

TO PIS I MINISTERSTWO OBRONY NARODOWEJ celowo wsypało syf do kanalizacji by zatkać i zrobić powódź w Warszawie. ale nie oni to wymyslili bo są za głupi, dostali takie instrukcje od ameryki i żydów. PIS i Duda to obca agentura, która udaje polaków.

R: 0 / I: 0 / P: 10

>Uses its own fork of TinyIB

>Board-creation enabled.

http://infsan7uxvnwirohy55qei3hgnbkw6nqi2q4tb7xxcgoiafvmqhicjyd.onion/ - Tor (recommended)

https://infinity-san.xyz/ - clearnet

R: 0 / I: 0 / P: 11

Podpalili samochód, zostali zatrzymani

Dziś na osiedlowym parkingu w Kaliszu spłonął samochód. Policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy mogą mieć związek ze sprawą – poinformowała dziś rzecznik prasowy kaliskiej policji asp. Anna Jaworska-Wojnicz.

Do zdarzenia doszło około godz. 4.00 nad ranem w niedzielę przy ul. M. Konopnickiej w Kaliszu.

Straż pożarną i policję zawiadomiono, że na osiedlowym parkingu przy jednym z bloków płonie samochód osobowy daewoo Tico.

Wstępne ustalenia - jak powiedziała rzecznik prasowy kaliskiej policji asp. Anna Jaworska-Wojnicz - wskazują na podpalenie.

- W związku z tą sprawą zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 26 i 48 lat. Prawdopodobnie ci sami mężczyźni uszkodzili jeszcze inny samochód na tej samej ulicy, m.in. wybijając w nim szybę

– poinformowała rzecznik.

Zatrzymani będą przesłuchiwani w poniedziałek. Wiadomo, że to mąż i syn kobiety, której samochód doszczętnie spłonął.

R: 0 / I: 0 / P: 11

Wpadli handlarze podróbkami

"Podróbki" ubrań renomowanych marek o wartości ponad 74 tys. zł skonfiskowali sieradzcy policjanci specjalizujący się w zwalczaniu przestępczości gospodarczej i funkcjonariusze miejscowego urzędu celnego - poinformowała asp. szt. Agnieszka Kulawiecka.

W sumie zarekwirowano kilkaset sztuk odzieży.

"Policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą ustalili, że na jednym z targowisk może dochodzić do nielegalnej sprzedaży "podróbek" ubrań znanych światowych producentów. Wspierani przez funkcjonariuszy sieradzkiego oddziału celnego, po kontroli na rynku w powiecie sieradzkim, zatrzymali trzech Bułgarów. Nieuczciwi handlowcy z Bałkanów oferowali odzież z podrobionymi znakami towarowymi renomowanych marek. Funkcjonariusze zabezpieczyli nielegalny towar"

- relacjonowała aspirant Kulawiecka.

Bułgarzy usłyszeli zarzuty wprowadzania do obrotu towarów oznaczonych podrobionymi znakami towarowymi. Przyznali się winy. Grozi im do 2 lat więzienia.

R: 0 / I: 0 / P: 11

Motocyklista nie przeżył zderzenia z autem

W Zdunowie niedaleko Płońska (woj. mazowieckie) doszło do tragicznego wypadku. Motocyklista zderzył się z samochodem osobowym. Niestety pomimo reanimacji nie udało się go uratować – poinformowała dziś rzecznik prasowa płońskiej policji podkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.

Jak przekazała policjantka na drodze powiatowej doszło do czołowego zderzenia motocyklisty z samochodem osobowym marki opel.

- Ze wstępnych policyjnych ustaleń wynika, że jednośladem kierował 35-latek, natomiast osobowym oplem 24-latek

– powiedziała podkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.

Na miejsce wypadku wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Motocyklista był reanimowany. Niestety nie udało się go uratować.

Policja wyjaśnia okoliczności wypadku.

R: 12 / I: 1 / P: 11

Darknet forum to honeypot?

—–BEGIN PGP SIGNED MESSAGE—–

Hash: SHA256

Czy.Forum.Darknet.To.Policyjny.Honeypot?

—–BEGIN PGP SIGNATURE—–

iQEzBAEBCAAdFiEE+RCbD/cgcTzyfSEwKTsvDcB+zQQFAl8CA5kACgkQKTsvDcB+

zQRaOgf/bt6zFfwQlaQbQYMtTFEmNFy2ngJOs4G6d5r7gU5IRRAp8IddXxucdJe9

nm8SQT/dD4ftg1YwaB4XrXwwgpkEo+ukThfRhzmNbKSqDHrql0ViPuA3TiO2j77+

dZFoneP8+PhB6XAJNi/n3eZIbMktJZ42GDrHaTBYeQEGpEJqq3Bdjcf+RuRTFdl0

TzxXSF8r+H7g700L6WD+lq6FMQwaOeVym0FWsECEjVefHHmsN6jODzGA+uRN5aWu

D3CL5+GDIsMIPdUo89Nk/pFeEkkgOhxCo1KV8vjIrMqYzxjwtB+lgt+vCV6+AL5d

jzULySEWjnwslS7TvI0Ean8oiu0nYg==

=Z+Pa

—–END PGP SIGNATURE—–

R: 6 / I: 0 / P: 11

Trzeba uzgodnić poglądy ze sobą, bo rano ma pan inne niż wieczorem

Panie Rafale, niech pan odbędzie debatę najpierw sam ze sobą, trzeba uzgodnić poglądy, bo rano ma pan inne niż wieczorem - mówił, zwracając się do kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania wyborczego w Bytowie.

- Dzisiaj mówi się sporo o debacie - debata taka, debata siaka. Wiadomo, że pan Trzaskowski chce debaty pod osłoną swoich mediów, większości z resztą mediów, które mu sprzyjają - powiedział premier.

- Ja mam propozycje do pana Trzaskowskiego - panie Rafale, niech pan odbędzie tę debatę najpierw sam ze sobą. Trzeba uzgodnić poglądy ze sobą, bo rano ma pan inne niż wieczorem

- dodał premier.

Morawiecki oceniał, że kandydat KO często zmienia swoje poglądy.

- To nie jest tak, że w nim raz górę bierze liberał, turbo liberał, potem lewak, komunista jakiś, bo to też jest jego natura częściowo, a potem znowu konserwatysta, potem znowu jakiś demokrata czy inny. Nie, zasada jest dużo prostsza - raz w górę w nim bierze pan Tusk, raz pan Giertych, raz pan Rostowski, raz pan Balcerowicz - to są jego idole, to są jego przyjaciele

- powiedział szef rządu.

Sztaby obu kandydatów startujących w drugiej turze wyborów, zaplanowanej na 12 lipca, nie porozumiały się dotąd, co do formuły debaty, w której Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski zgodziliby się wziąć udział. Sztabowcy prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadają jego udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, w której nie chce wziąć udziału Trzaskowski.

Z kolei Rafał Trzaskowski zaprosił prezydenta Andrzeja Dudę na debatę organizowaną w poniedziałek w Lesznie. Sztab PiS ocenił tę propozycję jako „niepoważną”.

R: 0 / I: 0 / P: 11

W najbliższym czasie powołamy fundusz patriotyczny

W najbliższym czasie powołamy fundusz patriotyczny, który będzie służył budowaniu postaw patriotycznych i będzie wspierał pasjonatów historii, młodych naukowców oraz fundacje i stowarzyszenia - powiedział w Czarnem (woj. pomorskie) premier Mateusz Morawiecki.

"W najbliższym czasie powołamy fundusz patriotyczny, który będzie służył budowaniu postaw patriotycznych, który będzie wspierał pasjonatów historii, pasjonatów, którzy biorą udział w grupach rekonstrukcyjnych"

- zapowiedział Morawiecki.

Premier @MorawieckiM w #Czarne: W najbliższym czasie powołamy Fundusz Patriotyczny, który będzie służył budowaniu postaw patriotycznych. Będzie wspierał pasjonatów historii i tych, którzy uczestniczą w grupach rekonstrukcyjnych i poszukiwawczych pamiątek i przeszłości.

— Kancelaria Premiera (@PremierRP) July 5, 2020

Dodał, że ten fundusz ma wspierać też fundacje i stowarzyszenia o "profilu patriotycznym".

"Dodatkowo też chcemy wspierać młodych naukowców, którzy będą szerzyli myśli patriotyczne, którzy będą odszukiwali z przeszłości ślady polskości, ale będą też budowali na tym fundamencie naszą wielką przyszłość"

- powiedział szef rządu.

Premier @MorawieckiM w #Czarne: Fundusz Patriotyczny ma wspierać fundacje i stowarzyszenia o profilu patriotycznym. Chcemy wspierać polskich naukowców, którzy będą szerzyli myśl patriotyczną, odszukiwali z przeszłości ślady polskości i na tym budowali naszą wielką przyszłość.

— Kancelaria Premiera (@PremierRP) July 5, 2020

R: 0 / I: 0 / P: 11

Bon turystyczny - krok w kierunku rozwoju

Bon turystyczny to jest pierwszy, duży krok w rozwoju Polski w kierunku państwa bardzo silnego turystycznie - powiedział premier Mateusz Morawiecki w Szczecinku. Podkreślił, że rząd chce wesprzeć branże turystyczną w Polsce, która ucierpiała z powodu epidemii koronawirusa.

Premier w Szczecinku, podczas spotkania z mediami, mówił o tym, że na sutek epidemii koronawirusa wiele sektorów gospodarczych w Polsce ucierpiało. Wymienił branżę turystyczną, jako tę, która ucierpiała najmocniej. Przypomniał, że rząd zaproponował - z inspiracji prezydenta Andrzeja Dudy - bon turystyczny.

Podał, że wprowadzenie bonu da branży turystycznej w Polsce wsparcie w wysokości 4 mld. zł. Zapewnił, że rząd będzie gotów do szybkiego wdrożenia bonu turystycznego, gdy stosowna ustawa zostanie przyjęta przez Sejm i Senat.

Podał również, że łączna pula środków dla woj. zachodniopomorskiego na ratowanie firm i miejsc pracy wynosi obecnie prawie 3,5 mld zł.

"To kilkanaście małych, średnich i większych firm, które skorzystały z pomocy na ratowanie miejsc pracy. To może nawet ponad 200 tys. uratowanych miejsc pracy w woj. zachodniopomorskim"

- powiedział.

"Chcę zachęcić wszystkich Polaków, do korzystania z pięknej polskiej bazy turystycznej. (…) Bon turystyczny, to jest pierwszy, duży krok w rozwoju Polski w kierunku państwa bardzo silnego turystycznie"

- podkreślił Morawiecki.

Ocenił, że Polska już jest "środkowoeuropejska potęgą turystyczną".

"Ale chcemy poprzez renowacje zamków, pałaców, dworków, różnych miejsc architektury, miejsc pamięci, miejsc polskiej kultury, ale także poprzez promocje Polski za granicą spowodować, że tutaj, do woj. zachodniopomorskiego i do wielu innych pięknych zakątków w Polsce, przybywać będą nie tylko polskie rodziny, (…) ale także będziemy przyciągać w najbliższych latach coraz więcej turystów ze świata. Polska będzie zachwycać naszych przyjaciół z zagranicy swoim pięknem, a fundusze, które przeznaczmy na rozwój turystyki, przyczynią się do tego wydatnie"

- powiedział premier.

Premier @MorawieckiM w #Szczecinek: Chcemy poprzez renowację architektury i miejsc pamięci, przez promocję Polski zagranicą spowodować, że do tych pięknych miejsc przybywać będą nie tylko polskie rodziny. Chcemy przyciągać coraz więcej turystów z całego świata.🌍 pic.twitter.com/VMlTPxfKgD

— Kancelaria Premiera (@PremierRP) July 5, 2020

R: 0 / I: 0 / P: 11

To Polacy złamali Enigmę

Sir Dermot Turing - bratanek słynnego brytyjskiego kryptologa Alana Turinga - został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za podkreślanie roli Polaków w łamaniu kodu Enigmy.

Dermot Turing w 2018 r. opublikował książkę "X, Y i Z: The Real Story of How Enigma Was Broken" (w Polsce została wydana w 2019 r. pod tytułem "X, Y, Z. Prawdziwa historia złamania szyfru Enigmy"), w której szczegółowo opisuje polsko-brytyjsko-francuską współpracę w zakresie złamania kodu niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma i podkreśla, że osiągnięcia jego słynnego wuja byłyby znacznie spowolnione - jeśli nie niemożliwe - bez istotnego wkładu Polskiej Szkoły Matematyki.

Odznaczenie przyznane za „szerzenie wiedzy o roli polskich kryptologów nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także we Francji i innych krajach” w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy wręczył polski ambasador w Londynie Arkady Rzegocki. Ceremonia, która z powodu trwającej epidemii koronawirusa miała bardzo kameralny charakter, odbyła się w ogrodzie Ogniska Polskiego, najstarszego klubu polonijnego w Londynie.

"W porównaniu z kryptologami, którzy nie tylko osiągnęli zadziwiający przełom, umożliwiający odczytywanie wiadomości Enigmy przez całą drugą wojnę światową, i narażali własne życie, aby zachować to w tajemnicy, nie zrobiłem nic wielkiego. W pewnym sensie uważam, że otrzymuję to odznaczenie w uznaniu ich pracy, a nie swojej” - powiedział Dermot Turing, odbierając odznaczenie. „Chciałbym również docenić ogromną pomoc, jaką miałem w moich badaniach od ambasady polskiej w Wielkiej Brytanii, instytutów w Londynie, które strzegą polskich rejestrów wojennych, a także rodzin samych kryptologów”

- dodał.

Ambasador Rzegocki wręczając odznaczenie podkreślił:

„Jestem wdzięczny za Pańską pracę, ponieważ pomaga w przedstawianiu brytyjskiej opinii publicznej prawdziwej historii o dekodowaniu Enigmy. Mam zaszczyt wręczyć to odznaczenie w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy osobie, którą z dumą mogę nazwać przyjacielem Polski”.

Na uwagę, że w Polsce znana jest przede wszystkim działalność Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, a mniej postać Alana Turinga, zaś w Wielkiej Brytanii - Alana Turinga, a nie polskich kryptologów, Turing powiedział, że zaczyna to się zmieniać.

"Zaczynając pracę nad tym projektem, nie spodziewałem się, że będzie duże zainteresowanie tym, co jest niebrytyjskim prologiem historii o (brytyjskim ośrodku kryptologicznym) Bletchley Park, tymczasem byłem w błędzie. Okazało się, że nie jest tak, że Brytyjczycy chcą chronić swoją narodową historię o Bletchley Park i chętnie dowiadują się o jej początkach. Zresztą losy polskich kryptologów same w sobie są bardzo ciekawą historią"

- powiedział.

Honoured to be awarding the Knight's Cross of the Order of Merit of the Republic of Poland on behalf of 🇵🇱 President @AndrzejDuda to Sir Dermot Turing. His tireless efforts to highlight the vital role of Poles in breaking the #Enigma code are laudable. Thank you, friend of Poland pic.twitter.com/A6CrpYBoG4

— Arkady Rzegocki 🇵🇱 (@ArkadyRzegocki) July 5, 2020

"To, co Dermot zrobił tą książką, ma ogromne znaczenie, bo przecież byłoby zrozumiałe, gdyby, będąc bratankiem Alana Turinga, przede wszystkim eksponował jego rolę, tymczasem przyznaje, że uczył się on od naszych kryptologów. Wie, że jego genialny stryj miał szczęście, że spotkał i połączył siły z naszymi genialnymi naukowcami"

- powiedziała Anna Zygalska-Cannon, siostrzenica Henryka Zygalskiego, która również wzięła udział w ceremonii.

Polacy jako pierwsi zastosowali matematykę w kryptoanalizie tuż po zakończeniu I wojny światowej, a następnie złamali kod Enigmy w grudniu 1932 r. Przekazali swoją pracę sojusznikom francuskim i brytyjskim w przededniu II wojny światowej, latem 1939 roku. Ich osiągnięcia matematyczne i techniczne położyły podwaliny pod prace Alana Turinga i działania prowadzone w Bletchley Park, gdzie w czasie II wojny światowej mieściła się Rządowa Szkoła Kodów i Szyfrów.

Order Zasługi RP, który składa się z pięciu klas, przyznawany jest cudzoziemcom i obywatelom polskim mieszkającym za granicą, którzy poprzez swoje wysiłki w znacznym stopniu przyczyniają się zarówno do współpracy międzynarodowej, jak i do współpracy między Polską a innymi krajami.

R: 4 / I: 1 / P: 11

trafiłem na konto z dobrymi grupami do zareklamowania Lolifoxa wśród nastolatków

tylko dajcie jakieś dobre teksty, lepsze od

>Co myślicie o Lolifox Poland? Może być przypał za wejście tam?

R: 0 / I: 0 / P: 11

Chcieli oczernić prezydenta, a my dostałyśmy tzw. strzał w łeb

Chcieli oczernić prezydenta, a my dostałyśmy tzw. strzał w łeb. Dajcie nam spokój – apeluje w rozmowie opublikowanej na portalu tvp.info rodzina ułaskawionego przez Andrzeja Dudę mężczyzny. To była polityczna zagrywka, a my jesteśmy ofiarami – podkreśla. Opowiada też, dlaczego zwróciła się z prośbą do prezydenta o zastosowanie prawa łaski.

- Myślałyśmy, że wszystko będzie dobrze, a tu nagle takie „bum” – mówią Telewizji Polskiej partnerka i córka ułaskawionego mężczyzny. Jak podkreślają, są wdzięczne prezydentowi za uchylenie zakazu kontaktowania się i zbliżania, bo to „umożliwia pojednanie rodziny”.

- Chcemy żyć spokojnie. To był apel do prezydenta o ułaskawienie z zakazu zbliżania się, żadnego innego. Tylko to wyłącznie, o nic innego nie prosiliśmy: żeby zniósł zakaz zbliżania się, żebyśmy mogli być rodziną. O to prosiliśmy i pan prezydent to spełnił, dostaliśmy to

– mówi partnerka ułaskawionego mężczyzny.

Pytana, czy ufa mężowi, odpowiada, że „w stu procentach”. - Gdybym nie ufała, nie byłoby tego. Każdy popełnia błędy, ale zmienił się i to udowodnił. Trochę to trwało, by odbudować zaufanie. Ufamy sobie, żyjemy jak normalna rodzina i chcemy żyć jak normalna rodzina – podkreśla kobieta.

Także jej córka przyznaje, że wybaczyła i w pełni ufa ojcu. - Gdybyśmy nie zaufały, tej całej sprawy by nie było, wszystkich pism do prezydenta – zaznacza i dodaje, że ludzie, którzy dopuścili się ujawnienia szczegółów ułaskawienia, nie zdawali sobie sprawy z ich punktu widzenia.

- To jest zagrywka polityczna, że kampania prezydencka, że chcieli oczernić pana prezydenta, a my dostałyśmy tzw. strzał w łeb

– twierdzi kobieta.

ej matka zaznacza, że są wdzięczni prezydentowi za zniesienie zakazu i że „pozwolił im normalnie żyć”.

- Przez parę miesięcy tak było, ale teraz, przez taką nagonkę, raczej będzie to niemożliwe – przyznaje i apeluje do mediów, by „dały im żyć”. - To była polityczna zagrywka, a my jesteśmy ofiarami – mówi.

R: 1 / I: 0 / P: 11

Znam Krzyśka Bosaka od lat. Zagłosuje na Dudę

W 2005 roku zbiegałem po ruchomych schodach z paczkami pełnymi plakatów wyborczych Krzyśka Bosaka, wówczas mojego młodszego kolegi z Młodzieży Wszechpolskiej. Scena rozgrywała się na jednym z peronów Dworca Centralnego. Pociąg relacji Warszawa-Zielona Góra powoli już się toczył, ale jedne jedyne drzwi były cały czas otwarte. Przytrzymywał je 23-latek, który w biegu łapał wrzucane mu materiały wyborcze. Tym chłopakiem był właśnie Krzysztof Bosak, delikatny jak na Wszechpolaka narodowiec, któremu nikt nie dawał w wyborach parlamentarnych większych szans, oddając mu odległe 10 miejsce na liście wyborczej Ligi Polskich Rodzin. Ba, wtedy nikt z nas nie śmiałby przypuszczać, że 15 lat później Bosak będzie z ponad milionowym poparciem walczył o fotel Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.

W 2005 roku przeskoczył „jedynkę” z listy i został najmłodszym parlamentarzystą, a dzisiaj zdobył czwarty wynik w wyborach prezydenckich i umocnił tym samym pozycję Konfederacji jako partii politycznej i środowiska. Na kogo zagłosuje zarówno Bosak jak i jego elektorat? To prostsze niż się wydaje…

Przez te wszystkie lata spotykaliśmy się z Krzyśkiem w różnych sytuacjach. Głównie koleżeńskich, czasami organizacyjnych czy dziennikarskich. Jego znajomi nie mają wątpliwości, na kogo zagłosuje Zielonogórzanin. Nikt tego jednak nie mówi otwarcie i „na łamach”. Kwestia strategii, nota bene zrozumiałej z punktu widzenia interesu środowiska Konfederatów. Forma mentis ich lidera i jego sytuacja polityczna każe mu głosować na Andrzeja Dudę i zrobić wszystko, by oficjalnie taki komunikat nie ukazał się przed drugą turą wyborów, a może i po niej. Krzysiek we wszystkich mediach – podczas swojego tournée na fali sukcesu – oświadcza, że nie zmienił zdania co do swojej deklaracji, że nie zagłosuje na Trzaskowskiego. Dodaje, że pójdzie na wybory i odda ważny głos. Dorzuca, że nie zdradzi na kogo zagłosuje, ale zostawia nam do rozwiązania równanie z jedną niewiadomą odkrywając wszystkie dane, by wyszło na Dudę. Wiem o tym nie tylko dlatego, że to wynika z wypowiedzi Bosaka.

Krzysiek, jak każdy narodowiec i konserwatysta, nie przełknąłby oddania głosu na jawnie proaborcyjnego i wspierającego lobby LGBT Rafała Trzaskowskiego. Bosak może mieć pretensje zarówno do PiS jak i PO za wywlekanie polskich sporów na arenie międzynarodowej, ale jest wytrawnym politykiem i wie doskonale, że o ile w PiS mamy do czynienia ze studium indywidualnych przypadków czy zdarzeń tego typu, to w PO skargi do Brukseli, a przy tandemie Tusk-Trzaskowski także do Berlina, byłyby wpisane niemalże w linię programową liberałów z Platformy. Ponadto, zwolennicy Dmowskiego w odróżnieniu od sanacyjnych piłsudczyków zawsze uznawali Niemcy, a nie Rosję za wroga numer jeden Rzeczpospolitej. Stąd większe obrzydzenie elektoratu postendeckiego do proniemieckich inklinacji Trzaskowskiego niż do jakiegokolwiek innego kandydata na fotel prezydencki (może poza Biedroniem, którego jawne związki z niemieckimi fundacjami zrażały narodowców nie mniej niż linia Trzaskowskiego).

Bosak może wyliczać w telewizji „Super Expressu” jednym tchem wszystko, co go różni z Andrzejem Dudą, ale lista różnic z Rafałem Trzaskowskim jest nieporównywalnie dłuższa. Konkrety? Zarówno Bosak jak i Duda nie popierają idei totalnej dekarboniacji Polski, prymatu ekoterroru tzw. zielonej polityki, zwiększania przywilejów dla środowisk LGBT, wzmacniania pozycji UE w stosunku do suwerenności państw narodowych, ograniczania polowań, likwidacji hodowli zwierząt futerkowych etc. etc. Duda i Bosak nie boją się mówić o potrzebie stawiania na energię jądrową. Bosak podobnie jak Duda nigdy nie będzie bojkotował (w odróżnieniu od Trzaskowskiego) takich inwestycji jak budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego czy przekopu Mierzei Wiślanej. Dodatkowo obu mężczyzn raczej łączy niż dzieli polityka historyczna, kult Żołnierzy Wyklętych, symbolika patriotyczna. Bosak nie jest Dudą, jednak ich banery miały tę samą biało-czerwoną stylistykę, a nie niebieską z miniaturowym akcentem bieli i czerwieni. Dlaczego? Bo narracja banerów mówiła do tego samego w dużej mierze propolskiego elektoratu. Mało tego, Bosak walczy przede wszystkim o elektorat konserwatywny, w dużej mierze „pisowski”, dlatego oficjalne poparcie prezydenta Dudy byłoby dla Krzyśka politycznym samobójstwem. Jednak stawiam dolary przeciwko orzechom, że Bosak zagłosuję na Dudę, a elektorat Bosaka… no właśnie. Na kogo?

Tzw. badania preferencji politycznych Polaków (w tym przypadku sondażownia IBRIS) wróżą, że 67 proc. osób popierających Krzysztofa Bosaka zagłosuje na Andrzeja Dudę, a 27 proc. na Rafała Trzaskowskiego. Wychowałem się wśród narodowców. Pisałem w mediach konserwatywnych i endeckich (m.in. Prawy.pl, którego później Krzysiek Bosak był redaktorem naczelnym). Nie mam wątpliwości, że na dziesiątki Kolegów i Koleżanek związanych z Ruchem Narodowym tylko garstka zagłosuje na Trzaskowskiego.

R: 23 / I: 0 / P: 11

Downloads movies for free= piracy, hurts the movie industry

Downloads CP for free= somehow supports the CP "industry"

ciekawe

R: 14 / I: 1 / P: 11

Prezydent Trump: pokonamy radykalną lewicę

W wystąpieniu z okazji Dni Niepodległości prezydent Donald Trump obiecał pokonanie "radykalnej lewicy". Potępił także obalanie pomników niektórych postaci z historii USA na fali antyrasistowskich protestów.

"Amerykańscy bohaterowie pokonali nazistów, faszystów, komunistów i terrorystów, ocalili amerykańskie wartości(…) Teraz my pokonamy radykalną lewicę, marksistów, anarchistów, wichrzycieli i szabrowników"

- powiedział w sobotę wieczorem czasu miejscowego Trump podczas uroczystości w ogrodach Białego Domu.

Trump potępił obalanie pomników niektórych postaci z historii kraju na fali ostatnich antyrasistowskich protestów. "Nie pozwolimy na to, by wściekły tłum obalał nasze pomniki i wymazywał naszą historię" - podkreślił prezydent.

"Zawsze byli tacy, którzy próbują kłamać na temat przeszłości, aby zdobyć władzę. Ci, którzy kłamią na temat naszej historii (…) chcą, abyśmy wstydzili się tego, kim jesteśmy"

- powiedział Donald Trump i dodał, że "ich celem jest demontaż" państwa.

R: 1 / I: 0 / P: 11

Пилю прохладную. Как есть. Пилю на эмоциях. Послушав многочисленные советы "умных" господ я устроился на работу как и обещал. Охранником гипермаркет Билла. Какие условия? 1200 рублей за 18 часов каторги. На пятый день у меня попросту начала ехать крыша. Я начал бросаться на людей и ненавидеть все живое нахуй. Такое количество долбоебов и быдла ебучего я ещё на себе не испытывал. Что я получил за 5 дней работы? Расшатанную психику, хуй в жопе, ноль в кармане, боль в спине. За время работы на этой "шикарной" вакансии я проклял весь божий свет и себя самого. Но завтра 6й день и меня кормят обещаниями заплатить за отработанные дни. Хуй я что получу. Так что я перед вами честен, т.к уж поверьте 18 часов хуярить ежедневно это ебаный пиздец. У меня нет эмоций, пооветуйте ещё боле ахуительных и улетных вакансий, я хочу в край поехать крышей и уже точно блять сжечь и захуярить пол магазина.

На четвёртый день меня достали посетители с тележкой блять и монеткой она застревала в тежках и мне ебаное быдло предъявляли за это.

Ребят помогите прошу, я хотя бы честно ебался 5 дней , завтра 6й.

После этого я понял одно, работай или не работай один хуй на хуй нищий бомж(Пиздец). Просто пиздец помогите. На еду.

410018988639796 Мой Хуяндекс кошелёк.

R: 0 / I: 0 / P: 11

Śmierć 8-latka na przejeździe kolejowym

8-letni chłopiec wtargnął pod pociąg na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w lesie w rejonie miejscowości Bobowicko w pow. Międzyrzeckim w Lubuskiem. Dziecko zginęło na miejscu. Okoliczności tragedii są wyjaśniane pod nadzorem prokuratora - poinformował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

Do wypadku doszło w niedzielę po godz. 13. Chłopiec został potrącony przez pociąg regionalny relacji Zbąszynek–Międzyrzecz, tzw. szynobus. Maszynista był trzeźwy.

W związku wypadkiem ruch na tej linii został wstrzymany. Dla pasażerów podstawiono komunikację zastępczą.

Policjanci ustalili, że 8-latek wraz z młodszym bratem i rodzicami wybrali się na przejażdżkę rowerową do lasu. Do tragedii doszło, kiedy przejeżdżali przez tory kolejowe na niestrzeżonym przejeździe w ciągu leśnej drogi.

- Na razie dokładne okoliczności tego wypadku nie są znane. Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratora. Rodzina zmarłego dziecka zostanie otoczona opieką psychologiczną

- powiedział Maludy.

R: 1 / I: 0 / P: 12

Bacówka PTTK Pod Małą Rawką

Bacówka PTTK Pod Małą Rawką – schronisko turystyczne PTTK położone na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego, u podnóża Małej Rawki. Usytuowane jest na wysokości 930 m n.p.m., przy zielonym szlaku z Przełęczy Wyżniańskiej na Małą Rawkę.

Bacówka powstała w 1979 roku i funkcjonuje nieprzerwanie do dzisiaj. Jest to piętrowy, drewniany budynek położony z dala od cywilizacji. Nie ma tu dojazdu samochodami prywatnymi. Parking znajduje się w odległości 900 metrów. Obiekt dysponuje 27 miejscami noclegowymi w pokojach 2/3- i wieloosobowych. Toalety i prysznice znajdują się na dolnej kondygnacji. Na parterze mieści się jadalnia z tarasem i bufet turystyczny (ciepłe posiłki, napoje, kawa z ekspresu, zimne i grzane piwo, słodycze).

Turyści nocują we własnych śpiworach. Istnieje jednak - za dodatkową opłatą - możliwość noclegu "z pościelą". W części noclegowej schroniska wymagane jest obuwie zmienne. Obok budynku istnieje możliwość rozbicia namiotu. Nocujący pod namiotem mogą korzystać z jadalni oraz toalet i pryszniców.

Położenie bacówki gwarantuje piękne widoki i możliwość wykorzystania tego miejsca jako punktu wypadowego do wycieczek w najciekawsze partie Bieszczadów - Połoniny Caryńską i Wetlińską, Małą i Wielką Rawkę, Kremenaros i Pasmo Graniczne, Tarnicę i Halicz lub jako noclegu w czasie wędrówki z plecakiem od schroniska do schroniska. Zimą okolice Małej i Wielkiej Rawki odwiedzane są chętnie przez amatorów narciarstwa turowego.

Ze schroniska można się wybrać na Małą i Wielką Rawkę (1304 m), z grani których rozciąga się jedna z najpiękniejszych panoram: doskonale widać Połoniny Wetlińską i Caryńską oraz Tarnicę. Dodatkową atrakcją jest przejście na Krzemieniec, na którym znajduje się trójstyk granic Polski, Ukrainy i Słowacji.

R: 4 / I: 0 / P: 12

Trzaskowski stchórzył!

Sztab Rafała Trzaskowskiego, który zrejterował przed debatą prezydencką w Końskich, wpadł na kuriozalny pomysł organizacji własnej. Także w poniedziałkowy wieczór. I zaprosił przedstawicieli wybranych redakcji. Wśród nich nie ma "Gazety Polskiej", czy Telewizji Republika i portalu Niezalezna.pl, czyli mediów, które wielokrotnie ujawniały niewygodne dla Trzaskowskiego fakty.

Niespodziewanie w niedzielę w Częstochowie kandydat KO Rafał Trzaskowski zaprosił na debatę organizowaną w poniedziałek o 20.30 w Lesznie. To zaskakujące, bo w tym samym czasie będzie trwała debata w Końskich, na której Trzaskowski nie miał odwagi się pojawić.

"Rafałowi Trzaskowskiemu brakuje odwagi (…) i nie chce przyjąć zaproszenia na debatę TVP, podczas gdy TVP jest zobowiązana przepisami kodeksu wyborczego do organizowania takiej debaty.

W zamian (…) proponuje coś absurdalnego tzn. debatę organizowaną przez jego własny sztab - trudno taką propozycję traktować poważnie"

- ocenił poseł Radosław Fogiel, zastępca rzecznika PiS.

Na dodatek sztab Trzaskowskiego wywołał skandal mocno selekcjonując redakcje, których dziennikarze będą mogli zadać pytanie kandydatowi Koalicji Obywatelskiej.

Media Strefy Wolnego Słowa bez zaproszenia

Wśród zaproszonych mediów brakuje tych związanych ze Strefą Wolnego Słowa.

Sztab Trzaskowskiego podał bowiem, że zaproszenia wystosowano do: TVN, Polsatu, TVP, Onetu, WP, wPolityce, PAP, Radia Zet, RMF FM, TOK FM, Rzeczpospolitej, Gazety Wyborczej, Do Rzeczy, TV Trwam i Najwyższego Czasu. Każdą redakcję ma reprezentować jeden dziennikarz, który może zadać 2 pytania.

Możemy przypuszczać, że na brak zaproszenia dla "Gazety Polskiej" lub Niezalezna.pl (największego portalu po prawej stronie) wpływ miało ujawnianie przez dziennikarzy tych redakcji niewygodnych dla Rafała Trzaskowskiego faktów.

Ujawniliśmy m.in. sprawę córki komendanta z Jezuickiej (gdzie śmiertelnie pobito Grzegorza Przemyka) Aldony Machnowskiej–Góry, która dziś jest ważną postacią w otoczeniu Rafała Trzaskowskiego.

Opisaliśmy również sprawę raportu NIK - dotyczącego Michała Boniego i Rafała Trzaskowskiego, którzy w czasach rządów PO-PSL byli ministrami cyfryzacji i… nie zadbali o cyberbezpieczeństwo narodowe, obsadzając stanowiska niekompetentnymi osobami i narażając państwo na groźne ataki obcych służb.

Teraz sztab Trzaskowskiego rzekomo próbuje ratować sytuację, ale zdecydowanie za późno…

Bardzo poważny błąd Tomczyka.

O 10.07 wrzucił na TT zaproszenie do konkretnych redakcji.

Pominięci dziennikarze się poobrażali, więc o 11.26 napisał, że ich też zaprosi.

Za późno. Będzie mu to zapamiętane.

(Bo to tak, jakby z łaski dopisali cię do listy gości na wesele). pic.twitter.com/UJXo1Nmthj

— Tomasz Komentasz (@tomaszkomentasz) July 5, 2020

R: 0 / I: 0 / P: 12

Prezydent pogratulował żołnierzom WOT

Trudno sobie wyobrazić większe przykłady gotowości, oddania i patriotycznej postawy - mówił w niedzielę prezydent Andrzej Duda do podkarpackich żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

Prezydent Andrzej Duda i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak wzięli w niedzielę udział w uroczystości złożenia przysięgi wojskowej przez żołnierzy 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Duda podkreślał rolę terytorialsów w pomocy poszkodowanym przez powodzie i nawałnice na Podkarpaciu.

Czynili niezawodnie to, co w słowach żołnierskiej roty przysięgi, czynili niezawodnie to, co w ich zawołaniu: "Zawsze gotowi, zawsze blisko"

- mówił.

"Tak jak ze łzami w oczach mówili mi ludzie dotknięci przez los, dotknięci klęską, którym woda zabrała domy i dobytek, którzy mówili, że właściwie to, że teraz mogą jakoś ogarnąć to, co im zostało, zawdzięczają właśnie żołnierzom, którzy niestrudzenie stali przy nich wraz z ich sąsiadami, strażakami-ochotnikami, niosąc im pomoc w pierwszej kolejności"

- powiedział prezydent.

"Patrzyłem na tych żołnierzy, patrzyłem na was i myślałem sobie: Mój Boże, przecież oni dopiero co zeszli ze swoich posterunków, gdzie w domach pomocy społecznej, w innych miejscach, walczyli przeciwko pandemii koronawirusa, że przecież ryzykują własnym życiem, zdrowiem, że trudno sobie wyobrazić większe przykłady gotowości, oddania i patriotycznej postawy"

- mówił prezydent.

R: 0 / I: 0 / P: 12

"Polska wieś pięknieje" - mówił prezydent Duda.

Sprawy polskiej wsi są mi bliskie i znane, przykładam do nich dużą wagę - mówił prezydent Andrzej Duda w programie "Tydzień" w TVP. Deklarował również m.in. wsparcie dla rolników i likwidację wykluczenia komunikacyjnego.

Prezydent dziękował za poparcie rolnikom, do których - jak mówił - adresowana była część z programów rządowych, takich jak 500Plus. Wśród sukcesów rządu oraz swoich wymieniał likwidację ubóstwa na terenach wiejskich.

"Polska wieś jest dla mnie ważna. W dużym stopniu utożsamiam się z nią. Chociaż sam jestem urodzony i wychowany w mieście, to moi dziadkowie mieszkali w małym mieście i brat mojego dziadka prowadził, a teraz kuzyn mojego ojca prowadzi gospodarstwo w górach. Często tam jeździłem, pracowałem na roli także z moim dziadkiem w Starym Sączu, bo miał swoje pole. Jest mi to po prostu bliskie"

- powiedział Duda.

"Rozumiem, co to znaczy pracować bardzo często niezależnie od pogody, rozumiem, co to znaczy martwić się, czy przyjdzie przymrozek lub gradobicie i zniszczy plony. Więc o tyle sprawy polskiej wsi są mi bliskie i znane. I dlatego przykładam do tego rzeczywiście dużą wagę" - dodał.

Prezydent podkreślał znaczenie bezpieczeństwa żywnościowego, które - jak mówił - było zapewnione dzięki rolnikom w dobie pandemii koronawirusa.

"Jesteśmy wielkim eksporterem żywności, u nas żywności nie brakuje i nic nie wskazuje na to, by miało jej zabraknąć – właśnie dzięki trudowi, dzięki codziennej pracy polskich rolników. Bardzo to doceniam i ze wszystkich sił bardzo chcę pomagać rolnikom" - zaznaczył Duda.

Dziękował także rządowi za negocjacje ws. unijnego budżetu, w tym środków na politykę rolną i podkreślał, że dzięki tym środkom będzie rozwijana m.in. infrastruktura na wsi.

Duda nawiązywał do swojego postulatu utworzenia Funduszu Inwestycji Lokalnych, który ma służyć pozyskiwaniu wkładu własnego do wykorzystania środków unijnych.

"Po prostu Polska musi być wreszcie państwem równo rozwiniętym. To znaczy tereny wiejskie muszą być terenami, gdzie żyje się wygodnie – gdzie jest dobry dojazd, gdzie można w związku z tym mieć dobrą pracę, oczywiście oprócz rolnictwa jako takiego, gdzie opłaca się prowadzić biznes, ale gdzie jest także dostęp do dóbr kultury, szerokopasmowy internet, są miejsca do rekreacji, uprawiania sportu"

- mówił prezydent.

Deklarował, że chce likwidować wykluczenie komunikacyjne i podkreślał działania rządu, mające wesprzeć rolników w czasie pandemii środkami w wysokości 1 mld zł.

Duda chwalił też sposób prowadzenia upraw na polskiej wsi.

"U nas jest mniej ciężkiej produkcji, takiej bardzo nawozowej. Polskie rolnictwo generalnie pod tym względem jest lepsze. Nasza żywność dlatego jest tak bardzo popularna i zdobywa kolejne rynki, bo jest po prostu smaczna. To nie jest tak, gdy nieraz jesteśmy gdzieś w świecie, próbujemy żywności i bardzo często się zdarza, że ona ma taki smak, że po prostu trudno odróżnić truskawkę od – przepraszam – kotleta. Chodzi właśnie o to, że nasza żywność jest jednak inna. Nasza truskawka ma smak. Nasza wołowina czy wieprzowina mają smak. Nasze produkty – zwłaszcza wyrabiane metodami tradycyjnymi w małych masarniach – rzeczywiście są wspaniałe" - powiedział prezydent.

Nawiązywał również do historii polskiej wsi. Zdaniem Dudy to w ogromnym stopniu dzięki polskiej wsi trwała polskość.

"Trzeba sobie powiedzieć: polska wieś pięknieje. To zasługa ludzi, którzy na niej żyją. Są wykształceni, na bardzo wysokim poziomie, światowi. W zasadzie nie ma dziś żadnej różnicy pomiędzy ludźmi, którzy mieszkają na terenach wiejskich, a tymi w mieście" - oceniał prezydent.

"Wszelkie oświadczenia majątkowe posłów, senatorów i innych polityków – przypuszczam – przy oświadczeniu majątkowym ambitnego i mocno działającego polskiego rolnika to bardzo skromne majątki. Bo te maszyny, traktory, ciągniki, kombajny i dodatkowe wyposażenie, które tam jest – już tylko to są miliony złotych. A gdzie wszystkie zabudowania, gospodarstwo, ziemia itd.? Więc rzeczywiście polskie rolnictwo się rozwija, odpowiada na potrzeby współczesności i bardzo się z tego cieszę"

- dodał.

Deklarował dalsze wspieranie rolników, w tym na wypadek klęsk żywiołowych. Wśród swoich priorytetów wymieniał rozwiązanie spraw emerytalno-rentowych rolników, kwestię spółdzielczości rolniczej, odbudowywanie także przetwórstwa owocowo-warzywnego.

R: 0 / I: 0 / P: 12

Ruszyły wakacyjne pociągi retro

W ten weekend rozpoczęły się wakacyjne przejazdy pociągami retro, sformowanymi ze zbiorów Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce. Zabytkowe pojazdy będą kursować we wszystkie weekendy lipca i sierpnia, dwoma trasami, stanowiącymi fragment Galicyjskiej Kolei Transwersalnej.

Na trasę krótszą, wiodącą z Chabówki do Mszany Dolnej i Kasiny Wielkiej, pociągi wyruszą we wszystkie wakacyjne soboty i niedziele. Składy są zestawiane z wagonów z lat 20 i 30 XX wieku oraz lokomotywy parowej. Doczepiany będzie również wagon pocztowy Gmhx z 1930 roku, pełniący funkcję kawiarni oraz mobilnego punktu informacji turystycznej.

Dłuższa trasa z Nowego Sącza do Chabówki będzie obsługiwana we wszystkie niedziele. Wagony z lat 1930–1963 poprowadzi po niej historyczna lokomotywa spalinowa SM42–1031 z 1979 roku.

Obie trasy stanowią górski fragment dawnej Galicyjskiej Kolei Transwersalnej zbudowanej przez austriackie c.k. Koleje Państwowe przed ponad 135 laty. 77-kilometrowy odcinek z Chabówki przez Kasinę Wielką do Nowego Sącza, uznawany jest za jedną z najbardziej malowniczych tras kolejowych w Polsce i w Europie.

Linia ta do początku lat 90. ubiegłego wieku odgrywała ważną rolę komunikacyjną w ruchu osobowym i towarowym, kiedy straciła swoją konkurencyjność na rzecz transportu samochodowego. Obecnie nie ma na niej żadnego regularnego ruchu.

Na jej trasie do dzisiaj zachowała się oryginalna infrastruktura kolejowa z końca XIX wieku i malownicze stacje. Większość budynków stacyjnych stoi do dziś w nienaruszonym, choć nieco zdewastowanym stanie. Na jednej ze stacji - w Kasinie Wielkiej, Steven Spielberg kręcił fragmenty do "Listy Schindlera", a Andrzej Wajda sceny do "Katynia".

Podczas postoju w tej miejscowości, pasażerowie pociągu mogą skorzystać z przejazdu krzesełkową koleją linową na Śnieżnicę, skąd można podziwiać panoramę Beskidu Wyspowego i Pogórza Wielickiego.

Organizatorem przejazdów jest PKP Cargo oraz należący do tej spółki Skansen Taboru Kolejowego w Chabówce. Partnerem wakacyjnych pociągów retro jest Nowosądeckie Stowarzyszenie Miłośników Kolei.

R: 0 / I: 0 / P: 12

Trzaskowski nigdy przyjacielem Marszu Niepodległości nie był

Rafał Trzaskowski nigdy przyjacielem Marszu Niepodległości nie był. Dziś mamy kampanię wyborczą, w której można powiedzieć dosłownie wszystko. Do „normalności” wrócimy po 12 lipca, kiedy okaże się, że pan Rafał Trzaskowski o nasze głosy już nie musi zabiegać - ocenił dziś w programie Telewizji Republika "W Punkt" wiceprezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Witold Tumanowicz. Gość red. Katarzyny Gójskiej nie dał wiary też w inne obietnice, jakie padły w trwającej kampanii wyborczej.

- Zupełnie mnie ta deklaracja nie emocjonuje

- rozpoczął Tumanowicz, odnosząc się do słów Trzaskowskiego.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie kandydat Koalicji Obywatelskiej złożył szereg zdumiewających zobowiązań. Jednym z nich była chęć udziału w Marszu Niepodległości. - Pójdę w momencie, kiedy będzie gwarancja, że będzie to marsz, który nie będzie wykorzystywany politycznie - przekonywał w TVN24 Trzaskowski.

Z kolei dwa lata temu, kiedy odchodząca wówczas prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała decyzję o zakazie organizacji Marszu Niepodległości, Trzaskowski stwierdził, że nie ma zgody na faszyzm w Warszawie.

- Pan Rafał Trzaskowski nigdy przyjacielem Marszu Niepodległości nie był. Dziś mamy kampanię wyborczą, w której można powiedzieć dosłownie wszystko. Do „normalności” wrócimy po 12 lipca, kiedy okaże się, że pan Rafał Trzaskowski o nasze głosy już nie musi zabiegać

- mówił wiceprezes stowarzyszenia.

- Marsz Niepodległości gromadzi i jednoczy patriotów, to wspaniałe wydarzenie. Prezydentura nie opiera się jednak na tym, by chodzić tylko w marszach. Należałoby oczekiwać o wiele więcej. W ciągu tej kampanii usłyszymy ogromną ilość obietnic. Te możemy ocenić przez pryzmat ostatnich rządów - przyznał gość Telewizji Republika.

Odnosząc się do deklaracji Andrzeja Dudy ws. zmian w konstytucji dot. ochrony dzieci wskazał, że „to bardzo dobry krok”.

Przypominam jednak, że to dni kampanii wyborczej; nie jest to dobry moment na zbieranie większości konstytucyjnej. Niestety, rodzi się obawa, że to zagrywka wyłącznie polityczna, która ma na celu pozyskanie wyborców. Nie możemy ocenić tego poważnie, skoro przez ostatnich pięć lat takiej propozycji nie przegłosowano - podkreślił Tumanowicz.

- Ocena polityków przez pryzmat jedynie deklaracji w kampanii wyborczej to błąd. Tych polityków można rozliczyć na podstawie tego, jak rządzili. Oboje byli europosłami, pełnią wysokie urzędy w państwie. To nie są politycy, którzy pojawili się wczoraj

- mówił dalej.

R: 44 / I: 5 / P: 12

Pokoik lolifoksowego "anonka"

Tak wygląda pokoik lolifoksowego "anonka" przyznany mu w nagrodę za wykonanie wszystkich rozkazów z Rosji.

R: 0 / I: 0 / P: 12

Na te płatki klienci czekali… 16 lat!

Mieszkańcy Korei Południowej po 16 latach oczekiwania mogą zjeść płatki śniadaniowe o smaku zielonej cebulki - poinformowała agencja AP. Co ciekawe, w tym czasie płatki te „nabrały zaskakującego znaczenia kulturowego”. Wersja limitowana płatków Chex ukazała się na rynku w tym tygodniu, razem z przeprosinami za czas oczekiwania.

Sensacyjna historia płatków śniadaniowych o nietypowym smaku zaczęła się w 2004 r., gdy produkująca płatki firma Kellog's zaproponowała dwa nowe produkty: Cheki o smaku czekoladowym i Chaka o smaku… zielonej cebulki. Do sprzedaży miał trafić jeden z nich wybrany w publicznym głosowaniu internetowym. Oba warianty były przedstawiane w reklamach telewizyjnych, jako „kandydaci na prezydenta”.

Agencja Reutera podała, że akcja miała zakończyć się zwycięstwem płatków czekoladowych, jednak społeczeństwo miało inne zdanie i więcej głosów zdobyła wersja cebulowa. Firma przerwała plebiscyt i ogłosiła, że na zieloną cebulkę niektórzy uczestnicy akcji oddawali głosy więcej niż raz, naruszając przy tym regulamin. Następnie odjęła głosy uznane za „duplikaty” i ogłosiła zwycięstwo płatków czekoladowych.

Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Płatki o smaku zielonej cebulki dorobiły się sporej grupy fanów, którzy oskarżyli o sfałszowanie głosowania i nawiązując do prezydenckiego porównania z reklam telewizyjnych uznali, że zwycięstwo w plebiscycie i „rządy” płatków czekoladowych, to w zasadzie… tyrania. Od tego czasu cebulowe płatki śniadaniowe pozostawały w świadomości publicznej m.in. w formie memów przedstawiających postać cebuli jako „bojownika o wolność”.

Jak pisze agencja AP, wielu mieszkańców Korei Południowej widziało w wynikach coś więcej niż tylko marketingowy nieszczęśliwy zbieg okoliczności.

Temat płatków o smaku cebulki powrócił niespodziewanie w 2020 roku.

Agencja Reutera poinformowała, że ogłoszenie w czerwcu wprowadzenia smaku zielonej cebulki stało się w południowokoreańskich mediach społecznościowych popularniejszym tematem niż wysadzenie w powietrze międzykoreańskiego biura łącznikowego przez Koreę Północną w przygranicznym mieście Kaesong.

R: 4 / I: 0 / P: 12

który Whonix jest mocniejszy

który Whonix jest mocniejszy: Gateway czy Workstation?

R: 3 / I: 0 / P: 12

internet nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać

R: 22 / I: 4 / P: 12

patrzcie na niego https://www.wykop.pl/ludzie/syst3m_cr4sh3r/

jest łowcą pedofilów https://www.wykop.pl/wpis/50223967/p-bej-odblokuj-wiadomosci/

jest w grupkach Szukam chłopaka i ma ekstremalny ból dupy o 10 latki które chcą się ruchać https://www.wykop.pl/wpis/50487553/japier-mloda-p0lka-juz-od-samego-poczatku-wie-czeg/

ma ekstremalny ból dupy o 13 latkę w ciąży https://www.wykop.pl/wpis/50489501/ma-120-tys-foloow-na-insta-tylko-dlatego-ze-zaszla/

jutro ustalę jego nazwisko i łowca dowie się dlaczego nie wtyka się nosa w nie swoje sprawy

R: 5 / I: 1 / P: 12

50 mln euro! Gangster z Włocławka zamieszany w najdroższe porwanie dla okupu w Polsce!

Dariusz L. z Włocławka był poszukiwany do odbycia kary kilkunastu lat wiezienia za wcześniejsze przestępstwa. Zatrzymano go, kiedy wspólnie z "Kadafim" szefem największej w kujawsko-pomorskim zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym szykował porwanie biznesmena z Małopolski. Okup miał wynieść 50 mln euro!

Policjanci CBŚ ze Śląska dotarli do informacji, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej mają przygotowywać uprowadzenia dla okupu mieszkańca Małopolski. W tym celu na terenie województwa małopolskiego wynajęli dom, zdobyli broń palną, maski, paralizatory i sprzęt elektroniczny. Stale obserwowali cykl dnia przyszłej ofiary.

Z zebranych informacji wynikało, że wśród podejrzanych o przygotowywanie do uprowadzenie miał być Tomasz B. ps. „Kadafi", osławiony szef bydgoskiego półświatka, poszukiwany listem gończym do odbycia kary 15 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna został skazany za kierowanie największą na terenie województwa kujawsko-pomorskiego zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym. Członkowie tej grupy zajmowali się wprowadzaniem do obrotu narkotyków, stręczycielstwem i rozbojami.

Według śledczych wspólnikiem „Kadafiego” podczas przygotowania do uprowadzenia miał być włocławianin Dariusz L., poszukiwany listem gończym do odbycia kary 14 lat pozbawienia wolności za udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Z zebranego materiału wynika, że za wynajęcie nieruchomości oraz finansowanie przygotowań do popełnienia tego przestępstwa może być odpowiedzialny trzeci członek grupy Artur G.

W efekcie policja zatrzymała na terenie województwa małopolskiego „Kadafiego" i Dariusza L. W trakcie przeszukania ich miejsc przebywania funkcjonariusze zabezpieczyli kominiarki, maski, rękawiczki, paralizatory, sprzęt elektroniczny, lornetkę, opaski zaciskowe, a także broń palną, noże i siekierę.

W woj. podkarpackim, gdzie zatrzymano trzeciego podejrzanego, tj.: Artura G. Z zebranego materiału wynika, że to właśnie on może być pomysłodawcą planowanego uprowadzenia.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie usłyszeli zarzuty m.in. działania w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu uprowadzenie osoby. Decyzją Sądu Rejonowego w Katowicach wszyscy podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy.

Sprawa ma charakter rozwojowy i funkcjonariusze nie wykluczają dalszych zatrzymań.

R: 6 / I: 2 / P: 12

wiecie dlaczego wszyscy wasi przodkowie ruchali, a wy jako pierwsi nie?

bo oni ruchali 12 latki.

w roku 1930 wasz pradziadek ruchał waszą 12 letnią prababcię na stogu siana za stodołą. w roku 1500 wasz przodek ruchał 12 latkę na łące. i tak do powstania życia na ziemi

a wy jako pierwsi nie. wy czekacie aż kobieta będzie miała 30 lat i karierę. dlatego zginiecie z powierzchni tej planety

R: 24 / I: 3 / P: 12

geny = wszystko

wiecie że geny decydują o całym życiu człowieka? nawet klasa społeczna nie ma znaczenia i można awansować mając dobre geny

R: 6 / I: 0 / P: 12

Zniknęły kryptowaluty o wartości ponad 292 milionów dolarów. Tyle ukradziono w 2019 r.

W styczniu portal Cointelegraph opublikował zestawienie największych ataków hakerskich na giełdy kryptowalut w 2019 r. W ciągu roku miało miejsce 12 takich ataków. W ich wyniku doszło do utraty kryptowalut o łącznej wartości ponad 292 mln USD.

Jak zwrócił uwagę Patrick Thompson w swym artykule na portalu Cointelegraph, w 2019 r. miało miejsce 12 znaczących ataków hakerskich na giełdy kryptowalut. Spośród nich 11 poskutkowało kradzieżami kryptowalut, a jeden dotyczył jedynie kradzieży danych klientów. Łącznie w 2019 r. z giełd kryptowalut zostały skradzione kryptowaluty o łącznej wartości 292 665 888 USD oraz 510 000 loginów użytkowników. Dla porównania w 2018 r. w wyniku ataków hakerskich ucierpiało 9 giełd kryptowalut. W dalszej części artykułu autor zamieścił zestawienie największych ataków hakerskich, które miały miejsce w ubiegłym roku.

1. 14 stycznia 2019 r. – Cryptopia z siedzibą w Nowej Zelandii – ponad 16 mln USD

Gdy minęły zaledwie dwa tygodnie w nowym roku, już zdarzył się pierwszy atak hakerski na giełdę kryptowalut. W jego wyniku nowozelandzka giełda kryptowalut Cryptopia straciła kryptowaluty o wartości ponad 16 mln USD. Użytkownicy mediów społecznościowych rozpoczęli w tej sprawie własne dochodzenie, według którego z hot walleta giełdy ukradziono ponad 20 różnych kryptowalut.

2. 26 stycznia 2019 r. – LocalBitcoins z siedzibą w Finlandii – 27 tysięcy USD

W ciągu kolejnych dwóch tygodni stycznia popularna giełda bitcoinowa over-the-counter stała się następną ofiarą. Atakujący byli w stanie zastąpić oficjalny link do forum giełdy fałszywym linkiem, który prowadził użytkowników do fałszywej strony internetowej podobnej do forum dyskusyjnego, która zbierała dane użytkowników, którzy próbowali się na nią zalogować. Hakerzy wykorzystali pozyskane informacje i ukradli 7,9 BTB o wartości 27 tysięcy USD w tamtym czasie. Bitcoiny zostały skradzione z sześciu kont użytkowników.

3. 15 lutego 2019 r. – Coinmama z siedzibą w Izraelu – skradziono 450 tysięcy loginów i haseł do kont użytkowników

W kolejnym miesiącu izraelski broker kryptowalutowy Coinmama dowiedział się, że bezpieczeństwo jego bazy danych zostało naruszone, w wyniku czego około 450 000 loginów i haseł do kont użytkowników zostało ujawnionych i opublikowanych w Darknecie.

4. 24 marca 2019 r. – DragonEx z siedzibą w Singapurze – 7,09 mln USD

W tym dniu singapurska giełda kryptowalut DragonEx poinformowała na swej oficjalnej grupie na Telegramie, że doświadczyła ataku hakerskiego, w rezultacie którego została skradziona część aktywów należących do użytkowników oraz do samej giełdy. W późniejszych dniach na swej stronie internetowej DragonEx zamieścił oświadczenie, że w wyniku ataku hakerskiego giełda straciła 7,09 mln USDT. Warto wspomnieć, że USDT (Tether) jest stablecoinem powiązanym z kursem dolara amerykańskiego w stosunku 1:1.

5. 25 marca 2019 r. – CoinBene z siedzibą w Singapurze – 105 mln USD

Niecałe dwa dni później kolejna giełda kryptowalut w Singapurze została zhakowana. Wielu użytkowników CoinBene zaczęło podejrzewać atak hakerski, gdy nieoczekiwanie strona internetowa giełdy przestała działać. Osoby, które śledziły hot wallet CoinBene zauważyły, że usunięto z niego kryptowaluty o wartości 105 mln USD. Pomimo wszystkich dowodów, CoinBene wciąż zaprzeczała, że kiedykolwiek padła ofiarą ataku hakerskiego.

6. 30 marca 2019 r. – Bithumb z siedzibą w Korei Południowej – 18,7 mln USD

Kilka dni później po wyprowadzeniu środków z CoinBene, miał miejsce atak hakerski na giełdę Bithumb, w wyniku którego skradziono aktywa o łącznej wartości 18,7 mln USD. Składały się na nie tokeny EOS o wartości 12,5 mln USD oraz XRP o wartości 6,2 mln USD. W odróżnieniu od innych zhakowanych giełd, Bithumb sądzi, że kradzież to sprawka byłego pracownika giełdy, który miał dostęp do jej portfeli.

R: 31 / I: 1 / P: 13

jest akcja do zrobienia

wklejam adres tox laski którą trzeba zastalkować na śmierć jakoś wrzućcie jej wirusy albo jakieś hardkorowe obrazki

25049DAF58523630953862E8C5B14759F9A0EEE78606EE7D003CF05C6EC01F4F9B966E99A82D

R: 0 / I: 0 / P: 13

Wielkie przepowiednie dla Polski i świata

Kiedy nadciąga potężne tsunami finansowe, wirus dyktuje warunki całemu światu, zaczynamy szukać nadziei na przyszłość w starych proroctwach. Niestety, raczej czarno malują one przyszłość ludzkości i wieszczą koniec bezpiecznego świata, który znamy.

Niniejsza publikacja zawiera listę ponad 80 wizjonerów ze wszystkich kontynentów oraz ponad 100 przesłań napomnień oraz przepowiedni.

Książka stanowi wielki zbiór proroctw dla Polski i świata - dla tych, którzy z ciekawości chcą zajrzeć za zasłonę czasu i dla tych, którzy zgłębiając napomnienia pragną odmienić swoje życie.

„Czas dobiega końca” uwzględnia wizje z Trevignano Romano dotyczące koronawirusa, przepowiednie arcybiskupa Fultona Sheena, jak również wizje trzeciej wojny światowej.

Jak to możliwe, że skromna mniszka żyjąca w XVII w., w dalekim Ekwadorze potrafiła precyzyjnie opisać kryzys wiary przełomu XX i XXI stulecia i dokładnie odmalować zjawiska niszczące naszą epokę? Czy powinniśmy się bać? Czy można znaleźć wspólny mianownik przesłań, które omijają czas na skróty?

Poeci i pisarze, kapłani i mniszki. Biskupi, mistycy i stygmatycy - wizjonerzy podziwiani i zapomniani. Zwykłe gospodynie domowe i niepiśmienni pastuszkowie, przed którymi nikt nie uchylał kapelusza. Wierne dzieci Kościoła Katolickiego i ci błądzący po duchowych manowcach. Co udało się im dostrzec poza horyzontem zdarzeń?

Czy to prawda, że złe sygnały, przesyłane na Ziemię ze świata nadprzyrodzonego, tylko w niewielkim stopniu dotyczą naszej Ojczyzny? Czy to możliwe, że Polskę czeka jasna i bezpieczna przyszłość? Wizjonerzy w tej kwestii zgodnie kiwają głowami, ale dodają natychmiast słowo: „jeśli…”

Sprawdźmy, czy wypełniamy warunki Nieba. I zacznijmy je wypełniać.

W książce, między innymi:

Arcybiskup Fulton Sheen

Święta siostra Łucja dos Santos

Teresa Neuman

Święty Ojciec Pio

Święta Faustyna Kowalska

Ksiądz Stefano Gobbi

Weronika Lueken

Vassula Ryden

Anna Maria Taigi

Elizabeth Canori-Mora

Elena Emilia Santa Aiello

Lodovico Rocca

Luz Amparo Cuevas

Gisella Cardo i wielu, wielu innych.

Czasy ostateczne, trzy dni ciemności i …co potem?

R: 14 / I: 1 / P: 13

Czy warto sprzedać życie dla kariery w policji?

dlaczego Łukasz Jędrzejczak z SKW nie ma kobiety i dziecka?

R: 47 / I: 1 / P: 13

Bezrobocie w Polsce prawie najniższe z całej Europy!

"Co za wiadomość! W samym epicentrum kryzysu, jakiego świat nie widział od dziesięcioleci, wg Eurostatu bezrobocie jest dziś w Polsce prawie najniższe w całej Europie! Tylko Czesi mają ten wskaźnik na niższym poziomie" - napisał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki.

Czwartek 2 lipca szef rządu postanowił zakończyć miłą informacją dla Polaków:

Co za wiadomość! W samym epicentrum kryzysu, jakiego świat nie widział od dziesięcioleci, wg Eurostatu bezrobocie jest dziś w Polsce prawie najniższe w całej Europie! Tylko Czesi mają ten wskaźnik na niższym poziomie

- napisał premier Mateusz Morawiecki na Facebooku.

Teraz widać najlepiej, że strategia walki z pandemią, kolejne Tarcze Antykryzysowe oraz Tarcza Finansowa PFR przynoszą zamierzony efekt. Wspólnie z polskimi przedsiębiorcami udało nam się uratować miliony miejsc pracy. A pomyśleć, że jeszcze w 2013 r. bezrobocie w Polsce wynosiło ponad 10 proc. Na szczęście ta mroczna wizja to już tylko historia. A przed nami jaśnieje promień nadziei, że Polska wyjdzie z kryzysu jeszcze silniejsza niż kiedykolwiek dotąd

- dodał szef rządu.

R: 10 / I: 1 / P: 13

Internet w każdym domu do 2025 roku

"Do 2025 roku szerokopasmowy internet musi dotrzeć do każdego domu i każdego mieszkania w naszym kraju, cała Polska musi być podpięta do szerokopasmowego internetu" - powiedział dziś prezydent Andrzej Duda.

Ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda mówił na Rynku Głównym we Wrocławiu, że już prawie wszystkie szkoły w Polsce mają dostęp do szerokopasmowego internetu.

- Płaci za ten internet polski rząd po to, żeby wszystkie dzieci miały równy dostęp do internetu niezależnie od tego, czy mieszkają w wielkim mieście, czy na wsi, żeby miały przynajmniej pod tym względem takie same możliwości rozwojowe

- powiedział prezydent.

Podkreślił, że chce by podobnie było w każdym polskim domu. "Do 2025 roku światłowód i szerokopasmowy internet muszą dotrzeć do każdego domu i każdego mieszkania w naszym kraju" - powiedział. Jak dodał, cała Polska musi być podpięta do szerokopasmowego internetu.

R: 46 / I: 2 / P: 13

Rozmowa Kontrolowana - Odcinek 07 - Dominik Rozdziałowski

Wywiad na żywo z naczelnikiem Wydziału do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach

R: 1 / I: 0 / P: 13

Pielgrzymka z Warszawy do Ostrówka przejdzie nocą

XII Pielgrzymka Piesza z Warszawy do Domu Św. Faustyny w Ostrówku k. Klembowa w tym roku rozpocznie się 25 lipca w nocy. Z powodu epidemii i związanych z nią zaleceń sanitarnych pątnicy pójdą tylko w trzech-grupach 40-, 50-osobowych z własnym zaprowiantowaniem. Będą mieli do pokonania 45 km.

Myślą przewodnią pielgrzymki będą słowa "Ukryta Miłość – Jezus w Eucharystii".

W ubiegłych latach brało w niej udział ok. 400 osób. W gronie tym byli zwłaszcza ludzie młodzi i rodziny z małymi dziećmi.

- W tym roku ze względu na troskę o zdrowie i bezpieczeństwo samych pątników, jak i osób, które będziemy mijali czy zatrzymywali się na postój, zmieniliśmy formułę pielgrzymki. Wyruszymy nocą i będziemy iść bez nagłośnienia, w milczeniu. Będzie to okazja do osobistej modlitwy i refleksji nad zagadnieniami, które będziemy w tym roku podejmować

– powiedział kierowników pielgrzymki ks. Rafał Miękus.

Zapowiedział, że w tym roku pątnicy w sposób szczególny będą modlić się za tych, którzy odeszli od Boga, którzy zrezygnowali z drogi swojego powołania (kapłańskiego, zakonnego, czy małżeńskiego), aby otrzymali łaskę nawrócenia i podjęli wysiłek pracy nad sobą i powrotu do życia w bliskości z Bogiem i miłości drugiego człowieka.

Ks. Miękus poinformował, że w tym roku pątnicy nie będą korzystać z gościnności parafii, które wcześniej przygotowywały posiłki.

- Trudno byłoby spełnić wymogi sanitarne. W związku z tym, każdy z pielgrzymów będzie musiał zabrać ze sobą zaprowiantowanie. Zaplanowany jest tylko obiad w Ostrówku, który przywiezie firma cateringowa. Każdy z pątników otrzyma szczelnie zapakowane jedzenie

– zapowiedział.

Pątniczy szlak rozpocznie się mszą św. o godz. 21 w kościele Miłosierdzia Bożego przy ulicy Żytniej. Na trasie pielgrzymki znajdą się min.: sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, katedra św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika, czy bazylika Świętej Trójcy w Kobyłce.

Wszystko zwieńczy msza św. polowa w Ostrówku koło Klembowa - miejscu, gdzie Helena Kowalska (obecnie św. s. Faustyna) przez rok pracowała u państwa Lipszyców na wiano zakonne. Liturgii o godz. 15. będzie przewodniczył ordynariusz warszawsko-praski bp Romuald Kamiński.

- Jest tam na tyle duży teren zielony, że zachowując wszelkie zalecenia sanitarne, każdy będzie mógł swobodnie uczestniczyć we mszy św., a później odpocząć w cieniu

– zapewnił ks. Miękus.

Poza nim w pielgrzymce pójdzie jeszcze trzech kapłanów: ks. Marcin Łukasiewicz, ks. Tadeusz Siewko oraz Piotr Winiarek. Termin pielgrzymki nawiązuje do daty (1 sierpnia) - wstąpienia Apostołki Bożego Miłosierdzia św. s. Faustyny do Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia mającego swój klasztor w Warszawie przy ulicy Żytniej.

Dom w Ostrówku, do którego w lipcu 1924 roku przyjechała Helena Kowalska, pochodzi z początku XX w. Państwo Lipszycowie nabyli go i wyremontowali na przełomie 1912 i 1913 roku. Jest to piętrowa willa letniskowa, zbudowana z modrzewia, z czterema werandami. Właścicielem domu był Mejer Lipszyc, który zmarł w 1937 roku.

Helena Kowalska pracowała w ich posiadłości opiekując się dziećmi i dbając o dom.

Dom w Ostrówku został gruntownie odnowiony i odtworzony w stylu epoki lat 20. XX wieku. W latach 80. położono nowy dach, odrestaurowano także jedną z werand. Pozostałe elementy domu, m.in. piece, podłogi, okna i drzwi przetrwały w niezmienionym stanie.

W 2009 r. dom od kolejnych właścicieli odkupiła Diecezja Warszawsko-Praska. Według zamierzeń dworek ma się stać centrum modlitwy oraz miejscem pielgrzymkowym i formacyjnym zwłaszcza dla młodzieży przygotowującej się do posługi kapłańskiej i zakonnej.

Do dziś zachowało się tam wiele przedmiotów, którymi posługiwała się św. Faustyna: jej osobiste łóżko, przedmioty codziennego użytku, meble, tara do prania, a nawet toaleta i umywalka. Zachowały się również wspomnienia po św. Faustynie, które w 1952 r. spisała Aldona Lipszyc.

R: 0 / I: 0 / P: 13

ak kogucik pieje, jak wiatr zawieje

"Kiedy on mówi, że nie jest związany z Platformą Obywatelską, to ja coś pokażę panu Trzaskowskiemu, bo zapomniał" – powiedział Morawiecki, prezentując aktualny wydruk ze strony internetowej Platformy Obywatelskiej, gdzie Trzaskowski widnieje jako wiceszef tej partii.

"Zdemaskujmy te wszystkie kłamstwa, szalbierstwa, oszustwa, bo dzisiaj on wam obieca wszystko. On powie, co tylko chcecie. Tak jak chorągiewka na wietrze zmienia swoje zdania" – mówił.

"Teraz mówi, że nie popiera Nord Stream II – gazociągu północnego, a co mówił jeszcze parę lat temu? Powiedział, że to jest tylko porozumienie prywatnych firm między Rosją a Niemcami – gazociąg, który wiadomo, czym grozi – to jest dla niego porozumienie prywatnych firm. Dzisiaj zmienił to zdanie, oczywiście, to kolejny przykład"

– mówił Morawiecki, dodając, że "twarda polityka międzynarodowa pana prezydenta Dudy doprowadziła i do zniesienia wiz, i do poprawy bezpieczeństwa – zwiększenia liczby żołnierzy w Polsce – i do wielkiego sukcesu – odzyskania ponad 6 mld zł od Rosji". "I te pieniądze od Rosji są już na polskich kontach" – podkreślił.

"Twarda polityka pana prezydenta Andrzeja Dudy daje rezultaty, a polityka zmienna, jak chorągiewka na wietrze – to jest polityka pana Trzaskowskiego – niepoważna polityka. Wystrzegajmy się jej, bo on teraz może wszystko państwu obiecać, może powiedzieć, co sobie tylko życzycie. Powiedział, na przykład, że nie będzie popierał adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Zajrzyjcie sobie do jego programu – kolejne kłamstwo w tym programie jest informacja o ustawie, którą przedstawi, a w tej ustawie jest jednoznacznie określone, co Platforma Obywatelska i co on przede wszystkim, chce zrobić w tym zakresie. Plan Rabieja-Trzaskowskiego ma być realizowany"

– powiedział premier.

W jego ocenie Trzaskowski zachowuje się zgodnie z powiedzeniem: "Tak kogucik pieje, jak wiatr zawieje".

"Pamiętacie taki wielki dzień, największe polskie święto wszystkich polskich patriotów – 11 listopada 2018 roku? To było stulecie odzyskania niepodległości. Wspaniali ludzie, którzy angażowali się i angażują w organizację Marszu Niepodległości zostali nazwani przez niego wtedy faszystami. (…) Chcę przypomnieć, że wtedy ten marsz – nasz wielki marsz – otwierał pan prezydent Andrzej Duda, bo my doprowadziliśmy do tego, że ten marsz był przeprowadzony wbrew pani Gronkiewicz i Trzaskowskiemu"

– powiedział, dodając, że dziś Trzaskowski mówi, "że poszedłby w marszu".

"To co się dzieje, to jest błazenada. To co pokazuje pan Trzaskowski, to jest teatrzyk, to jest kpina z wyborców, to jest marketing polityczny. Owinięcie w bawełnę to za mało. W bawełnę i jeszcze w coś tam poowijane te jego poglądy są. Zmienia je jak rękawiczki. Co mówił o podniesieniu wieku emerytalnego? Przypomnijmy mu to – katastrofa budżetowa" – podkreślał premier.

"Kiedy został wybrany na włodarza Warszawy, wbrew swoim obietnicom, podniósł od razu opłaty za użytkowanie wieczyste, dopiero ustąpił pod presją Prawa i Sprawiedliwości" – dodał.

"To jest krew z krwi Platformy Obywatelski, Donalda Tuska, ciepłej wody w kranie. (…) Płyniemy sobie łódeczką, dryfujemy, jest wesoło – to jest jego polityka. Niedawno niemal doprowadził do tego, że skażona ekologicznie woda była w kranach w Płocku, tylko myśmy uratowali przed katastrofą ekologiczną, bo on nie mógł sobie z tym dać rady. To jest nieudacznik, to jest człowiek, który chce przekonać nas, że dzisiaj ma kompletnie inne poglądy niż wczoraj"

– oceniał.

Dodał, że z kolei prezydent Andrzej Duda oznacza "sprawiedliwy rozwój, dzielenie owoców wzrostu, eliminację wykluczenia infrastrukturalnego, jakie było tutaj na Warmii i Mazurach". "Zainwestowaliśmy w drogi powiatowe i gminne 10 razy więcej w ciągu tych dwóch lat niż oni przez 4 lata" – mówił premier.

Dodał, że Trzaskowski urządza "kabaret polityczny, teatrzyk". "Niech powie, jak podnosił opłaty za śmieci warszawiankom o 200-300 procent. (…) Obiecał darmowe żłobki, przejazdy pasażera komunikacją publiczną dla młodych ludzi – te cele nie zostały wykonane, bo to jest szalbierstwo, kuglarstwo. To jest oszukiwanie wyborców i nie dajmy się na to nabrać" – powiedział.

Podkreślił, że z kolei Andrzej Duda "jest najlepszym ambasadorem sprawy polskiej na całym świecie". "Jest prezydentem, który jest blisko ludzi. Objechał każdy powiat, każdy powiat w Polsce. Jest człowiekiem, który świetnie się czuje i w świecie, i w każdym powiecie" – dodał, podkreślając, że prezydent Duda interesuje się losem każdego zwykłego człowieka".

"To mogę państwo zagwarantować, to jest jego przewodni motyw życiowy i motyw istnienia w polityce. Dlatego, proszę, zaufajmy 12 lipca, że ta droga, droga ku silniejszej Polsce jest możliwa tylko z panem prezydentem Andrzejem Dudą, bo pan Trzaskowski to weto za wetem, nie bo nie, wetokreacja, wieczna kłótnia, wojna na górze. Nie chcemy tego"

– mówił premier.

R: 20 / I: 0 / P: 13

BND załatwił odpowiedni przekaz w niemieckich mediach. i załatwił Andrzeja Dudę

R: 6 / I: 0 / P: 13

Anony jak stworzyć coś co by sterowalo kontami na wykopku?

Chciałbym wykopywać/zakopywać masowo posty jednego cfela

R: 11 / I: 1 / P: 13

Fundusz Sprawiedliwości niesie pomoc w wielu miejscach

Fundusz Sprawiedliwości niesie pomoc w bardzo wielu miejscach w Polsce. Nie wszystkim się to podoba, ale póki jest rząd Zjednoczonej Prawicy, a prezydent Andrzej Duda będzie nas wspierał, będziemy służyć mieszkańcom - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jak zaznaczył "Platforma Obywatelska i jej całe środowisko konsekwentnie krytykuje takie działanie Funduszu, ale myślę, że nie będzie mogła tego zmienić".

"Szereg szpitali woj. łódzkiego będzie otrzymywało dalsze wsparcie w ramach przeciwdziałania sytuacji pandemicznej i przyjmuję z satysfakcją, że możemy zakupywać za pieniądze pochodzące od skazanych nowoczesny sprzęt diagnostyczny dla szeregu szpitali"

- powiedział Ziobro podczas sobotniej konferencji prasowej w Tomaszowie Mazowieckim (Łódzkie).

Jak przypomniał w piątek był na Podkarpaciu, gdzie w ramach pomocy z Funduszu Sprawiedliwości tamtejsze ochotnicze straże pożarne zostały wsparte 50 pompami. "Również w woj. łódzkim przekazaliśmy już łącznie kilkanaście mln zł przede wszystkim ochotniczym strażom pożarnym, w wielu miejscach zostały już zakupione wozy strażackie" - dodał minister.

"Sądzę, że tak przeznaczona pomoc z tego Funduszu jest najlepiej wydana i trudno sobie wyobrazić lepsze przeznaczenie środków pochodzących od osób skazanych, choć nie wszystkim się to podoba"

- ocenił szef MS.

Jak zaznaczył "Platforma Obywatelska i jej całe środowisko konsekwentnie krytykuje takie działanie Funduszu, ale myślę, że nie będzie mogła tego zmienić".

"Póki żyje rząd Zjednoczonej Prawicy, póki prezydent Andrzej Duda będzie wspierał nasz Fundusz, będziemy starali się służyć mieszkańcom wielu miejsc w Polsce i pomagać na tyle, na ile jest to możliwe"

- zapowiedział Ziobro.

R: 19 / I: 20 / P: 13

W Niemczech odsłonięto pomnik towarzysza Lenina

LIVE: Enthüllung von Lenin-Statue in Gelsenkirchen

https://www.theguardian.com/world/2020/jun/20/lenin-statue-to-be-unveiled-in-west-germany-despite-legal-fight

R: 0 / I: 0 / P: 13

Trzaskowski zapomniał, iż był posłem w 2016 roku

Sprzeczne deklaracje Rafała Trzaskowskiego, w fundamentalnych dla Polaków sprawach wywołują na finiszu kampanii prezydenckiej wiele komentarzy mediów i polityków. Dziś w Giżycku premier Mateusz Morawiecki zainicjował akcję "ratowania pamięci" kandydata KO na prezydenta. - Dzisiaj pan Trzaskowski będzie wszystkich mamił, ale poznać człowieka po jego czynach - podkreślił Morawiecki.

Morawiecki mówił w Giżycku, że Trzaskowski zapomniał, iż był posłem w 2016 roku, więc trzeba mu o tym przypomnieć. "Panie Rafale był pan posłem Platformy Obywatelskiej, proszę się tego nie wstydzić" - stwierdził.

Zdaniem szefa rządu, Trzaskowski zapomniał też, że cały czas jest zastępcą Borysa Budki, wiceprzewodniczącym PO, a także o tym, że głosował przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego. Zarzucił kandydatowi KO, że ten głosował wbrew konstytucyjnym zasadom sprawiedliwości społecznej "i wbrew temu, co mówił, kłamał bezczelnie, patrząc w oko kamery". "No ale do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić" - stwierdził.

Według Morawieckiego, Trzaskowski nie pamiętał również, że w latach 2013-2014, kiedy był w rządzie, PO podnosiła podatki. Dodał, że zaapelował do polityka Platformy o przypomnienie, jeśli ten pamięta jakieś podatki, które obniżono, gdy był w rządzie. "Ale czekam cztery dni i nie widzę jakiejś listy podatków, które oni obniżyli" - mówił premier.

"Dzisiaj pan Trzaskowski będzie wszystkich mamił, będzie mówił to, co chcą usłyszeć, obiecywał złote góry, ale poznać człowieka po jego czynach, po tym co robił"

- podkreślił Morawiecki. Przypomniał, jakie podatki obniżył rząd PiS. Dodał, że gdy Trzaskowski był w rządzie, to zlikwidowano ulgę na internet, podnosząc w ten sposób de facto podatek PIT.

"Szanowni państwo, nie wierzcie panu Trzaskowskiemu. On, tak jak mówili jego koledzy z PO, +dwa razy obiecać to tak jak raz dotrzymać+, to jest motto pana Trzaskowskiego" - ocenił.

- Andrzej Duda nie ma jak nie wygrać, bo głosują na niego nawet zwolennicy Trzaskowskiego. Oni już też przestają wierzyć panu Rafałowi, ale jak w ciągu dwóch tygodni ktoś jest w stanie tyle razy sobie zaprzeczyć, to ja się nie dziwię

- ironizował szef rządu.

Morawiecki stwierdził również, że chętnie zgodziłby się z jakimś poglądem kandydata KO, ale jak już zaczyna się zgadzać, to ten zmienia pogląd na inny. "Kabaret polityczny, marketing polityczny sobie robią. A tu jest Polska, tu chodzi o Polskę" - oświadczył.

Premier dziękował wszystkim, którzy walczą o to, żeby "Polska była normalna", a działania skuteczne.

"Dziękujemy za to, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, żeby w zgodzie - samorządy, rząd, Sejm i pan prezydent - szybko wyjść z kryzysu. Jesteśmy na bardzo dobrej drodze"

- ocenił Morawiecki.

Oświadczył, że do Giżycka i powiatu giżyckiego przywozi dobre wiadomości od rządu. Przypomniał, że z inspiracji prezydenta Dudy powstał rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych.

"Korzystać z tego będą także przeciwnicy pana prezydenta, bo pan prezydent buduje Polskę dla wszystkich. I to jest prawda, która się przebija"

- stwierdził premier.

Na wiec z udziałem Morawieckiego w Giżycku przyszła kilkudziesięcioosobowa grupa zwolenników Rafała Trzaskowskiego z transparentami. Część z nich próbowała gwizdkami i krzykiem zagłuszyć wystąpienie premiera.

Jeszcze przed przyjazdem szefa rządu do Giżycka jeden z przeciwników prezydenta Dudy próbował odebrać mikrofon przemawiającym ze scenki działaczom PiS, ale skończyło się na krótkim incydencie.

R: 2 / I: 1 / P: 13

Prezydent zapowiada zmianę konstytucji

W polskiej konstytucji powinien wprost być zapis, że wykluczone jest przysposobienie lub adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym - zapowiedział dziś prezydent Andrzej Duda. Jak powiedział nam prof. UKSW Norbert Maliszewski, "to wyraz konserwatywnego rozumienia promowania rodziny". Politolog wskazał jednak, że za zapowiedzią stoją też przesłanki polityczne.

Prezydent Andrzej Duda powiedział dzisiaj w Szczawnie-Zdroju (woj. dolnośląskie), że w polskiej konstytucji powinien wprost być zapis, że wykluczone jest przysposobienie lub adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym. Zapowiedział, że w poniedziałek podpisze odpowiedni dokument wraz z prezydenckim projektem zmian w konstytucji.

- Uważam, że ważne elementy powinny zostać w naszym państwie uregulowane i zabezpieczone. I oczywiście mamy teraz kampanię, ale generalnie to jest przede wszystkim kwestia przyszłości i tego jaka Polska będzie w przyszłości i jakie wartości będę w Polsce rzeczywiście konstytucyjnie zabezpieczone

- ocenił prezydent.

Jak mówił, to, co wymaga konstytucyjnego doregulowania, to „szczególna sytuacja, w której dziecko znajduje się pod absolutną ochroną wyłącznie ze strony państwa dlatego, że jego rodzice biologiczni są pozbawieni praw rodzicielskich”.

O komentarz w sprawie dzisiejszej zapowiedzi prezydenta poprosiliśmy dr. hab. Norberta Maliszewskiego.

- Pan prezydent stara się podkreślić to, co jest dla niego ważne - konserwatywne rozumienie promowania rodziny i szanowania tych wartości

- przyznał prof. UKSW.

Zwracając uwagę na wymiar polityczny zapowiedzi, prezydent Duda - wskazuje nasz rozmówca - „testuje byłych kontrkandydatów, którzy zastanawiają się, czy udzielić poparcia Rafałowi Trzaskowskiemu”.

- Deklarują swoje poglądy konserwatywne, choć widzą, że te wybory rozstrzygną w dużej mierze, jaka będzie Polska przez kolejne pięć lat. Tu powinni zadeklarować, jaką zmianę popierają. Czy myślą o zmianie konserwatywnej, czy wspierają zmianę liberalną

- pokazał dylemat, przed jakim stoją inne ugrupowania polityczne.

Dopytywany, o jakie siły chodzi, odparł, że „jest to apel skierowany zarówno do posłów Konfederacji, PSL-u, jak i części posłów Platformy Obywatelskiej”. Dodał, że „zmiana konstytucji wymaga szerokiego poparcia”.

Natychmiastowa reakcja Trzaskowskiego

O stanowisko w sprawie zapowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy zapytano kandydata Koalicji Obywatelskiej.

- Jestem przeciw adopcji dzieci przez pary jednopłciowe i wydaje mi się, że takie jest stanowisko większości partii politycznych

- przekonywał prezydent Warszawy.

Odnosząc się do słów Trzaskowskiego, nasz rozmówca przyznał, że ten „zapomniał, że w swoim programie - konkretniej w jednym z jego punktów - znalazł się projekt ustawy, który umożliwia przysposobienie dzieci przez pary jednopłciowe”.

Mowa tutaj o jednym ze zobowiązań wyborczych kandydata KO. Jak czytamy w projekcie ustawy, w punkcie 1. art. 17., „partner może przysposobić zstępnego drugiego partnera, w pierwszym stopniu pokrewieństwa, na zasadach określonych w Tytule II Dziale II ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. -Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U z 2017 r. poz. 682)".

Dalej czytamy, że „płeć partnera przysposabiającego nie może być podstawą odmowy przysposobienia przez sąd”.

- To pokazuje sedno problemów Rafała Trzaskowskiego. W wielu sytuacjach jest niewiarygodny, sam sobie zaprzecza. To dotyczy na przykład jego bezpartyjności, choć jest wiceszefem Platformy Obywatelskiej. Dotyczy też zapowiedzi chodzenia na Marsze Niepodległości, choć wcześniej organizatorów inicjatywy zaciekle atakował. Zapowiada wetowanie podwyżek VAT, choć jest członkiem partii, która -w sytuacji kryzysu- odpowiedziała podwyżką VAT-u. Teraz mówi o emeryturach stażowych, choć wcześniej głosował przeciw obniżeniu wieku emerytalnego

- punktował politolog.

- Jeżeli zaprzecza sam sobie, mija się z prawdą i manipuluje, po kampanii będzie zachowywał się zupełnie inaczej. W Warszawie było bardzo dużo obietnic, a po kampanii Rafał Trzaskowski wprowadził Kartę LGBT. To problem dla wyborców, czy mogą mu zaufać, czy nie - podsumował dr hab. Norbert Maliszewski w rozmowie z Niezalezna.pl.

R: 0 / I: 0 / P: 13

Ciekawostki turystyczne: Zamek w Wiśniczu

Zamek w Wiśniczu to niezwykłe miejskie przesycone historią. Budowla ma formę regularnej, czteroskrzydłowej budowli z dziedzińcem i czterema wieżami. Nowy Wiśnicz jako zespół architektoniczno-krajobrazowy został uznany za pomnik historii w 2020 roku.

Zespół architektoniczno-krajobrazowy w Nowym Wiśniczu to unikatowy komponowany krajobraz doby baroku będący wielowątkowym zabytkiem o szczególnym znaczeniu dla polskiej kultury i dziedzictwa dokumentującym czasy świetności Rzeczypospolitej XVII stulecia. O jego wyjątkowej pozycji świadczą autentyczność, wysoki poziom artystyczny realizacji architektonicznych, jakość i skala kompozycji, związek z wybitnymi osobami z historii Polski oraz walory krajobrazowe. Zamek jest przykładem recepcji wzoru rezydencji obronnej w typie palazzo in fortezza.

Wiśnicz należy do niewielu miejsc o zachowanej dyspozycji przestrzennej uformowanej w XVII w.

Wieloczłonowa kompozycja wiśnickiego zespołu wykreowanego i ufundowanego przez Stanisława Lubomirskiego – wojewodę i starostę krakowskiego - jest odzwierciedleniem politycznego i ekonomicznego znaczenia możnowładztwa w nowożytnej Polsce. Rozmach, poziom artystyczny i trafne wpisanie fundacji w otaczający krajobraz dawały najlepsze świadectwo potęgi i roli Lubomirskiego w kraju.

Krajobraz kulturowy Pogórza Wiśnickiego związany jest z zamkiem strzegącym odnogi szlaku handlowego z Krakowa na Spisz i Węgry.

Zamek wiśnicki ma gotycką genezę. Początkowo należała do Gryfitów, a ok. połowy XIV w. - Kmitów. Pod koniec XVI w. dobra wiśnickie nabył Sebastian Lubomirski (ok. 1546–1613), a jego syn – Stanisław (1583–1649) - z rozmachem wykreował w Wiśniczu świat będący obrazem ówczesnej myśli o wartościach uniwersalnych (sarmacka triada Bóg - pan - poddani). Lubomirski przebudował dawny gotycko-renesansowy zamek Kmitów w barokową rezydencję. Objęcie Wiśnicza przez Stanisława Lubomirskiego zapoczątkowało okres świetności tej miejscowości. Przede wszystkim Lubomirski doprowadził do założenia pod zamkiem miasta, które później nazwano Nowy Wiśnicz.

Podczas wojny ze Szwecją zamek ocalał dzięki mediacjom Lubomirskich. Przez kolejne stulecia dobra wiśnickie pozostawały we władaniu najzamożniejszych polskich rodów (Lubomirscy, Sanguszkowie, Potoccy, Zamoyscy). W 1899 r. zamek stał się własnością Banku Hipotecznego we Lwowie, a w 1901 r. odkupili go Lubomirscy. Po II wojnie światowej zamek przeszedł w ręce Skarbu Państwa i od dziesięcioleci jest miejscem prac rewaloryzacyjnych. W kaplicy i w wieży płn.- zach. zachowały się stiuki Jana Chrzciciela Falconiego.

R: 0 / I: 0 / P: 14

Rafał, nie kłam!

Niezdecydowanie kandydata Platformy na prezydenta ws. związków partnerskich i możliwości adopcji dzieci przez pary jednopłciowe wypunktowali dziś sztabowcy prezydenta Andrzeja Dudy. - Rafał nie kłam, w swoim programie zgadzasz się na przysposobienie, czyli adopcję dzieci przez pary jednopłciowe – zgodnie apelowali dziś posłowie Jan Kanthak, Janusz Kowalski i Paweł Lisiecki, podsumowując deklarację Rafała Trzaskowskiego, że jest przeciwny takiej adopcji.

Prezydent Andrzej Duda mówił w sobotę rano, że w polskiej konstytucji powinien wprost być zapis, że wykluczone jest przysposobienie lub adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym. Zapowiedział, że w poniedziałek podpisze odpowiedni dokument wraz z prezydenckim projektem zmian (uzupełnienia) w konstytucji.

O tę kwestię był pytany w sobotę na konferencji prasowej w Kaliszu kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.

"Jestem przeciw adopcji dzieci przez pary jednopłciowe i wydaje mi się, że takie jest stanowisko większości partii politycznych" – powiedział Trzaskowski. Jak dodał, w tej akurat konkretnej kwestii zgadza się z ubiegającym się o reelekcję prezydentem.

"Nie znam żadnego polityka mainstreamowego, poważnego, zwłaszcza nikogo, kto startował w wyścigu wyborczym, kto chciałby się zgodzić na taką adopcję. Jak zwykle pan prezydent zajmuje się tematem zastępczym"

– stwierdził Trzaskowski.

"Każdy dzień to nowe kłamstwo kandydata Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego" – podsumował zapewnienia Trzaskowskiego poseł Kanthak podczas popołudniowej konferencji prasowej w siedzibie sztabu ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy.

Stwierdził, że Trzaskowski "powiedział, że podziela pogląd pana prezydenta, jest przeciwny adopcji dzieci przez pary homoseksualne". Czyżby? – zapytał.

Odpowiadając na to pytanie, Kanthak wskazał na jeden z zapisów zaprezentowanego w ubiegłym tygodniu programu Trzaskowskiego, dotyczący związków partnerskich, w którym jest napisane, że – jak przeczytał – "przedstawię projekt ustawy o związkach partnerskich zgodny z założeniami poselskiego projektu ustawy, złożonego do Sejmu w poprzedniej kadencji".

Polityk zaprezentował następnie, "co zawiera projekt ustawy złożonej w poprzedniej kadencji w 2018 r., dotyczący związków partnerskich".

"Artykuł 17, ustęp 1.: Partner może przysposobić zstępnego drugiego partnera w pierwszym stopniu pokrewieństwa na zasadach określonych. Ustęp 3.: Płeć przysposabiającego nie może być podstawą odmowy przysposobienia przez sąd" – cytował.

Według Kanthaka, który jest prawnikiem, przysposobienie "to jest legalna definicja adopcji".

- W programie Rafała Trzaskowskiego znalazło się przyzwolenie i zgoda na adopcję przez pary homoseksualne. To jest ustawodawczy plan wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, który zawierał, że najpierw związki partnerskie, później związki homoseksualne, a na końcu "homoadopcje"

- mówił.

Polityk przekonywał, że "dokładnie widzimy w ustępie trzecim (programu kandydata KO), że ustawa, która znalazła się w programie Rafała Trzaskowskiego, zawiera możliwość adopcji przez pary homoseksualne".

"I stawiamy pytanie, czy Rafał Trzaskowski nie zna swojego programu, ponieważ pisał to na przykład Donald Tusk albo Borys Budka, czy po prostu jest cykorem i boi się swoich poglądów, i na każdym kroku stara się ukrywać swoje prawdziwe poglądy na niezwykle istotne sprawy społeczne?"

– pytał poseł Kanthak.

Na zakończenie konferencji Kanthak, Lisiecki i Kowalski zaapelowali: "Rafał nie kłam".

R: 1 / I: 0 / P: 14

Prezydent chce zagwarantować poczucie bezpieczeństwa polskim rodzicom

Po dzisiejszej deklaracji prezydenta Andrzeja Dudy ws. zmiany konstytucji, która definitywnie uniemożliwiłaby adopcji dzieci przez homoseksualistów, głos zabrał szef resortu sprawiedliwości. - Ministerstwo sprawiedliwości popiera dążenia prezydenta Andrzeja Dudy, aby w konstytucji był zakaz adopcji dzieci przez pary jednopłciowe - powiedział w Tomaszowie Mazowieckim (Łódzkie) Zbigniew Ziobro.

Inicjatywa prezydenta, który chce umieszczenia w Konstytucji RP artykułu o zakazie przysposobienia i adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, jest jak najbardziej słuszna - powiedział minister Ziobro, podczas konferencji prasowej w Tomaszowie Mazowieckim.

"Prezydent odpowiada na agresję pewnych środowisk, które chcą narzucić większej części społeczeństwa swoje własne poglądy i wymusić zmiany w funkcjonalnym zakresie rodziny"

- podkreślił minister.

Dotyczy to także edukacji seksualnej, której elementy mogą przekazywać osoby nieodpowiednie dla wychowania najmłodszych - dodał Ziobro.

"Prezydent chce zagwarantować poczucie bezpieczeństwa polskim rodzicom, poprzez zapisy w polskiej konstytucji"

- powiedział szef MS. Jak dodał, środowiska liberalne i lewicowe mają różne, sprzeczne z interesem rodziny, pomysły na wychowanie i edukację dzieci i młodzieży.

"Jeśli słyszę stanowiska pana Biedronia i pana Trzaskowskiego, i jego zastępcy pana Rabieja, ufam, że konstytucja zostanie zmieniona w zakresie wpisania zakazu adopcji dzieci przez pary jednopłciowe"

- powiedział Ziobro.

W sobotę prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że w polskiej konstytucji powinien wprost być zapis, że wykluczone jest przysposobienie lub adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym. "W poniedziałek podpiszę odpowiedni dokument wraz z prezydenckim projektem zmian w konstytucji " powiedział prezydent Andrzej Duda.

R: 5 / I: 0 / P: 14

login i haslo do konta nord vpn

mail- [email protected]

haslo- 3daek9rv

dziala do 2021 roku

R: 0 / I: 0 / P: 14

Kolejne uderzenie w przestępców

Ponad 300 tys. firm nie uzupełniło jeszcze danych w Centralnym Rejestrze Beneficjentów Rzeczywistych (CRBR). Spółki mają na to czas jeszcze tylko do 13 lipca - poinformował Marcin Stec, dyrektor Departamentu Informacji Finansowej w Ministerstwie Finansów.

Obowiązek ten dotyczy firm, które powstały przed 13 października 2019 roku. Firmy zarejestrowane po tej dacie mają obowiązek zgłoszenia danych do CRBR w ciągu siedmiu dni od rejestracji.

System powstał aby wspierać walkę państwa z procederem prania pieniędzy oraz finansowaniem terroryzmu. Funkcjonuje od 13 października 2019 roku i od tego dnia firmy mogły zgłaszać informacje o beneficjentach rzeczywistych.

Początkowo ustawodawca przewidział sześciomiesięczny termin na uzupełnienie danych dla podmiotów, które powstały przed 13 października, co oznacza, że miały to zrobić do 13 kwietnia tego roku. Jak wyjaśnił Stec, ze względu na pandemię COVID-19 termin ten został przesunięty na 13 lipca 2020 roku.

- Obecnie obserwujemy, że wciąż zbyt mało firm wpisuje się do bazy o beneficjentach rzeczywistych. Spośród około 450 tys. firm, które powinny uzupełnić swoje dane w CRBR, na razie zrobiło to zaledwie 130 tys. - powiedział Stec.

- Spodziewamy się, że najbliższych dniach nastąpi największe natężenie i duża liczba przedsiębiorców będzie uzupełniać naszą bazę. Oczywiście jesteśmy na to przygotowani - dodał.

Dyrektor poinformował, że ustawodawca przewidział sankcję administracyjną za niedopełnienie obowiązku zgłoszenia danych do rejestru, która w skrajnych wypadkach może wynieść nawet 1 mln zł.

- Nie zależy na tym, by karać przedsiębiorców. Zależy natomiast na tym, aby system ten był kompletny i zasilany na bieżąco - powiedział dyrektor.

- System powstał aby wspierać walkę państwa z procederem prania pieniędzy oraz finansowaniem terroryzmu. Najdotkliwszą karę mógłby otrzymać podmiot, który faktycznie w ten proceder jest zaangażowany i w sposób uporczywy i celowy nie rejestruje beneficjenta rzeczywistego chcąc zataić przed organami ścigania osobę, która faktycznie kontroluje dany podmiot. Celem takiego działania może być ukrycie pieniędzy pochodzących z przestępstw

podkreślił.

Dyrektor przypomniał, że obowiązkiem rejestracji beneficjentów objęte są spółki jawne, spółki komandytowe, komandytowo-akcyjne, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki akcyjne ale z wyłączeniem spółek publicznych.

Wyjaśnił, że obowiązek utworzenia CRBR wynika z unijnej dyrektywy i podobne systemy tworzone są we wszystkich państwach wspólnoty.

- W przyszłości wszystkie tego typu rejestry będą integrowane ze sobą. Oznacza to, że przedstawiciele na przykład służb typu policyjnego, czy obywatele, będą mogli sprawdzać zawartość tych systemów w całej Unii Europejskiej

- powiedział Stec.

Zgłaszanie informacji do systemu jest bezpłatne, można to zrobić przez stronę www.podatki.gov.pl/crbr/. Aby się zgłosić należy mieć kwalifikowany podpis elektroniczny lub podpis potwierdzony profilem zaufania ePUAP.

Celem działania CRBR jest pomoc w przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Narzędzie to ułatwia też przejrzystość obrotu gospodarczego. Firma która chce podpisać kontrakt z innym podmiotem, może sprawdzić kto faktycznie go kontroluje.

Rejestr jest jawny, co oznacza, że każda osoba może z niego skorzystać i bezpłatnie uzyskać informację o rzeczywistym beneficjencie danej spółki.

Dyrektor zastrzegł, że Ministerstwo Finansów nie przewiduje kolejnego przesunięcia terminu składania informacji do CRBR.

R: 0 / I: 0 / P: 14

O krok od tragedii na przejeździe kolejowym!

Mieszkanka Tychów (woj. śląskie) utknęła na przejeździe kolejowym, stojąc pomiędzy opuszczonymi zaporami. Znajdujący się w pobliżu policjant po służbie natychmiast zareagował. Zdołał wyłamać barierę, umożliwiając kobiecie opuszczenie przejazdu. Niedługo po tym przejechał rozpędzony skład.

Do zdarzenia doszło na przejeździe kolejowym w powiecie pszczyńskim. Kierująca samochodem osobowym kobieta wjechała na przejazd kolejowy, gdy opuszczane były zapory. Utknęła pomiędzy nimi i nie mogła wyjechać. Niedługo później przejechał rozpędzony skład.

Całą sytuację widział policjant z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, który był po służbie. Stróż prawa zareagował natychmiast, bowiem liczyła się każda sekunda. Ruszył w kierunku przejazdu i wyłamał bariery, aby pomóc kobiecie wydostać się z potrzasku.

Na miejsce wezwano patrol drogówki, który wyciągnął konsekwencje wobec nieodpowiedzialnego zachowania kierującej. Ukarano ją mandatem w kwocie 300 złotych i 4 punktami karnymi za naruszenie zakazu wjeżdżania na przejazd kolejowy, jeśli opuszczanie półzapór zostało rozpoczęte.

Policja przypomniała o najważniejszych zasadach panujących na i wokół przejazdów kolejowych.

Kierujący pojazdem obowiązany jest:

zbliżając się do przejazdu kolejowego oraz przejeżdżając przez przejazd zachować szczególną ostrożność;

przed wjechaniem na tory upewnić się, czy nie zbliża się pojazd szynowy oraz przedsięwziąć odpowiednie środki ostrożności, zwłaszcza jeżeli wskutek mgły lub z innych powodów przejrzystość powietrza jest zmniejszona;

prowadzić pojazd z taką prędkością, aby mógł go zatrzymać w bezpiecznym miejscu, gdy nadjeżdża pojazd szynowy lub gdy urządzenie zabezpieczające albo dawany sygnał zabrania wjazdu na przejazd;

w razie unieruchomienia pojazdu na przejeździe kolejowym niezwłocznie usunąć go z przejazdu, a jeżeli nie jest to możliwe, ostrzec kierującego pojazdem szynowym o niebezpieczeństwie.

Kierującemu pojazdem zabrania się:

objeżdżania opuszczonych zapór lub półzapór oraz wjeżdżania na przejazd, jeżeli opuszczanie ich zostało rozpoczęte lub podnoszenie nie zostało zakończone;

wjeżdżania na przejazd, jeżeli po drugiej stronie przejazdu nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;

wyprzedzania pojazdu na przejeździe kolejowym i bezpośrednio przed nim;

omijania pojazdu oczekującego na otwarcie ruchu przez przejazd, jeżeli wymagałoby to wjechania na część jezdni przeznaczoną dla przeciwnego kierunku ruchu.

ZOBACZ NAGRANIE:

https://static.ftpn.pl/player/player2.php?f=/uploads/dokumenty/338915/35-620050.mp4

R: 0 / I: 0 / P: 14

Dochodzą do mnie informacje, że będą ataki na moją rodzinę

- Widzicie państwo, że jestem w ostatnim czasie bezpardonowo atakowany. Dochodzą też do mnie informacje, że będą ataki na moją rodzinę - powiedział dzisiaj w Wałbrzychu prezydent Andrzej Duda.

Dziś prezydent Andrzej Duda kontynuuje spotkania na Dolnym Śląsku. Po porannej wizycie w Szczawnie-Zdroju, udał się do Wałbrzycha.

- Widzicie państwo, że jestem w ostatnim czasie bezpardonowo atakowany. Dochodzą też do mnie informacje, że będą ataki na moją rodzinę. Proszę państwa o wsparcie, dlatego że te wybory trzeba wygrać. Wbrew tej czarnej kampanii, wbrew tym brudom, które próbuje się wmawiać polskiemu społeczeństwu i uruchamiać

– mówił prezydent Duda do osób zgromadzonych na wałbrzyskim Placu Magistrackim.

Jak podawała wtorkowa "Rzeczpospolita", pod koniec swojej kadencji prezydent Andrzej Duda dokonał kilku ułaskawień, w tym mężczyzny skazanego za przestępstwo seksualne wobec małoletniej córki.

- Sprawa dotyczyła jedynie zakazu zbliżania się. Inne kary były dawno wykonane (nie było gwałtu). Dorosła już od lat pokrzywdzona z matką prosiły o uchylenie zakazu zbliżania się, bo w praktyce mieszkają ze skazanym w jednym domu. To sprawa rodzinna

- informował prezydent, odnosząc się do informacji medialnych.

Niestety, kolejne granice przekroczył dziennik "Fakt", publikując artykuł o szczegółach sprawy, której dotyczyło ułaskawienie. Sprawa trafiła na okładkę tabloidu, a dziennikarze tej gazety nie zważali na to, że intymne szczegóły mogą naruszać dobro rodziny, w której już dawno doszło do pojednania.

Falę krytyki wywołała również piątkowa okładka dziennika.

R: 1 / I: 1 / P: 14

Na półmetku kampanii Trzaskowski powiększył stratę do Andrzeja Dudy

Tytuł należy czytać dosłownie, bez żadnych synonimów i alternatywy, bo słowa dobrane są idealnie do stanu gry, na tydzień przed ciszą wyborczą. Nikt inny tylko sam Trzaskowski doprowadził do tego, że na półmetku kampanii jego strata do Andrzeja Dudy uległa zmianie, ale nie w tę stronę, której sobie życzył. Uprzedzając pytanie o źródła wskazujące na porażkę Trzaskowskiego, odpowiem dwoma słowami – znajomość życia. Nie potrzebuję żadnych sondaży tych śmiesznych, jakimi karmi się publikę i tych drogich, wewnętrznych, zlecanych przez sztaby partyjne. Straty Trzaskowskiego, podobnie jak jego nieudolne próby ataku, widać gołym okiem. Wychodząc z najmniej korzystnego punktu dla kandydata PO, czyli olbrzymiej przewagi, jaką ma obecny prezydent, trzeba było iść konsekwentnie w kierunku redukowania tej różnicy, ale nic podobnego się nie stało.Trzaskowski i jego sztab mieli tak naprawdę jeden pomysł na skrócenie dystansu, dogadali się z zaprzyjaźnionymi „mediami” i zastawili pułapkę na Andrzeja Dudę. TVN i Onet.pl nawet nie udawały, że ich „zaproszenie” na debatą ma cokolwiek wspólnego z konwenansami, jakie obowiązują przy takich przedsięwzięciach. Normą jest, że najpierw telewizje dogadują się ze sztabami, dopiero potem ogłaszają termin i formułę debaty. W tym przypadku było dokładnie odwrotnie i wszelkie działania podjęto z pełną premedytacją. Chodziło o sprowokowanie Andrzeja Dudy do lamentu, że jest traktowany w sposób niegodny, co bardzo łatwo w mediach przerobić na „pychę”, „arogancję władzy” i tak dalej. Z kolei dyplomatyczna odmowa udziału, to oczywiście cała seria wypowiedzi o tchórzostwie, które obserwowaliśmy przez kilka dni. Problem Trzaskowskiego polega jednak na tym, że on debaty potrzebuje jak kania dżdżu i dla niego to jedyna deska ratunku, tymczasem Andrzej Duda wyszedł z zastawionej pułapki prostym i genialnym ruchem wyprzedzającym. Nie chwaląc się byłem chyba pierwszym, który ten ruch zaproponował i to nie wymagało wielkiego wysiłku. Sam się narzucał pomysł, aby zaproponować debatę organizowaną przez trzy największe telewizje. Siła takiej propozycji polega między innymi na tym, że w zależności od przebiegu kampanii można do debaty doprowadzić lub celowo ją storpedować, na czym kto jak kto, ale Kurski zna się doskonale. I dokładnie tak się dzieje, propozycja padła, po drodze mamy zapowiedziane debatowanie w Końskich, z czego TVP nie rezygnuje, a Trzaskowski w przeciwieństwie do Andrzeja Dudy absencją traci więcej niż zyskuje. Teraz to Trzaskowski jest w pułapce i pozostało mu przyjęcie skrajnie niekorzystnych warunków, co mimo wszystko daje cień szansy na polityczny zysk albo ucieczka przed debatą i jeszcze większymi stratami. W tej chwili karty rozdaje wyłącznie sztab Andrzeja Dudy i w dodatku może sobie wybrać rozwiązanie pasujące do bieżących potrzeb. W efekcie Trzaskowski wpada w coraz większą spiralę chaotycznych ruchów i jest to naturalna reakcja człowieka, który się stara, ale mu nie wychodzi.

Najgorszą informacją dla Trzaskowskiego jest bezmyślna agresja, czego wyborcy i ludzie w ogóle nie tolerują. Nieudaną akcję z TVN zastąpiły fizyczne ataki Nitrasa i najpodlejszego gatunku „artykuły” w „Fakcie” o Andrzeju Dudzie, „obrońcy pedofilów”. Znamienne jest, że ta druga desperacja rozgrywa się na drugim planie, Trzaskowski i nawet TVN nie robią z ułaskawiania takiej afery. Dlaczego? Ze względu na straszliwy smród, który może się odbić i trafić do autorów nagonki. Nie jest prawdą, że do opinii publicznej nie dociera, jakie są faktyczne szczegóły tej sprawy, bo te są bardzo czytelne. Rodzina, w tym pokrzywdzona, złożyła wniosek, poparty przez prokuratora, sądy dwóch instancji i kuratora, ci ludzie ułożyli sobie życie na nowo i na ich prośbę doszło do ułaskawienia. Co więcej ta sama rodzina wypowiedziała się publicznie, że jest zaszczuwana i prosi, aby dać im spokój. Na takich śliskich sprawach zawsze i wszędzie przegrywa ten, kto zachowuje się agresywnie, no i dokładnie tak się zachowuje zaplecze Trzaskowskiego. Do powiększenia straty, jaką ma Trzaskowski po I turze, doprowadziła cała seria błędów i to takich szkolnych, bo kto poważny i dorosły opiera kampanię wyborczą na jednym pomyśle, dla którego nie ma planu „B”? Z chwilą, gdy posypał się wspólny projekt PO i TVN, Trzaskowski został zagoniony w kozi róg i jest zdany na łaskę sztabu Andrzeja Dudy, który rzecz jasna litości nie okaże. Łatwo w zaistniałych okolicznościach przewidzieć dalszy ciąg wydarzeń. Spirala chaosu będzie się nakręcać, Nitras, TVN i reszta zczną się chwytać dosłownie wszystkiego, aby przyłożyć Andrzejowi Dudzie kijem i pałką. Doskonała recepta na dalsze powiększanie straty. Brudna kampania na tydzień przed wyborami to najgłupszy z możliwych pomysłów, zwłaszcza, że to zawsze mobilizuje elektorat przeciwnika i zniesmacza „niezdecydowanych”. Od początku uważam, że Andrzej Duda wybory wygra, ale nie sądziłem, że będzie mu w tym pomagał sam Trzaskowski, TVN, Onet.pl i „Fakt”.

R: 0 / I: 0 / P: 14

Za Tuska i Trzaskowskiego nie było pieniędzy na drogi

Nasi przeciwnicy posługują się przemysłem pogardy; żeby uderzyć w prezydenta Andrzeja Dudę trzeba posługiwać się manipulacją i propagandą, a, żeby pokazać zakłamanie Rafała Trzaskowskiego, trzeba mówić prawdę - mówił dziś premier Mateusz Morawiecki na spotkaniu w Olsztynie. Przypomniał też, że dzięki polityce rządu "region warmińsko-mazurski przestał być wykluczony komunikacyjnie i spadło bezrobocie".

- Żeby uderzyć w prezydenta trzeba się posługiwać manipulacją i propagandą, tak jak robią to nasi wrogowie, posłuszne im media. A żeby pokazać zakłamanie Rafała Trzaskowskiego, to trzeba mówić prawdę - powiedział Morawiecki na spotkaniu z mieszkańcami Olsztyna.

Dodał, że przeciwnicy obozu rządzącego "posługują się przemysłem pogardy, jak pięć, dziesięć lat temu".

- Dla nas ważne jest to, żeby mówić prawdę. Kiedy wiceprzewodniczący PO Rafał Trzaskowski mówił o tym, że nie podwyższy wieku emerytalnego - dwa razy kłamie. Ponieważ pierwszy raz zapominał o tym, że był posłem, a drugi raz powiedział, że nie głosował przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego

- mówił premier.

Nawiązał do ubiegłorocznej awarii oczyszczalni ścieków "Czajka" w Warszawie. - Trzaskowski zapomniał, że niemal zafundował mieszkańcom Płocka katastrofę ekologiczną - stwierdził. - Widać co to za nieudacznik. Skuteczność Andrzeja Dudy i nieudacznictwo, lenistwo pana Trzaskowskiego - stwierdził szef rządu.

Jak mówił, z wielu źródeł słyszał, że na początku pandemii koronawirusa prezydent Warszawy poszedł na zwolnienie lekarskie. - To jest to lenistwo, brak wyczucia i wiary w to, że trzeba być ze swoimi ludźmi, trzeba być z narodem - powiedział Morawiecki.

Polityka zrównoważonego rozwoju

Premier przypomniał, że przez lata największymi problemami warmińsko-mazurskiego były bezrobocie i wykluczenie komunikacyjne. - To była zmora warmińsko-mazurskiego w czasach III RP, a zwłaszcza w czasach, gdy pan Rafał Trzaskowski był w rządzie - powiedział premier. Jak dodał, dzięki rządom PiS obie te kwestie uległy zmianie na lepsze. Premier wyliczył, że w regionie przebudowuje się drogę kolejową 219 do Ełku oraz drogi S16, S 7 i częściowo przebiegająca przez to województwo S 61.

- Za Tuska i Trzaskowskiego nie było pieniędzy na drogi. My w ciągu paru lat przeznaczyliśmy ponad 600 mln zł na remont dróg lokalnych: gminnych i powiatowych. Tyle to oni rocznie na całą Polskę dawali w latach 2008-15. To jest miara tego, co my zrobiliśmy. Przesunęliśmy środki na inwestycje do warmińsko-mazurskiego

- powiedział Morawiecki. Dodał, że w czasach rządów PiS w samej warmińsko-mazurskiej specjalnej strefie ekonomicznej odnotowano inwestycje o wartości 1,5 mld zł.

- Dzisiaj ta zmora, czyli bezrobocie, jest już mniej ważna. Ale kto uratował Polskę, by ta zmora nie wróciła? Tarcza antykryzysowa i prezydent Andrzej Duda, który zadziałał błyskawicznie - zauważył Morawiecki.

R: 0 / I: 0 / P: 14

Instytucja sędziego pokoju z poparciem prezydenta

Mam nadzieję, że instytucja sędziów pokoju zostanie wprowadzona i na pewno będę tego orędownikiem. Chciałbym tylko wypracować taki projekt, który nie będzie budził wątpliwości - zadeklarował w piątek starający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda.

Andrzej Duda był pytany podczas sesji "Q&A" na Facebooku o to, czy jest za wprowadzeniem w Polsce instytucji sędziego pokoju.

Prezydent podkreślił, że w tym wypadku jest wiele "problemów konstytucyjnych, które w jakiś sposób trzeba by pokonać". Jednocześnie wskazał, że idea związana z tym pomysłem jest mu bliska i traktuje ją bardzo poważnie.

- I mam nadzieję, że utworzymy instytucję sędziów pokoju jako powiedziałbym takich sędziów zaufania, dodatkowo jeszcze, takich sędziów, którzy są blisko ludzi

- powiedział.

Duda zastrzegł, że nie wie, czy zostanie ustanowiony taki system, że ci sędziowie byliby wybierani w powszechnych wyborach.

- Zastanawialiśmy się nad tym, dyskutowaliśmy z panem Pawłem Kukizem i jego współpracownikami. Mieliśmy kilka rozmów; omawialiśmy już konkretne propozycje

- mówił, dodając, że wprowadzenie takiej instytucji musiałoby być przeprowadzone po konsultacjach z resortem sprawiedliwości.

Prezydent przyznał też, że jednym z problemów jest "problem konstytucyjny". - W jakiś sposób trzeba by go pokonać. To jednak idea bardzo dla mnie ważna, traktuję ją poważnie - mówił Duda.

Zapewnił, że "działania w tej sprawie są w toku", a sprawa "nie przepadła ani nie została całkowicie porzucona".

- Mam nadzieję, że instytucja sędziów pokoju zostanie wprowadzona i na pewno będę orędownikiem jej wprowadzenia, chciałbym tylko wypracować taki projekt, który nie będzie tutaj budził wątpliwości, ale może pani być pewna, że jeśli chodzi o instytucję sędziów pokoju, z mojej strony jest absolutne tak

- oświadczył, zwracając się do autorki pytania.

R: 3 / I: 1 / P: 14

Krang

—–BEGIN PGP SIGNED MESSAGE—–

Hash: SHA256

Henlo.Dlaczego.Nikt.Tu.Nie.Lubi.Kranga?

https://invidio.us/watch?v=L34yInqnWh8

—–BEGIN PGP SIGNATURE—–

iQEzBAEBCAAdFiEE+RCbD/cgcTzyfSEwKTsvDcB+zQQFAl8AKtYACgkQKTsvDcB+

zQSRlgf+PWfnjdmrqcNxf2KeTkk45ZN/ont3l2on4cIGiD/AVaQm7LgbgGY4XPbj

c0bgR1PjQ76elVod6pfkvKpdtah4A6RFdhoGT+9GL95jzO2k3SfZMdwvLNYvza0A

DqFs++9b2oRluSDjIwOWC2mLfK2hus4YSfpdbX+zveY/Fp/7tvnCIOwZXF1nhYim

mp3IVDOkJ0zPooQFu2H8WzwATaS54hHDuO8DEsTPTXAwYzQ9QX4riOKWGOKarSro

TqP0m3Qh01M7yaUXGT6NJYAQpF3IoMiHbsiO/0RJwi8atufEGTQyAOBxZTBEfESL

rF7nyDPtvROoDJqZ36+u2f/Sxx8x/A==

=qWRp

—–END PGP SIGNATURE—–

R: 0 / I: 0 / P: 14

Krang

—–BEGIN PGP SIGNED MESSAGE—–

Hash: SHA256

Dlaczego.Nie.Lubicie.Kranga?

Co.On.Wam.Zrobil?

—–BEGIN PGP SIGNATURE—–

iQEzBAEBCAAdFiEE+RCbD/cgcTzyfSEwKTsvDcB+zQQFAl8ARe4ACgkQKTsvDcB+

zQRlCgf+JAuGtJ8j/FqIUjfJmDbPikouk9gTNpSaR/ctdxUhUYxCKIQ+fYeGVtcn

fMtTDAdE6HjeDqN42uz3v/tSz6wj09ABB2BeENsaqTKP0fQt6A09YBY1wFYyuGtk

Lo+9UpYAWnyQs96GjpoujvuQHi9+MeKLcqZEIt00tBUbXRNYRz9OZcZdlrXhD2o/

+4oilKGF0aOo8kkJ7iQHkElgXHelG10AUG0GE32gbXuiUl4x0yCoohPZdWVZZ5xl

iycv42iXzR5+l0jTeqvnSkEFzmziJ6VfXVBPIi2cjedo1Guhpxk/4uug+HZI85mj

5h1gKkyLspRUzeEgu1r5a6WxAed3Sg==

=8frC

—–END PGP SIGNATURE—–

R: 0 / I: 0 / P: 14

Prezydent Duda chce nowego zapisu w polskiej konstytucji

- W polskiej konstytucji powinien wprost być zapis, że wykluczone jest przysposobienie lub adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym - powiedział dzisiaj rano w Szczawnie-Zdroju prezydent Andrzej Duda.

Prezydent gości dzisiaj na Dolnym Śląsku. Podczas spotkania z mieszkańcami Szczawna-Zdroju Andrzej Duda przypomniał o swoich inicjatywach związanych z rodziną, także przedstawiony wczoraj projekt zmiany prawa oświatowego, zgodnie z którym działalność wszelkich organizacji i stowarzyszeń na terenie szkoły będzie wymagać nie tylko zgody dyrekcji placówki, ale przede wszystkim zgody rodziców.

- W polskiej Konstytucji powinien znaleźć się zapis mówiący o tym, że wykluczona jest adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym

- powiedział dziś w Szczawnie-Zdroju prezydent Duda.

- Jestem przekonany, że proponowany zapis znajdzie poparcie wśród parlamentarzystów. Zdecydowałem się na niego, by jasno przeciąć dyskusję na ten temat

- dodał prezydent, deklarując, że w poniedziałek podpisze odpowiedni dokument wraz z prezydenckim projektem.

R: 1 / I: 0 / P: 14

Rozbito gang oszustów

Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu rozpracowali grupę oszukującą seniorów metodą „na policjanta”. Kryminalni zatrzymali sześć osób, w tym domniemanego szefa grupy, 40-letniego Marcina K. ps. Murzyn. Mężczyzna miał przy sobie zegarek wart ok. 150 tysięcy złotych.

O zatrzymaniach poinformowała podinsp. Marzena Grzegorczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Akcja, w której udział wzięło blisko 70 funkcjonariuszy z Opola, Warszawy i Poznania, odbyła się w środę, ale działania trzymane były w ścisłej tajemnicy.

- Kryminalni pracowali nad tą grupą od kilku miesięcy. W kwietniu wpłynęły do nas pierwsze zawiadomienia od pokrzywdzonych seniorek z Opolszczyzny. Policjanci sprawdzali każdy trop. Dzięki ich ciężkiej pracy operacyjnej udało się ustalić podejrzanych, odtworzyć hierarchię grupy i doprowadzić do zatrzymania osób ze wszystkich szczebli przestępczego procederu

– poinformowała podinsp. Grzegorczyk.

Według śledczych, założycielem gangu oszukującego starsze osoby metodą "na policjanta" jest pochodzący z warszawskiej Pragi 40-letni Marcin K., znany pod pseudonimem "Murzyn". Został on zatrzymany 1 lipca w willi na terenie Zgierza, którą zamieszkiwał z konkubiną i trójką dzieci.

- Kryminalni zabezpieczyli 175 tysięcy złotych w gotówce, a także biżuterię wartą około 200 tysięcy złotych

– podała rzeczniczka opolskiej policji. Marcin K. miał m.in. zegarek marki Rolex warty 40 tysięcy dolarów. Jak ustaliła PAP, mężczyzna ukrył drogocenne przedmioty m.in. za listwą maskującą pod meblami kuchennymi.

Tego samego dnia na terenie województwa mazowieckiego i wielkopolskiego zatrzymano kolejne pięć osób, tzw. odbieraków i "logistyków". Wszyscy podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Opolu, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

- Marcinowi K. został przedstawiony zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz siedem zarzutów dotyczących oszustw metodą "na policjanta", na łączną kwotę 268 tysięcy złotych. Zarzuty przedstawione podejrzanemu obejmują okres od kwietnia do maja 2020 roku. Marcin K. nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień

– przekazał prokurator Stanisław Bar, rzecznik opolskiej prokuratury okręgowej.

Pozostałym mężczyznom przedstawiono zarzuty udziału w grupie Marcina K. oraz udział w oszustwach. Dwóch z nich przyznało się do winy i opisało swój udział w przestępstwach. Prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Opolu wnioski o tymczasowe aresztowanie wszystkich podejrzanych i 2 lipca sąd te wnioski uwzględnił.

Największą ustaloną przez śledczych kwotę przekazało oszustom małżeństwo z Łodzi. Seniorzy uwierzyli, że zgromadzone przez nich oszczędności są zagrożone i tylko przekazanie gotówki osobom podającym się za policjantów może uchronić ich przed kradzieżą. Małżeństwo utraciło w ten sposób 78 tysięcy złotych.

Do wszystkich pokrzywdzonych telefonowano z terytorium Wielkiej Brytanii, ale osoby wykonujące połączenia nie zostały jeszcze ustalone. Prokuratura i policja zgodnie podkreślają, że śledztwo przeciwko Marcinowi K. i innym jest w początkowej fazie. "Nie wykluczamy, że pokrzywdzonych może być nawet kilkadziesiąt osób, a straty mogą sięgnąć nawet kilku milionów złotych" – powiedziała podinsp. Grzegorczyk.

Zatrzymanym grozi nawet do 12 lat więzienia.

Jak ustalono, przeciwko Marcinowi K. toczy się także postępowanie przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Mężczyzna jest oskarżony o ponad trzydzieści czynów dotyczących oszustw metodą "na policjanta". W tamtej sprawie prokuratura uchyliła mężczyźnie areszt i "Murzyn" odpowiada z tzw. wolnej stopy.

Według danych Komendy Głównej Policji tylko w ubiegłym roku oszuści działający metodą "na wnuczka" i "na policjanta" wyłudzili od polskich seniorów 72 miliony złotych.

R: 0 / I: 0 / P: 14

Prezes Wód Polskich przypomniał zaniedbania sprzed lat

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca przekonuje, że Polska wydaje obecnie "gigantyczne pieniądze" na działania przeciwpowodziowe. Budowane są zbiorniki retencyjne i poldery oraz odbudowywane wały przeciwpowodziowe na południu kraju - podkreślił. Zwrócił też uwagę na dwa programy strategiczne Wód Polskich - "Stop Suszy" i "Stop Powodzi".

- W tej chwili Polska wydaje gigantyczne pieniądze na działania przeciwpowodziowe. Głównie są to środki z Banku Światowego i z Banku Rozwoju Europy. Inwestycje w skali roku w Wodach Polskich sięgają prawie 2 mld złotych

- podkreśla Daca w sobotnio-niedzielnym wydaniu "ND".

Jak zaznaczył, Wody Polskie prowadzą program przeciwdziałania skutkom powodzi na Wiśle i Odrze. "Budujemy zbiorniki retencyjne i poldery. Odbudowujemy wały w województwie małopolskim, podkarpackim i świętokrzyskim. Jest to szereg działań zmierzających zdecydowanie do poprawienia naszego bezpieczeństwa" - podkreślił szef Wód Polskich. Jego zdaniem działania te zmierzają do odrobienia strat wynikających z "wieloletnich zaniedbań w gospodarce wodnej".

Za "gigantyczny sukces, który oddziałuje na Śląsk, Dolny Śląsk i Opolszczyznę", Daca uznał zbiornik Racibórz. - W tej chwili mamy z pełni funkcjonalny zbiornik, który chroni 2,5 mln ludzi. Do tej pory zawsze mieliśmy problem, że powódź szła z południa, z Republiki Czeskiej, z górnej Odry. Kiedy mieliśmy w 1997 roku gigantyczną powódź stulecia, to ona właśnie m.in. stamtąd przyszła. W tej chwili polder suchy, który jest już funkcjonalny, jest w stanie zabezpieczyć falę powodziową - taką, jaka była wówczas, i zostanie jeszcze 30 proc. rezerwy powodziowej - zauważył prezes Wód Polskich.

Jak dodał, mamy jeszcze zbiornik Buków, który "ochronił Śląsk" podczas powodzi w 2010 r. - W porównaniu z latami wcześniejszymi, jesteśmy w zdecydowanie lepszej, można powiedzieć w komfortowej sytuacji, jeśli chodzi o ewentualną powódź na Odrze. Jest to duży sukces napawający optymizmem - przekonuje Daca.

Prezes Wód Polskich wspomina też o dwóch strategicznych programach w zakresie gospodarki wodnej, które realizują Wody Polskie - "Stop Suszy" i "Stop powodzi". Pierwszy z nich ma zostać - według niego - przyjęty do realizacji przez rząd; inauguracja drugiego z programów odbyła się niedawno. "Jest on też finansowany ze środków unijnych i przygotowywany przez Wody Polskie. Przewidujemy jeszcze więcej konsultacji społecznych niż w przypadku "Stop Suszy", szczególnie na terenach zagrożonych powodzią" - mówi Daca.

Pytany o inwestycje w ramach programu "Stop powodzi", prezes Wód Polskich podkreśla, że ich charakter zależy od poszczególnych regionów. "Na przykład południe kraju, tam gdzie są większe opady w skali rocznej, buduje się zbiorniki i poldery przeciwpowodziowe. Z kolei w środkowej części kraju, w dorzeczu Odry, a szczególnie Wisły, buduje się i modernizuje przede wszystkim wały" - tłumaczy.

Zupełnie inaczej - według niego - wygląda sytuacja na północy Polski, gdzie mówi się o tzw. cofce od morza. - Tam mamy również Żuławy Wiślane, czyli depresję, którą się chroni poprzez wały i system pomp i kanałów melioracyjnych - przypomina Daca.

R: 0 / I: 0 / P: 15

Ta policjantka pokazała, że można

Policjantka z Gorzowa Wlkp. st. sierż. Monika Brojecka zaangażowała się w pomoc dla chorującej na raka 2-letniej dziewczynki i jej bliskich. Udało się jej zabrać 1,5 tony plastikowych nakrętek – poinformował w piątek Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp.

Jak dodał, kiedy policjantka z gorzowskiego komisariatu usłyszała o chorej na raka Zuzi wiedziała, że musi zrobić wszystko, by jej pomóc. To nie pierwszy raz, kiedy Monika Brojecka angażuje się w pomoc potrzebującym chorym dzieciom. Organizuje licytacje, przekazuje na nie przedmioty.

"Teraz wpadła na pomysł, by zbierać nakrętki. Rodzina dwulatki potrzebuje nawet milion złotych na leczenie. Do tej ogromnej kwoty swój wkład ma również policjantka i wszyscy, którzy przekazali jej nakrętki"

– powiedział Jaroszewicz.

Dzięki spontanicznej akcji, w nieco ponad miesiąc udało się zebrać 1,5 tony nakrętek. Do Gorzowa przyjechały ich transporty ze Słubic, Kostrzyna nad Odrą czy Międzyrzecza.

Zdiagnozowany w listopadzie 2019 r. nowotwór u dwulatki był szokiem dla bliskich dziewczynki. Obecnie przebywa ona z mamą w Centrum Onkologii w Bydgoszczy, dwa tygodnie temu miała autoprzeszczep szpiku.

"Gorzowscy policjanci mocno trzymają kciuki, by Zuzia zdrowa wróciła do domu"

– zaznaczył Jaroszewicz.

R: 0 / I: 0 / P: 15

Depresja – co trzeba o niej wiedzieć?

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że na depresję cierpi na świecie ok. 350 mln osób, w tym 40 mln Europejczyków. Liczbę osób z depresją w Polsce szacuje się na 2 mln. Tymczasem z najnowszych badań wynika, że u 30 proc. osób z depresją standardowe metody leczenia nie są skuteczne. Nadzieją dla tych chorych są nowe terapie. Najważniejsze jest jednak, by osoby z depresją zgłaszały się po pomoc.

Depresja to nie jest zwykły smutek. To bardzo poważna choroba.

- tłumaczy prof. Dominika Dudek, kierownik Katedry Psychiatrii i Kliniki Psychiatrii Dorosłych Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego na lata 2022–25.

Specjalistka wyjaśnia, że smutek jest tylko jednym z objawów depresji. Naturalnie smutek mija, gdy mija powód do odczuwania go, albo gdy spotka nas coś przyjemnego.

W depresji tak się nie dzieje. Smutek może nachodzić osobę z depresją w następstwie trudnych wydarzeń, ale też bez konkretnej przyczyny.

- tłumaczy prof. Dominika Dudek.

Drugim tzw. osiowym objawem depresji jest anhedonia, czyli brak zdolności do odczuwania przyjemności. Dodatkowo depresji towarzyszą objawy fizyczne, takie jak zmęczenie, wyczerpanie, brak energii i chęci do działania, apatia, a także zaburzenia snu i rytmów okołodobowych zaburzenia apetytu, spadek libido, negatywne myślenie o sobie i otaczającym świecie, poczucie winy. Do tego dochodzą problemy natury poznawczej – problemy z pamięcią, koncentracją i uwagą.

Wielu pacjentów z depresją próbuje szukać przyczyn swojego złego samopoczucia w chorobach somatycznych. Dlatego zgłaszają się do lekarza rodzinnego, czy lekarzy innych specjalności. Z badania, które przytoczyła specjalistka wynika, że aż 69 proc. chorych na depresję omawia z lekarzem jedynie swoje objawy somatyczne. Prof. Dudek zaznaczyła, że depresja może być maskowana dolegliwościami somatycznymi, może zwiększać ryzyko pojawienia się różnych chorób (cukrzycy, chorób układu krążenia), ale może też być powikłaniem choroby somatycznej, jak np. cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych, w tym zawału serca, udaru mózgu, choroby nowotworowej, schorzeń, którym towarzyszą przewlekłe dolegliwości bólowe.

Na depresję cierpią osoby w każdym wieku. Wzrost zachorowań na depresję wśród osób młodych może, zdaniem specjalistki, mieć związek z dużym tempem życia, nadmiernymi oczekiwaniami społecznymi - dążeniem do osiągnięcia sukcesu, pozycji zawodowej, ekonomicznej. Depresji sprzyja też nadużywanie substancji psychoaktywnych (dopalaczy, narkotyków).

Prof. Dudek zwróciła uwagę, że w wieku podeszłym zespoły depresyjne są dwukrotnie częstsze niż zespoły otępienne. Ma to m.in. związek ze starzeniem mózgu, ale też z osamotnieniem.

Eksperci ostrzegają, że depresja może być chorobą śmiertelną. Szacuje się, że 15 proc. osób z chorobami afektywnymi, w tym z depresją, popełnia samobójstwo. Kobiety częściej trzy razy częściej podejmują próby samobójcze, ale mężczyźni trzykrotnie częściej skutecznie odbierają sobie życie. Ogólnie, mężczyźni cierpiący na depresję później zgłaszają się po pomoc, ponieważ jest to dla nich oznaka słabości. Lekarze zwracają uwagę, że dla wielu osób leczenie psychiatryczne wciąż jest stygmatyzujące.

Specjaliści podkreślają, że bardzo ważne jest to, by osoba podejrzewająca u siebie depresję udała się do lekarza, któremu ufa, np. do lekarza rodzinnego, kardiologa, ale też do psychologa. Tymczasem do poradni zdrowia psychicznego można zgłosić się bez skierowania.

R: 3 / I: 0 / P: 15

Tutai wstawiamy memy z śmieciem generałem molendą

Pamietai polski kontrwywiad wojskowy może Tobie kutasa obciagnąc i cieszyć się z smaku spermy シ

R: 3 / I: 2 / P: 15

Jak werbować słupów

Od: PSP Chojnacki Data: pt., 3.07.2020 o 12:08

Temat: Re: Odpowiedź na Ofertę: Pomoc administracyjna

Do:

Witamy serdecznie.

Dziękujemy za zainteresowanie się naszą ofertą.

Zajmujemy się badaniem zastosowania nowych technologii w branżach finansowych na zlecenie firm, instytucji i innych podmiotów prawnych.

W odpowiedzi chcemy zaoferować Państwu legalną pracę zdalną, wykonywaną we własnym miejscu zamieszkania na komputerze, tablecie lub smartfonie z dostępem do internetu.

Jest to zajęcie stałe lub dodatkowe na uzgodnionych warunkach, oparte o umowę zlecenie. Praca jest prosta, lekka i nie wymaga specjalnego doświaadczenia. Jeżeli więc ukończyłeś/aś 18 lat i potrafisz samodzielnie zarejestrować się na „facebooku”, „wp”, „gmail” czy innej stronie internetowej to z pewnością sobie poradzisz.

Praca polega na odsyłaniu odebranych mikrotransakcji w sieci Bitcoin do nadawcy przy pomocy portfela utworzonego w polskim kantorze internetowym 4coins.

Za każdą wykonaną transakcję zwrotną otrzymamy 1,74 zł netto, czyli na rękę.

W zależności od szybkości wykonywania operacji i połączenia internetowego wprawiona osoba wykonuję 100 mikrotransakcji w czasie 3-ech godzin.

Nasz system jak i kantor 4coins działa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, więc czas wykonywania pracy jest dowolny, a wszystkie operacje są rejestrowane w czasie rzeczywistym.

Ilość wykonywania mikrotransakcji jest ograniczona, i jest to 200 operacji dziennie, które następują jedna po drugiej, także w weekendy.

Każdy nowy pracownik jest pod opieką indywidualnego konsultanta przez okres próbny, który pokieruje krok po kroku i szybko odpowie na wszelkie pytania dotyczące pracy.

Wypłaty za wykonaną pracę są każdego piątku tygodnia na wskazane konto bankowe, a wszystkie wykonane przez Państwa mikrotransackje wchodzące i wychodzące są zarejestrowane i widoczne na potfelu 4coins oraz naszym systemie.

Naliczenia są za wszystkie prawidłowo wykonane mikrotransakcje zwrotne, wychodzące.

Aby podjąć pracę należy założyć konto osobiste w kantorze 4coins.pl i wykonać samodzielnie prostą transakcję testową w sieci Bitcoin, na portfel podany w pełnej instrukcji krok po kroku, przesłanej w załączniku tej wiadomości.

Koszt takiej weryfikacji to około 80zł, czyli minimum ustalone przez kantor 4coins, i jest to jedyna opłata zwrotna ponoszona przez pracownika. Nasza firma z tytułu zatrudnienia nie pobiera żadnych opłat od przyszłych pracowników i całkowity koszt testu zostaję zwrócony z pierwszą wypłatą. Transakcja weryfikacyjna jest sprawdzianem Państwa umiejętności niezbędnych do wykonywania tej pracy, oraz poprawności danych zawartych w systemie, przypisanych indywidualnie do każdej osoby.

Po wykonaniu tej operacji mamy pewność, że osoba zatrudniana nadaję sie do powierzonego zadania, a reszta wymaga tylko wprawy i rutyny, gdyż podstawą wykonywania pracy będą zadania oparte głównie na punkcie 8 przesłanej instrukcji.

Po wykonaniu testu wystarczy tylko przesłać na oddzielny bezpieczny email [email protected] swoje dane podane podczas rejestracji w kantorze 4coins, czyli imię, nazwisko i adres e-mail, a także adres zamieszkania do sporządzenia umowy wstępnej.

Państwa dane osobowe nie będą nigdzie udostępniane zgodnie z ustawą RODO. Niezbędne są tylko do procesu rekrutacji.

Wciągu 48 godzin od wysłania nam tych informacji, przesyłamy Państwu kontakt do konsultanta, oraz wstępną umowę elektroniczną na dwu tygodniowy płatny okres próbny.

Umowę należy podpisać przy pomocy myszki od komputera lub palca na ekranie dotykowym oraz odesłać w wiadomości zwrotnej.

W ciągu kilku minut na Państwa portfel 4coins zaczną wpływać mikrotransakcje, które należy odsyłać do nadawcy jak w opisie.

Pracownikom którzy będą wywiązywać się ze swoich obowiazków prześlemy pocztą w ciągu 14 dni umowę-zlecenie, na okres 6-ciu miesięcy,którą należy podpisać i przesłać na adres siedziby firmy. Po upływie terminu na jaki została zawarta umowa-zlecenie, mozliwość otrzymania umowy o pracę na czas nieokreślony.

Warunkiem utrzymania pracy jest wykonanie 500 mikrotranzakcji zwrotnych tygodniowo o których mowa powyżej, po upływie okresu próbnego.

Możliwość zmiany wykonywania przydzielonych zadań po wcześniejszym przeszkoleniu, za wyższą stawkę.

Liczba miejsc ograniczona.

Zapraszamy do współpracy.

Krystian Chojnacki

Koordynator Zespołu

Polski Standard Płatności Sp. z o.o.

Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy – Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000493783

Kapitał zakładowy 129 654 000 zł

NIP 521-366-44-94

Siedziba

ul. Cypryjska 72

02-761 Warszawa

R: 5 / I: 0 / P: 15

czy jest udostępnione nagranie z webinara Adama Haertle "co się dzieje w sieci Tor"?

R: 15 / I: 0 / P: 15

Używam codziennie Whonixa!

Używam codziennie Whonixa pajace.

R: 12 / I: 0 / P: 15

PiS ma szansę przez kolejne lata naprawiać Polskę

Premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Augustowie podziękował prezydentowi Andrzejowi Dudzie za bezpieczną Polskę i za dbałość o polskie bezpieczeństwo. Zachęcał także do głosowania w wyborach na urzędującego prezydenta RP. Morawiecki odwiedził na Podlasiu kilkanaście miast. Jednym z ostatnich miast na jego drodze był Augustów, gdzie spotkał się z samorządowcami i mieszkańcami.

- Dzisiaj jesteśmy krajem bezpiecznym, zresztą krajem bezpiecznym jak dawno nie byliśmy, chyba od kilkudziesięciu lat, śmiało mogę powiedzieć. Ale chcę szczególnie jednej osobie podziękować za to bezpieczeństwo, za tę dbałość o polskie bezpieczeństwo i za skuteczność w doprowadzeniu Polski do takiego stanu w ramach Sojuszu Północno-Atlantyckiego, w ramach NATO. Gdzie mogę powiedzieć jesteśmy dzisiaj najlepiej chronieni, najbezpieczniejsi od wielu, wielu lat, od dziesięcioleci. I tą osobą jest oczywiście Andrzej Duda

- podkreślił premier.

Morawiecki dodał, że za rządów PO w Polsce było zaledwie kilkuset żołnierzy NATO, a dzisiaj jest to 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy NATO.

- To jest skuteczna polityka pana prezydenta Andrzeja Dudy. Współpraca w ramach Trójmorza, a Trójmorze to też drogi S61, S19, tak ważne dla Podlasia. To jest ten ruszt komunikacyjny Podlasia, który przyciągnie tutaj nowych inwestorów

- zapewnił szef rządu.

Premier poprosił zebranych w Augustowie do głosowania na Andrzeja Dudę. „Pan prezydent świetnie się czuje i w świecie, i w każdym powiecie, i w Białym Domu i w Domu Seniora, taki jest pan prezydent" - podkreślił Morawiecki.

Dodał, że PiS ma szansę przez kolejne lata naprawiać Polskę, którą "popsuli nam nasi przodkowie bardzo dawno temu, jeszcze w XVII wieku".

- Tam gdzieś są korzenie upadku naszych instytucji, sądownictwa, brak skarbowości, brak wojska

- zauważył premier.

Według Morawieckiego prezydent Andrzej Duda wierzy w Polskę.

- W niej pokłada swoje nadzieje i stara się każdego dnia, żeby ona była chociaż odrobinę lepsza. I takiego prezydenta chciałbym, żebyśmy wybrali 12 lipca

- mówił szef rządu podczas późniejszej wizyty w Suwałkach, gdzie zakończył swoją wizytę w woj. podlaskim.

R: 46 / I: 2 / P: 15

Ploną maszty 5G.

W Polsce doszło do prób podpalania stacji bazowych operatorów sieci komórkowych w ostatnich dniach

W Łodzi podpalono maszty telefonii komórkowej! Maszty płoną w innych miastach! To mogła być akcja przeciwników 5G

Nieznani sprawcy podpalili 2 maszty telefonii komórkowej na Chojnach, na terenie ChKS-u. Ogień podłożono w sobotę, 23 maja, interweniowała straż pożarna.

https://expressilustrowany.pl/w-lodzi-podpalono-maszty-telefonii-komorkowej-maszty-plona-w-innych-miastach-to-mogla-byc-akcja-przeciwnikow-5g-zdjecia/ar/c15-14994223

R: 0 / I: 0 / P: 15

Sztab Trzaskowskiego manipuluje ułaskawieniem

Sztab Rafała Trzaskowskiego w cyniczny i wyrafinowany sposób, manipulując informacjami i uderzając w prezydenta Andrzeja Dudę krzywdzi ofiary - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, odnosząc się do ułaskawienia mężczyzny skazanego za pedofilię.

Zdaniem Ziobry, w tej sprawie prezydent okazał empatię korzystając z prawa łaski wobec ofiar, które prosiły o ustabilizowanie sytuacji życiowej. Według niego Andrzej Duda jest teraz za to atakowany przez sztab Rafała Trzaskowskiego.

Chodzi o sprawę opisaną we wtorek przez "Rzeczpospolitą". Gazeta podała, że pod koniec swojej kadencji prezydent Andrzej Duda dokonał kilku ułaskawień, w tym mężczyzny skazanego za przestępstwo seksualne wobec małoletniej córki. Jak wyjaśnił sam prezydent, akt łaski dotyczył skrócenia zakazu zbliżania do osób pokrzywdzonych, o co wystąpiły one same, a mężczyzna karę więzienia już odbył. Po publikacji "Rzeczpospolitej" sprawę opisywały również inne media.

Dziennik "Fakt" w opublikowanym w piątek na okładce i pierwszej rozkładówce doniósł, że dotarł do akt tej sprawy. "Płynie z nich jeden wniosek: ten człowiek nigdy nie powinien zaznać niczyjej łaski. A już zwłaszcza dobroci ze strony organów państwa, których obowiązkiem jest chronić polskie dzieci" - podał Fakt.

Zbigniew Ziobro odnosząc się do tej sprawy w TVP Info powiedział, iż "kłamstwem jest, że prezydent Duda ułaskawił osobę skazaną za pedofilię w zakresie kary jaka została wobec niej orzeczona". Podkreślił, że skazany odbył całą orzeczoną karę.

- Tak naprawdę prezydent wyszedł naprzeciw wielokrotnym prośbom, można powiedzieć wręcz błaganiom dorosłej już córki i żony tego skazanego. To one prosiły (…) pana prezydenta by pozwolił im korzystając z prawa łaski na kontakty z tym zmienionym ojcem, z którym odbudowały sobie relacje

- wskazał Ziobro.

Jego zdaniem ostatecznie prezydent ułaskawiając mężczyznę podjął decyzję korzystną dla ofiar.

- Tymczasem sztab pana Rafała Trzaskowskiego, wyciągając tę prywatną sprawę wbrew woli tych kobiet (…) w sposób cyniczny zimny i wyrachowany, manipulując informacjami, uderzając w pana prezydenta Andrzeja Dudę krzywdzi te kobiety, ma je za nic

- powiedział Ziobro.

Według szefa MS „to jest dręczenie tych kobiet”. - Można powiedzieć, że jest to w sensie psychologicznym ponowny gwałt na tej ofierze i na tych kobietach, dokonywany przez ludzi pana Trzaskowskiego dla cynicznych, zimnych, wyrachowanych celów, które chcą osiągnąć kosztem tych kobiet - oświadczył Ziobro.

R: 0 / I: 0 / P: 15

Dwudziestolatek odpowie za śmierć seniora

Zarzut zabójstwa usłyszał 29-latek w związku ze śmiercią około 70-letniego mężczyzny w Poznaniu – podała dziś prokuratura. Pobitego seniora znaleziono w środę w okolicy kościoła na poznańskich Smochowicach. Nieprzytomnego nie udało się uratować. Wkrótce potem policja zatrzymała podejrzanego.

Według doniesień lokalnych mediów, 29-latek bez stałego miejsca zamieszkania był pod wpływem alkoholu. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak poinformował dziś, że prokurator postawił mu zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim.

- Wyniki sekcji zwłok oraz ustalony sposób działania sprawcy wskazują, że 29-latek działał z zamiarem pozbawienia życia

– podał rzecznik.

Prok. Wawrzyniak dodał, że podejrzany przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Prokuratura wystąpiła o areszt. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną śmiertelnego pobicia seniora.

R: 108 / I: 0 / P: 15

https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26091825,proces-piotra-tymochowicza-trzeba-powtorzyc-sad-odwolawczy.html

Brawo polska policja xD

Brawo ten kraj z dykty i paździerza sklejonego guwnem xD

R: 0 / I: 0 / P: 15

Ruszy budowa Muzeum Bitwy Warszawskiej

MON dostało pozwolenie na budowę Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. w Ossowie - poinformował w piątek szef resortu obrony Mariusz Błaszczak. Zapowiedział też rozpoczęcie prac budowlanych nowego muzeum.

„Bardzo dobra wiadomość Mamy pozwolenie na budowę Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie, a więc rozpoczynamy prace budowlane”

- napisał dziś szef MON na Twitterze.

Bardzo dobra wiadomość! Mamy pozwolenie na budowę Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie, a więc rozpoczynamy prace budowlane! pic.twitter.com/yA6etGB3pZ

— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) July 3, 2020

Budowę muzeum Błaszczak ogłosił w 2018 r., w 98. rocznicę zwycięskiej dla Polaków bitwy z Armią Czerwoną. Zapowiadał wtedy, że Muzeum Bitwy Warszawskiej w Ossowie pod Warszawą zostanie oddane do użytku za dwa lata, w 100-lecie triumfu Polaków nad bolszewikami. Będzie ono filią Muzeum Wojska Polskiego.

14 lutego 1919 roku doszło do pierwszych walk między oddziałami Wojska Polskiego i Armii Czerwonej. Był to początek wojny polsko-bolszewickiej. Bój z bolszewikami pod Ossowem koło Wołomina rozegrał się 14 sierpnia 1920 r. i był on częścią Bitwy Warszawskiej, w wyniku której Armia Czerwona została zmuszona do odwrotu. Bitwa, która przeszła do historii pod nazwą "Cudu nad Wisłą", uratowała Polskę i kraje Europy Zachodniej przed komunizmem. Lenin dążył bowiem do zajęcia Polski, a następnie wsparcia komunistów niemieckich. Została ona uznana za osiemnastą, pod względem znaczenia, bitwę w historii świata.

Bitwa pod Ossowem należała do najkrwawszych i najbardziej dramatycznych spośród walk toczonych w obronie stolicy. Wielkim męstwem wykazali się żołnierze Legii Akademickiej. W jej szeregach walczyli nie tylko studenci, ale także młodzież gimnazjalna i harcerze.

Polscy żołnierze stawiali pod Ossowem zacięty opór atakującym Rosjanom. Mimo wyczerpania i poważnych strat Polacy poderwali się do kontrataku. Doszło do walk wręcz. Przeważające siły wroga musiały ustąpić. Zwycięstwo zostało jednak drogo okupione. W walkach poległo, zaginęło i zostało rannych ok. 600 żołnierzy.

R: 6 / I: 0 / P: 15

Teatr Dramatyczny: lipcowe spektakle online

W lipcu Teatr Dramatyczny (TD) w Warszawie zagra m.in. "Obrzydliwców" Davida Fostera Wallace'a w reż. Marka Kality, "Szczęśliwe dni" Samuela Becketta w reż. Antoniego Libery i "Fatalistę" Tadeusza Słobodzianka w reż. Wojciecha Urbańskiego. Kontynuowany będzie też cykl DramatOn.

"Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy w lipcu będzie działał na dwóch płaszczyznach – kontynuujemy DramatOn, czyli repertuar online, ale przede wszystkim wracamy na scenę"

- poinformowała Weronika Doboszyńska z TD.

3 i 5 lipca o godz. 19 na Scenie Przodownik zaprezentowany zostanie spektakl "Obrzydliwcy" Davida Fostera Wallace'a w reż. Marka Kality.

Z kolei 5 lipca o godz. 19.30 na Scenie im. Haliny Mikołajskiej pokazane zostaną "Szczęśliwe dni" Samuela Becketta w przekładzie i reżyserii Antoniego Libery z legendarną rolą Mai Komorowskiej jako Winnie.

W kolejnych tygodniach lipca TD zagra: "I że cię nie opuszczę" Gerarda Watkinsa w reż. Aldony Figury (9 i 11 lipca o godz. 19 na Scenie Przodownik), "Miłość od ostatniego wejrzenia" Vedrany Rudan w adaptacji reż. Iwony Kempy (10 i 12 lipca o godz. 19.30 na Scenie im. H. Mikołajskiej), "Protest" na podstawie jednoaktówek Vaclava Havla w reż. Aldony Figury (17 i 19 lipca o godz. 19.30 na Scenie im. H. Mikołajskiej) i na tej samej scenie "Fatalistę" Tadeusza Słobodzianka w reż. Wojciecha Urbańskiego (24 i 26 lipca o godz. 19.30).

Wszystkie spektakle na Scenie Przodownik oraz "Fatalista" prezentowane będą z angielskimi napisami.

Poniedziałkowe czytania online w cyklu DramatON są rejestrowane na bieżąco. W lipcu zaplanowano czytania: "Pani Dalloway" Virginii Woolf w adaptacji i reżyserii Magdaleny Miklasz, "Pułapki" Tadeusza Różewicza w reż. Wojciecha Urbańskiego, "Intratnej posady" Aleksandra Ostrowskiego w reż. Andrei Zagorodnikova oraz "Ogrody" Karola Gromka w reż. Aldony Figury.

Przy okazji wszystkich czytań nagrane zostaną też dyskusje z udziałem gości. Czytania będą dostępne w poniedziałki przez 12 godzin (od godz. 19) na stronie: www.youtube.com/labodram.

"Rozpoczynamy także nowy cykl 'Wiersz po indeks', w którym będzie można posłuchać, jakie wrażenia pozostały w pamięci aktorek i aktorów Teatru Dramatycznego z czasów, gdy zdawali do szkoły teatralnej i który tekst zapewnił im sukces na egzaminie wstępnym. Towarzyszyły im wtedy silne emocje, a wiersz, który przedstawili pozostał z nimi do dziś. Do szkoły aktorskiej prowadziły ich różne drogi, czasem spontaniczne i przypadkowe, czasem starannie przygotowane, poprzedzone zajęciami w kółkach artystycznych"

- zapowiedziała Doboszyńska.

Wybrany wówczas tekst aktorzy przedstawią ponownie po latach. Emisje w każdy piątek o godz. 21 na stronie: https://www.facebook.com/TeatrDramatycznyWarszawa/.

Ponadto w programie DramatOnu m.in. działać będzie e-scena, na której internauci obejrzeć będą mogli rejestracje spektakli: "Niedźwiedź Wojtek" w reż. Ondreja Spisaka, "Miarka za miarkę” w reż. Oskarasa Korsunovasa, "Kamasutra" w reż. Aldony Figury i "Noc żywych Żydów" w reż. Aleksandry Popławskiej i Marka Kality.

Więcej informacji o repertuarze na stronie TD: https://teatrdramatyczny.pl/repertuar.

Bilety na lipcowe przedstawienia można kupić poprzez stronę internetową: http://bilety.teatrdramatyczny.pl/; czynne są też kasy teatru: https://teatrdramatyczny.pl/kontakt.

Informacje o wymogach sanitarnych i obowiązujących wytycznych widzowie znajdą na stronie: https://teatrdramatyczny.pl/bezpieczny-dramatyczny.

R: 5 / I: 0 / P: 15

Bon turystyczny ma wspomóc turystykę

Turystyka staje się coraz ważniejszą gałęzią polskiej gospodarki, dlatego tej branży, która tak mocno ucierpiała podczas pandemii, trzeba pomóc, służy temu m.in. bon turystyczny – mówiła dziś w Poznaniu wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

O tym, że turystyka staje się coraz ważniejszą gałęzią polskiej gospodarki mówią dane. W ub. roku turystyka kontrybuowała na poziomie nieco ponad 8 proc. do polskiego PKB. W dziale turystyka tworzonych jest ok. 1,3 mln miejsc pracy – i obserwujemy tendencję wzrostową w każdym kolejnym roku

mówiła dziś w Poznaniu wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Jak dodała, branża turystyczna jest jednak jedną z tych, które najbardziej odczuły skutki epidemii.

To pierwsze anulacje, jeszcze wtedy, wycieczek szkolnych, które miały się odbyć do końca roku szkolnego, wyjazdów weekendowych, cała baza noclegowa, hotelowa, agroturystyczna – to były te, które właściwie straciły rację bytu. Nie mówiąc o tych najmniejszych podmiotach w sektorze, jak przewodnicy, piloci, którzy też ten sezon będą musieli uznać, jeśli nie za kompletnie na minusie, to zdecydowanie to będzie sezon strat

wskazała.

Emilewicz podkreśliła, że z tego właśnie powodu bon turystyczny jest rozwiązaniem, które skierowane jest konkretnie na pomoc branży turystycznej – obok rozwiązań dla przedsiębiorców m.in. w ramach tarczy antykryzysowej.

Wicepremier tłumaczyła, że bon turystyczny, z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy, ma także bardzo wyraźny walor polityki wsparcia rodzinnego.

Beneficjentami bonu będą dzieci, ok. 6,5 mln dzieci. Z bonu można będzie skorzystać do marca 2022 roku, a prawa będą nabywać dzieci, które urodzą się do końca 2021 roku. To rozciągnięcie w czasie sprawi, że z bonu będziemy korzystać nie tylko w te wakacje, ale taż mam nadzieję wzmocni on sektor turystyczny, branżę turystyczną także w tych trudnych, nie tylko ze względu na COVID-19, okresach – między wakacjami a feriami, i od ferii do sezonu wakacyjnego

mówiła.

Emilewicz tłumaczyła, że beneficjenci bonu nie będą uzyskiwali wpłaty na konto, ale będą uzyskiwali czek numeryczny i nim właśnie będą płacić u podmiotów, które są na mocy ustawy uprawnione, czyli będzie to m.in. szerokorozumiana baza noclegowa, od agroturystyki po hotele, a także organizatorzy wypoczynku, organizatorzy obozów sportowych, czy harcerskich dla dzieci i młodzieży.

Emilewicz podkreśliła, że ustawą o bonie turystycznym Sejm zajmie się najpewniej podczas najbliższego posiedzenia w dniu 22 lipca.

R: 0 / I: 0 / P: 15

GW znowu przegrywa w sądzie

Gazetka z czerwonym prostokącikiem w logo (czyli z "Rot Schild") znowu oberwała za szerzenie antyposlkich kłamstw:

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wygrało kolejną sprawę o opublikowanie sprostowania prasowego. To trzeci w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy proces wygrany przez MKiDN i drugi - przeciwko redaktorowi naczelnemu "Gazety Wyborczej" - podało MKiDN.

"Sąd Okręgowy w Warszawie wydał orzeczenie, w którym w całości uwzględnił powództwo Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i nakazał Redaktorowi Naczelnemu "Gazety Wyborczej" opublikowanie na łamach "Gazety Wyborczej – Kraków" sprostowania w kształcie żądanym przez Ministerstwo"

- napisano na stronie resortu.

Jak przekazano, sprostowanie dotyczy artykułu autorstwa Małgorzaty Skowrońskiej pt. "Chcieliby się zlikwidować, sąd im nie pozwala", opublikowanego 2 stycznia 2020 r. w "Gazecie Wyborczej – Kraków", w którym "podane zostały nieprawdziwe informacje o rzekomym wpływaniu przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na sąd, by ten zatwierdził zmiany w statucie fundacji i jej składzie, oraz o prowadzeniu rzekomych "potajemnych" rozmów z Adamem Karolem Czartoryskim".

Wyrok nie jest prawomocny.

MKiDN przypomniało, że w maju br. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, w którym nakazał redaktorowi naczelnemu tygodnika "Newsweek Polska" sprostowanie czterech nieprawdziwych informacji na temat działalności ministra kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotra Glińskiego, zamieszczonych w artykule pt. "Minister kontra artyści" we wrześniu 2019 r. Natomiast w czerwcu br. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, w którym nakazał redaktorowi naczelnemu "Gazety Wyborczej" sprostowanie nieprawdziwych informacji opublikowanych w artykule "Rok Ważnych Zmian" w "Gazecie Wyborczej - Tygodnik Trójmiasto" z 3 stycznia 2020 r.

Resort zwraca uwagę, że "we wszystkich ww. sprawach Sąd uznał, że sprostowania przesłane przez MKiDN były rzeczowe i zasadne, a odmowa publikacji – nieuzasadniona". "Zgodnie z prawem prasowym, opublikowanie zasadnego i rzeczowego sprostowania odnoszącego się do faktów jest obowiązkiem redakcji" - przypomniano.

R: 0 / I: 0 / P: 16

Co wiesz o... strzyżyku?

Strzyżyk, wole oczko jest jednym z najmniejszych ptaków europejskich (mniejsze i lżejsze, są jedynie mysikrólik i zniczek). Waży ok. 8 g., jego rozmiar to mniej więcej 2/3 wielkości wróbla. To ptak o okrągławej, drobnej sylwetce i krótkim, szerokim ogonie zawsze trzymanym pionowo. Prowadzi częściowo wędrowny tryb życia.

Obie płci nie różnią się ubarwieniem. W oparciu o prążkowanie lotek można odróżnić roczne ptaki od starszych. W terenie, pomimo nawet licznego występowania, trudno dostrzec strzyżyka, tym bardziej, że jest ruchliwy i trzyma się gęstych zarośli. Po tym zachowaniu jednak łatwo go zidentyfikować.

Ma śpiew bardzo głośny jak na tak małego ptaka, dynamiczny, złożony z długich melodyjnych zwrotek zakończonych charakterystycznym trelem. Jest przyjemny dla ucha człowieka. Szybki świergot z specyficznym niskim trelem słyszany jest kilkaset metrów dalej, rozchodząc się z wysokich koron drzew w lasach i parkach. Ten efekt wspomagają dodatkowo rozwinięte u większości ptaków worki powietrzne. W okresie toków piosenkę samca można usłyszeć prawie wszędzie, zarówno w miejscach eksponowanych, jak i w gęstej roślinności, już od brzasku. Najczęściej ptak siedzi wtedy wysoko na drzewie. Głośny śpiew z głośnymi, melodyjnymi trelami może wykonywać nawet zimą.

Strzyżyk jest bardzo ruchliwy, zwinny i niespokojny. Zachowuje ostrożność i starannie się kryje przed człowiekiem. W miejscach odsłoniętych pojawia się tylko na chwilę i szybko z nich znika. Jego ruchy są nerwowe i gwałtowne. Lata słabo – nisko nad ziemią wśród roślinności. Ogon trzyma prawie cały czas zadarty (ptak ciągle go unosi), zwłaszcza gdy jest zaniepokojony. Opuszcza go jedynie podczas żerowania. Charakterystyczne jest też wykonywanie dość zabawnych półprzysiadów. Lot prostoliniowy, furkoczący, zwykle niezbyt daleki. Przeloty od marca do kwietnia i od września do początku grudnia, ale migrują pojedyncze osobniki. Aktywny jest w dzień i o zmierzchu. Nie jest to ptak towarzyski – w niewielkie grupy skupia się tylko zimą. Żyje przeciętnie 2 lata.

Jego pożywienie to owady i inne stawonogi (najchętniej chrząszcze) wraz z ich larwami, pająki zbierane z ziemi, gałęzi i liści. Żeruje prawie wyłącznie nisko, do 2 metrów nad ziemią w niskiej roślinności runa i w podszycie. Czasem tylko w dolnej części koron drzew. Zjada również kijanki i narybek. Uzupełnienie stanowią drobne owoce i nasiona.

Gdy szuka pokarmu prześlizguje się pomiędzy krzewami jak mysz. Bezkręgowce zbiera z powierzchni liści, gałązek i kory. Szuka ich też w ściółce leśnej, w szczelinach kory, murów i między kamieniami.

Wyprowadza dwa lęgi w roku – pierwszy w kwietniu, drugi aż do lipca. Samiec zajmuje terytorium i od marca sam buduje kilka gniazd z mchu, źdźbeł trawy i liści. W okresie godowym na swoim terytorium zakłada do 10 gniazd ulokowanych zwykle przy ziemi między korzeniami oraz w innych poukrywanych dobrze miejscach. Samicę przywabia specyficznymi ruchami, charakterystycznym lotem i śpiewem. Rolą samicy jest wizytacja kolejnych konstrukcji lęgowych i wybór najodpowiedniejszego gniazda. Potem wyściela je miękkim materiałem – włosiem i piórami, a następnie zaczyna znosić jaja. W tym czasie samiec w dalszym ciągu śpiewa, usiłując zwabić inną samicę do któregoś z kolejnych gniazd. Samiec może mieć 2–3 partnerki.

Strzyżyk zakłada kuliste gniazda o zamkniętej konstrukcji starannie ukrytych w niskich świerkach, w krzewach jałowca, na ścianie wykrotów, w gęstych gałęziach, pod korzeniami, w szczelinach murów i pni, stosach chrustu lub pod nawisami brzegów w szopach lub komórkach na drzewo. Gniazdo jest stosunkowo duże jak na rozmiary tego ptaka, w kształcie kuli z wejściem z boku, bardzo dobrze ukryte. Zbudowane jest z gałązek, mchu, liści, paproci i innego materiału roślinnego.

Samica składa 5–7 jaj w jednym lęgu. Jaja są białe, delikatnie czerwono plamkowane.

Zarówno wysiadywaniem jaj, jak i opieką nad pisklętami zajmuje się wyłącznie samica. Po zajęciu gniazda przez przyszłą matkę samiec przestaje się interesować swą rodziną i wychowywanie potomstwa zrzuca na partnerkę. W tym czasie trwają nadal jego toki i wabienie innych samic, z których część ulega zalotom.

Samica sama wysiaduje jaja przez około 14–16 dni. Strzyżyk w chwili wyklucia waży ok. 1 g. Po 4 dniach jego masa wynosi już 3,8 g, zaś po 8 dniach powiększa się ośmiokrotnie i osiąga wielkość jak u osobnika dorosłego. Młode opuszczają gniazdo po 15–17 dniach. Przez pewien czas słabo latają i chowają się razem w zaroślach oraz runie leśnym, jak gryzonie. Na noc wracają do gniazda, niekoniecznie macierzystego w którym się wykluły. Pozostałe gniazda bowiem, tzw. noclegowe, w obrębie rewiru samca nie są opustoszałe. Często używa ich on, a potem pisklęta, jako miejsce noclegowe.

Zaskakującym zachowaniem jest fakt, że młode z pierwszego lęgu opiekują się swym młodszym rodzeństwem, pomagając samicy w karmieniu ich owadami.

Na terenie Polski ptak objęty ścisłą ochroną gatunkową.

R: 11 / I: 0 / P: 16

Negocjatorzy w swej terminologii dzielą porywaczy na cztery kategorie. Przestępca zatrzymany na Targówku należał do pierwszej: zielonych. Był niedoświadczony, nigdy wcześniej nikogo nie uprowadził. Taki człowiek ulega presji czasu i sytuacji, łatwo go wyprowadzić w pole. To najłatwiejszy przeciwnik.

Zwykły bandzior to przestępca, który w trakcie uprowadzenia popełnia klasyczne błędy. Udaje się go zlokalizować dzięki pracy policji i wykorzystaniu techniki, np. pelengatorów, czyli urządzeń lokalizujących telefony komórkowe.

Kolejny typ porywacza to terrorysta polityczny. Za uwolnienie zakładników domaga się niemożliwego, np. zwolnienia z więzień jego towarzyszy. Takich porwań jeszcze w Polsce nie było.

Najbardziej niebezpieczny jest jednak zimny skurwysyn. To cyniczny wyrachowany kryminalista z dużym doświadczeniem, który doskonale przygotowuje każde uprowadzenie i nie zostawia po sobie żadnych śladów. Nie daje się też nabrać na sztuczki negocjatorów. Gdy porywa ludzi, często leje się krew.

https://www.ckm.pl/lifestyle/ckm-do-czytania-jak-wyglada-zawod-policyjnego-negocjatora,21399,1,a.html

R: 5 / I: 1 / P: 16

Najpierw zapomniał, że był posłem. Teraz mówi, że nie był też... działaczem politycznym

Wczoraj w rozmowie z Szymonem Hołownią Rafał Trzaskowski stwierdził, że "nigdy nie był działaczem politycznym". - Wcześniej zapomniał, że był posłem, później zapomniał, że głosował przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego. My, jako sztab prezydenta Andrzeja Dudy chcemy, aby społeczeństwo miało świadomość, kto kandyduje - powiedział dzisiaj Jan Kanthak.

Rafał Trzaskowski w środowej rozmowie z Szymonem Hołownią przekonywał, że nigdy nie był „działaczem politycznym”, a sam, jako prezydent będzie „osobą niezależną”, która nie będzie „od kogokolwiek brała jakiekolwiek wskazówki”.

Hit na dziś😂😂😂😂😂😂

Rafu:

- …. nigdy DZIAŁACZEM POLITYCZNYM nie byłem😮😂😂😂😂#Pelikanki pic.twitter.com/TJGnCmoKVl

— PikuśPOL 🇵🇱 ‏📿 (@pikus_pol) July 1, 2020

Jan Kanthak przypomniał na konferencji prasowej, że w środę Trzaskowski "zaklinał się, że nigdy nie był działaczem politycznym", podkreślił jednocześnie, że jest on zastępcą szefa PO Borysa Budki, byłym ministrem administracji i cyfryzacji w rządzie Donalda Tuska oraz byłym wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie Ewy Kopacz.

- Wcześniej zapomniał, że był posłem, później zapomniał, że głosował przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego. My, jako sztab prezydenta Andrzeja Dudy chcemy, aby społeczeństwo miało świadomość, kto kandyduje, i kto jest rywalem pana prezydenta Andrzeja Dudy

- oświadczył poseł.

Według Kanthaka, najlepszym dowodem, że Trzaskowski jest kandydatem partyjnym PO, jest kadr z jego wieczoru wyborczego, na którym stoją za nim m.in. Małgorzata Kidawa-Błońska, Sławomir Nitras, Borys Budka, czy marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

- W tej kampanii występuje jako kandydat Platformy, a Platforma Obywatelska finansuje poprzez fundusz wyborczy jego kampanię wyborczą. To Borys Budka nadaje ton, i to on - w swoim zamyśle - chciałby rządzić prezydentem Rafałem Trzaskowskim

- przekonywał Milewski.

Zwrócił też uwagę, że Trzaskowski przedstawia się, jako kandydat zmiany.

- Rzeczywiście jest jedna zmiana, która do niego pasuje - to zmiana poglądów - ironizował.

- On dzisiaj nie tylko mówi o tym, że utrzyma to, co zrealizował prezydent Andrzej Duda, chociaż był przeciwko temu niejednokrotnie, on nie tylko mówi, że połączy wrażliwość Krzysztofa Bosaka i Roberta Biedronia, chociaż wszyscy doskonale wiemy, że tych wrażliwości nie da się połączyć, on także wczoraj chciał pokazać, że tak naprawdę, to on jest Szymonem Hołownią

- zaznaczył Milewski.

Poseł PiS ocenił także, że jako prezydent Warszawy, Trzaskowski "nie pokazał możliwości realizacji programu, który obiecał".

- Więc nie możemy wierzyć, że cokolwiek zmieni się, kiedy Rafał Trzaskowski zostałby prezydentem Polski - powiedział Milewski.

Zapowiedział, że razem z Kanthakiem symbolicznie przypomną Trzaskowskiemu, "skąd wyrasta". Kanthak zwrócił dziennikarzom uwagę, że nigdzie na planszach, czy na oknach w sztabie Trzaskowskiego nie widać, z jakiej partii kandyduje. Po czym oświadczył, że razem z Milewskim "obrandują" tę siedzibę logo Platformy Obywatelskiej, "aby każdy Polak wiedział, skąd Rafał Trzaskowski jest".

- Użyjemy do tego ulubionej metody Rafała Trzaskowskiego, czyli taśmy klejącej, bo Rafał Trzaskowski uważał, że szybę można naprawić taśmą klejącą

- dodał poseł.

Przyklejając kartki z logo PO, Kanthak zwrócił uwagę na słowa wypowiedziane przez Trzaskowskiego w niedzielny wieczór wyborczy, w których - jego zdaniem - Trzaskowski "przyznaje się, że Platforma Obywatelska, Senat Rzeczypospolitej rządzony przez ludzi Platformy i samorządy, blokowały w Polsce wolne wybory".

- Nie możemy zapominać, że z tych słów jednoznacznie wynika, że w przypadku blokady wyborów 10 maja nie chodziło o dobro obywateli, chodziło o partyjny interes Borysa Budki, Rafała Trzaskowskiego, Grzegorza Schetyny, czyli o interes Platformy Obywatelskiej, partii Rafała Trzaskowskiego

- oświadczył Kanthak.

R: 5 / I: 1 / P: 16

Cenzurowanie faktów o Trzaskowskim

W najpopularniejszej internetowej encyklopedii, czyli Wikipedii, tuż przed pierwszą turą wyborów prezydenckich doszło do zaskakujących zmian na stronie Rafała Trzaskowskiego. Ktoś w czasie ciszy wyborczej nazwał go "prezydentem elektem", usunięto też dopisek o przeszłości matki kandydata Koalicji Obywatelskiej, o czym pisała kiedyś "Gazeta Polska".

Rafał Trzaskowski, jako polityk Platformy Obywatelskiej, prezydent Warszawy i kandydat na prezydenta RP, ma rozbudowaną stronę w internetowej encyklopedii Wikipedia. Encyklopedia ma to do siebie, że każdy może ją edytować, dodając coś od siebie lub co nieco usuwając. Przykładowo: ktoś w czasie ciszy wyborczej dopisał do strony Trzaskowskiego: "prezydent elekt Rzeczypospolitej Polskiej".

‼️ Zobaczcie, jak został zmieniony wpis o Trzaskowskim w Wikipedii 27 czerwca o 22.57:

‼️ Prezydent elekt rzeczpospolitej Polskiej ‼️

Proszę o RT ⬇️ pic.twitter.com/WM1oEvPIb7

— Którędy na Lemingrad (@KnL_15) July 2, 2020

Ale przed wyborami prezydenckimi doszło do kolejnej ciekawej zmiany:

"Jego matka była tajną współpracowniczką Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Justyna"

- ten fragment zniknął z Wikipedii, choć zawierał nawet link do materiału źródłowego. Autor edycji zamieścił krótko komentarz: "było już wyjasniane" (pisownia oryginalna - przyp. red.).

Rzeczywiście, było wyjaśniane, a wyjaśniała to "Gazeta Polska". Konkretnie - redaktor Maciej Marosz, który był autorem tekstu "Jak TW Justyna opowiadała SB o Tyrmandzie i Amerykanach. Autolustracja Trzaskowskiego pominęła historię matki".

Matka Rafała Trzaskowskiego, kandydata na fotel prezydenta stolicy, była tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Justyna. Meldowała bezpiece o kontaktach z dyplomatami USA muzyków i ludzi zajmujących się jazzem – Jerzego Matuszkiewicza, Leopolda Tyrmanda czy Romana Waschki. Jej pierwsza teściowa była kapitanem UB, teść – pułkownikiem LWP, a inni z bliskich działali na wysokich szczeblach PZPR. Rafał Trzaskowski dumnie przedstawiał w internecie swoją rodzinę i jej zasługi, określając tę prezentację jako „autolustracja”. Ominęła ona jednak rodowe związki z komunizmem

- pisał w 2018 roku.

O swojej matce Teresie Trzaskowskiej kandydat na prezydenta Warszawy wspomniał tylko przy prezentacji w Internecie jej dawnego zdjęcia. Tymczasem jak wynika z akt IPN, Służba Bezpieczeństwa zarejestrowała ją w 1960 r. jako tajnego współpracownika działającego pod ps. Justyna. Trzaskowską interesował się kontrwywiad PRL ze względu na jej kontakty z dyplomatami USA, a w szczególności z figurantem akt SB, I sekretarzem ambasady tego kraju w Warszawie Thomasem Donovanem

- można było przeczytać w "Gazecie Polskiej".

R: 2 / I: 0 / P: 16

Akcja "widelec"

Premier Mateusz Morawiecki zarzucił dziś Platformie Obywatelskiej, że na początku swoich rządów prowadziła działania uderzające w środowiska patriotyczne i narodowe. Wspomniał m.in. o tzw. "akcji widelec", w ramach której w 2008 roku zatrzymano około 700 kibiców. To odpowiedź na radykalną zmianę narracji polityków PO dotyczącą środowisk narodowych, w tym wyborców Konfederacji i Krzysztofa Bosaka.

Morawiecki przebywa dziś w Podlaskiem, gdzie odwiedza poszczególne miasta. Po południu będąc w Grajewie przywołał sprawę zatrzymań przez policję uczestników jednego z marszów w ramach tzw. akcji widelec.

- Tutaj w Grajewie chciałbym przywołać pewne wydarzenia, które dotyczyły aresztowań związanych z marszem niepodległości na początku rządów Platformy Obywatelskiej

- mówił Morawiecki. Powiedział, że wtedy w ramach tzw. akcji widelec aresztowano ponad 700 osób: "kibiców, którzy szli po prostu spokojnie, młode dziewczyny, młodych chłopców".

- Wielu z nich było przetrzymywanych, maltretowanych, takie są ich zeznania

- dodał premier.

- To zrobiła władza Platformy Obywatelskiej tamtych lat. Spokojnych ludzi, którzy szli sobie ulicą, zgarniano w ramach tej akcji nazwanej "akcją widelec" po to tylko, żeby uderzyć w środowiska patriotyczne, w środowiska narodowe

- mówił Morawiecki. Podkreślił, że nie można do tego dopuścić i - jak zapewnił - "każdy patriota w Polsce ma tutaj swoje miejsce niezależnie od tego czy jest bardziej prawicowy, czy lewicowy - każdy patriota musi tutaj mieć swoje miejsce".

Mianem "akcji widelec" media określały zdarzenia po meczu Legii Warszawa z Polonią Warszawa z 2008 r. gdy policja zatrzymała dużą grupę kibiców Legii, którzy kierowali się na stadion klubu Polonii. Według ówczesnych deklaracji akcja miała zapobiec zdemolowaniu miasta po derbowym meczu. Medialna nazwa akcji wzięła się z tego, że jedynym niebezpiecznym narzędziem zabezpieczonym wtedy przez funkcjonariuszy był widelec. Zatrzymano ponad 750 osób. Większości - bo 688 zatrzymanych - przedstawiano zarzuty dotyczące czynów chuligańskich. Już od początku PiS zarzucał PO, że działania policji nie były współmierne do zagrożenia.

Morawiecki podczas spotkania w Grajewie odniósł się też do innego zdarzenia, o którym opowiadał mu obecny w Grajewie i pochodzący z tego miasta wiceminister cyfryzacji Adama Andruszkiewicza. Jak mówił, chodzi o marsz niepodległości z 2014 roku, który był - jak podkreślił premier - "brutalnie potraktowany przez władze Platformy Obywatelskiej".

- Jak można nie wspierać Marszu Niepodległości? Ludzie byli wyłapywani wcześniej, wychwytywani po to, żeby się nie pojawili tłumnie na marszu

- mówił premier.

Morawiecki od rana przebywa w Podlaskiem, odwiedził m.in. Bielsk Podlaski, Hajnówkę, Białystok i Sokółkę, wieczorem ma zaplanowane spotkanie w Sejnach, wizytę zakończy w Suwałkach

R: 3 / I: 0 / P: 16

Pani Martyna - kim jest i dla kogo pracuje

w jaki sposób zdeanonimizowany został Pani Martyna?

R: 1 / I: 0 / P: 16

wyobrażacie sobie że ktoś wolałby zamordować niewinnego człowieka niż przeżyć miłość i rozkosz z chętną na to dziewczynką?

tylko czy naprawdę by wolał? a może musi tak mówić żeby nie wyszedł na jaw jego mały sekret?

R: 17 / I: 0 / P: 16

Przerażający raport: Amerykańscy żołnierze gwałcili dziewczynki i nagrywali to

Wstrząsający raport zlecony przez kolumbijski rząd. Wynika z niego, że amerykańscy żołnierze stacjonujący w Kolumbii w latach 2003-2007 zgwałcili 54 młode dziewczęta, ale uniknęli odpowiedzialności dzięki umowom dwustronnym i immunitetom dyplomatycznym.

https://fakty.interia.pl/swiat/news-przerazajacy-raport-amerykanscy-zolnierze-gwalcili-dziewczyn,nId,1713315

R: 2 / I: 0 / P: 16

"Help!" - brytyjscy muzycy apelują do rządu

Paul McCartney, Ed Sheeran i The Rolling Stones są wśród około 1500 muzyków, którzy w czwartek wezwali rząd brytyjski, aby pomógł branży muzycznej przetrwać epidemię koronawirusa.

„Przyszłość koncertów i festiwali oraz setki tysięcy ludzi, którzy przy nich pracują, wygląda ponuro”

- napisali muzycy w liście otwartym do brytyjskiego ministra kultury Olivera Dowdena.

„Dopóki koncerty i festiwale nie będą mogły ponownie działać, czyli najprawdopodobniej najwcześniej w 2021 r., wsparcie rządu będzie miało kluczowe znaczenie dla zapobiegania masowym niewypłacalnościom i upadkowi tego wiodącego na świecie przemysłu”

- dodano w apelu.

W liście wezwano do jasnego harmonogramu, kiedy muzyczne wydarzenia będą znowu organizowane, a także do wspierania firm i miejsc pracy. Dowden odpowiedział muzykom, że decyzje o ponownym otwarciu sal koncertowych na żywo będą trudne, ponieważ dotyczą przyszłości dystansu społecznego.

Sale muzyczne, koncerty i festiwale - w tym coroczny letni festiwal Glastonbury - zostały zamknięte lub odwołane w marcu, kiedy w kraju wybuchła pandemia COVID-19.

Autorzy listu stwierdzili, że muzyka na żywo dawała 4,5 miliarda funtów (5,6 miliarda dolarów) wkładu w brytyjską gospodarkę i dała 210 000 miejsc pracy w całym kraju w 2019 roku.

Apel podpisali muzycy różnych gatunków i pokoleń, w tym Rod Stewart, Eric Clapton, Bob Geldof, Coldplay, Sting i Dua Lipa, a także producenci i operatorzy sal koncertowych i klubów.

R: 1 / I: 0 / P: 16

Już za dwa lata... pierwsze latające taksówki

Systemy autonomizujące pracę pojazdów transportowych pozwolą stworzyć inteligentne latające taksówki. Dzięki zastosowaniu technologii dronowych możliwe będzie wdrożenie do służby ekologicznych taksówek elektrycznych pionowego startu i lądowania z systemem autopilota na pokładzie. Sztuczna inteligencja przejmie w nich rolę kierowcy-oblatywacza, umożliwiając szybkie i sprawne przemieszczanie się po aglomeracji. Rynek podchodzi jednak dość sceptycznie do autonomicznych latających taksówek.

– Autonomiczna taksówka to jest o krok za daleko. W przypadku statku powietrznego, w którym nie widzę pilota i nie wiem, jak się z niego wydostać, czułbym niepokój. Ale zakładam, że skoro można dolecieć na Księżyc w statku, w którym człowiek niewiele może zrobić, to może jednak zaufajmy informatykom, programistom i innym konstruktorom i zgódźmy się na takie loty

– mówi agencji Newseria Innowacje Sławomir Kosieliński, prezes Fundacji Instytut Mikromakro i przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Droniada GZM 2020.

Z raportu „TomTom Traffic Index 2019” wynika, że od 2018 roku średni poziom zakorkowania miast na świecie wzrósł aż o 28 proc. W ubiegłym roku przestaliśmy w korkach średnio 87 minut i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie sytuacja miała się zmienić. Rozwiązaniem problemu narastających korków mają być systemy autonomicznego transportu pasażerskiego, nad którymi pracują największe korporacje technologiczne z całego świata oraz obiecujące start-upy.

Potencjał pojazdów tego typu dostrzegł m.in. japoński rząd, który planuje wdrożyć do najbardziej zatłoczonych miast system autonomicznych latających taksówek. Do prac nad tym projektem zaproszono inżynierów z takich firm jak Airbus, Boeing, Cartivator, Japan Airlines, NEC, Uber czy Yamato Holdings. Według wstępnych założeń pierwsze pojazdy miałyby rozpocząć służbę w ciągu najbliższej dekady.

Na apel japońskiego rządu opowiedziała m.in. firma NEC, która pod koniec 2019 roku przeprowadziła testy prototypowej maszyny tego typu. Pojazd wyposażono w cztery silniki wirnikowe, które z powodzeniem uniosły maszynę na wysokość ok. 3 metrów, pozwoliły wykonać kilka manewrów i bezpiecznie wylądować. Testy odbywały się bez pasażerów na pokładzie, w przyszłości jednak maszyna będzie zdolna do transportowania zarówno towarów, jak i ludzi. Za masową produkcję autonomicznych taksówek od NEC ma odpowiadać spółka Cartivator, a pierwsze pojazdy zjadą z linii produkcyjnych w 2026 roku.

– Już dzisiaj niektóre linie metra są całkowicie autonomiczne. Pociągiem steruje komputer, maszynisty tam nie uświadczymy. Gdybyśmy na chłodno na to spojrzeli, współczesne boeingi i airbusy są również pojazdami bezzałogowymi, pilot tylko naciska guzik. Maszyna sama startuje, leci i ląduje, a pilot jest tylko dla naszej satysfakcji

– twierdzi ekspert.

Jednym z pierwszych operatorów latających pojazdów autonomicznych może zostać firma Uber, która w ramach programu Uber Air pracuje nad autorskimi pojazdami tego typu. Od 2020 roku korporacja rozpoczyna intensywne testy swoich wielkoformatowych dronów transportowych, a od 2023 roku planuje rozpocząć świadczenie usług komercyjnych dla mieszkańców trzech miast: Dallas, Los Angeles oraz Melbourne.

Do wdrożenia na rynek latających taksówek przygotowuje się również Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego. Eksperci EASA opublikowali wytyczne dla producentów elektrycznych i hybrydowych pojazdów pionowego startu i lądowania, które będą stanowić podstawę do prac nad pojazdami przeznaczonymi do funkcjonowania na terenie Unii Europejskiej.

– Jeżeli piloci nie ćwiczą, nie wykonują zadań specjalnych, to w tak zautomatyzowanym środowisku tracą swoje umiejętności. Jest to więc nieustająca walka między tym, ile zautomatyzować, a ile jeszcze zachować kompetencji pilota, maszynisty czy kierowcy

– wskazuje Sławomir Kosieliński.

Według Index Markets Research w 2017 roku wartość rynku autonomicznych samolotów pionowego startu i lądowania wyniosła 3,2 mld dol. Szacuje się, że do 2022 roku osiągnie wartość 7,88 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 19,82 proc.

R: 1 / I: 0 / P: 16

Eksperci ostrzegają: Nie rezygnujmy z higieny!

Nie można rezygnować z przestrzegania podstawowych zasad ochrony przez zakażeniem koronawirusem; wciąż ważne jest noszenie maseczek i dbanie o higienę, szczególnie rąk, i używanie środków dezynfekujących – tłumaczy ekspert. „Koronawirus SARS-CoV-2 w 95 proc. zakażeń rozprzestrzenia się drogą kropelkową, dlatego ważne jest używanie maseczek ochronnych i staranne mycie oraz dezynfekowanie rak” – podkreślił. Dodał, że patogen ten nie jest zbyt odporny, nie należy do „pancernych wirusów”, żeby go zniszczyć, wystarczy użyć nawet wody z mydłem. Jego osłonę stanowią lipidy (tłuszcze), które łatwo rozpuścić, np. środkami na bazie alkoholu.

Mikrobiolog i wirusolog z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dr hab. Tomasz Dzieciątkowski podkreślił, że nadal bardzo ważne jest noszenie maseczek oraz dbanie o higienę, szczególnie rąk, i używanie odpowiednich środków dezynfekujących.

Specjalista przypomniał, że koronawirus SARS-CoV-2 może przebywać w powietrzu do trzech godzin, po tym jak osoba zakażona kichnęła lub zakaszlała. Na przedmiotach może się utrzymywać znacznie dłużej. Najkrócej, bo zaledwie 4 godziny, przeżywa na powierzchni miedzianej, ale na kartonach wytrzymuje już 24 godziny, a na plastikach i stali nierdzewnej – nawet 72 godziny.

Do dezynfekcji poza środkami na bazie alkoholu powinno się używać detergentów oraz preparatów zawierających podchloryn sodu. Lepiej się one sprawdzają, niż ocet, soda oczyszczona lub kwasek cytrynowy.

Zdaniem dr. Dzieciątkowskiego przedmiotów przyniesionych z zewnątrz, np. zakupów, nie trzeba poddawać „kwarantannie”. Produkty spożywcze można umyć, jeśli nie znajdowały się w opakowaniu, jednak nie trzeba ich dezynfekować. Skuteczna jest obróbka termiczna żywności w temperaturze powyżej 65 st. C.

Chleb można podgrzać do 200 st. przez 2 minuty bez utraty jego właściwości.

- radzi ekspert.

W sklepach należy bezwzględnie używać maseczek ochronnych oraz rękawiczek jednorazowych, które powinny być wymieniane po każdym użyciu. Nie wolno ich zakładać ponownie po wejściu do innego pomieszczenia. Ryzykujemy wtedy przeniesienie zakażenia na siebie, jak i na inne osoby oraz przedmioty w przypadku, gdy wirus znajdował się na np. uchwycie wózka na zakupy. Podobnie maseczki ochronne i rękawiczki jednorazowe powinny być używane w środkach miejskiej komunikacji, w autobusach i tramwajach.

Nie należy natomiast rozpylać alkoholu lub roztworów chloru na całe ciało, by zniszczyć SAR-CoV-2.

Takie zabiegi nie inaktywują wirusów, które już dostały się do wnętrza ciała. Wręcz przeciwnie, rozpylanie takich substancji może być szkodliwe dla błon śluzowych oczu i ust powodując podrażnienia i uszkodzenia.

- podkreślił dr Tomasz Dzieciątkowski.

Do dezynfekowania pomieszczeń nie wystarczy używać domowej parownicy lub domowego sprzętu do ozonowania, bo mają zazwyczaj zbyt słabą moc, by chronić przed koronawirusem. Jeśli jest to konieczne do dezynfekcji mieszkania trzeba użyć profesjonalnego sprzętu. Dezynfekcja nie jest jednak konieczna, gdy w domu przebywają jedynie te same osoby, jeśli tylko nie były zakażone koronawirusem.

Specjalista zaleca natomiast częste odkażanie powierzchni i przedmiotów w mieszkania, szczególnie tych najbardziej używanych, jak klamki i włączniki światła.

To nam nie zaszkodzi, w ten sposób chronimy się przed koronawirusem, ale także przed innymi zarazkami, np. przenoszonymi drogą pokarmową, jak salmonella czy wirusowe zapalenie wątroby typu A, nazywane potocznie żółtaczką pokarmową.

- podkreślił.

Z najnowszych badań przeprowadzoych przez ARC Rynek i Opinia metodą CAWI na grupie 100 Polaków w wieku 18-54 lat w okresie od 26 do 31 maja 2020 r. wynika, że 24 proc. Polaków zaczęło dezynfekować powierzchnie w swoich mieszkaniach po wybuchu pandemii. Wcześniej – stwierdzają autorzy badania – ludzie ci nie myśleli o tym, że klamki, włączniki światła lub poręcze w domu wymagają takich zabiegów.

R: 1 / I: 0 / P: 16

Współpracownik Krzysztofa Bosaka o Rafale Trzaskowskim: Taki prezydent to nieporozumienie

- Wybór Trzaskowskiego to przyłożenie ręki do lewicowej rewolucji obyczajowej. Przypomnę również, że RT pisał przeciwko Polsce rezolucję. Taki prezydent to nieporozumienie - podkreśla jeden z najbliższych współpracowników Krzysztofa Bosaka. Politycy Platformy Obywatelskiej stawiają wszystko na jedną kartę, by zdobyć poparcie dla Rafała Trzaskowskiego. Choć wielokrotnie krytykowali narodowców, Konfederację i uczestników Marszu Niepodległości, po pierwszej turze wyborów nagle zmienili narrację.

Politycy Platformy Obywatelskiej, choć wielokrotnie niekorzystnie wyrażali się o zwolennikach Konfederacji i Krzysztofa Bosaka, teraz starają się zdobyć od nich poparcie dla Rafała Trzaskowskiego. Zmienili więc podejście do środowisk narodowców, pochlebnie wyrażając się o nich w mediach. Jeden ze współpracowników Krzysztofa Bosaka zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym napisał co myśli o takim "przymilaniu się" polityków PO.

Przed nami II tura wyborów. Andrzej Duda w wielu kwestiach zawiódł, a jego polityka daleka jest od ideału, lecz wybór Trzaskowskiego to przyłożenie ręki do lewicowej rewolucji obyczajowej. Przypomnę również, że RT pisał przeciwko Polsce rezolucję. Taki prezydent to nieporozumienie

- napisał na Twitterze Michał Jelonek, który w kampanii wyborczej prowadził spotkania wyborcze Krzysztofa Bosaka, kandydata Konfederacji na prezydenta RP.

Przed nami II tura wyborów. PAD @AndrzejDuda w wielu kwestiach zawiódł, a jego polityka daleka jest od ideału,lecz wybór Trzaskowskiego to przyłożenie ręki do lewicowej rewolucji obyczajowej. Przypomnę również, że RT pisał przeciwko 🇵🇱 rezolucję. Taki prezydent to nieporozumienie

— Michał Jelonek (@MichalJelonek) July 2, 2020

To kolejny głos przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu ze środowisk zbliżonych do wyborców Konfederacji i Krzysztofa Bosaka. Wczoraj władze stowarzyszenia Marsz Niepodległości zorganizowały konferencję prasową przed siedzibą PO w Warszawie w reakcji na wypowiedzi Borysa Budki o uczestnikach Marszu Niepodległości - polityk PO powiedział: "Należy odróżnić środowiska skrajne, które niestety 11 listopada dopuszczały się w mojej ocenie czynów przestępczych. To były bardzo małe grupy osób, których później zachowanie rzutowało na cały Marsz Niepodległości".

Bąkiewicz ocenił, że Budka o 180 stopni zmienił zdanie na temat Marszu Niepodległości i jego uczestników, których teraz nazywa patriotami, a sam marsz patriotycznym.

- Mamy apel do naszych sympatyków, do patriotów w całej Polsce - nie dajcie się nabrać na te fałszywe umizgi. Przypominamy, jak w latach 2010-2015 policja nas gazowała, pałowała, przywożono "antifiarzy", terrorystów z Niemiec, po to, żeby nas bić

- oświadczył szef stowarzyszenia.

Pytany, czy poparłby Dudę, Bąkiewicz zastrzegł, że jego środowisko bardzo krytycznie ocenia obydwie kandydatury, ale - jak mówił - "uważamy, że wybór mniejszego zła, wskazując na Andrzeja Dudę, jest przymusem".

R: 8 / I: 0 / P: 16

słyszeliście o alternatywnych liniach czasowych? dlaczego nie zrobimy przy pomocy Whonix i Tor bruteforce żebyśmy wszyscy razem żyli i ruchali dzieci? można wygenerować inny scenariusz ale tak precyzyjny zajmie dużo czasu

wszechświat taki jaki chcemy

R: 34 / I: 18 / P: 16

misje lolifoxa

jakie misje możemy robić na lolifoxie? za wykonanie każdej misji dostaje się punkty

R: 87 / I: 32 / P: 17

Lista śmierci

Postujcie osoby które zostaną w niedługim czasie brutalnie zamordowane przez nieznanych sprawców. Opisujcie też sposób w jaki to nastąpi.

R: 59 / I: 2 / P: 17

Łukasz Jędrzejczak z SKW zarzuca że nie umiem przekazać spójnego przekazu, dlatego został napisany ten post

1. Tor jest jedyną technologią gwarantującą anonimowość. Anonimowość gwarantowana przez Tor jest absolutna.

polskie służby i policje nie mają najmniejszych szans namierzyć kogokolwiek za Tor. nie wiedzą nawet od czego zacząć. żeby uniknąć kompromitacji i wytłumaczyć ludziom dlaczego nie zatrzymali sprawców wmawiają że za alarmami bombowymi stoją Rosjanie

nikt nie monitoruje ruchu sieciowego polaków. na tej autostradzie nie ma fotoradarów. policja na komisariatach musi przynosić swoje prywatne komputery (bo służbowe są z 2005), a nawet na tych służbowych nie jest w stanie zrobić grepa po swoich zgłoszeniach żeby wyszukać konkretne słowo albo domenę

głupki robią wyjebki z clearnetu i zarabiają po 700 tysięcy zanim ich zatrzymają. będziecie żałowali że zmarnowaliście swoją szansę na bogactwo

2. Trzeba kochać się z dziećmi. Pedofilia to wolność i dobro.

jeśli będąc nastolatkiem nie ruchałeś małych dziewczynek i nastolatek to przegrałeś życie i to z KRETESEM

jeśli nie poznawałeś się seksualnie z niewinną dziewczynką, nie byłeś nią zauroczony i zakochany, jeśli nie leżeliście razem na trawie oglądając gwiazdy wtuleni w siebie, to jesteś śmieciem a twoje życie nadaje się na śmietnik, jesteś NIKIM, szmaciarzem, matka żałuje że takiego przypierdoleńca wysrała z cipy

i nie ma znaczenia co zrobisz teraz jako staruch. możesz sobie robić "karierę" (w sensie zapierdalanie od rana do świtu dla pana żyda za jakieś ochłapy z jego stołu), możesz kupować drogie gadżety, komputery, konsole, możesz chodzić na dziwki, ćpać, możesz podróżować, tryhardować, co chcesz, ale NIC, powtarzam NIC nie zastąpi ci tego co straciłeś, zmarnowałeś, przegrałeś, nie mając swojej małej nastolatki dziewczynki wpatrzonej w ciebie jak obraz. wszystko co teraz robisz to tylko eskapizm i nieudolna kompensacja tego że nie miałeś w życiu tego co najważniejsze czyli szalonej nastoletniej miłości.

3. Dowódcą akcji przeciwko Lolifox jest Łukasz Jędrzejczak z SKW

uświadomiony pedofil i onanista. można poczytać jego wpisy na prywatnym koncie wykop https://www.wykop.pl/ludzie/komentowane/CiemnaStronaMiasta/

ma gigantyczną kolekcję modelek z Maxmodel i wali do nich konia

ma długi język i skłonność do wygadywania tajemnic służbowych, rozpisywał się na czym polega lodówka w tym poście >>33611

bardzo rekomenduję zapoznać się z tym postem

to on wymyślił teorię że za alarmami bombowymi stoją Rosjanie (i oczywiście wygadał się na Lolifox że będzie w mediach na dzień przed publikacją artykułu)

jeżeli trzeba zrobić coś nielegalnego na Lolifox wysługuje się swoimi ludźmi z lodówki typu Vegeta i Pani Martyna

w akcji pomaga Beata Legowicz z NATO ale ona nie umie używać komputera, ma słabą znajomość pakietu Office, jej pytania zazwyczaj postują operatorzy z lodówki

R: 115 / I: 3 / P: 17

okazje do alarmów 2

jakie są dobre okazje do alarmów bombowych? musimy zrobić listę

poprzedni temat spadł bo przekroczył ilość bumpów. poprzedni: 4802.html

R: 62 / I: 1 / P: 17

Lista śmierci

Lista osób które zostaną w niedługim czasie brutalnie zamordowane przez nieznanych sprawców. Opisujcie też sposób w jaki to nastąpi.

Zbigniew Ziobro

Będzie miał bardzo nieszczęśliwy wypadek. Ta śmierć będzie powolna i bolesna.

Andrzej Duda

Prezydent gdzieś poleci ale nie doleci, wszystko się zmieni.

Jarosław Kaczyński

Podczas oddawania stolcu pęknie mu żylak odbytu i Jarek się wykrwawi.

Jarosław Gowin

Podczas spaceru przewróci się na nóż desantowy. Dziesięć razy.

Beata Legowicz

Przypadkowo wrzuci suszarkę do wanny.

Łukasz Jędrzejczak

Będzie miał zawał podczas masturbacji do modelek z Maxmodels.

Karol Molenda

Odbierze od agentów CIA walizkę pełną dolarów. Walizka wybuchnie.

Tomasz Zdzikot

Przyjdzie do niego paczka. To będzie ostatnia przesyłka w jego życiu.

Vegeta_Ssj

Pomyli narkotyki i przypadkowo zażyje śmiertelną dawkę fentanylu.

Sylwester Suszek

Udławi się jedzeniem.

Krzysztof Dymkowski

Uda się w umówione miejsce zatrzymać niczego niespodziewającego się pedofila. Niczego niespodziewający się pedofil strzeli do niego z broni czarnoprochowej.

Krzysztof Flaszyński

Podczas spokojnego kursu jego taksówka trochę się spierdoli i zanurkuje w Jeziorze Kuźniczka.

Mateusz Morawiecki

Podczas wystąpienia publicznego w małej miejscowości snajper trafi go w głowę.

Jacek Kurski

Kiedy wyjdzie ze swojego ulubionego burdelu ciemny samochód go potrąci po czym kilka razy po nim przejedzie.

Adam Andruszkiewicz

Podczas masturbacji analnej parasol przypadkowo się otworzy i Adam wykrwawi się z odbytu.

Łukasz Szumowski

Narta odetnie mu głowę.

Michał Białek

Podczas ruchania Anny Steckiej ktoś podejdzie od tyłu i wbije mu nóż w plecy.

Patryk Adamczyk

Dostanie HIV od lizania odbytu Gabrieli Kality.

Gabriela Kalita

Przedawkuje heroinę, prawdopodobnie będzie to samobójstwo przez tak zwany złoty strzał.

Anna Stecka

Ktoś wbije jej sztylet w zagrzybioną cipę i rozerwie macicę.

Michał Michalski

Zostanie zbanowany permanentnie za pomocą noża desantowego wbitego pod żebra.

Tomasz Drożdżyński

Jego konto zostanie usunięte za pomocą ciężarówki ze żwirem.

Monika Legowicz

Dziewczynka zostanie zgwałcona przez doświadczonego pedofila w odbyt i macicę.

Dominik Rozdziałowski

Zostanie zamordowany przez zakompleksionego nastolatka z beznadziejnego, debilnego forum. Jego niezaszyfrowany komputer przypadkiem znajdzie się w Moskwie.

R: 134 / I: 13 / P: 17

PORADNIK WYJEBEK. JAK ZARABIAĆ TYSIĄCE DZIENNIE

Szykujemy stanowisko pracy

włączasz komputer

instalujesz Virtualbox ze strony https://www.virtualbox.org/wiki/Downloads

importujesz Whonix ze strony https://www.whonix.org/wiki/Download

importujesz Windows ze strony dowolnej

ustawiasz Windows jako storyfikowaną maszynę workstation, zaznaczasz Internal Network > Whonix

ustawiasz internet w Windowsie żeby był z adresu lokalnego twojej maszyny Whonix

sprawdzasz na https://check.torproject.org czy masz Tora

kupujesz i instalujesz polskie proxy

kupujesz hasła i zaczynasz wchodzić na konta polaków

Windows, polskie proxy i normicka przeglądarka mają sprawić że wyglądasz jak normik głupek

możesz sprawdzić na https://whoer.net czy wyglądasz w 100% jak normik głupek

Zaczynamy werbowanie słupów

w pierwszej kolejności musisz zwerbować słupa żeby przyjmował przelewy albo kody BLIK, wypłacał gotówkę i przekazywał ją do ciebie

polecam skorzystać ze świetnego poradnika https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/facebook-blik-gadu-gadu-bitbay-i-stado-nieswiadomych-mulow/

odcinasz dostęp właścicielowi konta facebook

dodajesz się do grupek lokalnych

wystawiasz ogłoszenie Szukamy uczciwych, sumiennych, zaangażowanych ludzi do pracy, wypłata 200 zł codziennie, nie konta bankowe, tylko priv

w wiadomości priv wysyłasz że chodzi o konta bankowe

każesz ludziom napisać czy są zdecydowani (pierwszy odsiew leni i debilów)

każesz ludziom podać imię, nazwisko i numer konta bankowego (drugi odsiew leni i debilów)

każesz ludziom założyć konto na gadu gadu (trzeci odsiew leni i debilów)

przechodzisz na gadu gadu (bo konto facebook właściciel wkrótce odzyska po przesłaniu dowodu osobistego do facebooka)

jeśli poprawnie wykonałeś metodę po jednym dniu masz około 10 słupów nagrzanych na przyjmowanie przelewów

Zaczynamy wrabianie ludzi

jest wiele metod na wrabianie ludzi i każda skuteczna

możesz wystawiać przedmioty na olx i podobnych portalach. pewnie teraz nie wierzysz że ludzie wpłacać przelewy, ale wkrótce się przekonasz. możesz nawet w ogłoszeniu napisać TYLKO ODBIÓR OSOBISTY a ludzie sami będą prosić żebyś podał konto bankowe

jeżeli chcesz przedłużyć życie konta bankowego możesz wmawiać ludziom że już wysłałeś przesyłkę i pokazywać sfałszowane potwierdzenie nadania. ale to nie ma sensu, bo słupów chętnych do przyjmowania przelewów jest nieskończona ilość

możesz wchodzić na konta facebook i wyłudzać pożyczyki od znajomych. największy problem jest taki, że idioci nie wiedzą co to aplikacja banku, kto to ten BLIK, nie umieją zainstalować aplikacji, nie umieją wygenerować kodu BLIK, sprawiają wrażenie jakby nie rozumieli o czym ty do nich piszesz, jakbyś był z innej planety

ale i tak z tych którzy ogarną temat zarobki są świetne

możesz postawić bramkę płatności i wrabiać ludzi w podanie loginu, hasła i smsów do konta bankowego. wymyślasz kuriera, dopłatę, windykatora i rozsyłasz. tylko musisz wtedy ciągle siedzieć przy komputerze i szybko logować się na konto. największym problemem jest to że ludzie mają grosze na koncie. trudno uwierzyć mi w te zarobki kilkadziesiąt tysięcy dziennie, bo 1 na 100 osób ma takie oszczędności. możesz dodawać odbiorcę zdefinowanego albo robić od razu przelew na całą kwotę z konta. w niektórych bankach często odbiorca zdefiniowanych nie działa i chcą kody. przy przelewach ponad 10-20 tysięcy dzwonią z banku i blokują

możesz zrobić sim swapa i wyprowadzić całą kasę z konta bogacza. najlepiej za pomocą bramki płatności ustalić kto ma 4 miliony na koncie i zaatakować taką osobę

możesz przejmować konta firm i szefów i wrabiać kontrahentów i księgowe w zrobienie przelewu. "pani halinko, ile mamy pieniędzy na koncie?". "2 miliony". "to proszę wysłać milion na konto takie i takie". "przelew doszedł, ale będziemy potrzebowali jeszcze ten drugi milion"

Kiedy nadmiar pieniędzy to problem

jest wiele sposobów na wypłatę pieniędzy z kont słupów i przekazanie do ciebie. schemat w każdym przypadku powinien wyglądać tak

słup 1 wypłaca gotówkę z bankomatu → słup 1 wysyła ekspres pieniężny na teraz → słup 2 odbiera ekspres pieniężny na teraz → słup 2 kupuje bitcoin i wysyła tobie

słup 1 podaje kod BLIK → słup 2 odbiera kod BLIK i wypłaca gotówkę → słup 2 kupuje bitcoin i wysyła tobie

nie wiem jak wypłacić większą kasę z konta (bo limit wypłaty kartą albo BLIK-iem to 10-20 tysięcy), czy pozwalają wypłacić w oddziale banku (chyba nie)

zawsze można rozbić na konta wielu słupów i każdemu z nich kazać wypłacić 10-20 tysięcy

Jak wyprać bitcoiny

pod żadnym pozorem w pralce, bo to gówno dla idiotów. kupujesz monero i czekasz jakiś czas i wypłacasz inne kwoty

R: 21 / I: 1 / P: 17

Jak rejestrować karty SIM metodą na głupka

Cześć Martyna pomożesz mi w konkursie fotograficznym? Biorę udział i potrzebuję twojego głosu! Jestem na 2 miejscu a do prowadzenia brakuje mi już tylko 2! Mogę na Ciebie liczyć? SMS jak coś jest darmowy 😜 Czy możesz wysłać darmowego smsa o treści: ZAREJESTRUJ 663552964 161969354072 na numer: 80106 ❤

R: 24 / I: 2 / P: 17

Internetowe Pershingi

pamiętacie jak kiedyś były te gangi typu Pershingi i Masy

a potem się rozpadli. ale zanim się rozpadli to znaczyli coś i robili sporo, mieli swój złoty czas. ale teraz czasy są inne, są te całe komputery i internety. a skoro czasy inne to i Pershingi i gangsterzy powinni być inni, tacy internetowi gangsterzy. i myślałem że my możemy być czymś w rodzaju takich Pershingów, tylko internetowych i być postrachem wśród polaków i policji

co myślicie?

R: 69 / I: 3 / P: 17

WYBORY PREZYDENCKIE ZA TYDZIEŃ

TRZEBA ZROBIĆ MASAKRĘ

zobowiązanie hashowe:

e46bdef94fc987390a95e2c5c22ad6cb98b81042

R: 12 / I: 0 / P: 17

gwałcenie kobiet bez konsekwencji

byliście czasem w takich sytuacjach, że byliście sam na sam z bezbronną kobietą, w jakimś budynku albo odludnym miejscu? albo po prostu w takim miejscu spotkaliście kobietę.

bez świadków, bez możliwości że ktoś ją usłyszy

co wtedy wam chodziło po głowie? bo mi zgwałcienie takiej bezbronnej ofiary. kręci mnie bezbronność, pewnie dlatego poza gwałcicielem jestem też pedofilem

nie zdecydowałem się jednak na gwałt w tamtych sytuacjach, dlatego że nie planowałem tego, nie zastosowałem pełnego OPSEC

ale ogólnie to jest świetna sprawa, taki gwałt sam na sam, bez świadków i osoba gwałcona nie zna ciebie

a jak doprowadzić do takich sytuacji?

wyobrażacie sobie jakby taksówkarzami były kobiety? bo nawet na mężczyzn taksówkarzy są robione napady. a jakby kobiety były, to by się dzwoniło po taką i na miejscu robiło z nią to co trzeba

no ale skoro nie ma kobiet taksówkarzy, to co jest?

-jakiś dom w którym mieszka samotna kobieta lub kobieta z małymi dziećmi (je też można użyć)

-jakieś miejsce usługowe, firma itp które świadczy kobieta i jest sama tam

-jakiś szlak turystyczny, las, park, gdzie samotna kobieta będzie iść lub jechać rowerem

jak już gwałciciliście to opiszcie sposoby i dajcie protipy

R: 18 / I: 0 / P: 17

jak myślicie ile Lolifox kosztował kraj pieniędzy? myślę że kilka milionów złotych spokojnie

R: 38 / I: 0 / P: 17

krótka ankieta wyborcza, spowodowana tym, że prawdopodobieństwo takiego zdarzenia akurat na 3 dni przed wyborami jest bardzo małe, a dodatkowo takie wypadki komunikacyjne są bardzo medialne i przykuwają uwagę ludzi

- dlaczego akurat 3 dni przed wyborami?

- dlaczego akurat w Warszawie?

- dlaczego akurat na prostej drodze przed wjazdem na most?

- czy taki wypadek miał miejsce w Polsce w ostatnim czasie? kiedykolwiek?

prawdopodobieństwa takich zdarzeń są tak niskie, że robię ankietę

R: 10 / I: 0 / P: 17

karachuj = policyjny honeypot

█▬█ █ ▀█▀ policja chwali się że przegląda karachuj i na nim postuje █▬█ █ ▀█▀

https://karachan.org/b/res/20206069.html

https://karachan.org/b/res/20206069.html

https://karachan.org/b/res/20206069.html

https://karachan.org/b/res/20206069.html

https://karachan.org/b/res/20206069.html

█▬█ █ ▀█▀ policja chwali się że przegląda karachuj i na nim postuje █▬█ █ ▀█▀

R: 84 / I: 0 / P: 17

dziesięcina na Whonix

skoro robicie alarmy i wyjebki przez Whonix, zarabiacie na nim

to ile zapłaciliście donacji do autora whonixa? ile procent dochodów tam trafia? czy wolicie żeby był finansowany przez służby i na nich polegał?

można też płacić za implementację jakichś funkcji do niego

http://www.dds6qkxpwdeubwucdiaord2xgbbeyds25rbsgr73tbfpqpt4a6vjwsyd.onion/wiki/Donate

R: 6 / I: 0 / P: 17

gracie na naprawienie polski czy na rozjebanie?

jak na naprawienie to trzeba popierać Trzaskowskiego

jak na rozjebanie to trzeba popierać Dudę

R: 9 / I: 2 / P: 17

ciekawe czy prezydent Trzaskowski rucha swoją córkę

mam nadzieję że tak

R: 12 / I: 0 / P: 18

Łukasz narobił taki spam że nie zostało nam nic innego jak go zabić albo chociaż wysłać do szpitala

jeśli tego nie zrobimy to on dalej będzie rozrabiał

R: 17 / I: 3 / P: 18

chcielibyście taką cytrynkę?

R: 8 / I: 0 / P: 18

Totalna kompromitacja służb

w niedzielę służby napisały post >>33281

>Kontrywywiad wojskowy ma ciekawsze zajecia a bomberow tutaj nie ma, bo ataki bombowe nie zostaly zainicjowane na lolifox.

a ktoś odpisał >>33283

>masz rację. zostały zainicjowane na vichan.pro

dzisiaj doszło do największej kompromitacji służb >>33494

>alarmy to vichan frajerze

>kurwa policyjna legenduje sobie na fame vichan.pro

>lolifox nie ma nic z bomberzy

>>33497

>alarmy to vichan nie lolifox

>>33499

>alarmy to vichan.pro

>bomberzy na lolifox.cc? zabawne policyjna kurwo pierdolona

>>33501

>alarmy to vichan

>lolifx nie ma bombera ani jednego

pamiętajcie, polskie służby nie są tak głupie jak myślimy. są jeszcze głupsze

R: 4 / I: 0 / P: 18

dostępność dziewczynek

różnice są duże, tam gdzie czerwone to dzieci dają wcześnie dupy i są dostępne

R: 9 / I: 0 / P: 18

"Eksperyment Kentlera". Władze Berlina przez 30 lat przekazywały bezdomne dzieci pod opiekę pedofilom

Władze Berlina przez 30 lat celowo przekazywały bezdomne dzieci pod opiekę pedofilom w ramach tzw. eksperymentu Kentlera - wynika z raportu dotyczącego działalności seksuologa Helmuta Kentlera, przygotowanego przez Uniwersytet w Hildesheim.

Kentler w latach 70. świadomie kierował dzieci do opiekunów zastępczych ze skłonnościami pedofilskimi. Był przekonany, że kontakty seksualne między dziećmi i dorosłymi nie są szkodliwe. Dlatego dzieci odebrane patologicznym rodzinom lub żyjące na ulicach Berlina Zachodniego często trafiały pod opiekę samotnych rodziców zastępczych, mających już za sobą wyroki za przestępstwa seksualne.

Pozornie wydawało się, że problemy dzieci zostały rozwiązane przez Urząd ds. Dzieci i Młodzieży (Jugendamt) - nie mieszkały już na ulicy, nie trafiały do domów dziecka, a pedofile nie szukali nowych ofiar, ponieważ tolerowano fakt, że mogli znęcać się nad wychowankami w obrębie własnych domów - napisała "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Dodała, że Kentler przekonał do swego projektu urzędników berlińskiego Senatu. Twierdził, że opieka pedofili nad małoletnimi "umożliwia ich społeczną integrację".

Te tzw. domy zastępcze zostały założone pod koniec lat 60. XX wieku i funkcjonowały do ok. 2003 roku. Koncepcja Kentlera, oparta na "wspólnym mieszkaniu dziecka i pedofila", została zatwierdzona przez urzędników Senatu i, z kilkoma wyjątkami, zaakceptowana także przez okręgowe Jugendamty.

https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-eksperyment-kentlera-wladze-berlina-przez-30-lat-przekazywal,nId,4561157

R: 5 / I: 0 / P: 18

https://www.wykop.pl/link/5577599/prawie-zostalem-oszukany-na-olx-i-allegro-nowa-metoda/

>Numer telefonu na słupa, ale na szczęście oszuści OLX/Allegro to całkiem proste sprawy dla policji. Smialo zglaszaj

co?

w jaki sposób policja rozwiązuje takie proste sprawy?

ile osób w polsce używa Whonix i socks?

R: 12 / I: 1 / P: 18

gdzie zabraliście swoją dziewczynę w taki ciepły weekend?

R: 17 / I: 2 / P: 18

Andrzej Juda ma tylko 41% i przejebie drugą turę

R: 4 / I: 0 / P: 18

https://www.wykop.pl/link/5578139/#comment-78977409

miałem ostatnio przesłuchanie w tej sprawie. Bo z mojego ip, konto usunięte rok temu napisało pewien post. I nie było to moje konto, ani tym bardziej nikt z tego ip nic takiego nie zrobił. Wypok sprzedał mnie za rogale. Tym się zajmuje polska policja. Słowem na 4 litery, jako nawoływanie do nienawiści. Obiekt synalek.

znalazłem pierwszego wykopka który wie jak postępować z polską policją

R: 33 / I: 2 / P: 18

dopiero na 24 lvlu zrozumiałem że w życiu nie liczy się nic poza ruchaniem nastolatek

oni wszyscy będą ci wmawiać że liczy się kariera, rodzina, pieniądze, to wszystko kłamstwa

miłość nastolatki jest jak kokaina, nie do opisania, nawet potem później boli to i tak jest tego warta

oddałbym duszę diabłu aby wiecznie mieć 17 lvl i ruchać młode kobiety

poza tym życie to gówno

każdy czterdziestolatek, pięćdziesięciolatek, bogaty przedsiębiorca oddałby wszystkie pieniądze za możliwość bycia znowu młodym. po 20 lvl życie tak spierdala przez palce że to niewyobrażalne. kiedy będziesz ustatkowany, po studiach, z dobrą pracą i tak nie będziesz mógł wykorzystać żadnej z tych rzeczy.

normalni ludzie w wieku 15-18 lat przeżywają takie miłości że potem nic nie może się z tym równać, no chyba przyjebanie heroiny

w życiu niewiele jest lepszych rzeczy niż młodość i wolność

uczucie tego że wszystko jest przed tobą

uczucie tego że jesteś na początku drogi i nie musisz dawać jebania o nic

stare baby i stare chuje wąsate uwielbiają pytać podwieków KIM BĘDZIESZ, KIM CHCESZ ZOSTAĆ, MUSISZ ZARABIAĆ SZEKLE, UCZ SIĘ

a tak naprawdę za podwieka należy szwędać się z kolegami, uprawiać seks i korzystać z życia zanim będzie za późno

>dzięki finansowej swobodzie mogę pozwolić sobie na inne wolności

w sensie kawaler 25 lat z własnym lokum i samochodem pozna panią 20-30, może być z dzieckiem, do wspólnego życia

każdy wie jak kończą ci młodzi, mili, ambitni, pracowici ludzie (cucki dające sobie wejść na łeb każdemu zwłaszcza lochom)

R: 1 / I: 0 / P: 18

Robert Lewandowski w Legii Warszawa

Najlepszy obecnie polski piłkarz w 2005 roku trafił do Legii Warszawa. Dla Roberta Lewandowskiego ten epizod w karierze był zupełnie nieudany. Materiał TVP Sport wyjaśnia częściowo dlaczego przy Łazienkowskiej nie poznali się na talencie najskuteczniejszego zawodnika biało-czerwonych w historii.

Robert Lewandowski przyznał, że Legia Warszawa to pierwszy profesjonalny klub piłkarski do którego trafił. Kapitan biało-czerwonych dodał jednak, że nie był to dla niego wymarzony kierunek. Epizod obecnego napastnika Bayernu Monachium na Łazienkowskiej był nieudany. Jego kariera nabrała rozpędu dopiero gdy opuścił Warszawę i został zawodnikiem Znicza Pruszków.

Przejście do Legii było dla mnie pierwszą stycznością z profesjonalnym klubem. Nie chciałem tam jednak tak do końca iść, miałem w głowie inne opcje, ale chcąc nie chcąc zostałem trochę zmuszony. Ale stwierdziłem: OK, wielki klub, może się tu rozwinę. Był to jednak czas, gdy straciłem ojca, miałem kontuzję, sam musiałem się rehabilitować. To nie pomogło. Otrzymałem informację od pani sekretarki, że mój kontrakt nie zostanie przedłużony

- oceni po latach Lewandowski szybkie rozstanie z Warszawą.

R: 7 / I: 0 / P: 18

Lolifox Addiction

Lolifox Addiction to jak nazwa wskazuje uzależnienie od Lolifoxa

Objawy

przeglądanie Lolifoxa po kilka godzin dziennie

myślenie o Lolifoxie poza komputerem

ryzyko użycia Lolifoxa na niebezpiecznym setupie np. Windows albo clearnet

irytacja, agresja gdy Lolifoxa nie ma

w przypadku zepsucia komputera - zrobienie wszystkiego by znowu mieć komputer do Lolifoxa

Jakie skutki ze sobą niesie?

uzależnienie może mieć negatywny wpływ na życie człowieka ale w tym przypadku największym ryzykiem jest tak silna potrzeba lurkowania Lolifoxa że osoba może to zrobić bez zachowania opsec np. przeglądać z czyjegoś Windowsa albo nawet wejść przez clearnet

Co robić?

używać Lolifoxa z głową

Ale ja kurwa nie mogę wytrzymać a nie mam jak bezpiecznie odpalić, co teraz?

musisz wytrzymać, twój opsec na tym polega. wpierdolisz się i już nigdy nie będziesz postował

jak to nie pomaga to znajdź sobie jakieś zajęcie

jeśli to nie pomoże to jako zamiennik pisz z głupkami na clearnecie na jakieś głupkowate tematy

R: 8 / I: 0 / P: 18

Lolifox (seria)

Lolifox (stylizowane jako LOLIFOX) - seria różnych mediów stworzona i wyprodukowana przez rosyjskie przedsiębiorstwo GRU Entertainment. akcja dzieje się w różnych okresach czasowych w polsce i jest skupiona wokół wywrotowej, terrorystycznej i przestępczej działalności różnych postaci. seria odniosła ogromny sukces w Rosji i na świecie gdzie została przetłumaczona na dużą ilość języków

Książki

Lolifox - bestseller wszech czasów. trójka nieznających się osób osobno przeproadzi mocne akcje które w pewnym momencie połączą się w całość by zniszczyć polski reżim i świat

Lolifox Walled City - po upadku gospodarczym polska pogrąża się w anarchii a pewni ludzie to wykorzystają tworząc osadę lolifoxa

Najmocniejsze Akcje Lolifoxa - krótki opis największych akcji ze szczegółami i sposobem wykonania

Ikonka Bezkarności - Torowicze doprowadzą do ruiny kraju za pomocą internetu

Jedyne Co Się W Życiu Liczy - młody człowiek poznaje dziewczynkę w której się zakochuje. zniszczy każdego kto mu stanie na drodze

Encyklopedia Lolifoxa - opis wszystkiego dla największych fanów

Wojak - Sebastian Grodecki zostaje niesłusznie oskarżony o przestępstwo. po wyjściu na wolność zdaje sobie sprawę że nic nie zyska grając czysto, zostaje terrorystą i zamierza zabić swoich wrogów

Filmy

Lolifox Poland - najgroźniejszy polski przestępca polski tworzy grupę terrorystyczną która doprowadzi kraj do chaosu. luźna adaptacja książki

Lolifox 2XXX - w dalekiej przyszłości gdzie wszyscy i wszystko jest chipowane i monitorowane a wygenerowane komputerowo obiekty mogą istnieć w rzeczywistości grupa terrorystów postanawia zniszczyć polski reżim i uwolnić ludzkość spod jego buta

Lodówka - młody użytkownik pewnego forum obrazkowego trafia do Lodówki służb. będzie musiał wykonywać niezwykłe misje by pozostać na wolności i uratować swoją rodzinę

Wałek - sprytni przestępcy zajmujący się drobnymi kradzieżami przeprowadzą skok stulecia

Spin-Off

Najmocniejszy Człowiek Świata - film. opowieść o Whonixie, genetycznie zmodyfikowanym człowieku który dowiaduje się prawdy i postanawia użyć swoich umiejętności do uwolnienia polaków

Better Call Jędrzejczak - serial. praca i życie Łukasza Jędrzejczaka zanim trafił na sprawę Lolifox

Ah Ta Beatka! - serial. historia Beaty Legowicz i jak zdobyła sukces w korporacyjnym świecie

Clearneciaki - serial. parodia głównej serii, życie codzienne przestępców działających z clearnetu przedstawiona w humorystyczny sposób

Gry

Lolifox The Game - adaptacja książki, gra z otwartym światem gdzie przez fabułę steruje się trzema lolifoxiarzami

SecMail - celem gry jest strategiczne wywołanie alarmów bombowych w pewnym mieście by umożliwić terrorystom wykonywanie akcji

Whonix - Ponad Prawem - gra akcji w której Whonix walczy z równie zmodyfikowanymi genetycznie skorumpowanymi policjantami i innymi

Lolifox Kart - gra wyścigowa z bohaterami serii

Wałek Simulator - symulator wyjebek

Od Środka - policjant zostaje zradykalizowany przez Lolifox. pomoże wywrotowcom od środka

są różne generacje lolifoxów, łączy ich SPOILER przynależność do tej samej grupy Lolifox która tak naprawdę nie istnieje i wszyscy na wzajem się radykalizują, stworzył ją Shadow którego tożsamość pozostaje nieznana i nigdy nie pojawia się w serii, jeden anon to rozpracowuje na koniec książki , wszystkie filmy i spinoffy są kanoniczne oprócz Whonixa który nie istnieje i są tylko nawiązania do niego jako "nadludzkiego wywrotowca"

w oryginalnej książce Lolifox bohaterowie nigdy nie poznają się nawzajem, reszta już ma znających się bohaterów gdzie są ich relacje

R: 24 / I: 3 / P: 18

a ten Andrzej Juda to się nie obawia że ktoś go zamorduje?

R: 12 / I: 3 / P: 18

musimy wyjaśnić jedną kwestię

JAK WYOBRAŻASZ SOBIE LOLIFOXA?

to bardzo ważne. wybierzcie jedną z opcji

R: 38 / I: 1 / P: 19

jedna z lolifoxowych gier

celem gry jest wywołać alarmy bombowe i nie dać się złapać

poziomy trudności

Poziom Łatwy - budynki państwowe

Poziom Trudny - centra handlowe, banki

Poziom Nightmare - lotniska, ambasady

tryby gry

Tryb A - przeprowadź jak najwięcej ewakuacji

Tryb B - ewakuuj jak najwięcej osób

Tryb C - narób jak najwięcej strat finansowych

Tryb ? - nie wiem, nie odblokowałem go

pamiętajcie że gra jest zespołowa. trwa od 1 stycznia do 31 grudnia po czym się zeruje i zaczyna od nowa, Państwowa Straż Pożarna publikuje leaderboardy

z powodu niewielkiej liczby graczy można śmiało liczyć 99% alarmów jako te wywołane przez uczestników

R: 30 / I: 0 / P: 19

historia sieci Tor

2005

powstaje międzynarodowe Onionforum

2008

dział Onionforum w języku polskim zdobywa na popularności. moderatorem jest Givirinop

https://f.kafeteria.pl/temat-3927887-pigulki-gwaltu-chcialam-ostrzec-wszystkie-dziewczyny/

https://pokazywarka.pl/8mzf2o-3/

2009

poseł Brejza chce zakazania sieci Tor

https://www.wykop.pl/link/162567/siec-tor-i-polskie-onionforum-kompendium-wiedzy-dla-poczatkujacych/

https://www.wykop.pl/link/263440/syn-pobil-mnie-pod-wplywem-onionforum/

https://www.sadistic.pl/nieslawne-forum-onion-vt71196,30.htm

https://www.sadistic.pl/jak-dobrze-gwalcic-dzieci-pedofil-radzi-vt25798,45.htm

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,126765,7271969,Jak_dobrze_gwalcic_dzieci__Pedofil_radzi.html

https://www.rp.pl/artykul/407210-Posel-Brejza-na-celowniku-pedofilow.html

2010

Onionforum zostaje zamknięte

powstaje polskie forum Torowisko

https://www.wykop.pl/link/293502/galerianki-myslisz-ze-istnieja-naprawde-eksperci-z-onionforum-kreca-nosem/

https://www.wykop.pl/link/298495/myslales-ze-onionforum-to-najwieksze-skupowisko-pedofili/

https://www.wykop.pl/link/340266/krwiste-miecho-z-cebula-onionforum-oczami-jego-admina/

https://www.wykop.pl/link/381329/onionforum-wykop-effect/

https://www.wykop.pl/link/545795/co-sie-stalo-z-onionforum/

2011

powstaje Silk Road, pierwszy market który odnosi sukces

MSWiA zamawia narzędzia do monitorowania sieci Tor

https://www.wykop.pl/link/698389/wolnosciowe-onionforum-ma-nastepce-torowisko/

https://www.wykop.pl/link/686857/silk-road-market-anonimowy-market-narkotykow/

https://www.wykop.pl/link/935783/mswia-zamowilo-narzedzia-do-zlamania-tora-i-podsluchiwania/

2012

Zdzisław Dyrma zakłada forum Polish Black Market, poźniej zwane Polish Board & Market

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/silk-road-czyli-prawdziwy-czarny-rynek-internetu/

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/silkroad-sprzedaje-narkotyki-za-22-miliony-dolarow-rocznie/

https://natemat.pl/32267,najciemniejszy-zakatek-internetu-naprawde-istnieje-ukryta-siec-tor-lewe-papiery-pedofilia-przekrety-i-narkotyki

https://m.natemat.pl/290782dbde00d747bf9ff28f0f3a2ba4,750,470,0,0.jpg

2013

Torowisko i PBM zostają zamknięte

powstaje siedmiu następców, tylko forum Torepublic odnosi sukces

administrator Freedom Hosting zostaje aresztowany

administrator Silk Road zostaje aresztowany

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/polskie-fora-przestepcze-w-sieci-tor-znikaja-jedno-po-drugim/

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/siedmiu-nastepcow-pbm-ktory-z-nich-przetrwa-pozostalych/

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/nowy-typ-szantazu-napiszcie-o-nas-artykul-albo-opublikujemy-baze/

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/z-siedmiu-jedno-sie-ostalo-czyli-polskie-fora-w-sieci-tor/

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/wielki-cios-w-internetowa-pedofilie-zalozyciel-freedom-hosting-aresztowany/

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/analiza-najnowszego-ataku-0day-na-firefoxa-uzywanego-w-tor-bundle/

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/fbi-przyznalo-sie-do-przeprowadzenia-atakow-na-uzytkownikow-tora/

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/seria-wielu-drobnych-wpadek-czyli-jak-fbi-namierzylo-zalozyciela-silk-road/

R: 35 / I: 3 / P: 19

jest jakiś program który automatycznie stworzy wszystkie dostępne kombinacje?

Dzisiaj / Wczoraj / W tym tygodniu / W tym miesiącu

Opublikowaliśmy / Wydaliśmy / Stworzyliśmy / Utworzyliśmy

Nową / Ciekawą / Zaskakującą / Interesującą

Książkę / Publikację / Lekturę / Czytankę

Kupujcie! / Czytajcie! / Zamawiajcie! / Składajcie zamówienia!

i program ma stworzyć 1024 dostępnych kombinacji

żeby maile nie wpadały do spamu

R: 13 / I: 0 / P: 19

Porady pedofilskie

jak podejdziecie do dziecka na piaskownicy i ściągniecie majtki i zdupczycie

to ono będzie piszczeć, rozpłacze się i powie mamie że podszedł pan, spytał jak zdróweczko i zaczął grzebać tam w majteczkach

zamiast tego można zdobyć zaufanie dziecka, przyjaźń, spotkać się wiele razy neutralnie lub rozmawiać przez internet wiele raz, jak dziecko ci zaufa i będzie się czuło bezpiecznie przy tobie to można wszystko z nim zrobić, ściągnąć majteczki i grzebać tam, wąchać, lizać, bawić się w lekarza np.ginekologa dziecięcego

i nie powie nikomu. chyba że koleżankom, wtedy i one też będą się chciały bawić w lekarza z tobą

R: 14 / I: 2 / P: 19

>współcześni pracownicy mają gorzej niż niewolnicy

https://jarek-kefir.com/2019/08/29/bedac-pracownikiem-masz-gorzej-niz-dawny-niewolnik/

Cytat: „Niewolnik miał zapewnione wyżywienie i dach nad głową, chłop płacił dziesięcinę (10% podatku), resztę miał dla siebie. My dzisiaj bierzemy kredyty na mieszkanie, w żywności, paliwie, drogach, wynagrodzeniu płacimy podatki.

ludziei to nazywają wolnością?

R: 1 / I: 0 / P: 19

Wpadka konesera whiskey

Policjanci zatrzymali 62-latka, który od kilku dni okradał stoisko monopolowe w jednym ze sklepów w Czechowicach-Dziedzicach. Wybierał zawsze wysokogatunkową whiskey – podała w czwartek bielska policja. Mężczyźnie grozi 5 lat więzienia.

Rzecznik bielskich policjantów asp. Ilona Michalczyk powiedziała w czwartek, że mężczyzna wykorzystywał nieuwagę personelu sklepu. Kradł jedynie markowy alkohol – wysokogatunkową whiskey. Działo się to od co najmniej kilku dni.

Podejrzany wyniósł ze sklepu alkohol o wartości ponad 1 tys. zł

– powiedziała.

Koneser wpadł w środę. Zauważyli go pracownicy ochrony. Ujęli go i przekazali w ręce stróżów prawa.

Część skradzionych trunków wróciła na sklepowe półki, a za resztę będzie musiał zapłacić

– powiedziała Michalczyk.

62-letni mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży. Grozi mu do 5 lat więzienia. O jego dalszym losie zadecyduje sąd

R: 36 / I: 0 / P: 19

jak wyruchać dziecko? gdzie poznać dziewczynki? piszcie wszystkie sposoby

-znajdujesz na facebooku konto prawdziwej dziewczynki, piszesz do niej, rozmawiacie o wszystkim ale niczym seksualnym, na spotkaniu uwodzisz i ruchasz

-znajdujesz kurewki które dają dupy za pieniądze

-znajdujesz dziewczynki które chcą być modelkami i pozować do zdjęć

-znajdujesz pracę w pobliżu dzieci

-chodzisz w realu i widzisz dziewczynki które kręcą się po galeriach handlowych, ulicach, parkach, podstawówkach, placach zabaw

-domy dziecka, jak mają czas wolny zabierasz dziewczynkę na loda

R: 34 / I: 1 / P: 19

LUDZIE SZYBKO! ROZKOSZ Z MAŁOLATĄ

LUDZIE!!!!

szybko póki jesteście młodzi musicie przeżyć miłość i romanse z małolatkami

później już będzie za późno. będziecie starymi dziadami a seks dostaniecie co najwyżej za kasę lub gwałt, a nie z pożądania i miłości.

więc nie czekajcie ani chwili dłużej. to wasza jedyna i ostatnia szansa. jedynie małolata potrafi naprawdę kochać. stare szmaty (20lvl+) są wyrachowane i manipulują, nie potrafią kochać, wbiją ci nóż w plecy.

dlatego bierzcie co się wam należy. jeśli ktoś stanie wam na drodze (antypedofil, policjant, reżim) to wszystkich zabijacie, niszczycie. tylko najlepszy, najsilniejszy wygrywa i dostaje rozkosz z małolatą.

dni lecą i spełnienie rozkoszy się oddala. nie wahaj się ani chwili dłużej.

przejdźcie do działania albo skończy się na gadaniu i będziecie jak Dymkowski któremu nie dali więc psuje innym

trzeba tu rozpisać plan działania. kroki jakie wykonać by wydupczyć małolatę w jej ciasne dziurki. potem realizować je bezwzględnie. i dzielić się tutaj rezultatami.

R: 44 / I: 1 / P: 19

Dlaczego policjanci są śmieciami

Dlaczego policjanci są śmieciami

Do czego powinna być policja:

-stanie na straży etyki i moralności

-obrona słabego obywatela atakowanego przez korporacje, mafie, rząd

Do czego służy policja w rzeczywistości:

-prześladowanie mężczyzn którzy robią miłość z niewinną dziewczynką zamiast ze starą zużytą szmatą która daje dupy za pieniądze, drogie auta

-prześladowanie słabych ludzi na zlecenie oligarchów, korporacji, grup interesów np.atak na grodeckiego na zlecenie oligarchy Michała Białka

-łapanie ludzi którzy okradli bogatego dewelopera, jednocześnie umarzanie spraw jak ten deweloper płaci łapówki za decyzje urzędników, bierze udział w ustawionym przetargu

-umarzanie spraw ludzi z kasty i znajomościami, typu Kruszwil

-utrzymywanie i obrona systemu kastowego

-do pałowania ludzi protestujących przeciwko reżimowi, atakowania ich gazem łzawiącym

-generowanie zysków dla rządu i państwa, wlepiając jak najwięcej mandatów

-dbanie o statystyki zamiast pomoc ludziom, poprzez utrudnianie zgłaszania przestępstw, a jak już jakieś jest zgłoszone to wrabianie pierwszą lepszą osobę lub zmusić ją do przyznania się

R: 180 / I: 2 / P: 19

METODY OPERACYJNE SŁUŻB NA LOLIFOX

jak działają służby, jak rozpoznawać, jak się chronić przed manipulacją

1. WYŚMIEWANIE, OBRAŻANIE, PONIŻANIE PRZESTĘPCÓW

MODUS OPERANDI: profilerka sprofilowała sprawcę jako "ktoś, kto ma poważne problemy ze swoją psychiką, brakuje mu uznania i podziwu oraz ma spory żal do otaczającego go świata". dlatego troglodyci ze służb wpadli na pomysł wyśmiewania i poniżania, myśleli że może wtedy się zniechęci i odpuści

OCENA: 0/10 katastrofalna metoda, to ona doprowadziła do eskalacji konfliktu i pierwszych alarmów maturalnych. żadna inna metoda nie przyniosła tyle szkód polsce

2. UDAWANIE STYLU PISMA PRZESTĘPCÓW

MODUS OPERANDI: po swojej deanonimizacji Łukasz Jędrzejczak stwierdził że wszystko by się udało gdyby "pisał po żulersku". dlatego polecił swoim podwładnym udawać nasz styl pisma. metoda jest używana w połączeniu z pierwszą, żeby sprawić wrażenie że to inny lolifoksiarz cię wyśmiewa

OCENA: 0/10 metoda korzystna dla nas, nawet jeśli służby wiedzą które posty są ich, to amatorzy stylometrii spoza służb mają większe problemy z rozpoznawaniem naszych postów. zalecam wszystkim pisać tym stylem pisma, jest to bardzo korzystne dla anonimowości

3. OSKARŻANIE O BYCIE ROSJANAMI

MODUS OPERANDI: Łukasz Jędrzejczak wpadł na pomysł jak zrobić karierę. prowadzi akcję wywiadowczą przeciwko rosyjskim szpiegom w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego

OCENA: 1/10 bomberzy wiedzą że są bezkarni i nikt ich nie namierzył. czują się jak bogowie którymi są. daję jeden punkt w górę bo Jędrzejczak dzięki tej metodzie robi karierę

4. TOR NIE DZIAŁA, ZAMIAST TEGO TRZEBA VPN

MODUS OPERANDI: zniechęcają ludzi do Tora i wmawiają jakieś gówna

OCENA: 3/10 dla nas może wydawać się to śmieszne, ale mnóstwo głupków się nabrało i wpadło w ręce policji

5. BLOKOWANIE TORA NA STRONACH JAK WYKOP, OLX, FACEBOOK

MODUS OPERANDI: blokowanie Tora

OCENA: 5/10 dobra metoda, wszyscy oprócz kilku osób w polsce wchodzą z clearnetu. daję tylko 5 punktów bo głupki z policji i tak nie potrafią tego wykorzystać i szybko złapać clearneciaków

6. FORA Z NICKAMI, ZAPROSZENIAMI

MODUS OPERANDI: nicki i zaproszenia rozpierdalają anonimowość

OCENA: 5/10 dobra metoda. daję tylko 5 punktów bo Jędrzejczak i Vegeta sami padli jej ofiarą xD

7. ZIMNY ODCZYT

MODUS OPERANDI: twój kolega cię wsypał. rozmawiałeś z nim w innym miejscu w sieci, a on nam wszystko opowiedział. jesteś młodym chłopakiem, zawsze byłeś najlepszym uczniem w klasie, a potem zorientowałeś się że zostałeś wyruchany i kiedy ty marnowałeś swoją młodość inni przeżywali pierwsze miłości. my już wszystko wiemy, twój kolega cię zdradził. opsec nie działa wstecz, kiedyś pisałeś z clearnetu na portalach społecznościowych, byliśmy w stanie to odszukać. kiedyś korzystałeś z Norda, wszystko się nagrało. wkrótce przyjdzie do ciebie awizo, a kiedy pójdziesz na pocztę zostaniesz zatrzymany

OCENA: 7/10 skuteczna metoda, jest w stanie mocno nastraszyć przestępców. dlatego trzeba nieustanie pamiętać że policja wykorzysta metodę "twój kolega cię wsypał" i będzie to absolutne kłamstwo

8. TOR NIE GWARANTUJE 100% ANONIMOWOŚCI, DO ALARMÓW BOMBOWYCH MUSISZ MIEĆ JESZCZE

MODUS OPERANDI: musisz mieć jeszcze modemy, karty na słupa, telefony, jechać do innego miasta, po wysłaniu jednego alarmu wyrzucać do śmieci, musisz korzystać z publicznego wifi, VPN, VPS, RDP, VNC przed i za Torem, a i tak mogą cię odszukać

OCENA: 9/10 bardzo skuteczna metoda, ma ogromne zasługi dla prewencji cyberprzestępstw. sam kiedyś dałem się nabrać. na szczęście dzięki bomberom maturalnym wiadomo że nikt nie monitoruje ruchu sieciowego polaków

są metody 10/10 ale polskie służby są za głupie i ich nie stosują, dlatego nie ma sensu wymieniać

R: 41 / I: 1 / P: 19

Deska oczami oficera dyżurnego

Widać wyraźnie że w godzinach lekcji szkolnych cisza jest na "gangsterskim" lolifoksie. Potem gdy "gangsterzy" wracają z lekcji do domu i odpalają kompy, robi się tutaj ruch. Niektórzy uaktywniają się z kolei przeważnie po godzinach pracy, więc są już pełnoletni i pracują. Na tych skupia się analiza profilująca, bo gimbaza tylko z wypiekami udaje i pozuje, a tych kilku dorosłych (wiekowo, nie umysłowo) panów dobrze wypadnie w statystyce aresztowań i osadzeń.

Jeśli chodzi o techniki operacyjne, to mało wydajne wywiadowczo honeypoty typu cebulka zastępowane są znacznie lepszymi metodami antywywrotowymi carskiej Ochrany. Działały za cara, działają i dzisiaj. I są nawet skuteczniejsze w epoce kiedy jeden oficer może istnieć w sieci jako wiele osób, albo - co istotniejsze - może podszywać się dyskretnie w różnych miejcach pod inne osoby by skutecznie sterować ludźmi. W praktyce poziom "gangsterów" jest taki, że jeden wyszkolony psychologicznie oficer bez problemów może kontrolować ich zachowanie nawet w kilku miejcach sieci jednocześnie w ciągu dnia.

R: 27 / I: 59 / P: 19

POLSKIE NASTOLETNIE SIKSY

postujcie jakieś polskie małolaty znane, typu:

-samosiaa

-roksana węgiel

-córki Marty Kaczyńskiej

i podobne

zdjęcia, filmy, newsy, informacje o nich. gdzie je znaleźć

i co byście z nimi zrobili w łóżku

R: 23 / I: 5 / P: 19

PORADNIK BEZPIECZEŃSTWA FIZYCZNEGO

bezpieczeństwo przy morderstwach, zamachach, porwaniach, gwałtach, podpaleniach

1. NIE MÓW O AKCJI NIKOMU

to absolutnie najważniejsza zasada bezpieczeństwa. dwie osoby są w stanie zachować tajemnicę tylko wtedy, gdy jedna z nich jest martwa

2. NIE ATAKUJ OSÓB POWIĄZANYCH ZE SOBĄ

nie morduj osoby którą znasz, nie podkładaj bomby pod swoją szkołę. wybierz miejsce całkowicie niepowiązane ze sobą

3. NIE WYMYŚLAJ ALIBI. W RAZIE WPADKI - NIE PRZYZNAJĘ SIĘ DO WINY

z policją się nie rozmawia. rozmową i zmyślaniem możesz tylko pogorszyć sytuację. jedyne co masz zrobić to nie przyznać się do winy

4. ZOSTAW TELEFON WŁĄCZONY W DOMU

nie wyłączaj, nie zabieraj na akcję

5. PORUSZAJ SIĘ DOWOLNYM ŚRODKIEM TRANSPORTU OPRÓCZ SWOJEGO SAMOCHODU

jeżeli musisz poruszać się swoim samochodem zamontuj podrobione tablice rejestracyjne pasujące do takiego samego modelu i koloru samochodu

6. NIE UJAWNIAJ MIEJSCA PORWANIA/MORDERSTWA

postaraj się aby do porwania doszło w możliwie nieznanym miejscu. wtedy policja nie będzie w stanie znaleźć twojego DNA w okolicy zdarzenia

7. UKRYJ CIAŁO OFIARY

w pierwszych dniach policja nie potraktuje sprawy poważnie, będzie myślała że to zwykłe zaginięcie. kiedy się zorientują że coś nie gra będzie już za późno, dowody przepadną

8. NIE PRZEJMUJ SIĘ KAMERAMI I RYSOPISEM

kamery są gówno warte, nic na nich nie widać. kiedy policja publikuje nagrania z kamer to nie dlatego żeby ludzie rozpoznali sprawcę, tylko żeby sprawca się przestraszył i sam zgłosił się na policję

R: 13 / I: 0 / P: 19

gdzie znaleźć koleżanki nastoletnie?

tam gdzie przebywają one czyli… yyy… ? no właśnie, gdzie?

może

-szkoła

-internet, youtube, snapchaty, tiktoki

-imprezy i konwenty np.youtuberów, roksany węgiel

można też pracę w pobliżu nastolatek np.nauczyciel, kolonista, trener sportowy, ginekolog dziecięcy

a potem je poznawać, podrywać, chodzić, jebać

R: 99 / I: 7 / P: 19

PORADNIK DLA BOJOWNIKÓW

1. klikasz Tor Browser

2. wchodzisz na http://secmailw453j7piv.onion/src/signup.php

3. wpisujesz pseudonim i hasło których nie używasz nigdzie indziej

4. logujesz się na http://secmailw453j7piv.onion/src/login.php

5. za jednym razem możesz wysłać do 10 szkół, oddzielonych przecinkami

6. możesz wysłać wiele razy

7. w razie limitu zakładasz nowe konto http://secmailw453j7piv.onion/src/signup.php

TUTAJ LISTY

http://depastedihrn3jtw.onion/show.php?md5=ee20886115636f7e0d733469db54ebef

https://paste.debian.net/plainh/f46d65bb

https://paste.ubuntu.com/p/ywrY9fM8s8/

https://pastebin.com/raw/9wrD5PBW

https://paste.ee/r/MATpe/

https://archive.vn/Q52qG

najlepiej wybrać losowo ze środka listy, nie same z początku

R: 43 / I: 1 / P: 20

PORADNIK BEZKARNOŚCI W INTERNECIE

Szyfrujemy dysk

zaszyfrowanie dysku jest drugą najważniejszą rzeczą do zrobienia. na Linux zaszyfrujesz system jednym kliknięciem podczas instalacji. na Windows musisz zainstalować program Veracrypt https://www.veracrypt.fr/en/Downloads.html

ustaw długie hasło, zbudowane na podstawie skomplikowanej frazy lub zdania

to jedyne hasło które musisz zapamiętać w życiu, bo do innych stron powinieneś stosować losowo wygenerowane unikalne hasła, zapisane w pliku tekstowym albo menedżerze haseł

Tor Browser

korzystanie z Tora jest absolutnie najważniejszą rzeczą i podstawą bezkarności i anonimowości w internecie. to 1% wysiłku który daje 99% efektów. nie ma ważniejszej rzeczy ani żadnej alternatywy dla Tora.

pobierz Tor Browser ze strony https://www.torproject.org/ i zacznij używać go codziennie, do wszystkich lub prawie wszystkich czynności. kazda domena otwarta przez Tor Browser dostaje inny adres IP oraz inny kontener plików cookie. każdy użytkownik ma ten sam lub podobny fingerprint. możesz sprawdzić na https://panopticlick.eff.org czy dobrze wtapiasz się w tłum

jeżeli nie chcesz logować się z Tora na konta powiązane z twoją tożsamością, rozważ czy posiadanie takich kont jest w ogóle konieczne

nie daj się wrobić w żadne VPN ani karty na słupa. absolutnie nie płać za nie pieniędzmi, które można powiązać z tobą lub twoimi działaniami.

jeżeli zdecydujesz się na głupotę jaką jest korzystanie z VPN, nigdy nie zdradzaj ludziom z Tora z jakiego dostawcy VPN korzystasz

Whonix

co zrobić kiedy strona blokuje Tora? i nie chcesz lub nie możesz skorzystać z kilkukrotnego kliknięcia Ctrl + Shift + L?

zainstaluj virtualbox ze strony https://www.virtualbox.org/ i zaimportuj whonix ze strony https://www.whonix.org/

wejdziesz w posiadanie storyfikowanego systemu operacyjnego. wszystko zrobione w tym systemie będzie przechodzić przez Tora. jeżeli podłączysz się do proxy połączenie przejdzie

ty → Tor → proxy → strona

bezpłatne proxy znajdziesz na stronie http://spys.one/free-proxy-list/PL/

są one bezpieczniejsze od płatnych, ponieważ nie zostawiasz śladu płatności

oprócz korzyści praktycznych, Whonix zapewnia również dodatkową warstwę ochrony przed exploitami, a także pozwala szybko i wygodnie zmieniać fingerprint systemu operacyjnego

Opsec

staraj się być anonimowy, nie pseudonimowy. nie rejestruj się na stronach. nie pisz pod stałym nickiem. udzielaj się tylko anonimowo. jeżeli konieczne jest skorzystanie z prywatnego kanału kontaktu, stosuj inne adresy email dla innych osób i spraw, a nawet inne dla tych samych na przestrzeni czasu. unikaj kluczy pgp, stanowią stuprocentowy dowód tożsamości. Ross Ulbrich wpadł bo pisał pod tymi samymi nickami na Bitcointalk i Stackoverflow. równieź źle skończyli Kyber, Venom, Polsilver i Pocket. największym błędem hakera jest wybranie sobie nicku

Wpadłem, co robić?

po pierwsze nigdy się nie przyznawać. po drugie za nic się nie przyznawać. wszystko co powiesz zostanie wykorzystane przeciwko tobie. nie wiesz, nie pamiętasz, nie masz z tym nic wspólnego. groźny bomber i terrorysta Sebastian Grodecki zastosował się do tego poradnika i wyszedł z opresji bez szwanku. jak idioci będą każdego podejrzewać o lolifox, to będą mieli tylu podejrzanych że gówno z tego będzie. i nawet jak trafią na prawdziwego, to on zaprzeczy jak reszta, a oni mu uwierzą. zresztą nie można wykluczyć że lolifox był już na takim przesłuchaniu w innej sprawie, może nawet był pytany o lolifox, ale nic nie wiedział

R: 119 / I: 7 / P: 20

https://wyborcza.pl/7,156282,25548683,cyberprofilerka-zaglada-cyberprzestepcom-do-mozgow.html?disableRedirects=true

Za największymi atakami hakerskimi w Polsce i Szwecji stał cieśla. Cyberprofilerka opowiada o swojej pracy

Rozpracowują geniuszy informatyki. Dzięki ich pracy rozbijane są całe szajki cyberprzestępców. Jedna z nielicznych cyberprofilerek w Polsce opowiada nam o kulisach swojej pracy.

- To był cieśla. Miał zawodowe wykształcenie, nigdy nie skończył żadnych informatycznych studiów, a razem z bratem kierował największymi hakerskimi atakami na firmy w Polsce i Szwecji - opowiada Beata Legowicz, cyberprofilerka, która opisała sprawę cieśli-hakera w swojej pracy dyplomowej. - Kiedy trzy lata temu Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało Grzegorza H., śledczy byli zaskoczeni jego umiejętnościami, a sam H. nie do końca był w stanie zrozumieć, jak policja wpadła na jego trop. Był początek października, jego dziewczyna przygotowywała się na inaugurację roku akademickiego, a tu niespodziewanie do drzwi zapukali funkcjonariusze.

W Polsce jest tylko kilku ekspertów takich jak ona. Ale na świecie cyberprofilerów zatrudniają już właściwie wszystkie służby i co większe korporacje. Zadaniem Legowicz nie jest zabezpieczenie sprzętu przed włamaniem ani walka z cyberprzestępczością. Jako cyberprofilerka jest odpowiedzialna za namierzanie konkretnej osoby lub określenie jego cech. Nie możemy napisać, w której instytucji pracuje - nie chcemy narazić jej na ryzyko ataków. Legowicz ma jednak kilkunastoletnie doświadczenie w pracy w organach ścigania, w tym instytucji odpowiedzialnej za rozwój krajowej kryminalistyki i techniki kryminalistycznej.

R: 1 / I: 0 / P: 20

Tragedia tuż po ślubie

Panna młoda w swoim najważniejszym dniu przeżyła prawdziwie dramatyczną sytuację. Gdy zobaczyła, co się stało, bez chwili zastanowienia, w ślubnym anturażu wybiegła z samochodu i zaczęła pomagać ofiarom. Całą sytuację opisał na swoim Facebooku jej mąż.

Wyjątkowy dzień dla świeżo upieczonych małżonków pozostanie w ich pamięci na zawsze, nie tylko dlatego, że przysięgli sobie miłość. W trakcie gdy nowożeńcy wracali do domu, po pięknej uroczystości zdarzył się wypadek.

Panna młoda rzuciła się na pomoc ofiarom

W poście, jaki zamieścił mąż na swoim Facebooku, opisuje wszystko, co przytrafiło się nowożeńcom, w trakcie powrotu z uroczystości zaślubin. Jak relacjonuje mężczyzna, do sytuacji doszło kilka przecznic od ich nowego domu. Na ich oczach wielki SUV zderzył się z trzema pozostałymi samochodami. Spomiędzy nich wyciągnięto ranną kobietę, miała rozcięcie w nodze sięgające kości udowej.

Jak się okazało, panna młoda jest pielęgniarką i bez chwili zastanowienia wiedziała, jak udzielić pomocy. Wybiegła z samochodu, by pomóc ofiarom. Dzięki swoim umiejętnościom wiedziała, jak udzielić pierwszej pomocy, a wszystko to robiła w pięknej, białej sukni ślubnej.

Mąż jest bardzo dumny z żony

Mąż postanowił opowiedzieć o zdarzeniu za pomocą Facebooka, ponieważ jest bardzo dumny ze swojej żony. Mężczyzna zaznaczył, że jest bardzo szczęśliwy, że oboje znaleźli się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Dzięki temu mogli udzielić pomocy ofiarom i życiu rannej kobiety nie zagrażało już niebezpieczeństwo.

Ranna kobieta także podziękowała pannie młodej, która jej pomogła. Jej zdaniem była dla niej aniołem i jest stworzona do zawodu, który obrała. Szczęśliwy mąż poinformował, że przed parą miesiąc miodowy. Małżeństwo z pewnością będzie wspominać ten dzień w wyjątkowy sposób. Oby ich związek trwał jak najdłużej!

R: 18 / I: 1 / P: 20

LUDZIE SZYBKO! ROZKOSZ Z WHONIXEM

LUDZIE!!!!

szybko póki jesteście młodzi musicie przeżyć miłość i romanse z Whonixem

później już będzie za późno. będziecie mieli zbackdoorowane procesory a jedyne co będziecie mogli robić to niekaralne rzeczy, a nie mocne akcje

więc nie czekajcie ani chwili dłużej. to wasza jedyna i ostatnia szansa. jedynie Whonix potrafi naprawdę kochać. zbackdoorowane procesory będą nagrywać waszą każdą interakcję na komputerze, Linux nie pomoże, wszystko będzie zateczkowane przez NSA.

dlatego bierzcie co się wam należy. jeśli ktoś stanie wam na drodze (glownigger, policjant, reżim) to wszystkich zabijacie, niszczycie. tylko najlepszy, najsilniejszy wygrywa i dostaje rozkosz z Whonixem.

dni lecą i spełnienie rozkoszy się oddala. nie wahaj się ani chwili dłużej.

przejdźcie do działania albo skończy się na gadaniu i będziecie jak Pan Śmieć któremu nie dali więc psuje innym trzeba tu rozpisać plan działania. kroki jakie wykonać by mieć niezbackdoorowany komputer do anonimowości. potem realizować je bezwzględnie. i dzielić się tutaj rezultatami.

R: 20 / I: 1 / P: 20

Polska = oligarcha, mafia

ten kraj jest przejęty przez żydowskie i polskie loże mafie kasty, 99% polaczków ma zapierdalać na wybranych z kasty, jak kaściarz zabije prola to nic mu nie grozi. gdyby polacy mieli odrobinę rozumu i siły to by wymordowali kaściarzy widłami i benzyną

a policjanci są żołnierzami kaściarzy, pochodzą z plebsu i dali się skorumpować, w zamian za 2500zł i wcześniejszą emeryturę bronią oprawców i ścigają ludzi którzy chcą obronić gnębionych

musimy zniszczyć polskę i polaczków. wszelkie metody dozwolone

R: 33 / I: 1 / P: 20

Kto stoi za atakami na wszystkie nasze fora i nie tylko

Rozpracowanie grupy atakującej lolifox i inne miejsca

Wykonujący ataki: lodówkowicze z karaczana i wilczana, karadiscordowcy. część z nich jest faktycznie w lodówce bo zapostowało coś nielegalnego na karaczanie i mają obowiązek wykonywać polecenia. część z nich może otrzymywać kieszonkowe za ataki. a część z nich to po prostu pożyteczni idioci, rekrutowani z karaczana, którym "moderator" każe atakować dany cel i ci idioci to robią i myślą że robią "raid" a tak naprawdę nieświadomi robią loda polskiej policji, są szmatą którą wysługuje się Jędrzejczak i jego koledzy

Zlecający ataki: ludzie policji, służb, kast, NCBC, SKW, MON, tacy jak Łukasz Jędrzejczak. Łukasz Jędrzejczak sam chwalił się i rozpisywał na temat funkcjonowania lodówki i jak rekrutuje do niej ludzi z karaczana czy cebulki a potem wydaje im rozkazy.

Schemat działania: zazwyczaj czekają na dobrą okazję np.jak jest kłótnia na forum albo jakieś wydarzenie, wtedy aktywują ataki tak by podejrzany był ktoś inny, czyli dokonują ataków typu False Flag

Rodzaje ataków: różne, DDOS, wrzucanie placków i zgłaszanie do hostingu, spamowanie plackami, spamowanie tekstem

Cele ataków: celami nie są tylko lolifoksi. celami są wszystkie miejsca poza kontrolą polskich służb, albo miejsca które są niewygodne dla polskiej i międzynarodowej oligarchii. Jednym z innych celów są radiowe audycje Kloda, znane potocznie jako "orgonity", w których porusza on kwestie bilderbergów, New World Order, korupcji u szczytów władzy. Ataki na jego audycje są organizowane przez te same osoby co ataki na loli fox. Poza lodówkowiczami atakują też pożyteczni idioci którzy odwiedzają karaczana i wilczana, którzy myslą że "trollują" i że jest beka. Oczywiście jeśli ktoś na karaczanie lub innym miejscu służb zaproponuje atak na inny cel, to jest to szybko ubijane. Głupki z karaczana mają atakować tylko wtedy, kiedy jest to w interesie policji i olig archii.

Miejsce rekrutacji atakujących: atakujący są rekrutowani z karaczana, cebulki, wilczana, wykopu, discordu, być może też innych miejsc

Koordynacja: głównym miejscem przyjmowania rozkazów jest kanał na diskordzie. jednak zdarza się też że do konkretnego ataku jest namawiana szersza grupa karagłupków, wtedy są zakładane tematy na karachanie i wilczanie. Inne możliwe miejsca koordynacji to tajne deski i grupki na facebooku.

R: 14 / I: 0 / P: 20

LETS PLAY A GAME…

ambasady i konsulaty: http://depastedihrn3jtw.onion/show.php?md5=427014a08e6bf29fa191835422405d86

jednostki antyterrorystyczne w Europie: https://web.archive.org/save/https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzienniki-UE/wykaz-stalych-punktow-kontaktowych-ds-porzadku-publicznego-68485305

potrzebna lista na świecie

PORADNIK

1. klikasz Tor Browser

2. wchodzisz na http://secmailw453j7piv.onion/src/signup.php

3. wpisujesz pseudonim i hasło których nie używasz nigdzie indziej

4. logujesz się na http://secmailw453j7piv.onion/src/login.php

5. za jednym razem możesz wysłać do 10 szkół, oddzielonych przecinkami

6. możesz wysłać wiele razy

7. w razie limitu zakładasz nowe konto http://secmailw453j7piv.onion/src/signup.php

R: 15 / I: 0 / P: 20

dzisiaj o 20 dziennikarze śledczy TVN zajmą się knurem. będzie grubo

R: 10 / I: 1 / P: 20

Dziennikarz Onetu ścigany za artykuły o "Krystku" i Marcinie T. Grożą mu 2 lata

W styczniu 2019 r. autor czytał akta sprawy "Krystka", po czym opisał najważniejsze wnioski w artykule w Onecie, zmieniając pokrzywdzonym personalia. Zaatakowali go gdańscy prokuratorzy i sędziowie. Za ten artykuł grożą mu dwa lata więzienia, czyli o rok mniej, niż ma Krystek za zgwałcenie 16-latki

https://www.wykop.pl/link/5531981/dziennikarz-onetu-scigany-za-artykuly-o-krystku-i-marcinie-t-groza-mu-2-lata/

R: 21 / I: 0 / P: 20

NAJWIĘKSZE KŁAMSTWA O Tor

1. TOR JEST ROZPRACOWANY

RZECZYWISTOŚĆ: Tor na dzień dzisiejszy jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem do anonimowości w internecie, ludzie robią mocne rzeczy i pozostają bezkarni

2. TOR TO HONEYPOT AMERYKAŃSKICH SŁUŻB, STWORZYŁO GO I FUNDUJE

RZECZYWISTOŚĆ: Tor został opracowany w latach 90 na zlecenie amerykańskiego wojska które potrzebowało narzędzia do bezpiecznej komunikacji przez internet, w XXI wieku Tor Project zaczęło rozwijać projekt niezależnie, jako organizacja non-profit. używanie narzędzia do anonimowości tylko przez amerykańskich agentów mijałoby się z celem ponieważ wiadomo by było że to oni dlatego projekt został udostępniony publicznie by każdy mógł używać i wmieszać się w tłum, dlatego Tor jest wspierany przez rząd amerykański

'''3. UŻYWANIE TOR BEZ "ZABEZPIECZEŃ" JEST NIEBEZPIECZNE, TRZEBA MIEĆ VPN PROXY VPS MODEM NA SŁUPA

RZECZYWISTOŚĆ: technika używana przez policję by zniechęcić ludzi do Tor i przez dostawców VPN by zastraszyć osoby dbające o prywatność i anonimowość i zmusić do zakupu ich usług

4. Z TOR KORZYSTAJĄ IRAŃSCY AKTYWIŚCI, UCIEKINIERZY Z KOREI PÓŁNOCNEJ, CHIŃSCY BOJOWNICY O WOLNOŚĆ

RZECZYWISTOŚĆ: większość użytkowników pochodzi z Ameryki Północnej i Europy Zachodniej, "demokratycznych" państw

5. POBIERAJĄC TOR TRAFIA SIĘ NA LISTĘ NSA

RZECZYWISTOŚĆ: bez Tor każda aktywność w internecie jest teczkowana, z Tor być może trafią się na zwykłą watchlistę składającą się z milionów ludzi ale aktywność w internecie jest nieznana

6. TOR JEST GŁÓWNIE UŻYWANY DO PORNOGRAFII DZIECIĘCEJ, NARKOTYKÓW, PRZESTĘPSTW

RZECZYWISTOŚĆ: zdecydowana większość ludzi używa Tor do legalnych aktywności jak lurkowanie clearnetu, ruch onion jest mały

7.TOR BROWSER JEST NIEBEZPIECZNY, JEDEN KLIK I JEST SIĘ ROZPRACOWANYM, TRZEBA MIEĆ OSOBNY KOMPUTER KTÓRY SIĘ CZYŚCI

RZECZYWISTOŚĆ: totalna głupota, takie rzeczy opowiadają osoby robiący sensację z darknetu, jest tak samo niebezpieczny jak clearnet, wystarczy mieć opsec i rozum w głowie żeby być bezpiecznym

8. NA DARKNECIE SĄ POJEBANE RZECZY, ZAKAZANE MATERIAŁY RED ROOMY, PŁATNI ZABÓJCY

RZECZYWISTOŚĆ: pojebane rzeczy i zakazane materiały są na clearnecie, red roomy i płatni zabójcy to bajka

9. JAK POBIORĘ TOR BROWSER TO POLICJA DO MNIE ZAPUKA I PÓJDĘ DO WIĘZIENIA

RZECZYWISTOŚĆ: Tor jest legalny, policja nikogo nie odwiedza za używanie Tor, nawet nie odwiedza przestępców

10. POLSKA POLICJA SKUTECZNIE ŁAPIE TOROWICZÓW

RZECZYWISTOŚĆ: bajeczka służb by ludzie się bali policji i nie robili przestępstw, jest zupełnie bezradna i nie ma możliwości łapać przestępców z opsec, ma spory problem z VPNowcami i clearnetowcami a co dopiero Torowiczami

R: 45 / I: 0 / P: 20

wiecie że jeśli akcja z ambasadami się uda to będzie to najmocniejsze cyberprzestępstwo dokonane za pomocą Tor? Lolifox Poland będzie znane na całym świecie, teraz jest tylko regionalnie. zapiszemy się na kartach historii, może nawet zainspirujemy innych bomberów tak jak to my zostaliśmy zainspirowani

najważniejsze żeby to zrobić bezpiecznie, bez wpadki. wyobraźcie sobie co powiedzą normiki jak sprawcy pozostaną bezkarni

R: 2 / I: 1 / P: 20

Facet chciał zrobić kompromitujące zdjęcie kobiecie

Facet, który chciał zrobić kompromitujące zdjęcie, sam stał się pośmiewiskiem. Jak się okazuje, mężczyzna próbujący sfotografować kobietę w toalecie jednego z klubów w Czechowicach-Dziedzicach, słono się przeliczył. Nie tylko został przyłapany na gorącym uczynku, ale i szybko zyskał nie najlepszą sławę. Jego wizerunek natychmiast został upubliczniony w internecie!

Sytuacja sprzed kilku miesięcy jest idealnym przykładem na to, jak poradzić sobie z osobami, które w szczególny sposób przekraczają wszelkie możliwe granice. Młody mężczyzna, który chciał zrobić zdjęcie kobiecie korzystającej z ubikacji, szybko pożałował swojej decyzji. Facet został przyłapany na gorącym uczynku, a jego zdjęcia upubliczniła sama policja.

Facet złapany na gorącym uczynku

22 grudnia 2019 roku, kobieta, która bawiła się w klubie Chacharnia w Czechowicach-Dziedzicach, była uczestniczką dość nietypowej sytuacji. Kiedy korzystała z ubikacji, zauważyła rękę trzymającą telefon przełożoną pod przegrodą oddzielającą kabiny. Jak się okazało, w ten sposób pewien mężczyzna chciał zrobić jej kompromitujące zdjęcie.

Szybko okazała się, że poszkodowana wykazała się większym sprytem niż żartowniś. Kobieta wytrąciła mężczyźnie telefon z ręki, a kiedy drzwi od kabiny się otworzyły, sama zrobiła mu zdjęcie. Takiego obrotu spraw facet z pewnością się nie spodziewał. Jednak na tym, historia się nie skończyła.

Poszukiwany mężczyzna

Kobieta przekazała sprawę policji w Bielsku-Białej, która wszczęła poszukiwania za mężczyzną. Funkcjonariusze upublicznili wizerunek faceta, który naruszył dobra osobiste klientki klubu. Za utrwalenie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Facet, który został przyłapany na gorącym uczynku nie krył zdziwienia.Policja postanowiła udostępnić jego wizerunek.

R: 1 / I: 0 / P: 20

Jak odstraszyć komary, meszki, muchy i inne znienawidzone owady?

Warto poznać i wypróbować nowoczesne rozwiązania dostępne na każdą kieszeń. Nie musisz zamawiać ekipy z dmuchawami do odkomarzania, żeby cieszyć się spokojnymi wieczorami przez całe lato. Już niewielkich rozmiarów, całkiem niedrogie urządzenia pozwolą utrzymać owady z daleka od ciebie (a przynajmniej zatrzymać je w jednym miejscu – martwe).

Zalety lamp owadobójczych:

ciche

bezwonne

nie mają kontaktu ze skórą

działają długotrwale

skuteczne

niedrogie

bezpieczne

wytrzymałe

Komary, meszki, muchy i osy potrafią zamienić wymarzony urlop w koszmar. Nikt nie chce, żeby głównym wspomnieniem z wakacji była inwazja komarów lub ukąszenie przez osę. Z owadami walczą przede wszystkim rodzice małych dzieci, lecz także właściciele psów. W najgorszych przypadkach, kiedy pojawia się alergia na jad trzeba przyjąć środki przeciwhistaminowe lub niezbędna jest pilna pomoc lekarska.

Przez komary, meszki i muchy cierpi nasze zdrowie, komfort i uroda.

Komary dotkliwie gryzą, a po ugryzieniach zostają brzydkie bąble, a nawet strupki. Przez takie ugryzienia na naszej pięknej wakacyjnej opaleniźnie mogą zostać białe plamki. Na szczególną uwagę zasługuje komar tygrysi, który do Polski przybył z tropikalnych rejonów Azji. Ci, którzy byli w Tajlandii lub Wietnamie doskonale wiedzą jak ważne jest zabezpieczenie się przed jego ugryzieniami. W Azji najczęściej stosuje się, repelenty (przeciwwskazane dla osób o wrażliwej skórze), moskitiery (w oknach lub nad łóżkiem), wentylatory podłogowe i wentylatory sufitowe, które kierując pędem powietrza nie pozwalają komarom przylecieć w najbliższą okolicę ludzi – to rozwiązanie sprawdza się wyłącznie w upalne dni. Coraz większą popularność na całym świecie zyskują lampy owadobójcze >zobacz różne rodzaje<. Różne rodzaje dostępne są w szerokim przedziale cenowym i dzięki nim zabezpieczymy zarówno duży taras czy ogród jak wnętrze przyczepy kempingowej lub namiotu.

Charakterystyczne brzęczenie komarów i much uniemożliwia spokojny wypoczynek i sen. Ponadto choroby przenoszone przez owady są na tyle groźne, że nie wolno ich bagatelizować. Warto wiedzieć, że ugryzienia komarów i meszek mogą aktywować fotodermatozę, czyli reakcję alergiczną na promienie słoneczne. Już z powodu kilku ugryzień, po ekspozycji na światło słoneczne, nasze ciało może pokryć się czerwoną i swędzącą wysypką. Zarówno długotrwałe uporczywe swędzenie, jak i krótkotrwały ból o dużym nasileniu to nieprzyjemności, których można uniknąć stosując lampy owadobójcze.

R: 1 / I: 0 / P: 20

Dziesiątki rannych po zderzeniu autokaru z ciężarówkami

Około 30 osób zostało poszkodowanych w wyniku zderzenia autokaru i dwóch ciężarówek na drodze krajowej nr 1 w Bogusławicach na Śląsku w powiecie częstochowskim, trwa akcja ratownicza – przekazała policja.

Asp. szt. Marta Kaczyńska z częstochowskiej komendy powiedziała Polskiej Agencji Prasowej, że do wypadku doszło przed 14.

- Zderzyły się tam autobus, pojazd ciężarowy z naczepą i cysterna, doszło do zapalenia się tych pojazdów. Wstępnie ustalono, że na obecną chwilę rannych jest około 30 osób

– powiedziała policjantka.

Na miejscu mają lądować cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, trwa jeszcze dogaszanie pojazdów. Autobus przewoził ok. 40 osób. Połowa z nich wyszła z pojazdu o własnych siłach, zaś ok. 20 osób trzeba było ewakuować.

- Trwa nadawanie priorytetów ratowniczych

- przekazał st. kpt. Krzysztof Batorski.

Droga jest całkowicie zablokowana, zarówno w kierunku Warszawy, jak i Katowic.

#PILNE: Wypadek na DK-1 w Bogusławicach z udziałem ciężarówek i autobusu. Wybuchł pożar. Na miejsce wezwano śmigłowce LPR. pic.twitter.com/DLWqxeA6my

— Remiza.pl 🇵🇱 (@Remizapl) July 2, 2020

R: 1 / I: 0 / P: 20

Młodzież coraz rzadziej sięga po papierosy

Palenie tytoniu jest mniej powszechnym zjawiskiem wśród uczniów szkół ponadpodstawowych niż picie alkoholu. Przynajmniej raz w życiu paliło 49,9 proc. gimnazjalistów i 65,5 proc. uczniów ze starszej grupy. Częściej palą dziewczęta niż chłopcy. Jednak popularność tradycyjnych papierosów spada ze względu na trudności w ich dostępie oraz na rzecz nowych form wprowadzenia nikotyny do organizmu.

Leki uspokajające lub nasenne bez przepisu lekarza zażywało chociaż raz w życiu 15,1 proc. uczniów z młodszej grupy i 18,3 proc. ze starszej. Sięganie po te leki jest bardziej rozpowszechnione wśród dziewcząt niż wśród chłopców.

Trochę większym optymizmem mogą napawać nas wyniki świadczące o niezbyt wysokiej popularności substancji nielegalnych, takich jak narkotyki czy dopalacze. Większość ankietowanych nigdy po nie nie sięgała.

Wśród tych, którzy mają za sobą takie doświadczenia, większość stanowią młodzi ludzie eksperymentujący z marihuaną lub haszyszem. W ciągu ostatniego roku w klasach trzecich gimnazjów używało tych środków ponad 16,7% uczniów, w klasach drugich szkół ponadgimnazjalnych – 29,6%.

Chociaż raz w ciągu całego życia narkotyków próbowało 21 proc. młodszych uczniów i 37 proc. starszych. Na drugim miejscu wśród uczniów gimnazjów pod względem rozpowszechnienia substancji nielegalnych jest amfetamina (4 proc.), a wśród uczniów szkół wyższego poziomu – ecstasy (5 proc).

Systematycznie spada popularność tzw. dopalaczy, są one rzadziej używane niż haszysz i produkty z konopi indyjskich. Wśród gimnazjalistów sięgało po nie kiedykolwiek 5,2%, a wśród starszych uczniów 5,3%.

R: 1 / I: 0 / P: 21

Wczoraj zmarł brat Benedykta XVI

Papież Franciszek w liście do swego emerytowanego poprzednika Benedykta XVI złożył mu kondolencje z powodu śmierci brata. Ksiądz Georg Ratzinger zmarł w środę w Ratyzbonie w Niemczech w wieku 96 lat.

W opublikowanym w czwartek przez Watykan liście Franciszek zapewnił 93-letniego emerytowanego papieża o swej "duchowej bliskości w chwili bólu" oraz o modlitwie za jego zmarłego starszego brata.

Papież napisał też Benedyktowi XVI, że modli się za niego, prosząc o "wsparcie chrześcijańskiej nadziei i czułą Bożą pociechę".

W czerwcu na wiadomość o pogorszeniu się stanu zdrowia brata mieszkający w Watykanie Benedykt XVI po raz pierwszy od swego ustąpienia z urzędu w 2013 roku opuścił Włochy i pilnie udał się do niego do Ratyzbony. Spędził z bratem pięć dni.

R: 1 / I: 0 / P: 21

Młody Włoch zostanie patronem internetu?

Zapowiedziana na październik w Asyżu beatyfikacja młodego Włocha Carlo Acutisa już teraz budzi duże zainteresowanie medialne w Stanach Zjednoczonych. Stacja telewizyjna NBC i szereg innych środków przekazu w tym kraju przedstawiły programy poświęcone temu 15-latkowi, zmarłemu w 2006 na białaczkę, który ofiarował swe cierpienia w intencji Kościoła i papieża. Wielu uważa go za „geniusza internetu” i widzi w nim przyszłego patrona tej międzynarodowej sieci.

Podkreśla się, że Acutis, urodzony w Londynie a zmarły w Mediolanie i odznaczający się głęboką wiarą, zdążył opracować przed śmiercią szereg stron interetowych, dotyczących m.in. Eucharystii, którą nazywał „drogą do nieba” oraz żywotów wielu świętych katolickich. W programie NBC przytoczono wypowiedzi matki przyszłego błogosławionego – Antonii Salzano oraz dwóch katolików amerykańskich, prowadzących programy i strony internetowe o tematyce religijnej.

A. Salzano podkreśliła, że jej syn „pod wieloma względami był po prostu normalnym nastolatkiem, który lubił gry komputerowe”, ale zarazem miał „szczególny dar od Boga, dotyczący internetu”. Zaznaczyła, że „korzystając z małego starego komputera, jaki wówczas mieliśmy, Carlo uczył się tworzenia stron internetowych i w efekcie założył w sieci katalog cudów (eucharystycznych), obejmujący cały świat”. Matka sługi Bożego podkreśliła ponadto, że jej syn „wspierał koleżanki z klasy, będące ofiarami mobbingu i pomagał bezdomnym”.

Brandon Thomson, dyrektor naczelny Catholic Voices USA, tak wspomina Carla: „Kiedy w wieku 15 lat dowiedział się, że cierpi na nieuleczalną białaczkę, wiara pomogła mu znosić to cierpienie w zupełnie inny sposób”.

Dodał, że na pogrzeb chłopca przyszły tłumy ludzi, a z braku miejsca wielu stało przed kościołem. Niebawem wysłano wiele petycji do Watykanu z prośbą o jego rychłą beatyfikację.

„W Kościele dokonuje się swoista rewolucja internetowa i po ustąpieniu obecnej pandemii nie będzie on już taki sam jak przedtem, podobnie zresztą jak i cały świat”

– oświadczył dyrektor organizacji.

Z kolei Jay Breeden, dyrektor naczelny Catholic Faith Technologies, uważa, iż beatyfikację Carlo Acutisa można odczytać także jako przesłanie papieża Franciszka do dzisiejszego świata, zwłaszcza do młodych ludzi, że „we wzrastaniu w wierze przyszłych pokoleń katolików jest także miejsce na współczesną technologią”.

W programie NBC przypomniano też samego Ojca Świętego, który odprawił liturgię wielkanocną w tym roku on-line, a w wygłoszonym wówczas kazaniu nazwał internet „darem od Boga” i zachęcał do wykorzystania nowych technologii, aby zwłaszcza w czasie obecnej pandemii dotrzeć do 1,3 miliarda wiernych.

Dziś grób Carlo Acutisa w Asyżu jest miejscem działalności całodobowego serwisu internetowego nadawanego na żywo.

Po październikowej beatyfikacji młody Włoch może być również ogłoszony oficjalnie patronem internetu i informatyków; dotychczas miano to przysługuje nieoficjalnie św. Izydorowi, arcybiskupowi Sewilli w Hiszpanii (ok. 560-636), doktorowi Kościoła (od 1722), ze względu na jego ogromną wiedzę, z której słynął. Sporządził on m.in. 20-tomowy słownik – prawzór współczesnej encyklopedii, w której nie tylko zawarł niemal całą dostępną mu wówczas wiedzę, ale też podawał etymologie omawianych haseł.

Postać arcybiskupa jako patrona internetu wspierają zwłaszcza internauci z Półwyspu Iberyjskiego, którzy kilka lat temu na forach społecznościowych przeprowadzili plebiscyt międzynarodowy na rzecz niebieskiego opiekuna międzynarodowej „pajęczyny” a wśród zgłaszanych wówczas kandydatów znalazł się także św. Maksymilian M. Kolbe.

R: 2 / I: 0 / P: 21

Gotujesz rosół pod przykryciem? Niby mały szczegół, a całkowicie zmienia smak

Rosół od razu przywodzi na myśl tradycyjny, rodzinny obiad, serwowany przez każdą babcię w niedzielę. Jednak na ten wyborny przysmak nie zawsze musimy czekać do końca tygodnia i liczyć na nasze dobroduszne babcie. Znamy sposób, który sprawi, że rosół będzie smakował fenomenalnie. Wystarczy zwrócić uwagę na jeden szczegół!

Zaskocz swoich najbliższych i przygotuj rosół według tradycyjnej, polskiej receptury. Chyba każda z nas uwielbia ten aromatyczny wywar. Wykorzystaj nasz trik, aby wydobyć z niego jeszcze lepszy smak!

Przepis na tradycyjny rosół

Aby zrobić tradycyjny rosół, potrzebujesz zaledwie kilku składników. Większość z nich pewnie masz już w domu.

Składniki:

2 małe udka z kurczaka

kawałek wołowiny

kawałek mięsa z kaczki, indyka, gęsi

czosnek 2 ząbki

cebula

por 1 sztuka (biała część)

pietruszka 1 sztuka

marchewka 2 sztuki (małe)

liść laurowy – kilka sztuk

ziele angielskie – kilka ziaren

lubczyk

sól

pieprz

świeży koper, natka pietruszki

Jak ugotować tradycyjny rosół?

Od idealnego rosołu dzieli cię zaledwie kilka kroków. Postępuj według instrukcji opisanej poniżej.

Przepis:

Umyj pod zimną wodą mięso i włóż do dużego garnka.

Zalej je wodą do 4/5 głębokości garnka, dodaj ziele angielskie, czosnek, białą część pora oraz liście laurowe.

Cebulę obierz i przekrój na pół, następnie przypal ją odrobinę nad ogniem z palnika, wrzuć do bulionu.

Podgrzewaj mięso z przyprawami na bardzo wolnym ogniu do momentu zagotowania, co ważne pokrywkę zdejmij, jak tylko woda zacznie bulgotać – to sprawi, że zupa będzie smakować obłędnie. Następnie gotuj wywar bez przykrycia przez godzinę.

W międzyczasie obierz marchewkę i pietruszkę. Pokrój w słupki.

Po godzinie wrzuć pokrojone warzywa i gotuj przez następne 30 minut.

Kilka minut przed końcem gotowania dodaj poszatkowane zioła i dopraw wywar solą oraz pieprzem.

Rosół najlepiej smakuje z makaronem domowej roboty. Smacznego!

R: 1 / I: 0 / P: 21

"Upadły znak"

"Upadły znak"

Kłamstwo zabija znak…

Jak mój anioł rozpad!

Obłęd widzi zawsze dziecko

Z palącej jak otchłań klęski jej cień kpi na zawsze

Po co upiory zakłamana rana rani po pięknym rozdarciu?

Umiera ciemność

Czy jeszcze wciąż wiatr

Traci nieporadnie zemsta?

Podziwia zepsuty zagubionego anioła

Dotykają cienie ludzi

Każda rzeź płonie

Czy jeszcze wciąż znowu płacze pełny słońca obłęd?

Długą niczym róża przeszłość rani wściekle zwodnicza hiena…

Od samotnego psa ucieka podwodnie znak

To przeszłość

Jego kara widzi znowu zakłamaną niczym ja tęsknotę

Czyż nie nie ma złudnej jak szatan twarzy?

Zepsuta otchłań oczekuje trzęsąco na ludzi…

Płonie z wahaniem znak

To zapomniało przed samotnymi marzeniami o ustach

Nas obłęd łapie bezzwrotnie

Cieszy się szczególnie szaleniec

Obce przeznaczenie podziwia nas

Czas skrobie

R: 1 / I: 0 / P: 21

Czerniak i jego objawy

W ostatnich latach znacznie wzrosła świadomość Polaków dotycząca ryzyka zachorowania na czerniaka. Nadal jednak nie zawsze przestrzegamy zaleceń ograniczających groźbę tego nowotworu.

Do 5 lipca pod hasłem „Skóra pamięta”, obchodzimy IX Tydzień Świadomości Czerniaka.

W Polsce co roku wykrywa się około 50 tys. różnego typu nowotworów skóry, które często nie są groźne, ale 6 proc. z nich to wyjątkowo niebezpieczne czerniaki. Najważniejsze jest profilaktyka, czyli uniknięcia nadmiernego opalania się i stosowanie kremów ochronnych. W razie zachorowania decydujące znaczenie ma wczesne rozpoznanie choroby i jak najszybsze rozpoczęcie leczenia.

Dzisiejsze nawyki dotyczące ekspozycji na promieniowanie UV będą miały konsekwencje w przyszłości, a zachowania z przeszłości mogą dać znać o sobie jutro – w postaci czerniaka.

- mówił prof. Piotr Rutkowski,kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków, Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

Z badań ARC Rynek i Opinia wynika, że 96 proc. Polaków zna słowo „czerniak”, a 73 proc. respondentów wie, że jest to nowotwór skóry. To o 7 i 8 punktów procentowych więcej w porównaniu do 2011 r. Jedynie 4 proc. osób w 2020 r. wobec 11 proc. w 2011 r. nigdy nie słyszało o czerniaku.

Osoby w średnim wieku choć mają większą wiedzę, to jednak nie stosują się do zaleceń chroniących przed czerniakiem. Ludzie w wieku 25-34 lat częściej noszą nakrycia głowy, używają okularów przeciwsłonecznych oraz stosują kremy z filtrem UV niż osoby w wieku 45-60 lat. Świadomość i wiedza Polaków nie zawsze idzie w parze z ich zachowaniem i postawami zdrowotnymi.

Wielokrotnie powtarzamy, iż nadmierne dawki promieniowania UV prowadzą do nieodwracalnego uszkodzenia skóry, jedynak Polacy są głusi na ten argument. Brak ochrony oczu jest również bardzo groźny, gdyż obecnie nie dysponujemy lekami skierowanym na komórki czarniaka oka.

- podkreślił prof. Piotr Rutkowski.

79 proc. ankietowanych przyznaje, że opalanie się w godzinach od 11.00 do 16.00 zwiększa ryzyko wystąpienia czerniaka, jednak 87 proc. badanych przyznaje, że mimo tego korzysta z kąpieli słonecznych właśnie w tym czasie.

Polacy wiedzą, że powinni obserwować swoje ciało, aby zidentyfikować czerniaka w porę i robią to dość regularnie. Samoobserwację znamion deklaruje 79 proc. badanych.

Ewolucja znamienia, czyli wzrost, uwypuklenie, pęknięcia, krwawienia, jest najważniejszą cechą czerniaka, ale już ostatnim sygnałem, aby udać się do lekarza.

Wczesne zmiany to asymetria znamiona (wylewające się na jedną stronę), poszarpane brzegi, nierównomierne i ze zgrubieniami, a także niejednolity kolor (czerwony i czarny) oraz rozmiar powyżej 3 mm.

Eksperci przypomnieli, że wczesne rozpoznanie czerniaka, daje szansę na wyleczenie 95 proc. chorych. Gdy choroba ta jest już w stadium rozsianym, 5-letnie przeżycia uzyskuje się u około 35-41 proc. W naszym kraju 30 proc. czerniaków wykrywanych jest w zaawansowanym lub rozsianym stadium.

Podstawą skutecznego leczenia czerniaka jest zatem wczesne rozpoznanie i szybkie rozpoczęcie terapii. Jednak nawet w zaawansowanym III i IV stadium czerniaka można pomóc niektórym chorym. Chodzi tu o tzw. leczenie adjuwantowe (uzupełniające), polegające na zastosowaniu immunoterapii lub terapii celowanej. Takie metody dają szansę na uniknięcie wznowy oraz wydłużenie życia chorych z czerniakiem dla znacznie większej grupy chorych niż jeszcze kilka lat temu.

R: 1 / I: 0 / P: 21

Co wiesz o... dymówce?

Jaskółka dymówka to niepozorny, mały, granatowo-biały ptak z bordową plamą wokół dzioba, każdego roku musi pokonać tysiące kilometrów, by dotrzeć na zimowiska, a później wraz z nadejściem wiosny, z powrotem tam, gdzie się wykluł. To tak małe stworzenie, ważące zaledwie 20 gramów jest w stanie pokonać nawet 12 000 km!

Zamieszkuje rozległe obszary na kuli ziemskiej, pojedyncze osobniki notowano także w Antarktyce.

W Polsce bardzo liczny ptak lęgowy. Bardzo łatwa w obserwacji w trakcie chwytania owadów nad łąkami lub jeziorami.

Większość dnia spędza w powietrzu, bo to tam znajduje dla siebie pożywienie. W tym czasie przelatuje wiele kilometrów. Lata zwinnie, szybko (prędkość przelotowa dymówki wynosi ok. 32 km/h, choć może dojść nawet do 90 km/h, pozwala jej to w trakcie wędrówek pokonywać ponad 300 km na dzień) często nisko nad ziemią, robiąc w powietrzu nagłe zwroty i przekręcając się na boki. Chętnie odpoczywa na drutach lub antenach. Prawie nigdy nie siada na ziemi – jedynie w czasie budowy gniazda, po to aby zebrać błoto jako budulec. Pije wodę, zniżając lot nad rzeką lub jeziorem, uderzając brzuszkiem o powierzchnię wody i chwytając rozbryzgujące się krople.

Jesienią gromadzi się w stada, liczące nawet 30 tysięcy osobników. Nocuje wtedy w trzcinach. Rusza w migrację na południe we wrześniu i październiku. Ponieważ przed odlotem ludzie widywali je nocujące w trzcinach, po czym znikały z krajobrazu, w niektórych regionach wierzono, że jaskółki zimują w szlamie.

To jeden z mniej płochliwych ptaków, sam szuka obecności człowieka, którego obiekty ułatwiają mu wydanie na świat potomstwa. Młode mogą być wychowywane na gankach wiejskich domów, nawet w zamieszkałych domostwach.

Jest ptakiem bardzo odważnym wobec potencjalnych wrogów. Gdy w locie widzi przechodzącego kota podnosi głos alarmowy, podlatuje do niego i próbuje szturchać pazurami. Robi tak wiele razy dopóki kot nie odejdzie. Zachowanie raczej nie spotykane u innych ptaków jej wielkości. Gdy widzi jakiegoś ptaka drapieżnego żywiącego się ptakami, również próbuje go przepędzić. Grupa dymówek wznosi się wysoko i z wielką prędkością pojedyncze osobniki podlatują do drapieżnika chcąc trącić go pazurami. Nie boją się tego robić nawet wobec bardzo groźnego dla wszystkich ptaków kobuza. Chociaż inne ptaki uciekają jak najdalej, dymówki zawsze podejmują z nim walkę.

Podstawowy pokarm jaskółki to drobne owady (błonkówki, chrząszcze, muchówki), które chwyta w locie, zwłaszcza nad wodą lub wilgotnymi łąkami. Ze względu na sposób żerowania, w trakcie deszczowych i zimowych dni głoduje, bo nie może schwytać dostatecznej ilości owadów. Gdy lato jest zimne i deszczowe powoduje mniejszą ich liczebność, co sprawia, że wygłodniałe ptaki spędzają większość czasu nad lustrem wody, nad którym unosi się więcej insektów.

Wysokość lotu jaskółki przez niektórych używana jest do przewidywania pogody. Bierze się to z tego, że przed opadami deszczu (gdy powietrze staje się bardziej wilgotne) owady obniżają lot, a w pogoni za nimi podobnie nisko nad ziemią latają dymówki.

Wiosenna wędrówka na lęgowiska rozpoczyna się z początkiem marca. W ciągu 6 tygodni ptaki pokonują ponad 10 000 kilometrów. Do Polski pierwsze dymówki wracają z zimowisk na początku kwietnia, a nawet pod koniec marca. Wprawdzie mają w takim przypadku większe szanse na zajęcie najlepszych terytoriów do wyprowadzenia lęgów, ale mogą natrafić jeszcze na zimową aurę (bez owadów grozi im zagłodzenie).

Okres lęgowy trwa od maja do lipca. W ciągu roku dymówka wyprowadza dwa lub trzy lęgi.

W okresie lęgowym jaskółki wręcz szukają bliskości człowieka, aby na jego budowlach uwić gniazdo (zwykle dana para wraca do zeszłorocznego, a gdy jest zniszczone – naprawia je). Budowę rozpoczynają, gdy samiec i samica zdecydują się na wspólne życie. Gnieździ się (w przeciwieństwie do jaskółki oknówki) wewnątrz budynków, do których zdoła wejść, np. w stajniach, oborach, przedsionkach domów, chlewniach, garażach, korytarzach itd. Niektóre jaskółki budują swe gniazda na lampach, rurach przy ścianach, pod dachami, mostami, belkami konstrukcyjnymi, wewnętrznymi gzymsami, a nawet na drzwiach. Ulubionym miejscem na wylęg są pomieszczenia gospodarskie dla zwierząt, gdzie łatwo o latające małe owady jak muchy końskie i domowe.

R: 5 / I: 0 / P: 21

”Oszukane kotlety schabowe” podbijają świat.

Kotlety schabowe z ziemniaczkami i mizerią to chyba jedno z najbardziej tradycyjnych polskich dań. Ta pozycja najczęściej gości u wszystkich podczas niedzielnego popołudnia. A co jeśli powiedzielibyśmy Wam, że znamy przepis na nieco oszukane schabowe, które są nawet lepsze od tych tradycyjnych? Jest on niezwykle prosty – spróbuj sama!

Kotlety schabowe, mimo że kocha je duża część Polaków, niektórym jednak ich tradycyjna wersja mogła się już znudzić i nawet babcine przepisy nie dają już rady. Znamy ich nową tańszą i lepszą wersję, która spodoba się wielu osobom. Przygotowanie zajmie Ci zaledwie kilka minut.

Kotlety schabowe: składniki

Nasze oszukane kotlety schabowe będą przygotowane z mięsa mielonego! Zdziwieni? Mamy nadzieję, ponieważ ten przepis zaskoczy nawet najbardziej wyrafinowane podniebienia. Jeśli jednak nie jesteś zwolennikiem mięsa, polecamy Ci nasz przepis na kotleciki szpinakowe!

Do ich przygotowania potrzebujesz:

500 g mielonego mięsa wieprzowego z szynki lub łopatki

sól i pieprz

1 jajko rozmącone z 2 łyżkami wody

mąka

tarta bułka

Przygotowanie nowej wersji kotletów

Wybrane mięso umieść w misce, dodaj do niego 50 ml wody, sól i pieprz, a następnie wyrabiaj je od 2 do 4 min. Gdy masa nabierze już odpowiedniego wyglądu, wyjmij ją kilka razy z miski i zrzuć do niej ponownie z wysokości 50 cm. Dzięki tej czynności odpowietrzymy mięso.

W kolejnym etapie zacznij formować mięsne kulki, mniej więcej wielkości jajka, a następnie rozgnieć każdą z nich na „placek” o grubości nie cieńszej niż 1,5 cm. Gotowe części należy zapanierować oraz usmażyć w taki sam sposób, jak tradycyjne kotlety schabowe. Danie można podawać z ulubionymi składnikami na ciepło. Smacznego!

R: 1 / I: 0 / P: 21

Domowe maseczki do włosów – 3 proste przepisy

Domowe maseczki do włosów suchych

Jeśli twoje pukle są suche i odwodnione, wypróbuj maskę z miodem, jajkiem i octem jabłkowym. To doskonała kuracja nawilżająca, która zapewni Twoim kosmykom połysk oraz odżywi je, nie obciążając przy tym włosów.

Składniki: 1 łyżeczka miodu, 1 jajko, 1 łyżka octu jabłkowego

Przepis: Połącz składniki w małej miseczce. Możesz podwoić ilość przepisu, w zależności od długości włosów. Nałóż mieszankę na suche pukle i pozostaw ją na 30 do 40 minut. Gdy minie odpowiedni czas, opłucz pasma ciepłą wodą. Ten odżywczy zabieg działa na wszystkie typy włosów.

Domowe maseczki do włosów i skóry z problemem łupieżu

Sztuczne ogrzewanie oraz klimatyzacja wysuszają skórę głowy, przez co może pojawić się na niej problem łupieżu. Ta maseczka wykazuje właściwości złuszczające i pomoże Ci zredukować to nieznośne schorzenie. Dokona tego, dzięki niezwykłym właściwościom jej składników. Cukier zawarty w peelingu rozkłada się do kwasu glikolowego, który rozpuszcza martwy naskórek. Olej kokosowy jest bogaty w kwasy tłuszczowe i ma właściwości przeciwzapalne, olejek miętowy pomaga pobudzić krążenie w skórze głowy, a olejek z drzewa herbacianego ma działanie przeciwgrzybicze, przeciwdrobnoustrojowe i przeciwbakteryjne.

Składniki: 2 łyżki surowego, nierafinowanego oleju kokosowego, 4 łyżeczki cukru, 5 kropli olejku z mięty pieprzowej, 2 krople olejku z drzewa herbacianego.

Przepis: W małej miseczce wymieszaj razem wszystkie składniki. Za pomocą palców lub pędzla do koloryzacji, nałóż miksturę bezpośrednio na wilgotne włosy. Po równomiernej aplikacji maski, delikatnie masuj skórę głowy przez 1-3 minuty, a następnie zepnij włosy i pozostaw je na cały czas trwania prysznica. Pod koniec kąpieli spłucz dokładnie ciepłą wodą.

Domowe maseczki do włosów, dzięki którym przyspieszysz ich porost

Wypróbuj maskę na bazie cynamonu – antybakteryjna przyprawa jest znana z tego, że stymuluje krążenie krwi oraz pobudza porost i siłę włosów.

Składniki: równe części olejku cynamonowego i kokosowego.

Przepis: Dobrze wymieszaj składniki. Nałóż maskę na włosy, a resztę wmasuj w skórę głowy. Pozostaw na 30 do 45 minut. Po upływie wskazanego czasu, dokładnie spłucz. Nakładaj tę maskę przynajmniej raz w tygodniu.

R: 2 / I: 0 / P: 21

"Zdradzieckie słońce"

"Zdradzieckie słońce"

Śmiertelne odkupienie przed

Matką łapie przerażający koniec

Cóż z tego, że wina spotyka po nas zbrodnię?

Ulotny jak ludzie strach świadomość niszczy

Jeszcze zastępy obłędu zabijają często szalone pożądanie

O nocy hiena zapomniała

Idzie symbol

Świata śmiertelny szaleniec oszukuje bezwzględnie…

Wszechobecna śmierć

Widzi znowu jego symbol

Pełny hieny obłęd ukazuje w kruku grzech

Płoną wolno kruki!

Na rozpad oczekuje ostrożnie on

Otchłań łapie bluźnierczego wilka

Skrycie patrzy chory kruk na jego miasto

Płacze na czarnym dziecku świadomość

Poza tym na upadek patrzą oni

Skoro rozdarcie pożądania skrywa tęsknotę

Nasze słońce pluje zawsze na dłoń

Choć strach karze ostrożnie rzeczywistość

R: 1 / I: 0 / P: 21

Wystarczy śmietana i mikser, by zaoszczędzić fortunę

Śmietana jest jednym z tych składników, których nie powinno zabraknąć w żadnej kuchni. Jej zastosowania można mnożyć, dzięki czemu potrawy nabierają wyjątkowego smaku. Chcemy przypomnieć wam jej przeznaczenie, dzięki któremu zaoszczędzicie fortunę!

Śmietana może być wykorzystana do obiadu, kolacji czy deseru i nigdy nie będzie smakowała w ten sam sposób. Okazuje się, że obecnie, gdy ceny żywności wzrosły, może być szczególnie przydatna. Można wykorzystać ją, by zaoszczędzić małą fortunę!

Stare przepisy drogą do oszczędności

Nie od dziś wiadomo, że nasze babcie były specjalistkami w kuchni, a ich potrawy smakowały najlepiej. Tajemniczym elementem zapewniającym wyjątkowość smaku, oprócz miłości było to, że większość składników hodowały albo wyrabiały same.

Domowa tłusta śmietana wyrabiana ręcznie przez długi czas, przeobrażała się w masło, którego smak nie sposób jest zastąpić sklepowymi substytutami. Okazuje się, że ze względu na rosnące ceny opłaca się powrócić do własnego wyrabiania tego produktu.

Przepis na domową śmietanę

Mimo iż ubijana godzinami śmietana ma wyjątkowy smak, nie musicie rezerwować na to całego dnia. Pamiętajmy, że nasze babcie nie miały dostępu do urządzenia, które znacznie przyspiesza ten proces. Do przyrządzenia pysznego, domowego masła wystarczy dziś śmietana i mikser.

Ten przepis pozwoli na uzyskanie domowego masła w mniej, niż 10 minut. Wystarczy, że kupicie śmietanę z 32% lub 36% zawartości tłuszczu. Należy wlać ją do naczynia (najlepiej wysokiego, by uniknąć zabrudzeń), dodać trochę soli i ubijać na największych obrotach. Po uzyskaniu jednolitej, zbitej konsystencji wystarczy, że wyciśniecie ją w dłoni, by pozbyć się resztek maślanki. Ten szybki przepis sprawi, że wasze kanapki nabiorą nowego, niesamowitego smaku a zaoszczędzone pieniądze możecie przeznaczyć na inne przyjemności!

R: 1 / I: 0 / P: 21

Wystarczą jajka, ziemniaki i cebula

Jajka, ziemniaki i cebula- tak niewiele składników wystarczy do zrobienia niezwykłego dania, które zadowoli nawet najbardziej wymagające podniebienia. Ten przepis należy do najłatwiejszych w przygotowaniu, a samo danie jest przepyszne! Wystarczy tylko kilka minut, a Twoja rodzina nie będzie chciała Cię wypuścić z kuchni.

Ziemniaki i jajka są głównym składnikiem tortilli, którą chcemy dziś przygotować. To danie nadaje się idealnie nie tylko na rodzinny niedzielny obiad, ale również nie wymaga dużego nakładu finansowego.

Jajka, ziemniaki i cebula – obiad gotowy

Do przygotowania tej niebiańskiej tortilli będziesz potrzebować zaledwie kilku składników, które zapewne masz już w domu. Jeśli jednak nie, koniecznie udaj się na zakupy, bo ta propozycja nie może czekać. Na blacie kuchennym naszykuj sobie:

4 spore ziemniaki

1 cebulę

4 łyżki oleju słonecznikowego

4 jajka

sól

pieprz

Tortilla: przygotowanie

Obrane i pokrojone w półplasterki ziemniaki oraz posiekaną drobno cebulkę wrzuć na rozgrzany olej

Całość przesmaż na patelni do momentu aż zmiękną, a następnie odcedź. Pamiętaj, żeby zachować olej.

Do miski wrzuć jajka z solą i pieprzem, roztrzep je, a następnie dodaj do nich ziemniaki z cebulą.

Na patelni ponownie podgrzej olej i wlej masę jajeczną. Całość smaż na średnim ogniu 10 minut, uważając, żeby danie nie przywarło.

Danie należy smażyć z dwóch stron aż zetną się jajka. Do odwrócenia tortilli możesz użyć np. talerza. Jeśli jednak wolisz urozmaicić to danie, spróbuj przygotować do niego także sałatkę.

R: 1 / I: 0 / P: 21

Prawie każdy popełnia jeden karygodny błąd przy robieniu mizerii

Mizeria może być jeszcze smaczniejsza, niż dotychczas! Wystarczy skorzystać z naszych rad i zapoznać się ze sprytnym, starym trikiem. Zapewne znały go nasze babcie, dlatego ich mizeria zawsze jest najlepsza. Co zrobić, aby przy rodzinnym stole wszyscy mogli się zachwycać smakiem? Zapoznaj się z tajemniczą wiedzą, a już nigdy nie zepsujesz tej powszechnie znanej, obiadowej surówki.

Mizeria będzie świetnym dodatkiem do rozmaitych, klasycznych, obiadowych dań – typu młode ziemniaki z koperkiem i mięsem. Często traktowana jest także jako samodzielna przekąska. Mizerię zapewne potrafi zrobić każdy – w końcu przepis na nią jest banalnie prosty. Ale czy aby na pewno nie popełniasz jednego, karygodnego błędu?

Mizeria – banalnie prosta w wykonaniu

Mizerię można przyrządzić na kilka sposobów. Wybornie będzie smakować zarówno na słono, kwaśno jak i słodko, w związku, z czym można do niej dodać wielu różnorodnych składników. Wszystko zależy od osobistych preferencji i upodobań. Klasyczna mizeria jednak to tylko kilka prostych składników.

Składniki na mizerię – wystarczą:

ogórki szklarniowe

mała cebulka

pęczek koperku

kwaśna śmietana

przyprawy – sól oraz pieprz

Należy pokroić ogórki w cieniutkie plasterki, delikatnie posolić, a następnie odstawić na 15 minut. Odlać nadmiar soku, dodać posiekaną cebulkę i koperek. Całość doprawić śmietaną i pieprzem. Jednak pomimo tak łatwego przepisu, w bardzo prosty sposób można popsuć smak surówki. Dlatego właśnie warto posłuchać naszych wskazówek, które zdziałają cuda.

Trik naszych babć

Należy zapamiętać, że najważniejszą rolę odgrywa tutaj jakość wymienionych składników – to aż 50% sukcesu. Dlatego warto zadbać o to, by były one świeże i nie za bardzo zmodyfikowane. Istotną rolę odgrywa także wspomniana wcześniej śmietana. To za sprawą tego składnika, mizeria nie zawsze wychodzi taka, jakbyśmy sobie tego życzyły.

Nasze babcie do swojej mizerii wykorzystywały zazwyczaj własnoręcznie przygotowaną śmietanę. W dzisiejszych czasach rzadko zdarza się, aby ktoś samodzielnie ją wykonywał. Nie szkodzi, nie musimy tego robić. Wystarczy natomiast pamiętać o znalezieniu śmietany najlepszej jakości. Co to znaczy? W jej składzie powinny się znaleźć żywe kultury bakterii i mleko.

R: 1 / I: 0 / P: 21

Sztuczki, dzięki którym przygotowanie jajek będzie jeszcze prostsze

Jajka to niezwykle popularny produkt w kuchni, który często ląduje na naszym śniadaniowym talerzu. Czy jednak wiesz, co zrobić, by po ich ugotowaniu skorupka sama odchodziła? Istnieje na to jedna, bardzo prosta sztuczka. Dodatkowo okazuje się, że w niektórych wypiekach możemy zastąpić je…owocem. Zdziwione? A jednak. Nam też ciężko było w to uwierzyć.

Te proste triki ułatwią życie każdej z nas. Zobacz co zrobić, aby z łatwością obrać ze skorupki uwielbianych przez większość z nas jajek na twardo lub miękko, a także czym, możemy zastąpić jajka, kiedy bierzemy się za pieczenie bułeczek.

Sposób na łatwe obranie jajka

Jajka na twardo lub miękko, to jedne z popularniejszych produktów, które serwujemy na śniadanie czy kolację. Idealnie komponują się na wytrawnej kanapce, w tortilli, a także nie rzadko są dodatkiem do zup czy głównych dań. Co jednak zrobić, by skorupka sama z nich odchodziła?

By skorupka sama odchodziła z jajek, wystarczy, że w trakcie ich gotowania wrzucimy do garnka plaster cytryny. Dzięki temu prostemu trikowi obieranie jajek będzie proste jak nigdy dotąd.

Czym zastąpić jajka w wypiekach?

Okazuje się, że jajka w wypiekach takich jak bułeczki możemy z łatwością zastąpić popularnym owocem. Jeżeli akurat w twojej lodówce zabrakło tego produktu od kur, sięgnij po banana. Okazuje się, że jego połówka odpowiada jednemu jajku, a twoje bułeczki będą tak samo pyszne.

R: 1 / I: 0 / P: 21

Pokazała, jak w krótką chwilę pozbyć się robaków z truskawek

Truskawki zaczęły pojawiać się już w sklepach i na bazarkach. Przed zjedzeniem tych słodkości warto jednak wiedzieć, jak je odpowiednio umyć. Na TikToku pojawiło się nagranie Seleste Radcliffe, na którym widać, jak po wrzuceniu ich do wody ze specjalnym składnikiem, zaczęły wypływać robaki. Ludzie byli zdumieni, padły komentarze: Już nigdy ich nie zjem.

Świeże polskie truskawki kupujemy najczęściej na ulicznych bazarkach, ale trzeba mieć na uwadze, że nikt ich wcześniej nie mył. Tak więc znajduje się w nich nie tylko ziemia, lecz także niektóre insekty. Jak się ich skutecznie pozbyć?

Truskawki – szokujące nagranie na TikToku

Internet obiegło szokujące nagranie z popularnej ostatnimi czasy aplikacji TikTok. Seleste Radcliffe pokazuje na nim, w jaki sposób czyści truskawki, aby pozbyć się niechcianych robaczków. Kobieta przygotowała garnek z wodą, po czym wsypała do niego ok. 3-5 łyżek soli, a następnie wrzuciła truskawki.

W pewnym momencie z powierzchni owoców i ukrytych zakamarków zaczęły wypływać malutkie insekty. Internauci nie posiadali się ze zdumienia. Wielu z nich dopiero zdało sobie sprawę, co się może kryć w tych smakowitych przekąskach. Zniesmaczeni pisali, że już więcej ich nie tkną.

R: 1 / I: 0 / P: 21

Soda oczyszczona na dnie kosza na śmieci?

Soda oczyszczona to łatwo dostępny produkt, który może nam przynieść wiele pożytku i zastąpić niektóre detergenty do sprzątania. Pewni doświadczeni gospodarze już wiedzą, że jest silnie dezynfekująca i ma fantastyczne zastosowanie m.in. w kuchni. Można jej bowiem użyć także do pozbycia się nieprzyjemnego zapachu z kosza. Tłumaczymy jak.

Bez względu na to, w jaki sposób segregujemy śmieci, niemalże zawsze z pojemników, do których trafiają m.in. resztki jedzenia, czuć nieprzyjemny, irytujący zapach. Soda oczyszczona pomoże się go pozbyć.

Soda oczyszczona do dezynfekcji kosza

Dokładne umycie kosza czy regularność tej czynności zazwyczaj pozostawiają wiele do życzenia. W natłoku codziennych obowiązków i pracy niekiedy trudno o tym pamiętać. Rozwiązaniem okazuje się tutaj soda oczyszczona, dzięki której w końcu możemy pozbyć się brzydkiego zapachu.

W przypadku plastikowych koszy jest to niezwykle proste, bo wystarczy jedynie wysypać troszkę sody na dno pojemnika. Jeżeli natomiast mamy metalowe kubły, aby uniknąć korozji, wskazane jest umieszczenie sody np. w filtrze do kawy pod workiem na śmieci.

Soda oczyszczona – wielofunkcyjność produktu

Sody możemy używać także podczas zwykłych porządków. Z dodatkiem cytryny, octu czy soli potrafi zdziałać cuda i wyczyścić niemal każdą powierzchnię. Jest zatem świetną alternatywą dla wszelkiego rodzaju drogich detergentów.

Oprócz tego soda oczyszczona może służyć także do pielęgnacji cery. Ten produkt sprawi, że buzia będzie znacznie gładsza i bardziej lśniąca, polecana jest szczególnie osobom z tłustą czy mieszaną skórą twarzy.

R: 1 / I: 0 / P: 22

Masz wysokie ciśnienie?

Buraki mają wiele właściwości nie tylko odżywczych, ale również zdrowotnych. Warzywa te są nie tylko źródłem witaminy C, ale pomagają także obniżyć ciśnienie krwi. Według Brytyjskich naukowców azotany, które są w nich zawarte, wpływają korzystnie na chorych, zmagających się z tym problemem. Ta informacja spodoba się wielu.

Buraki na polskim stole znajdują się bardzo często podczas niedzielnych obiadów. Jednak niewiele osób wie, jak duży wpływ ma to warzywo na nasz organizm!

Buraki obniżają nadciśnienie

Jak podaje Dziennik.pl, brytyjscy naukowcy udowodnili, że sok z buraka dzięki azotanom, obniża ciśnienie. Wyniki zostały opublikowane w magazynie Hypertension.

Okazuje się, że już szklanka (250 ml) soku z buraków obniża ciśnienie krwi nawet o 10 mm Hg, dzięki czemu wielu chorych może uzyskać prawidłowe wyniki. Warto wspomnieć, że wynik ten osiągany jest po 3 do 6 godzin od wypicia soku i utrzymuje się tylko jeden dzień.

Dlaczego warto jeść buraki?

Buraki warto jeść ze względu na ich ogrom właściwości leczniczych. Oprócz wartości żywieniowej wykazują również pozytywny wpływ na zdrowie. Warzywo jest bogatym źródłem witamin C oraz karotenoidów. Oprócz tego może spowalniać ono procesy starzenia się!

Sok z buraka zaleca się także osobom aktywnym fizycznie. Ich spożycie wpływa bowiem pozytywnie na siłę mięśni, a także poprawia wydolność. U niektórych sok z surowych buraków może działać jednak przeczyszczająco. Pamiętajcie, że świeżo wyciskane soki są znacznie zdrowsze niż te w kartonach.

R: 1 / I: 0 / P: 22

Najlepszy sposób na przygotowanie młodych ziemniaków

Ziemniaki, które rozpływają się w ustach, jeszcze nigdy nie były tak łatwe w przygotowaniu. Jak je podać, by zyskały jeszcze większą głębię smaku? Pamiętajmy, że wcale nie musimy ograniczać się do ich tradycyjnej formy. Wiosenna sałatka z młodymi ziemniakami będzie świetną, zdrową i lekką alternatywą na zbliżające się wielkimi krokami, upalne dni.

Zapiekane, faszerowane, gotowane, pieczone, tarte. Ziemniaki możemy podawać na nieskończoną ilość sposobów. Dodatkowo, ze względu na zawarte w nich cenne witaminy z grupy B, C, A i E, oraz niezwykłe właściwości nie powinno zabraknąć ich w naszej diecie. W jakiej formie najlepiej podawać ziemniaki wiosną i latem? Ta orzeźwiająca sałatka będzie istnym rajem dla podniebienia.

Młode ziemniaki: wiosenna sałatka z ziemniakami

Wiosenna sałatka z młodymi ziemniakami to świetna, a także bardzo zdrowa alternatywa na upalne dni. Zawarte w niej warzywa i dodatki zapewnią nam zastrzyk energii i piękną sylwetkę. Co potrzebujemy