[ Home / Boards / Banlist / Search / Login / Tor mirror / Overboard / Create / Wiki (BETA) ]

/poland/ - Poland

Catalog

Name
Email
Subject
Comment *
File *
* = required field[▶ Show post options & limits]
Options
Password (For file and post deletion.)

Allowed file types:jpg, jpeg, gif, png, mp3, webm, mp4
Max filesize is 32 MB.
Max image dimensions are 10000 x 10000.
You may upload 5 per post.


 No.38828[Reply]

File: 1594206706248.jpg (42.96 KB, 600x463, 600:463, #DUDA2020.jpg)

Przed nami ostatnie dni kampanii wyborczej. Od nich będzie zależało, czy i jak będzie rozwijała się nasza ojczyzna. Polityczny salon III RP nie cofnie się przed niczym, aby wygrał jego faworyt, Rafał Trzaskowski.

Dobitnie pokazał to ostatni tydzień, kiedy opozycyjny sojusz dziennikarsko-polityczny za wszelką cenę próbował oczernić prezydenta Andrzej Dudę i sprowokować go do popełnienia błędów, które byłyby wykorzystywane do końca kampanii!

Najpierw miała miejsce próba obrzydliwego wykorzystywania w kampanii prezydenckiego aktu łaski, z którym wystąpiła do prezydenta ofiara przemocy seksualnej. Sprawa niejednoznaczna, skomplikowana prawnie i delikatna społecznie została wykorzystana w kampanijnej wojnie, a osoby mówiące o obronie ofiar przemocy za nic miały uczucia ofiary tego zdarzenia. Liczyło się tylko, by uderzyć w prezydenta. Atak ten powtórzył w Lesznie Rafał Trzaskowski.

Przeciwnicy dobrej zmiany nie cofną się przed niczym. Nawet przed kłamstwem – jak to, że jeśli oddało się głos w pierwszej turze, to w drugiej już nie trzeba iść do urn. Trzeba! To tam za kilka dni odbędzie się prawdziwe starcie dwóch zupełnie różnych wizji naszego kraju. Podejmijmy tę walkę.

 No.38851

> a osoby mówiące o obronie ofiar przemocy za nic miały uczucia ofiary tego zdarzenia

To akurat ma marginalne znaczenie, liczy się sprawiedliwość (nie mylić z zemstą).

> miała miejsce próba obrzydliwego wykorzystywania w kampanii prezydenckiego aktu łaski, z którym wystąpiła do prezydenta ofiara przemocy seksualnej. Sprawa niejednoznaczna, skomplikowana prawnie i delikatna społecznie została wykorzystana w kampanijnej wojnie,

… i z tym się zgadzam. Sprawa nie powinna się w ogóle pojawić w przestrzeni publicznej.




 No.38830[Reply]

File: 1594206878918.jpg (58.59 KB, 800x533, 800:533, LGBT.jpg)

Podczas „debaty” w Lesznie Rafał Trzaskowski ewidentnie się zdenerwował po pytaniu o Jolantę Lange, wcześniej Gontarczyk, która była niebezpiecznym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Udawał, że nie zna tematu. Problem jest jednak taki, że osobiście zadawałem pytanie o tę osobę 20 sierpnia 2019 r.

Wtedy rzecznik urzędu miasta Kamil Dąbrowa obiecał, że odpowie nazajutrz. Nie odpowiedział do dzisiaj i chyba już nie odpowie, bo nie jest już rzecznikiem.

Z bełkotliwej wypowiedzi kandydata na prezydenta nie dało się wywnioskować, czy otworzy szeroko drzwi dla funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i czy przeszkadza mu fakt, że osoba, której fundacji przelał 2 mln zł, inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Przyglądając się Trzaskowskiemu z bliska, widać, że na ostatniej prostej kampanii nie wytrzymuje ciśnienia. Pytania o poglądy, działania w Warszawie i program wreszcie go dogoniły. Okazało się, że nie ma na żaden z tych tematów nic do powiedzenia. Ten kolos opozycji wydaje się mieć dzisiaj gliniane nogi.

Prezydent Warszawy nie jest jeszcze politykiem formatu prezydenckiego. Na razie mógłby pokazać się z dobrej strony w stolicy. Pytanie, czy będzie mu się chciało.



 No.38823[Reply]

File: 1594206002605.jpg (92.03 KB, 550x413, 550:413, ZieloneLudzikiKO.jpg)

Czy posłowie opozycji współpracują z osobami zakłócającymi wiece polityków Zjednoczonej Prawicy? Portal Niezalezna.pl dotarł do zdjęć, na których widzimy, jak grupa osób przeszkadzających w spotkaniu premiera Morawieckiego z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego, po zakończonym wiecu spotyka się z Cezarym Grabarczykiem. Mamy również nagranie!

Premier Mateusz Morawiecki na spotkaniu w Piotrkowie Trybunalskim akcentował, że polityka musi być prowadzona z myślą o każdej rodzinie. "Nie chcemy zapaści średniej wielkości miast. Piotrków Trybunalski, który miał szansę rozwijać się wspaniale, w latach III RP ogromnie ucierpiał, nie było tu środków na budowę dróg lokalnych" - mówił Morawiecki.

Krytykował rządy PO-PSL za zaniedbanie realizacji potrzeb małych i średnich miast. Negatywnie odnosił się także do wypowiedzi publicznych kandydata KO Rafała Trzaskowskiego.

"Panie Trzaskowski - tu jest Polska, nie na salonach, które pan reprezentuje, nie na salonach brukselskich. Nie obłuda, łgarstwo, nie wieczorem inny pogląd niż rano. Jeszcze niedawno politykę społeczną jak ją nazywał? Z pogardą - rozdawnictwo"

- mówił premier. "Dzisiaj przykleja się do PiS-u. Panie Trzaskowski - to zapraszamy do PiS. Choć nie wiem, czy w demokratycznym głosowaniu zostałby pan przyjęty, ale zapraszamy, jak chce pan aplikować" - dodał szef rządu.

Według Morawieckiego, wybór w II turze wyborów, to wybór między Andrzejem Dudą, którego określił "prezydentem wszystkich Polaków", a Rafałem Trzaskowskim, którego nazwał "prezydentem salonów europejskich".

W trakcie spotkania premiera Mateusza Morawieckiego pewna grupa zwolenników Rafała Trzaskowskiego próbowała zakłócić jego przebieg. Niektóre z tych osób spotkały się później z… Cezarym Grabarczykiem. Portal Niezależna.pl dotarł do zdjęć.

Choć nie wiemy, czy te osoby były w jakiś sposób wspierane przez polityków PO, to jednak wiemy, że takie sytuacje były również w innych miastach, które odwiedził zarówno premier Morawiecki, jak i walczący o reelekcję Andrzej Duda.

Post too long. Click here to view the full text.



 No.38789[Reply]

File: 1594203543372.jpg (119.71 KB, 750x430, 75:43, #DUDA2020.jpg)

- Nie chcemy zapaści średniej wielkości miast. Panie Trzaskowski - tu jest Polska, nie na salonach, które pan reprezentuje, nie na salonach brukselskich. Nie obłuda, łgarstwo, nie wieczorem inny pogląd niż rano - mówił premier Mateusz Morawiecki na spotkaniu w Piotrkowie Trybunalskim (woj. łódzkie).

Szef rządu akcentował, że polityka musi być prowadzona z myślą o każdej rodzinie i o miastach, takich jak Piotrków Trybunalski.

"Nie chcemy zapaści średniej wielkości miast. Piotrków Trybunalski, który miał szansę rozwijać się wspaniale, w latach III RP ogromnie ucierpiał, nie było tu środków na budowę dróg lokalnych"

- mówił Morawiecki.

Krytykował rządy PO-PSL za zaniedbanie realizacji potrzeb małych i średnich miast. Negatywnie odnosił się także do wypowiedzi publicznych kandydata KO Rafała Trzaskowskiego.

"Panie Trzaskowski - tu jest Polska, nie na salonach, które pan reprezentuje, nie na salonach brukselskich. Nie obłuda, łgarstwo, nie wieczorem inny pogląd niż rano. Jeszcze niedawno politykę społeczną jak ją nazywał? Z pogardą - rozdawnictwo"

- mówił premier.

"Dzisiaj przykleja się do PiS-u. Panie Trzaskowski - to zapraszamy do PiS. Choć nie wiem, czy w demokratycznym głosowaniu zostałby pan przyjęty, ale zapraszamy, jak chce pan aplikować"

- dodał szef rządu.

Według premiera Morawieckiego, wybór w II turze wyborów, to wybór między Andrzejem Dudą, którego określił "prezydentem wszystkich Polaków", a Rafałem Trzaskowskim, którego nazwał "prezydentem salonów europejskich".

 No.38797

> Jeszcze niedawno politykę społeczną jak ją nazywał? Z pogardą - rozdawnictwo

Bo polityka PiS to głównie rozdawnictwo.

Nie wprowadzono jednolitego podatku zamiast składek ZUS (mimo że rozważali), składki ZUS wzrosły (obniżka na początek działalności to śmiech nie obniżka), dokładane są coraz to nowe obowiązki biurokratyczne. Babcia sprzedająca pietruszkę na targu musi mieć kasę fiskalną podłączoną do internetu "bo walczymy z mafiami vatowskimi" - oni naprawdę myślą że ktoś uwierzy w taką bzdurę?

Myślenie PiSu jest takie, że Polak ma liczyć na zasiłek od państwa, a nie na własną pomysłowość i przedsiębiorczość.

:(




 No.38747[Reply]

File: 1594198154455.jpg (98.68 KB, 750x430, 75:43, Piwiarnia.jpg)

Kasację od wyroku sądu apelacyjnego, który nakazał wydanie małoletniej dziewczynki ojcu przebywającemu na terenie Rosji, skierował do Sądu Najwyższego Prokurator Generalny - podała Prokuraturze Krajowej.

W kasacji podkreślono, że ojciec nigdy nie opiekował się samodzielnie dzieckiem, a w 2016 r. zupełnie je opuścił. Zdaniem prokuratury, powrót dziewczynki pod opiekę mężczyzny bez bliskości matki może narazić dziecko na szkodę fizyczną lub psychiczną. Prokuratura wskazała też w skardze, że w Rosji dziewczynka nie będzie miała zapewnionej odpowiedniej ochrony prawnej z uwagi na brak jurysdykcji sądów rosyjskich do rozstrzygania spraw tej rodziny.

Chodzi o sprawę urodzonej w Polsce dziewczynki, której rodzice Holender i Polka - przenieśli się następnie z Holandii do Rosji w związku z obowiązkami zawodowymi ojca. Para rozstała się, a we wrześniu 2018 r. matka z córką wróciły na stałe do Polski.

Wcześniej od 2017 r. w rosyjskich sądach toczyły się sprawy o alimenty i kontakty córki z ojcem. Sądy te uznały jednak, że nie mają uprawnień do orzekania w sprawie tej rodziny, ponieważ rodzice nie są obywatelami Rosji i nie mieli też na jej terytorium stałej rezydencji. W konsekwencji ojciec wystąpił o wydanie dziecka w trybie konwencji haskiej.

Warszawski sąd okręgowy rozpoznając tę sprawę w I instancji oddalił ten wniosek i uznał, że zamieszkanie dziewczynki z ojcem w Rosji pozbawiałoby możliwości ochrony praw tego dziecka.

Ojciec odwołał się od tego orzeczenia. W konsekwencji Sąd Apelacyjny w Warszawie nakazał matce zapewnienie powrotu małoletniej do Rosji, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się orzeczenia. Sąd odmówił przy tym wiarygodności zeznaniom kobiety z uwagi na stopień skonfliktowania stron.

Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand wniósł do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną od tego wyroku, w której zwrócił się o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zdaniem prokuratury, dziewczynka nie ma zapewnionej odpowiedniej ochrony swych praw na terytorium Rosji. Przypomniano przy tym, że sądy rosyjskie nie mają właściwości do rozpoznawania spraw Post too long. Click here to view the full text.

 No.38773

> Małoletnia nie zostanie wydana

Tego jeszcze nie wiadomo, wypowie się SN




 No.38768[Reply]

File: 1594202616727.jpg (93.05 KB, 750x430, 75:43, NiemieckiKandydatTrzaskows….jpg)

Auto na niemieckich numerach rejestracyjnych pomaga w kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego, jeżdżąc po Szczecinie z banerem kandydata Koalicji Obywatelskiej - poinformował na Twitterze były radny tego miasta Marek Duklanowski. "To Polacy nie chcą?" - zapytał, wywołując falę komentarzy.

Kampania wyborcza jest już na "ostatniej prostej", a sztaby obu kandydatów rzucają wszystkie siły, by przekonać Polaków do głosowania. W wielu miejscowościach kursują samochody, które ciągną za sobą przyczepkę z banerem kandydata - to akurat dość powszechna praktyka kampanijna.

I właśnie na taki samochód, za którym widać baner Rafała Trzaskowskiego, zwrócił uwagę Marek Duklanowski ze Szczecina. Na zdjęciu widać, że to auto z Niemiec - ma nawet niemieckie numery rejestracyjne.

- Niemiecki samochód wozi reklamy Pana Rafała po Szczecinie. To Polacy nie chcą? Przypadek?

- pyta na Twitterze były radny miasta.

Niemiecki samochód wozi reklamy Pana Rafała po #Szczecin.

To Polacy nie chcą?

Przypadek? pic.twitter.com/F1iw6MdSWI

— Marek Duklanowski #DUDA2020 (@duklanowski) July 7, 2020

Wpis wywołał wiele komentarzy internautów, którzy zastanawiają się, skąd właśnie taki pomysł na kampanię wyborczą:

Znamienne.

— e.mlynarska (@dimarestElla) July 8, 2020

Nie będzie śladu po kosztach…

— Jacek Annasson (@JacekAnnasson) July 8, 2020



 No.38766[Reply]

File: 1594202539255.jpg (80.75 KB, 750x430, 75:43, BilderbergTrzaskowskiKontr….jpg)

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafał Trzaskowski zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy, aby do jutrzejszego wieczora ujawnił informacje dotyczące ułaskawień. Zdaniem Trzaskowskiego, system ułaskawień musi być jak najbardziej przejrzysty. Na odpowiedź nie musiał długo czekać. "Wszelkie informacje o ułaskawieniach podjętych przez prezydenta Andrzeja Dudę są dostępne na stronie internetowej prezydenta" - przekazał rzecznik prezydenta RP, Błażej Spychalski.

Na konferencji prasowej w Trzciance (woj. wielkopolskie) Trzaskowski stwierdził, że lista osób ułaskawionych przez prezydenta Andrzeja Dudę budzi "mnóstwo wątpliwości i pytań". W związku z tym kandydat KO zaapelował do prezydenta o ujawnienie informacji dotyczących ułaskawienia: trzech osób skazanych za handel narkotykami w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, trzech osób, które zostały skazane za znęcanie się nad rodziną oraz jednej osoby skazanej za morderstwo.

"Ułaskawienia są bardzo ważnym elementem prezydentury i warto, żeby ten system był jak najbardziej przejrzysty. Nie chodzi tu oczywiście o dane osobowe, tylko o kategorie przestępstw. Chodzi o to, żeby opinia publiczna mogła poznać wszystkie szczegóły"

- oświadczył kandydat KO.

Rzecznik prezydenta pytany o apel Trzaskowskiego, podkreślił, że "wszelkie informacje o ułaskawieniach podjętych przez prezydenta Andrzeja Dudę są dostępne na stronie internetowej prezydenta".

Portal TVN24, powołując się na dane z strony prezydenta, napisał wczoraj, że przez pięć lat urzędowania Andrzej Duda ułaskawił 95 osób. Są wśród nich osoby skazane za zabójstwo, rozboje, znęcanie się nad rodziną, handel narkotykami. Portal podał m.in., że na liście są trzy osoby skazane za dystrybucję środków odurzających w ramach zorganizowanych grup przestępczych. W ich przypadku prezydent przywoływał "trudne sytuacje rodzinne skazanych, będących jedynymi żywicielami rodziny, nadto opiekującymi się ciężko chorymi dziećmi, pozytywne prognozy kryminologiczne, a także dobre opinie środowiskowe skazanych".



 No.38740[Reply]

File: 1594197050474.jpg (103 KB, 640x640, 1:1, 10520366_1481282408778861_….jpg)

gdzie kupie w necie dobry koks za monero?

 No.38741

Nie umiesz.


 No.38742


 No.38743

File: 1594197276493.jpg (17.86 KB, 480x360, 4:3, koks.jpg)


 No.38752

>Nie umiesz.

japa milicjancie


 No.38902

na marketach ze strony https://dark.fail




 No.38751[Reply]

File: 1594199851764.jpg (354.52 KB, 1080x898, 540:449, 20200708.jpg)

Która i dlaczego?

 No.38807

Charakterystyczny dla gejów w towarzystwie pewnych siebie kobiet obronny gest zasłaniania genitaliów.


 No.38844

Charakterystyczny dla pisowskich krurw bełkot




 No.38737[Reply]

File: 1594196810645.jpg (80.98 KB, 750x430, 75:43, 2.jpg)

- Chcemy wprowadzić rozwiązanie, które umożliwi szybkie przejście na nauczanie zdalne w sytuacji zagrożenia epidemicznego. Prawdopodobnie to dyrektor szkoły będzie miał możliwość podjęcia takiej decyzji – powiedział minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. "Zakładamy, że od września wrócimy do stacjonarnych zajęć w szkołach. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmiemy po konsultacjach z głównym inspektorem sanitarnym i ministrem zdrowia" - dodał.

W wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" szef MEN pytany był m.in. o zapowiedziany powrót od 1 września do tradycyjnej stacjonarnej nauki w szkołach.

Zaznaczył, że epidemia jest na stabilnym poziomie. Wskazał, że częściowe otwarcie przedszkoli i szkół nie spowodowało zwiększenia zachorowań, tak samo przeprowadzone egzaminy. "To pozwala przypuszczać, że uruchomienie tych placówek na większą skalę także nie spowoduje większego zagrożenia epidemicznego" - powiedział. "Zakładamy, że od września wrócimy do stacjonarnych zajęć w szkołach. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmiemy po konsultacjach z głównym inspektorem sanitarnym i ministrem zdrowia" - dodał.

Pytany, czy będę wprowadzone przepisy, które dawałyby możliwość szybkiego przejścia na zdalne nauczanie, jeśli w klasie lub szkole pojawi się ognisko koronawirusa, odpowiedział:

"Chcemy takie rozwiązanie wprowadzić. Prawdopodobnie to dyrektor będzie miał możliwość przechodzenia na kształcenie zdalne w sytuacji zagrożenia epidemicznego w poszczególnych placówkach. Dziś minister edukacji może zawiesić funkcjonowanie szkół na terenie całego kraju, województwa, gminy lub powiatu, ale jednej szkoły lub klasy już nie. Dlatego stworzymy przepisy, które pozwolą dyrektorowi przejść na zdalne nauczanie, jeśli dojdzie do sytuacji nadzwyczajnej, np. zakażenia, powodzi, zerwania dachu".

Minister dopytywany, dlaczego ma o tym decydować dyrektor szkoły, a nie kurator, wyjaśnił, że kurator oświaty nadzoruje tysiące szkół i przedszkoli.

"Zastanawiamy się jednak, czy dyrektor szkoły przed podjęciem decyzji o przejściu na zdalne nauczanie nie powinien wystąpić o opinię do kuratorium. W czasie pandemii zostawiliśmy dPost too long. Click here to view the full text.



 No.38735[Reply]

File: 1594196620461.jpg (102.12 KB, 799x533, 799:533, c.jpg)

Mój pierwszy raz przezylem w wieku 14 lat.Bylo to po lekcjach, zaproponowalem kolezance z klasy, ze pomoge jej w matmie z której byla slaba.

Przyszlismy do mojego domu, a ze byl to maj, bylo goraco to rozebralem sie do bokserek. Mój widok tak bardzo ja podniecil ze szybkim ruchem mi je zdjela i wziela mojego pokaznego fiutka do ust, a miala co brac, gdyz jestem hojnie obdarzony przez nature (mój penis mial juz wtedy 19 cm) i zaczela ssac szybko doprowadzajac mnie do orgazmu i obfitego wytrysku. Na tym sie jednak nie skonczylo, ja rozebralem ja i powoli zaczalem wkladac jej fiutka w cipke, zaczalem przyspieszac i walilem ja coraz szybciej, trwalo to chyba 10 minut i znów przezylem orgazm. Jestem jednak chlopakiem o duzych potrzebach seksualnych i po paru minutach wszedlem w nia od tylu, mój ogier rozpalal jej wnetrznosci i znów w niej eksplodowalem. Bylo to super uczucie,którego nigdy nie zapomne.



 No.38733[Reply]

File: 1594196005984.jpg (193.28 KB, 800x800, 1:1, c.jpg)

Mam 16 lat i po raz pierwszy masturbowałam sie w wieku 14 lat. Pewnego lata pojechałam z cioteczną siostrą pod namiot. Wieczorem zaczął padać deszcz więc siedziałyśmy w namiocie i czytałyśmy czasopisma. Nagle Aga zaczęła czytać artykuł o masturbacji ja słuchałam leżąc na plecach ona siedziała. Kiedy skończyła czytać zaczęła pytać mnie czy sie masturbuję, odpowiedziałam że nie, bo nie wiem jak to się robi. Wtedy ona zaproponowała mi ze mi pokaże i zdjęła bluzę pod którą nie miała stanika, potem zdjęła spodnie pod którymi miała skromne majteczki. Widok pół nagiej siostry zamurował mnie. Aga pochyliła sie nademną i pocałowała w usta, to był cudowny długi pocałunek. Jak sparaliżowana nie mogłam sie ruszyć. Po tym zaczęła mnie rozbierać. Kiedy byłam zupełnie naga zaczęła delikatnie pieścić moje piersi najpierw rękami a potem ustami. To było wspaniałe uczucie. Po kilku minutach położyłam się a ona włożyła mi głowę między nogi poczułam dotyk jej ciepłego, wilgotnego języczka. Najpierw na wargach a potem na łechtaczce. Jej języczek był tak cudowny że natychmiast ogarneła mnie fala rozkoszy. Najpierw jedna a potem następne. Leżałam bez ruchu przez kwadrans a potem ja zaczęłam lizać jej cipkę, piersi. Następnego dnia i do końca pobytu pod namiotem uprawiałyśmy seks. Po powrocie do domu przychodziła do mnie albo ja do niej i kochałyśmy się ze sobą. Nasze zabawy trwają do dzisiaj.



 No.38729[Reply]

File: 1594194636481.jpg (99.8 KB, 750x430, 75:43, ZapuszkowanieFioletowegoLu….jpg)

Funkcjonariusze rzeszowskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali byłego sędziego Sądu Okręgowego w Przemyślu - poinformował dziś wydział komunikacji społecznej. Mężczyzna jest podejrzany o przyjęcie korzyści majątkowej. Usłyszał już zarzuty.

Jak zaznaczono w komunikacie, czynności przeprowadzono po rozpoznaniu przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego zażalenia na uchwałę Sądu Apelacyjnego w Warszawie w kwestii wyrażenia zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie sędziego.

Zatrzymany został doprowadzony do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, gdzie usłyszał zarzuty.

Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że sędzia miał przyjąć korzyść majątkową w wysokości 100 tys. zł. w zamian za korzystne rozstrzygnięcie sprawy karnej przedsiębiorcy działającego na terenie Podkarpacia.

W tej sprawie dotychczas zarzuty usłyszało cztery osoby. Wobec dwóch z nich prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Wkrótce więcej informacji.



 No.38727[Reply]

File: 1594191977889.jpg (118.75 KB, 800x600, 4:3, 2.jpg)

Mialem wtedy 15 lat, bylo to latem na wakacje. Jak zawsze siedzialem z kolega na lawce na miescie i gadalismy o panienkach. Zrobilo sie ciemniej nie bylo nas widac i nagle…. Poczulem ze cos wlazi mi do spodnie oczywiscie szybko zorientowalem sie ze to reka mojego kolegi, nic nie zrobilem, pozwolilem mu "dzialac" dalej :) Zaczal sie bawic moimi wlosami lonowymi (tak jak by nie mial swoich:))

Nastepnie zaczal mi marszczyc gruche a mi sie to podobalo. Bylem bardzo podniecony wiec nie potrzebowalem duzo czasu zeby dojsc do konca. Szybko rozpialem spodnie i mój nektar zasilil miejska trawe.

Zaproponowalem zebysmy sie przeniesli gdzies dalej, poszlismy do parku i tam sie zaczelo. Polozylem sie na lawce on na mnie tak ze wyszlo 69 i sie dowiedzialem jak to jest zrobic komus loda. Pózniej nachylilem sie a on wiechal we mnie i spuscil mi sie w tylek no ale oczywiscie nie odpuscilem mu i zrobilem to samo ale on sie nie musial przejmowac bo ja juz 3 raz sie spuszczalem i zbytnio nie mialem czym. Na drugi dzien zasmialismy sie i poszlismy do mnie. Zaczelo sie wszystko od poczatku. Do dzisiaj robimy to razem ale czesciej zapraszamy do siebie jakas dziewczyne lub dwie:)

Pronto z Tylicza



 No.38725[Reply]

File: 1594190958494.jpg (105.17 KB, 750x430, 75:43, NiemieckiKandydat.jpg)

Podczas wyborów prezydenckich wiodące media w Niemczech bombardują niemiecką i polską opinię publiczną negatywnymi doniesieniami o Andrzeju Dudzie i pozytywnymi o Rafale Trzaskowskim, by „pomóc” Polakom w podjęciu „właściwej” decyzji - uważa belgijski historyk, profesor David Engels.

Prof. Engels przyznaje, że od kiedy przeprowadził się do Polski i jest w stanie porównać doniesienia medialne o Polsce za granicą z tym, co naprawdę dzieje się w tym kraju, wstrząsnęła nim rażąca różnica między dwoma obrazami, a najbardziej widoczne jest to w przypadku mediów niemieckich.

- Nie chcę nadmiernie generalizować i sugerować, że wszyscy dziennikarze lub media są podobni, ponieważ wciąż istnieją pewne znaczące wyjątki, jednak wyraźne jest, jak jednostronnie niemieckie media wypowiadają się zazwyczaj o Polsce

- mówi historyk z Universite Libre de Bruxelles.

Według prof. Engelsa "dosłownie każdego dnia główne niemieckie czasopisma i stacje telewizyjne oddają się publikacji rażąco jednostronnych materiałów, w których lewicowo-liberalni politycy przedstawiani są jako kosmopolityczni bohaterowie w lśniącej zbroi, usiłujący uratować swój kraj przed ruiną gospodarczą, duchownymi-pedofilami, nietolerancyjnymi homo- i islamofobami oraz nikczemnymi i dyktatorskimi ministrami, podczas gdy ich zadanie utrudniają uparci, bezduszni i prostaccy chłopi z Europy Wschodniej".

Sugerowany przez media niemieckie „właściwy kurs” dla Polski, polega - w opinii historyka - "na przyjmowaniu masowej imigracji, wprowadzaniu różnorodności seksualnej już na poziomie szkolnym, poddawaniu wszystkich przejawów demokracji krajowej brukselskiej technokracji, zastępowaniu chrześcijańskiego charakteru narodu polskiego wielokulturowym relatywizmem, cenzurowaniu wszystkich mediów, które nie podporządkowują się politycznej poprawności, dystansowaniu się od Stanów Zjednoczonych (prezydenta USA Donalda) Trumpa i - oczywiście - poddawaniu żywotnych interesów państwa potrzebom europejskich sąsiadów, to znaczy, oczywiście, niemieckiej gospodarki".

- Kampania ta jest bezspornie nie tylko owocem zwykłej różnicy zdań w polityce Post too long. Click here to view the full text.

 No.38726

Jednym z wielu złych owoców, które przyniosła ta kampania, jest według profesora Engelsa to, że "w Niemczech, gdzie większość ludzi skrupulatnie przyswoiła stronniczy wizerunek, jaki stworzyły ich media, i jest gotowa do cięcia polskich dotacji, by ukarać Polaków za rzekomą walkę z „wartościami europejskimi”.

Z kolei w Polsce, uważa prof. Engels, "niemieckie doniesienia medialne są przejmowane przez liczne polskie media należące do niemieckich firm i są bardzo mile widziane (często nawet inspirowane) przez obecną opozycję, która ryzykuje ważniejsze interesy kraju w zamian za objęcie władzy dzięki niemieckiemu wsparciu".

Według eksperta ta tendencja osiągnęła swój szczyt podczas polskich wyborów prezydenckich, kiedy "dzień po dniu wiodące niemieckie media bombardują niemiecką i polską opinię publiczną negatywnymi doniesieniami o Andrzeju Dudzie i pozytywnymi o Rafale Trzaskowskim, by "pomóc" Polakom w podjęciu właściwej demokratycznej decyzji".

Powodem "tego ciągłego ingerowania", jak twierdzi prof. Engels, jest fakt, że "Polska jest jedynym większym państwem europejskim, które nie jest jeszcze całkowicie zdominowane przez myśl wielokulturowości, relatywizmu i technokracji i znajduje się w samym sercu Grupy Wyszehradzkiej, która jest ostatnim niezależnym europejskim centrum władzy poza bezpośrednią kontrolą Brukseli".

- Jako że dzisiejsze Niemcy są niewątpliwie orędownikiem nowej ideologii politycznej poprawności, postrzegają one polską odmowę poddania się swoim życzeniom jako potwarz - potwarz tym bardziej irytującą, że wielu (choć na szczęście nie wszyscy) Niemców utrzymuje osobliwe, nieco "protekcjonalne" podejście do swoich wschodnich sąsiadów

- zauważa analityk.

Prof. Engels nie sądzi, "by polscy obywatele zareagowali bardzo przychylnie na tę oczywistą ingerencję", obawia się jednak, że "na dłuższą metę oczywista radykalizacja niemieckich mediów będzie miała konsekwencje dla relacji między oboma narodami i podsyci niechęci, które zdawały się w dużej mierze zniknąć przed dojściem (kanclerz Niemiec Angeli) Merkel do władzy".

Post too long. Click here to view the full text.



Delete Post [ ]
[]
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25]
| Catalog
[ Home / Boards / Banlist / Search / Login / Tor mirror / Overboard / Create / Wiki (BETA) ]
Top threads