[ Home / Boards / Banlist / Search / Login / Tor mirror / Overboard / Create / Wiki (BETA) ]

/poland/ - Poland

Catalog

Name
Email
Subject
Comment *
File *
* = required field[▶ Show post options & limits]
Options
Password (For file and post deletion.)

Allowed file types:jpg, jpeg, gif, png, mp3, webm, mp4
Max filesize is 32 MB.
Max image dimensions are 10000 x 10000.
You may upload 5 per post.


 No.39586[Reply]

File: 1594316925631.jpg (72.14 KB, 750x430, 75:43, Naczelnik.jpg)

- Dzięki obecnej polityce głos Polski jest słuchany w Unii Europejskiej, a stosunki z USA gwarantują Polsce bezpieczeństwo – ocenił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w Telewizji Trwam.

Według prezesa PiS za rządów PO-PSL "mieliśmy do czynienia z polityką nastawioną tak naprawdę na realizację pewnego osobistego interesu – osobistego awansu Donalda Tuska".

Jarosław Kaczyński dodał, że obecnie Polska uprawia "dobrą politykę, której niezwykle istotnym elementem jest Grupa Wyszehradzka konstruowana jeszcze przez mojego świętej pamięci brata". Zaznaczył, że ta polityka "prowadzi do tego, że w Unii Europejskiej muszą nas słuchać, w tym sensie, że uwzględniać nasz głos i on jest naprawdę w tej chwili słuchany".

Według lidera PiS "Międzymorze to przedsięwzięcie naprawdę o wielkim wymiarze strategicznym".

"A jeżeli chodzi o to, co w polityce zewnętrznej jest zawsze na pierwszym miejscu, tzn. bezpieczeństwo (…), to obecny stan stosunków polsko-amerykańskich jest naprawdę dobrą gwarancją polskiego bezpieczeństwa"

– powiedział.

Nawiązał też do dyskusji o powiązaniu unijnych finansów ze stanem praworządności.

"Nasi przeciwnicy nieustannie wieścili nam, że poniosą kwestię, jeżeli chodzi o rozdział środków europejskich. W tej chwili na stole leży 700 mld zł na kolejny siedmioletni budżet"

– zaznaczył.



 No.39581[Reply]

File: 1594314014632.jpg (68.92 KB, 750x430, 75:43, Prawo&Sprawiedliwosc.jpg)

Wyrok sądu w Oświęcimiu przeczy narracji medialnej, którą słyszeliśmy; sąd uznał winę kierowcy, który był pod zarzutem prokuratorskim spowodowania wypadku – powiedział dziś minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Ziobro na konferencji prasowej w Lublinie został poproszony o odniesienie się do wyroku w sprawie wypadku z udziałem Beaty Szydło.

Szef MS zastrzegł, że nie zna szczegółów wyroku, ponieważ jest w drodze w woj. lubelskim. - Słyszałem, iż sąd orzekł o warunkowym umorzeniu postępowania, a to z instytucji tej wnioskując wynika, że przyjął winę kierowcy, który był pod zarzutem prokuratorskim spowodowania wypadku, będącego w zainteresowaniu całej Polski przez długie miesiące – powiedział.

- Myślę, że to jest wyrok, który przeczy tej narracji medialnej, którą przez długi czas słyszeliśmy z różnych miejsc i mediów, bo nie można raczej sądów podejrzewać o życzliwość wobec prokuratury, czy generalnie wobec środowiska, które te sądy bardzo zmieniają, a jednak sąd stanął na stanowisku, że kierowca popełnił błędy i przyczynił się w ten sposób, spowodował wypadek drogowy. Uznał jednak, że okoliczności sprawy przemawiają za warunkowym umorzeniem postępowania i takie rozstrzygnięcie, rozumiem, zapadło

– dodał Ziobro.

- Szczegóły będę mógł komentować, gdy się z tym wyrokiem zapoznam - zaznaczył.

Oświęcimski sąd rejonowy uznał w czwartek, że kierowca fiata seicento jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku w 2017 r. w Oświęcimiu, w którym poszkodowana została m.in. Beata Szydło. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na 1 rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy.

Kierowca seicento musi zapłacić po 1 tys. zł nawiązki poszkodowanym w wypadku – byłej premier Beacie Szydło oraz funkcjonariuszowi BOR. Ma na to 2 miesiące od uprawomocnienia się wyroku. Sąd zwolnił go od kosztów procesu. Wskazał zarazem, że do wypadku przyczynili się też inni uczestnicy ruchu drogowego.



 No.39568[Reply]

File: 1594313010773.jpg (60.34 KB, 750x430, 75:43, #DUDA2020.jpg)

Rafał Trzaskowski to kandydat niewiarygodny, nieprzewidywalny, kandydat wojny – mówił dziś w Jędrzejowie (Świętokrzyskie) podczas spotkania z mieszkańcami premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu przekonywał do poparcia w wyborach Andrzeja Dudy. Zwracał uwagę, że na finiszu kampanii kandydat KO Rafał Trzaskowski dopuszcza się wielu „kłamstw i manipulacji”.

- Pan Trzaskowski powiedział, że Komisja Europejska stwierdziła, że nasz wzrost gospodarczy jest w strasznych tarapatach i mamy wielkie problemy gospodarcze – powiedział premier prezentując jednocześnie oficjalne danie Komisji, które - jak stwierdził - są sprzeczne z tezami głoszonymi przez Rafała Trzaskowskiego.

- Panie Trzaskowski nie wiem czy pan przypadkiem nie czytał tych danych w odwrotny sposób, może ktoś panu źle podał tę karteczkę do przeczytania? Według prawidłowego odczytu danych Komisji Europejskiej, Polska jest na samej górze tej tabeli ze wszystkich 27 państw Unii Europejskiej. To jest wizytówka zarządzania gospodarczego naszego rządu i pana prezydenta Andrzeja Dudy

- podkreślił Morawiecki.

Szef rządu ocenił, że głos oddany na Rafała Trzaskowskiego „to murowana wojna przez najbliższe trzy lata, to klincz, chaos i paraliż”.

- Szukaliście kandydata, który byłby bezpartyjny. Tymczasem głosując na Trzaskowskiego wybieramy super partyjnego kandydata, on jest wiceprzewodniczącym pana (szefa PO Borysa) Budki, kluczową osobą w partii Platforma Obywatelska – powiedział.

- Szukaliście kandydata, który będzie wnosił pewną świeżość. Tymczasem to człowiek, który był w rządzie Tuska i Kopacz i w tym rządzie podnosił podatki. Jako włodarz Warszawy też podnosi podatki, za wywóz śmieci o 300 procent

– zaznaczył.

Zarzucał, że Trzaskowski to kandydat niewiarygodny. - Dostajecie kogoś, kto z przekonaniem przez lata mówił, że polityka społeczna: 500 plus, 13 emerytura, obniżenie wieku emerytalnego - to rozdawnictwo, kPost too long. Click here to view the full text.



 No.39567[Reply]

File: 1594312960347.jpg (59.18 KB, 750x430, 75:43, Naczelnik.jpg)

My chcemy być wielkim europejskim narodem, oni nie chcą. Bo wiedzą, że jak będziemy wielkim europejskim narodem to ta "elita" nie będzie miała nic do powiedzenia - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Telewizji Trwam. Szef PiS wskazał, jaka jest stawka tych wyborów.

W "Rozmowach Niedokończonych" Telewizji Trwam Jarosław Kaczyński zapytany został, jaka jest stawka niedzielnej drugiej tury wyborów prezydenckich pomiędzy Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim.

- Ta najwyższa stawka to stawka odnosząca się do naszej cywilizacji, naszej kultury. Ci, którzy prą do władzy w wyborach prezydenckich to są ludzie, którzy kwestionują to wszystko co jest naszą tradycją. Mają obyczaj w trakcie kampanii wyborczej próbować wmawiać, że jest inaczej, przecząc temu co bardzo niedawno mówili, ale te fakty są niepodważalne

- powiedział prezes PiS.

Jarosław Kaczyński wymieniał także kolejne kwestie, o które gra toczyć się będzie 12 lipca.

- Mamy też kwestię polityki społecznej - czy ma wspierać rodzinę, tych, którzy znajdują się w trudniejszej sytuacji czy też ma w gruncie rzeczy otwierać drogę dla tych, którzy chcą się szybko wzbogacić i nie mają żadnych oporów, żadnych zasad? Oczywiście łagodzono to zabiegami socjotechnicznymi, ale o polityce prospołecznej nie było mowy, mówiono, że nie ma na to pieniędzy, że doprowadzi to do "nowej Grecji" w Europie (…) To stawka tych wyborów, mogą sobie mówić wszystko, ale wiadomo, że nie dotrzymują słowa

- mówił, wskazując na Koalicję Obywatelską.

Kaczyński wskazał także, że przeciwnicy polityczni PiS często traktują Polskę jako "dodatek do Niemiec".

- Lotnisko w Berlinie jest dobrym przykładem, tu jest to zasadnicza różnica. Odnosi się do godności narodowej. My chcemy być wielkim europejskim narodem, oni nie chcą. Bo wiedzą, że jak będziemy wielkim europejskim narodem to ta "elita" nie będzie miała nic do powiedzenia. Jeżeli będziemy dążyli do siły i wielkości na tę naszą miarę, to wtedy będą rządzili tacPost too long. Click here to view the full text.



 No.39516[Reply]

File: 1594311000788.jpg (91.74 KB, 750x430, 75:43, Policja.jpg)

- Przywracane posterunki policji, które były likwidowane za rządów PO-PSL są symbolem polityki rządu PiS i prezydenta Andrzeja Dudy w kwestiach bezpieczeństwa obywateli - mówili w Zaściankach (woj. podlaskie) minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski i były wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński.

Obaj podlascy posłowie podsumowali działania rządu na rzecz bezpieczeństwa Polaków: posterunki policji, doposażanie armii, powołanie wojsk obrony terytorialnej, program modernizacji służb mundurowych czy doposażania ochotniczych straży pożarnych.

"Polscy obywatele czują się bezpiecznie i ogromna w tym zasługa działań rządów PiS oraz prezydenta Andrzeja Dudy, który także i w tych kwestiach współpracował z rządem i był inicjatorem wielu działań w tej dziedzinie"

- mówił na konferencji prasowej minister edukacji, pełnomocnik regionalny PiS w Podlaskiem, Dariusz Piontkowski.

"Bezpieczeństwo to jest wielka wartość i chyba każdy z nas to wie, ale z bezpieczeństwem jest tak jak z powietrzem - jak oddychamy czystym powietrzem, to o tym nie myślimy. Kiedy czujemy się bezpiecznie, to nie zwracamy na to uwagi i to jest coś naturalnego. Problem pojawia się wtedy, kiedy tego bezpieczeństwa zabraknie i wtedy odczuwamy tę wielką wartość"

- mówił Jarosław Zieliński.

Ocenił, że pod względem bezpieczeństwa Polska w ostatnich latach "bardzo się zmieniła".

Zieliński mówił, że w Polsce za rządów PO-PSL zlikwidowano ponad połowę z ok. 800 posterunków policji, zostało ich ok. 400. Podkreślił, że rząd PiS je przywraca, dlatego że "mieszkańcy mniejszych miejscowości zasługują na taką samą jakość życia jak dużych miasta". Przypomniał, że w Podlaskiem zamknięto 17 posterunków. W ostatnich latach odtworzono 13 z nich, zbudowano trzy nowe: w Zaściankach, Sokołach i w Raczkach. 4 kolejne są w budowie, gotowy do oddania jest posterunek w Szypliszkach.

Poinformował, że w Podlaskiem przez cztery lata na modernizację służb mundurowych trafiło ok. 300 mln zł, do służb trafiło ponad 400Post too long. Click here to view the full text.

 No.39560

Co ludzie widzą dobrego w kulsonach za biurkiem i kulsonach łażących w kółko po ulicy że się tak tym cieszą?




 No.39433[Reply]

File: 1594306164289.jpg (115.94 KB, 750x430, 75:43, #DUDA2020.jpg)

- Nie zgodzę się na wprowadzanie do polskiego prawa konstrukcji, które premiują jedne grupy etniczne i w nieusprawiedliwiony sposób przyznają im dodatkowe korzyści - zadeklarował Andrzej Duda. Ubiegający się o reelekcję prezydent podkreślił, że ewentualne roszczenia za II wojnę światową powinny być kierowane do Niemiec.

Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Wieliczki (woj. małopolskie) pokreślił, że "jest wiele obaw, że będziemy realizowali jakieś obce roszczenia wynikające z ustaw przyjmowanych nawet w sojuszniczych nam państwach".

"Chcę jasno powiedzieć, jako prawnik i polityk, że żadne ustawodawstwo przyjmowane w obcych krajach nie obowiązuje u nas i dopóki jestem prezydentem Polski nie będzie obowiązywało"

- zadeklarował.

"Nie zgodzę się na wprowadzanie do polskiego prawa konstrukcji, które premiują jedne grupy etniczne w stosunku do innych grup etnicznych i w nieusprawiedliwiony sposób przyznają jakieś dodatkowe uprawnienia i korzyści, bo to jest niezgodne z polską konstytucją"

- oświadczył.

Dodał, że "wszyscy są równi wobec prawa".

Prezydent zaznaczył, że "jeśli nie ma spadkobierców, to państwo przyjmuje tę własność".

"To jest prosta zasada i nie można jej w Polsce zmieniać, tym bardziej w stosunku do jakiejś grupy etnicznej"

- ocenił.

Według prezydenta "jeśli ktoś oczekuje odszkodowań, bo stała się ogromna krzywda w czasie II wojny światowej, to trzeba popatrzeć, kto wojnę wywołał i tam skierować swoje roszczenia, z całą pewnością uzasadnione".

"Wywołały ją hitlerowskie Niemcy, które napadły na nas 1 września 1939 r., a potem dołączyła stalinowska Rosja - tak było, i nikt i nic nie zmieni tej historii"

- podkreślił.

Duda Post too long. Click here to view the full text.

1 post omitted. Click reply to view.

 No.39474

> "Chcę jasno powiedzieć, jako prawnik i polityk, że żadne ustawodawstwo przyjmowane w obcych krajach nie obowiązuje u nas i dopóki jestem prezydentem Polski nie będzie obowiązywało"

Czekamy na notę protestacyjną z polskiego MSZ w reakcji na Ustawę 447 w Stanach Zjednoczonych i na wezwanie pani Mosbacher na dywanik do gabinetu Jacka Czaputowicza.

Oh wait, zapomniałem że to nie Czaputowicz o tym decyduje tylko Kaczyński…


 No.39477

>Czekamy na notę protestacyjną z polskiego MSZ w reakcji na Ustawę 447

447 to nie jest ustawa, nieuku.


 No.39493

>447 to nie jest ustawa

Jest aktem prawnym wydanym i obowiązującym w USA.

Temtejsze słowo "Act" można tłumaczyć jako "prawo" albo "ustawa".

>nieuku.

Wypraszam sobie.


 No.39497

>Jest aktem prawnym wydanym i obowiązującym w USA.

Są różne akty prawne. 447 nie jest odpowiednikiem polskiej ustawy. Ma znaczenie takie jak "Oświadczenie Sejmu", czysto ozdobnikowe bez mocy sprawczej.


 No.39501

> Duda gwarantuje

xD




 No.39488[Reply]

File: 1594310011207.jpg (72.75 KB, 750x430, 75:43, bilderberg.jpg)

Rafał Trzaskowski twierdził, że swój pobyt w Brazylii przedłużył w związku z "prośbami MSZ", aby "rozmawiać z przedsiębiorcami brazylijskimi". - Po kwerendzie MSZ nie odnaleźliśmy śladów, by ktoś zwracał się do ówczesnego Ministra Cyfryzacji z takimi prośbami – ani sprawozdania z tych spotkań. Nie mamy żadnego potwierdzenia, czy rzeczywiście się one odbyły - napisał dzisiaj na Twitterze Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych.

Kandydat KO, Rafał Trzaskowski, w środę na konferencji prasowej w Szczecinie był pytany o swoją wizytę w Brazylii, w czasie gdy pełnił funkcję ministra administracji i cyfryzacji (w latach 2013-2014). - Dlaczego, skoro konferencja trwała dwa dni, hotel był zabukowany na sześć - pytał dziennikarz.

- W związku z prośbami MSZ zostałem jeszcze chyba półtora dnia, by rozmawiać z przedsiębiorcami brazylijskimi, którzy mieli polskie korzenie, zaakcentowali polskie korzenie i chcieli w Polsce inwestować, bo tak się prowadzi politykę zagraniczną państwa, że zaprzęga się do tego ministrów - odpowiedział Trzaskowski.

Do tej wypowiedzi odniósł się w swoim tweecie wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

- W związku z informacjami Rafała Trzaskowskiego informuję, że po kwerendzie MSZ nie odnaleźliśmy śladów, by ktoś zwracał się do ówczesnego Ministra Cyfryzacji z takimi prośbami – ani sprawozdania z tych spotkań. Nie mamy żadnego potwierdzenia, czy rzeczywiście się one odbyły

- napisał Jabłoński.

W zw. z informacjami @trzaskowski_ informuję, że po kwerendzie w @MSZ_RP nie odnaleźliśmy śladów, by ktoś zwracał się do ówczesnego Ministra Cyfryzacji z takimi prośbami –ani sprawozdania z tych spotkań. Nie mamy żadnego potwierdzenia, czy rzeczywiście się one odbyły. pic.twitter.com/kMqYqJw8U3

— Paweł Jabłoński (@paweljabIonski) July 9, 2020

Nasz portal informował we wtorek, że Rafał Trzaskowski jako szef resortu administracji i cyfryzacji, odbył w kwietniu 2014 r. kilkudniową służbową wizytę w Brazylii, która została sfinansowana przez Ministerstwo AdmPost too long. Click here to view the full text.



 No.39463[Reply]

File: 1594308338575.jpg (156.02 KB, 750x430, 75:43, ZofiaKlepacka.jpg)

- Modlę się do Boga, żeby przypadkiem Trzaskowski nie wygrał tych wyborów. (…) On „odwraca kota ogonem” mówiąc, że nie jest za adopcją dzieci przez homoseksualistów, a jeszcze niedawno mówił, że chciałby być pierwszym prezydentem miasta, który udzieliłby ślubu parze homoseksualnej. Jest gotów powiedzieć wszystko, żeby wygrać wybory, po prostu „wciska ludziom farmazon” – powiedziała w rozmowie z Niezalezna.pl Zofia Klepacka. Ze sportsmenką rozmawialiśmy przed rozpoczęciem manifestacji pod skłotem przy ul. Ks. Skorupki w Warszawie.

W reakcji na nasilające się w ostatnim czasie ataki na m.in. wolontariuszy akcji „Stop Pedofilii” oraz wobec bezczynności władz Warszawy, a także bagatelizowania problemu przez policję, Fundacja Pro-Prawo do Życia zorganizowała dziś manifestację pod jednym z dwóch śródmiejskich skłotow, przy ul. Wilczej 30. Miejsca te zamieszkują nielegalnie działacze Antify, anarchiści i aktywiści LGBT.

W manifestacji bierze udział m.in. wybitna polska sportsmenka, windsurferka Zofia Klepacka, z którą udało nam się porozmawiać tuż przed jej rozpoczęciem.

Skąd pomysł na ten protest? Przeciwko komu lub czemu chcesz dziś protestować?

- Od dłuższego czasu obserwuję to, co się dzieje wokół skłotów na ul. Wilczej i na Ks. Skorupki, ponieważ jestem stąd, tu się wychowałam. Cały czas mieszkają tu moi rodzice, więc często bywam na Śródmieściu. W tych skłotach mieszkają „nieproszeni goście”, którzy okupują m.in. dawny żłobek. Ostatnio bardzo zaniepokoiła mnie sytuacja, kiedy napadnięto na ul. Wilczej wolontariuszy Fundacji Pro-Prawo do Życia i zniszczono ich samochód. To, że mieszkańcy tych skłotów obrażają, czy zaczepiają ludzi, jest już na „porządku dziennym”, obserwuję to przez lata, ale to, co się stało dwa tygodnie temu, kiedy w „biały dzień” zaatakowano działaczy pro-life, przekracza już wszelkie granice. Zauważ, że równie dobrze, to mogłam być ja, czy ty. Być może wkrótce za noszenie w tym miejscu krzyżyka będzie można dostać za to przysłowiowe „bęcki”.

Ale władze miasta chyba nie widzą problemu i tolerują tych zadymiarzy w centrum Warszawy już od wielu lat. Co na to okoliczni mieszkańcy?

Post too long. Click here to view the full text.


 No.39425[Reply]

File: 1594305327287.jpg (123.95 KB, 750x430, 75:43, hanba.jpg)

- Jak można prześladować osobę niepełnosprawną ze względu na poglądy polityczne, które wyznaje? Czy na tym polega walka z dyskryminacją, o której tak często mówi Rafał Trzaskowski? Oczekujemy szybkich działań od Rafała Trzaskowskiego i innych liderów PO w tej sprawie, bo jest to hańba, hańba PO - mówił na konferencji prasowej rzecznik sztabu Andrzeja Dudy, Adam Bielan, który relacjonował opisaną w mediach społecznościowych sprawę niepełnosprawnej kobiety, która została wykluczona z fundacji kierowanej przez radną PO. Powodem miało być poparcie dla prezydenta Andrzeja Dudy.

Bulwersującą sprawę opisała na Facebooku niepełnosprawna Anna Derewienko.

Sprawę przedstawił również na konferencji prasowej Adam Bielan, rzecznik sztabu wyborczego Andrzeja Dudy.

Jak dowiedzieliśmy się z mediów społecznościowych, pani Anna Derewienko, osoba niepełnosprawna po amputacji nóg, za poparcie w mediach społecznościowych kandydatury prezydenta Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, została usunięta z listy podopiecznych fundacji, której prezesem jest radna PO w Bydgoszczy, pani Katarzyna Zwierzchowska

- mówił.

Bielan ocenił, że "to jest wydarzenie skandaliczne".

Jak można prześladować osobę niepełnosprawną ze względu na poglądy polityczne, które wyznaje? Czy na tym polega walka z dyskryminacją, o której tak często mówi Rafał Trzaskowski? Oczekujemy szybkich działań od Rafała Trzaskowskiego i innych liderów PO w tej sprawie, bo jest to hańba, hańba PO

- powiedział.

Wasze zachowanie wobec osób niepełnosprawnych z których poglądami politycznymi się nie zgadzacie, jest absolutnie haniebne i skandaliczne. My obiecujemy, że będziemy tę sprawę obserwować i wyjaśnimy ją do samego końca

- zadeklarował Bielan.

Tak! To jest działanie mafijne!

Usunięcie niepełnosprawne osoby po amputacji nóg z listy podopiecznych fundaPost too long. Click here to view the full text.



 No.39324[Reply]

File: 1594265944625.jpg (15.07 KB, 167x223, 167:223, 10_khaxxx_sizen[1].jpg)

CYBER_MIL_PL

#Uroczystość3lipca Mamy to!!! Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni jest już w posiadaniu Sztandaru najcenniejszego symbolu uznania dla instytucji wojskowej. #bronimypolskącyberprzestrzeń #cyfroweSERCEarmii #WojskoPolskie #NCBC pic.twitter.com/iGnjmaJFLB

https://mobile.twitter.com/CYBER_MIL_PL/status/1279020829414735877/photo/1

https://coub.com/view/zf1jb

1 post omitted. Click reply to view.

 No.39352

Wy wszyscy obciagacie swoim panom Jedni putinowi a drudzy dudzie XDDD


 No.39366

> #bronimypolskącyberprzestrzeń

Czy oni naprawdę nie widzą błędu gramatycznego?

Powinno być "bronimy polskiej cyberprzestrzeni"


 No.39402

>Powinno być "bronimy polskiej cyberprzestrzeni"

Mylisz się. Ta forma jest też poprawna.

Dwója z języka polskiego! Siadaj!


 No.39420

Sprawdź rekcję tego czasownika w słowniku a zobaczysz, jaka forma jest poprawna.


 No.39421

>>39420

Sprawdź dopuszczalne wyjątki w odmianie. Ciao!




 No.39322[Reply]

File: 1594265345672.jpg (78.55 KB, 750x430, 75:43, PilnujmyPolski.jpg)

W dzisiejszym wydaniu programu „Pilnujmy Polski” na antenie Telewizji Republika redaktor Ryszard Gromadzki wyjątkowo rozmawiał nie z marszałkiem seniorem Antonim Macierewiczem, ale z członkami Stowarzyszenia „Pilnujmy Polski”: Marianem Kowalskim i Piotrem Dziadulem. – Stawka jest o wiele wyższa niż to, który z dwóch kandydatów będzie prezydentem Polski. Wiemy bowiem doskonale, że albo Polska będzie państwem liczącym się w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi Donalda Trumpa, albo tylko jednym z państw Unii Europejskiej, i to takich o statusie półkolonialnym - stwierdził Marian Kowalski.

Redaktor Gromadzki zapytał Piotra Dziadula, znanego z działalności w ruchu narodowym, o ocenę decyzji Krzysztofa Bosaka, który po I turze wyborów oświadczył, że nie udziela żadnej konkretnej rekomendacji i nie poprze żadnego z kandydatów w II turze.

- Czy nie sądzi Pan, że jest pewien dysonans w stawianiu znaku równości między Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim przy wszystkich różnicach dzielących obu polityków?

- dopytywał prowadzący.

– Ze strony liderów Konfederacji jest to na pewno bardzo duże nadużycie. Stawianie znaku równości między kandydatem Trzaskowskim a prezydentem Andrzejem Dudą jest niegodziwe. Ten, kto nie dostrzega na tym poziomie różnic w polityce, traktuje tę politykę w sposób bardzo egoistyczny i cyniczny

- ocenił Piotr Dziadul.

– Trzeba jasno powiedzieć, że Konfederacja gra na swój doraźny interes polityczny, kalkuluje wobec bieżącej strategii i taktyki politycznej. Jest to bardzo niebezpieczna gra, która otwiera drzwi do szeregu niebezpiecznych zjawisk w polskiej polityce. Nie rozumiem takiej postawy

- podkreślił.

– Mamy do czynienia ze zderzeniem dwóch cywilizacji - bo już nawet nie chodzi o dwie partie polityczne, ale właśnie o dwie cywilizacje. Wiemy, że są rozmaite niedoskonałości obozu rządzącego, niemniej nie można mówić, że to władza, która nie dba o interesy zwykłych Polaków czy nie troszczy się o państwo polskie na różnych płaszczyznach. ZreszPost too long. Click here to view the full text.

1 post omitted. Click reply to view.

 No.39347

Widuję wielu zwolenników Konfederacji, której flagowym hasłem jest 447, gdzie więc to hasło się podziało, skoro przywódcy Konfy nie chcą głosować na PAD, bo chcą osłabić PIS i przejąć ich elektorat, dlatego zagłosują na RT, a przecież on chce siadać z organizacjami i rozmawiać o tych restytucjach. Dlaczego nikt nie zadaje tego pytania w wywiadach z ich przedstawicielami. Co na to poseł Mentzcen, Dziambor, Sośnierz?

Gdzie się podziała ich ideowość przy głosowaniu na RT, który jest najgorętszym zwolennikiem zjednoczonej Europy, a nie Europy ojczyzn, parad i krzewienia ideologi LGTB, zielonego ładu itd itd.

Trzeba zadawać te pytania, uświadomić młodym, bardzo wartościowym ludziom, głosującym na Konfederację, że jej przywódcy wydają się być nazwyklejszymi koniunkturalistami.


 No.39348

Z przywódcami Konfederacji jest taki problem, że zajeżdżają na śmierć i kompromitują wartości prawicowe w społeczeństwie, wmawiając jakieś szkodliwe, utopijne idee wolnościowo-liberalne. Przypuszczam, że sami w to nie wierzą, ich jedynym zadaniem od dekad jest uszczknąć parę punktów takim partiom jak PIS.

Radykalne poglądy, charakterystyczne wśród najmłodszych były od zawsze "zagospodarowywane" przez JKM. Te szczwane lisy nabierają dziś kolejne pokolenie młodych. Tym razem chwycili antyszczepionkowców, antyaborcjonistów, radykalne ruchy narodowościowe, libertarianów, "idee darwinistyczne" itd

Wszystkie razem te wzniosłe idee nigdy, w żadnym społeczeństwie nie znajdują większego poparcia jak właśnie te 5 do 7 %. Ale to wystarczy, żeby u władzy nie znalazła się rozsądna partia centroprawicowa, która utrzymuje aborcję na cywilizowanym poziomie, dba o interes narodowy, nie będąc jednocześnie zbyt nachylona w kierunku jakichś "izmów", chroni słabych, starych, schorowanych, mądrze wspiera przedsiębiorców, rozwija gospodarkę i technologie poprzez duże, rządowe programy.

Ten wspomniany "szkodliwy" acz rozsądny socjal, od 5 lat wspaniale napędzał gospodarkę. Rzucenie na rynek sporych środków najlepiej podnosi rozwój wielu branż, od najdrobniejszych usług po budownictwo, transport, motoryzację itd. Wszystkie duże gospodarki tak robią. Merkelowa teraz chce tak zadziałać w całej Europie. Chciałbym wierzyć, że spodobał jej się pomysł na Polskę naszego rządu.

Ale czy te dzieciaki to zrozumieją? Nigdy. One nie czytają, nie zgłębiają, nic nie wiedzą. Wierzą swojemu guru, że działa jakiś wolny rynek, że niepłacenie podatków stworzy tajemniczych kapitalistów milionerów. Nie wiedzą, że przyczyną zastoju, biedy i wielu plajt w latach rządów PO PSL był właśnie brak popytu, zastój i pauperyzacja społeczeństwa. To co zrobił Mrawiecki było w swojej prostocie genialne. A tak w ogóle, to już dawno nie ma żadnego wolnego rynku i czystego kapitalizmu. Jest globalizacja, ogromne koncerny i grupy kapitałowe, giełdowe gry i triki itp. Państwo, szcególnie takie jak Polska musi wspierać i kierunkować gospodarkę, inaczej jedynymi pracowmikami bedą robotnicy w niemieckich montowniach, inżynierowie, u nas wykształceni i zatrudnieni w zagranicznych firmach, kasjerki w Biedronkach, a reszta na zasiłkach.


 No.39367

> partia centroprawicowa, która utrzymuje aborcję na cywilizowanym poziomie

Perfidny, nieludzki oksymoron.

> rozsądny socjal, od 5 lat wspaniale napędzał gospodarkę

Najbiedniejszym rodzinom pomógł i gospodarce zbyt mocno nie zaszkodził bo nie było kryzysu, ale zdeformował rynek pracy: ludziom bez kwalifikacji przestało się chcieć iść do fabryki i zamiast nich przyjechali Ukraińcy.

> Wierzą swojemu guru, że działa jakiś wolny rynek

Wyborcy PiS wierzą swojemu guru i łudzą się, że wolny rynek nie istnieje.

> Państwo, szcególnie takie jak Polska musi wspierać i kierunkować gospodarkę

> To co zrobił Mrawiecki było w swojej prostocie genialne

Gdzie jest milion samochodów elektrycznych? Gdzie innowacje polskich firm? Jesteśmy tak samo montownią jak byliśmy, nie zmieniło się nic ani o jotę.

Za to wzrosły znacząco koszty zatrudnienia polskiego pracownika przez polską firmę. Oraz wprowadzono przywileje i ułatwienia w zatrudnianiu Ukraińców, którzy zresztą też zaczynają pobierać polski socjal - nie dziwię im się.

> inżynierowie, u nas wykształceni i zatrudnieni w zagranicznych firmach

Wypisz-wymaluj polscy informatycy pracujący w Google i Microsoft, którymi to zagranicznymi korporacjami tak się podnieca obóz rządzący.


 No.39388

> partia centroprawicowa, która utrzymuje aborcję na cywilizowanym poziomie

Niezły odlot. PiS pozwala na "cywilizowane" zabicie dziecka jeszcze nie urodzonego dlatego, że ma zespół Downa. Byle nie za często i bez rozgłosu :)


 No.39419

> PiS pozwala na "cywilizowane" zabicie dziecka jeszcze nie urodzonego dlatego, że ma zespół Downa. Byle nie za często i bez rozgłosu :)

Ty obrzydliwy agencie ryjący pod czystością i siłą polskiego narodu i białej rasy!

Ty lewacki kłamco i manipulancie, jebana śnieżynko promująca zespół downa, zamiast zdrowia Narodu!




 No.39416[Reply]

File: 1594304208515.jpg (7.62 KB, 259x194, 259:194, wsi.jpg)

Ze zdwojoną siłą w końcówce kampanii prezydenckiej powróciła sprawa przekazania przez Rafała Trzaskowskiego z budżetu Warszawy blisko 2 mln zł organizacji Jolanty Lange. O sprawie pisały szeroko polskie, włoskie i amerykańskie media. Ta aktywistka na rzecz LGBT, aborcji i feminizmu była podejrzewana o udział w otruciu Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.

Kandydat na urząd prezydenta RP nie odciął się od Jolanty Lange. Mało tego, występował obok niej na rozmaitych imprezach. Widocznie nie tylko nie przeszkadza mu jej ubecka proweniencja, ale utożsamia się także z wartościami prezentowanymi przez byłą agentkę komunistycznych służb.

Czy znajoma Trzaskowskiego brała udział w otruciu księdza?

Wszystko wskazuje na to, że Lange, która w 2006 r. zmieniła nazwisko z Gontarczyk (po mężu Andrzeju) na rodowe po rodzinie ojca, przez lata mogła liczyć na parasol ochronny ze strony bliskich jej polityków Platformy Obywatelskiej. Teraz znów nadchodzą dla niej trudne czasy, będzie musiała bowiem rozliczyć się z działalności agenturalnej prowadzonej za granicą, której celem było rozpracowywanie środowisk patriotycznych i Kościoła katolickiego.

Chodzi konkretnie o śledztwo w sprawie otrucia ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela Ruchu Światło-Życie. Postępowanie zostało umorzone w 2006 r. przez prokurator Ewę Koj, jednak na wniosek posła Prawa i Sprawiedliwości Tomasza Rzymkowskiego do prokuratora generalnego śledztwo jest wznowione. Prokuratura będzie badać sprawę małżeństwa komunistycznych agentów Andrzeja i Jolanty Gontarczyków, którzy działając pod pseudonimami Yon i Panna, mogli przyczynić się do otrucia ks. Blachnickiego. Małżeństwo było ostatnimi osobami, z jakimi kontaktowała się ofiara tuż przed śmiercią. Oficerami prowadzącymi Gontarczyków byli Waldemar Mendzelewski, Robert Grochala, nadzorowali Henryk Bosak, Henryk Wróblewicz i Aleksander Makowski.

Śledczy podejrzewają, że małżeństwo mogło wystawić Blachnickiego, a tym samym brać bezpośredni udział w jego zabójstwie. Ksiądz Blachnicki najprawdopodobniej został otruty. Świadczą o tym objawy podczas zgonu, typowe dla działania związków chemicznych. Oficjalnie stwierdzono zator płucny, ale mogły być także inne przyPost too long. Click here to view the full text.



 No.39411[Reply]

File: 1594303689261.jpg (73.51 KB, 750x430, 75:43, pandemia.jpg)

Polacy są gotowi na drugi atak koronawirusa. Rezygnujemy z podróży i biletów na wydarzenia kulturalne, ponad 40 proc. z nas oszczędza na czarną godzinę – wynika z najnowszej analizy.

Z badań ARC Rynek i Opinia, które opublikowała dziś „Rzeczpospolita” wynika, że 76 proc. Polaków obawia się nawrotu ataku koronawirusa, a ponad połowa z nich (55 proc.) przyznaje, że te obawy mają wpływ na ich codzienne decyzje.

Jak zatem Polacy przygotowują się na drugą falę pandemii koronawirusa? Okazuje się, że najbardziej widoczną zmianą jest nieplanowanie podróży zagranicznych (tak twierdzi 56 proc. respondentów), oszczędzanie pieniędzy na gorsze czasy (42 proc.) i rezygnacja z zakupu biletów na wydarzenia kulturalne (36 proc.).

Poza tym, że ograniczamy wydatki, podejmujemy również aktywne działania, które mają nam pomóc w przypadku nawrotu pandemii.

„Jak pokazują badania, aż 29 proc. z nas przyznaje, że szuka alternatywnego sposobu zarobienia pieniędzy w internecie (zaletą takiej pracy miałby być brak konieczności wychodzenia z domu). W tej grupie dominują osoby młode (18–24 lata), które stanowią ponad 40 proc. Jak podaje ARC, 14 proc. z nas, aby uniezależnić się od przynajmniej części zakupów, zdecydowało się uprawiać własne warzywa i owoce. Niektórzy na tyle obawiają się drugiej fali pandemii, że myślą nawet o zakupie działki, na którą można by się przenieść w przypadku kolejnego lockdownu (tak twierdzi 4 proc. Respondentów)”.

- czytamy.

 No.39415

Gdyby pis z terrorystami nie wspolpracowal to by pandemii w Polsce nie bylo ale co tam ludzkie zycie lepiej napchac se kieszenie.

#StopCovid19 #StopGovTerrorism


 No.39467

>Gdyby pis z terrorystami nie wspolpracowal to by pandemii w Polsce

nie ma żadnej pandemii




 No.39413[Reply]

File: 1594303855326.jpg (17.29 KB, 300x300, 1:1, tygrysek.jpg)

Jakie życie jest dowcipne, złośliwe i w wielu przypadkach przewidywalne, przekonał się ostatnio Władysław Kosiniak-Kamysz, kandydat PSL-Kukiz na prezydenta RP. Start Kosiniak-Kamysz miał brawurowy i dokładnie na starcie przylgnął do niego pseudonim „Tygrysek”.

Pierwszy raz o „Tygrysku” Polacy dowiedzieli się dzięki niedoszłej Pierwszej Damie, która już się widziała w Pałacu, ale jej marzenia stały się przekleństwem męża. O tym, że lider PSL przegrał wybory, i to z kretesem, wiemy od niedzieli, jednak to tylko jedna z wielu porażek. W poniedziałek odezwał się koalicjant Paweł Kukiz i oświadczył, że on na PSL też by nie głosował, po czym dodał, że jak tak dalej pójdzie, to koalicja się rozpadnie. Władek, bo tak Kukiz zwracał się do Kosiniaka-Kamysza, stracił cały swój urok. Tak działają w polityce porażki, przegranych rozlicza się natychmiast i nie pomogą żadne czary-mary, tłumaczenia, że polaryzacja, że media niesprawiedliwe, że „wojna polsko-polska”. Gdyby to jeszcze była mała porażka, to jakoś by się rozeszła po kościach, ale inaczej niż sromotną porażką wyniku Kosiniaka-Kamysza na poziomie 2,6 proc. nazwać się nie da. W takim przypadku całe otoczenie zaczyna się nerwowo rozglądać i błyskawicznie ucieka na drugą stronę. Doszło do tego, że w pierwszym komentarzu małżonka „Tygryska” oświadczyła: „Do tej pory nie widziałam się jeszcze z mężem, jeszcze go nie przytuliłam”. Jest to chyba najbardziej bolesny obraz i wskaźnik porażki. Mógł Kosiniak-Kamysz przegrać tylko wybory, na co zresztą był skazany, ale przegrał życie i „Tygryskiem” zostanie do końca. Przy każdych kolejnych wyborach będzie to wypominane, jak Ryszardowi Petru Madera. Tak się kończą reżyserowane wygłupy polityków i niecierpliwych żon.



 No.39409[Reply]

File: 1594303555946.jpg (94.63 KB, 750x430, 75:43, Temida.jpg)

Oświęcimski sąd rejonowy uznał dziś, że kierowca fiata seicento jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku w 2017 r. w Oświęcimiu, w którym poszkodowana została m.in. Beata Szydło. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy.

Kierowca seicento musi zapłacić po 1 tys. zł. nawiązki poszkodowanym w wypadku – byłej premier Beacie Szydło oraz funkcjonariuszowi BOR.

Wyrok, który zapadł w obecności kierowcy seicento Sebastiana Kościelnika [zezwolił na podanie nazwiska], jest nieprawomocny.

Sędzia Agnieszka Pawłowska wskazała w uzasadnieniu, że Kościelnik nie zachował wystarczającej ostrożności na drodze. Przepuścił pierwszy samochód rządowy i rozpoczął manewr skrętuSędzia zaznaczyła, że także kierowca BOR złamał przepisy. Zdaniem sądu trzy rządowe auta nie stanowiły kolumny uprzywilejowanej, gdyż używały tylko sygnalizacji świetlnej. Nie było sygnalizacji dźwiękowej. Kierowca samochodu, w którym jechała była premier, został obarczony winą za wyprzedzanie na podwójnej ciągłej linii. Sąd postanowił poinformować o tym prokuraturę.

Prokurator okręgowy z Krakowa Rafał Babiński powiedział, że śledczy zapoznają się z uzasadnieniem wyroku na piśmie.

- W ustnym uzasadnieniu nie znalazłem odpowiedzi na kluczowe pytania postawione przez prokuraturę. Przede wszystkim sąd użył formuły, że rządowy samochód wyprzedał, a nie mijał fiata. To zmienia spojrzenie na rolę poszczególnych osób

– powiedział.



Delete Post [ ]
[]
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25]
| Catalog
[ Home / Boards / Banlist / Search / Login / Tor mirror / Overboard / Create / Wiki (BETA) ]
Top threads